netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

mój mąż mnie lekceważy

12 odpowiedzi10 772 wyświetleniazałożony przez ania8211, 04.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój mąż mnie lekceważy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: mój mąż mnie lekceważy

Witam, mam na imię Ania, jestem tu nowa i wsumie chyba jestem na skraju wytrzymałości skoro szukam tu pomocy. A mianowicie jestem 9 miesięcy po ślubie obecnie w piątym miesiacu ciąży i teoretycznie powinnam być szczęśliwa, ale niestety tak nie jest. Od jakiegoś czasu mój mąż sie odsunął odemnie, musze prosić się o odrobinę czułości nawet złapanie mnie za rękę jest dla niego problemem, nie wspomne już o jakimś pocałunku czy romantyczym wieczorze. Nie wiem może brzydzi się mnie, może przeraż go mój brzuszek, nie wiem już co myśleć. W sumie to nawet zauważyłam że przestał sie wieczorem myć aby przypadkiem nie doszło między nami do jakiego kolwiek zbliżenia, choć zawsze był czyściochem. W weekend nawet w mojej obecności pytał się swej mamay czy może podobać się jeszce jakiejś kobiecie, że chciałby być jeszce dla jakiejś kobiety atrakcyjny. Staram się mu często powtarzać że jest moim ideałem, nie raz mówię mu w czym dobrze wygląda i to jak bardzo go kocham, a on najwidoczniej zaczyna sukać kogoś przy kim będzie mógł się dowartościować Może przesadzam, ale to ja czuje sie zaniedbana, siedze ciągle w domu i ograniczona jestem tylko do gotowania, a on zamiast powiedziec mi ze pięknie wyglądam to tylko pyta co kupić abym mogła przygotować następnego dnia obiad, potem jakiś serial i do spania, każdy zawinięty w swoją posciel (bo nawet teraz śpimy pod osobnymi kołdrami, tak chciał mój mąż) bez odrobiny jakiej kolwiek czułości. Jestem załamana, mam wrazenie żże On albo kogoś ma albo lada chwila sobie znajdzie, tym bardziej że jest przystojny i inteligentny, nie wiem co robić pomóżcie

2

Odp: mój mąż mnie lekceważy

No dobrze, a rozmawiałaś z nim o tym? Powiedziałaś mu wszystko to, co tu napisałaś??

3

Odp: mój mąż mnie lekceważy

napisałaś tylko o swoich domysłach.
Nie rozmawiałaś o tym ze swoim mężem, prawda?

Będę, jak Wujek dobra rada. Bo mi to pomogło, czy to weźmiesz, zależy tylko od ciebie.

Zapytaj go. Jaką jedną rzecz mogę zmienić żeby być lepszą żoną.(ważne tylko jedną)
Niech się dobrze zastanowi.
Gdy już powie co to ma być rób to. Codziennie to rób
po tygodniu zapytaj o kolejną jedną rzecz do zmiany.
Gwarantuje ze w końcu on też zapyta cie oto samo, i też będzie coś robił dla ciebie.

4

Odp: mój mąż mnie lekceważy

no nie wiem czy to dobry pomysl faceci potrafia brac ale gorzej z dawaniem przyzwyczailabys go do ulug a potem co...nie wiemon moze sie ciebie boi dotykac?? labo sadzi ze  jak zrobil co trzeba to juz sie starac nie musi?? to nie arabia..ludzie co sie z tymi facetami dzijee to ja nie wiem;/

5

Odp: mój mąż mnie lekceważy

ślub i dziecko niszczą związek i uczucie między dwojgiem ludzi

6

Odp: mój mąż mnie lekceważy
maliszka napisał/a:

no nie wiem czy to dobry pomysl faceci potrafia brac ale gorzej z dawaniem przyzwyczailabys go do ulug a potem co...nie wiemon moze sie ciebie boi dotykac?? labo sadzi ze  jak zrobil co trzeba to juz sie starac nie musi?? to nie arabia..ludzie co sie z tymi facetami dzijee to ja nie wiem;/

Tu niestety zgadzam się z maliszką, w partnerskim związku oboje partnerów daje coś z siebie jednocześnie oczekując czegoś od drugiej strony.  W Twojej sytuacji to partner powinien się bardziej wykazywać,  w końcu jesteś przyszła mamą i jeżeli nawet Twój partner chwilowo stracił ochotę na seks to powinien Cię emocjonalnie wspierać właśnie w tym momencie. Faceci czasami taj mają, że kobietę w ciąży traktują aseksualnie ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia braku czułości zwłaszcza w tym trudnym dla Ciebie okresie jakim jest ciążą. Nosisz jego dziecko i to nie Ty masz mu prawić komplementy tylko on Tobie, nie odwracaj tej prostej reguły to nie nam należy mówić jacy jesteśmy wspaniali. Co do wypowiedzi morfeusza to jestem zaskoczony, że facet w Twoim wieku doradza Kobiecie w ciąży aby oprócz oczywistych problemów i braku wsparcia od osoby od której powinna je dostać bezinteresownie, powinna jeszcze się dopasowywać, sorry ale w ciąży to się koło kobiety lata i skaka i trze soczki marchewkowe. Ustalanie "zasad" związku można sobie zostawić na potem. Ania nie przejmuj się za bardzo ciąża nie jest dobrym okresem na stres, postaraj się pogadać ze swoim facetem ale na spokojnie, nie rób mu wyrzutów ale daj do zrozumienia, że oczekujesz więcej czułości. Powodzenia smile

7 Ostatnio edytowany przez Muszka28 (2011-10-04 19:38:05)

Odp: mój mąż mnie lekceważy

Drogi Dr. Menel to nie prawda że ślub niszczy wszystko to ludzie zapominają o tym że po ślubie nie stajemy się czyjąś  własnością a jedynie partnerem którego trzeba wspierać i często o tym zapominamy dlatego przestajemy się starać i sami się nie staramy jak przed ślubem to niszczy związek a nie fakt że go zawarliśmy.Jeśli chodzi o dziecko to ono samo w sobie też nie jest niczemu winne tylko niektórzy faceci nie potrafią pogodzić się z tym że dla kobiety może być coś ważniejsze niż samo posiadanie owego partnera. To od ludzi zależy wyłącznie jak nasza relacja będzie wyglądała z drugim człowiekiem.   
Aniu nie potrafię powiedzieć co może być przyczyną takiego zachowania twojego męża ale przede wszystkim doradzam rozmowę bo być może twój facet nie potrafi pogodzić ze zmianą wyglądu kobiecego ciała w ciąży tak czasem bywa.Porozmawiaj że bycie w ciąży wcale nie wyklucza pożycia a wręcz przeciwnie nie musicie się o nic bać  bo ciąża już wam nie grozi
A najpierw zastanów się nad tym czy wasza ciąża była zaplanowana może w obawie przed nowymi obowiązkami facet szuka pocieszenia i dowartościowania ale przede wszystkim PODSTAWA ROZMOWA!!!!

8

Odp: mój mąż mnie lekceważy

Jestem tu nowa a piszę bo mam taki sam problem. W odróżnieniu od autorki, ja i mój facet nie jesteśmy małżeństwem. Wiec małzeństwo uczucia nie zabiło. Ale faktem jest, że mój facet uważa się za najważaniejszego. Ma w dupie mój stan. O ciażę się albo wcale nie pyta, albo pyta jak ja go do tego zmusze. Mam depresję. To utrudnia sprawy ale naprawde staram się hamować swoje humory. On natomiast nie ma  z tym oporów. NIe odzywa się, wychodzi z domu, nie wraca na noc, albo szlaja się z kumplami cholera wie gdzie. Ma głęboko to jak ja sie wtedy czuję.  Potrafi nieodbierac telefonu całymi dniami. Boje się, ze będe musiała sama jechać do porodu. Mam już tego dosyć. Gdybym miała gdzie, uciekłabym. Ale niestety.

9

Odp: mój mąż mnie lekceważy

Przykre jest to co opisujesz. Ale tak jak inni myślę, że powinnaś porozmawiać ze swoim mężem i powiedzieć mu o swoich obawach i oczekiwaniach. Zapytaj wprost czemu tak jest, że ostatnio rzadziej okazujecie sobie czułość a sytuacje intymnych prawie nie ma. Może jest to spowodowane jego lękiem, że np. podczas stosunku coś stanie się dziecku (faceci często tak mają). Okazuj mu zainteresowanie, bo być może on czuje się odrzucony i myśli, że teraz dziecko jest dla ciebie najważniejsze. Nie zmienia to jednak faktu, że on też powinien zmienić swoje postępowanie względem ciebie. Nie zamartwiaj się więc, ale postaw na szczerą rozmowę i poczekaj na jej efekty.

10

Odp: mój mąż mnie lekceważy

On nie interesuje się dzieckiem, anim tym jak się czuję. Chyba że mu to w czymś przeszkadza (np kiedy w nocy zdarzy mi się zwymiotować). Poza tym, ilekroć staram sie o tym porozmawiać skarbuś stwierdza że nie wie o co mi chodzi, ze on taki już jest (a nie był) i przykro mu, że nie mogę go takiego tolerować. Pięć minut później to ja wychodzę na potwora, a on jest ideałem. I tyle z naszej rozmowy.

11

Odp: mój mąż mnie lekceważy
junia napisał/a:

Jestem tu nowa a piszę bo mam taki sam problem. W odróżnieniu od autorki, ja i mój facet nie jesteśmy małżeństwem. Wiec małzeństwo uczucia nie zabiło. Ale faktem jest, że mój facet uważa się za najważaniejszego. Ma w dupie mój stan. O ciażę się albo wcale nie pyta, albo pyta jak ja go do tego zmusze. Mam depresję. To utrudnia sprawy ale naprawde staram się hamować swoje humory. On natomiast nie ma  z tym oporów. NIe odzywa się, wychodzi z domu, nie wraca na noc, albo szlaja się z kumplami cholera wie gdzie. Ma głęboko to jak ja sie wtedy czuję.  Potrafi nieodbierac telefonu całymi dniami. Boje się, ze będe musiała sama jechać do porodu. Mam już tego dosyć. Gdybym miała gdzie, uciekłabym. Ale niestety.

Kochana współczuję Ci. Moja sytuacja była bardzo podobna. Wielotetni związek, zamieszkanie razem, planowana ciąża. Po dwóch miesiącach sielanki, okazało się że tatusiowi odwidziało się dziecko. Znikał na noc, umawiał się z innymi (i to takimi co lubią "ten sport"), skończyło się na tym, że kazał mi na czas swojego urlopu wynieść się do rodziców! Owszem, wyprowadziłam się. Już na zawsze. Dramat polegał na tym, że miałam lat 19, on 26. Była to moja młodzieńcza miłość, która w poważny związek przerodziła się dwa lata wcześniej. Gdy skończyłam 18 lat oświadczył się, zamieszkaliśmy razem, zdecydowaliśmy się na dziecko. Potem ta świnia potrafiła opowiadać naszym wspólnym znajomym, że wrobiłam go w ciąże.

Co mogę Ci doradzić? Na Twoim miejscu zasadziłabym mocnego kopa w cztery litery tatusia. Z tegoco napisałaś wynika, że kochaniutki zachowuje się jak rozpieszony chłopczyk, a nie mężczyzna. Albo się ogarnie i to szybko, albo nie widzę sensu by ciągnąć tą męczarnie.

12

Odp: mój mąż mnie lekceważy

Lanjelin, masz rację. Od momentu, kiedy powiedział mi, że nie chce ze mną byc już od pół roku (ale nie ma wyjścia bo jestem w ciąży) dla mnie to juz koniec. Niby szybko to odkręcił, ale przez 2 tygodnie wypłakałam chyba cały zapas łez. Tego dnia pojechałam do rodziców, powiedzieć im o mojej ciąży. Mimo, ze teraz normalnie ze mną rozmawiają, to wtedy usłyszałam że na wsparcie liczyc nie mogę, więc nie liczę, chociaż mam nadzieję, że w końcu pozwolą mi do siebie wrócić. Moją największą tragedią jest to, że niewiedząc, ze jestem juz w ciąży rzuciłam pracę (mobbing, pracap po 12 godzin dziennie plus soboty za 1000zł miesięcznie). Gdybym wiedziała, że za 9 miesięcy zostanę mamą, zostałabym tam, poszła na zwonienie i przynajmniej miała ten 1000zł. Póki co jestem zdana na łaskę i niełaskę pana tatusia. Jedyną pociechą dla mnie jest to, że po jednej poronionej ciąży, ta rozwija się książkowo. A widok brykajacego w brzuchu malucha jest bezcenny.
Tak czy inaczej, jezeli tylko zawodowo stanę na nogi, ucieknę z tej chorej sytuacji i zacznę lepsze, niezależne życie, choćby nie wiem jak cieżkie mialo być.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój mąż mnie lekceważy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026