netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

7 odpowiedzi4 087 wyświetleńzałożony przez manamana, 19.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

Witam, od dłuższego czasu spędza mi sen z powiek przypadek mojej siostry. Problemem, jak w tytule, jest jej notoryczne kłamstwo. I żeby to się wszsytko kupy trzymało, to może  sama potrafiłąbym jej pomóc. A tak jestem bezradna:(
Ale od początku - siostra, w wieku 19 lat przyjechala do waw studiowac- pierwszy rok na 5, drugi-zawalony-zdarza sie- faceci duze miasto,etc.-suma sumarum wyrzucono ją z uczelni,Wrocila do rodzinnego miasta- zamysł ze tam zrobi studium jezykowe, a do waw bedzie na studia zaoczne w we dojezdzac. I tu zaczyna sie cala szopka- przez rok sciemniala rodzicom ze chodzi do tego studium-a tak naprawde ten czas siedziala w szatni tejze uczelni (osobiscie juz wolalabym ten czas przeznaczyc na nauke,skoro i tak tam siedze:). Jak sie rodzice dowiedzieli, afera niesamowita -no trudno sie dziwic. Siostra w zwiazku z tym uciekla do waw, dodałam 2 do 2 i ja znalazlam. Wobec mnie tez nie byla szczera-jakis tam kit sprzedala. Stwierdzila ze chce w waw popracowac, bo z mama nie wytrzymuje (cóz, rodzicielka faktycznie apodyktyczna i mysle ze caly problem tu wlasnie ma źrodlo,ale wszsytko co robi wynika z milosci do nas i wiem ze jakby przyszlo co do czego toby bez mrugniecia okiem zycie za kazda z nas oddala).Ojciec stwierdzil ze pomysl dobry, moze w koncu jak pozna zycie i smak zarobionego pieniadza to doceni wartosc edukacji. Zaczela lapac dorywcze prace,zawsze opowiadajac jak to wspaniale, jak ja chwala, a de facto po miesiacu wylatywala. Jak sie wydawalo zawsze miala bajeczke jak niefortunnie zlozyl sie bieg wydarzen. Przez 2 lata (caly czas zastanawiam sie jak to mozliwe ze udawalo jej sie tak dlugo???) zwodzila rodzicow w kwestii indeksu. Bala sie reakcji-ok. Ale oklamywala tez mnie, gdzie zawsze bylam dla niej wsparciem, a przypominala sobie o  mnie tylko jak jakies ciuchy chciala pozyczyc.Jak pomagalam jejj z praca podsylajac jakies znalezione oferty slicznie dziekowala a nastepnie w ogole tam nie dzwonila,choc opowiadala jak to ze 100 CV wyslala. Efekt- ma 25 lat , skonczony 1 rok studiow, kilka prac miesiecznych w CV i zero perspektyw na przyszlosc:(  .Wynajmuje z przyjaciolkami 3os mieszkanie od ponad roku, od rodzicow od czasu wydania sie prawdy z indeksem nie dostaje cash,nie ma zadnej pracy...powiedzcie mi z czego ona zyje???????
Boje sie oczywistych odpowiedzi, boje sie ze kiedys pojawi sie z jakimś pieprzonym HIV, albo z dwoma osiłkami którzy bedą chcieli ojcu nogi połamać jesli np nie odda zrobionego przez siostre dlugu.
Jak tata po kolejnych wysokich rachunkch za kom wygarnal jej,to co najbardziej mnie uderzylo, to że ona miala to TOTALNIE w dupie.Absolutny mutyzm. A on mial tam prawie stan przedzawalowy:/ W skonfiskowanej kom były smsy, ktore swiadczyly o tym ze oklamywala nie tylko nas ,ale (co mocnoo zdziwilo)rowniez swoje kolezanki, przyjaciolki i ówczesnego chlopaka:(

Co z nia zrobić? NIe potrafie jej przekreslić, ale juz tyle razy byłam okłamana ze jestem jz zrezygnowana. Przekonalam i ja i rodizcow do wizyt u psychologa, chetnie sie zgłosiła płaczac ze sobie z zyciem nie radzi, po 8 spotkaniach powiedziala ze to bez sensu, a Pani psycholog ze nie widzi problemu. Jasne jest ze jej tez nasciemniala, ale po to sie tym ludziom placi, by umieli wylapac takie zachowania.
Na  hwile obecna doszlo do tego ze rodzice powiedzieli jej ze nie chca jej znac, od 2 tyg milczy i tylko widze jak pojawiaja sie wesole wpisy na facebooku z kolejnych domówek.

Sluchajcie, co zrobić????????? to siostra- tu nie jest łatwo po prostu dac sobie spokój, co pewnie czesc osob bedzie sugerowac.

Ps sorry za literowki

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-19 23:32:27)

Odp: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

Twoja siostra ma 25 lat.
Nie jest ubezwłasnowolniona.
Nie chce żadnej pomocy z Twojej strony.
Żadne rozmowy ani sugestie nie robią wrażenia.

Nie napiszę, byś dała sobie spokój, ale... oczekujesz cudu?


Nie przekreślaj jej, ale pozwól jej żyć swoim życiem. To JEJ życie.

3 Ostatnio edytowany przez Barbara122 (2011-09-21 17:52:54)

Odp: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

Latwo sie mowi "daj jej zyc swoim zyciem" kiedy twoje i rodzicow bedzie skopane, bo tak dlugo jak dlugo nie bedziecie przekonani ,ze jest bezpieczna ,nie bedzie spokoju.Znam to i wiele osob to przerabia.Choc wiekszosc mowi jak poprzedniczka ,daj jej zyc swoim zyciem. Ja wiem ,ze tak sie nie da do konca.Nauczono nas zeby pomagac gdy inni sa w potrzebie albo nam sie tak wydaje i chyba tak powinno byc.Sama nie wiem jak w takich sytuacjach nalezy sie zachowac, ale zycie mnie nauczylo,ze nie warto zbyt mocno sie przejmowac.Ja tez wiele razy innym pomagalam ,a na koncu ja zostawalam tzw."glupia" Powiedz jej tylko,ze zawsze moze na Ciebie liczyc. Ale to ona musi sie zwrocic do ciebie o pomoc.Inaczej na ciebie przerzuci wszyskie nieszczescia swojego zycia

4

Odp: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?
Barbara122 napisał/a:

Latwo sie mowi "daj jej zyc swoim zyciem" kiedy twoje i rodzicow bedzie skopane, bo tak dlugo jak dlugo nie bedziecie przekonani ,ze jest bezpieczna ,nie bedzie spokoju.Znam to i wiele osob to przerabia.Choc wiekszosc mowi jak poprzedniczka ,daj jej zyc swoim zyciem, ja wiem ze tak sie nie da do konca.Nauczono nas zeby pomagac gdy inni sa w potrzebie albo nam sie tak wydaje i chyba tak powinno byc.Sama nie wiem jak w takich sytuacjach nalezy sie zachowac, ale zycie mnie nauczylo,ze nie warto zbyt mocno sie przejmowac.Ja tez wiele razy innym pomagalam ,a na koncu ja zostawalam tzw."glupia" Powiedz jej tylko,ze zawsze moze na Ciebie liczyc. Ale to ona musi sie zwrocic do ciebie o pomoc.Inaczej na ciebie przerzuci wszyskie nieszczescia swojego zycia

Czyli, w konkluzji, doszłaś do tego samego wniosku co i ja.

5

Odp: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

Dziękuję za odpowiedzi i za swiadomosc ze ktos mysli tak jak ja:)
Rozsadek nakazuje nie wtracac sie w jej zycie, ale to nie jest latwe.Choc narazie sie twardo trzymam. Najbardziej boli ze ja sie tak przejmuje, a ona zdaje się w ogole nie miec problemu z tym ze kontakt z rodizna sie urwal...:( Nie potrafie tego zakwalifikowac- czy to zdrowy odruch odciecia pępowiny od mamy? (ja mam to za sobą, ale nie robilam takich numerów) czy tez problem jest powazniejszy i cos jej dolega? (mitomania? nie chce zgadywac, bo sie nie znam)
Czy mozna z czyms takim zglosic sie do psychologa- w sensie po jednorazową poradę?Opisac przypadek siostry (wiem ze opis bedzie subiektywny ale co zrobic) zeby doradzili najmądrzejsze postępowanie.
Pozdrawiam

6

Odp: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?
manamana napisał/a:

(...)
Czy mozna z czyms takim zglosic sie do psychologa- w sensie po jednorazową poradę?Opisac przypadek siostry (wiem ze opis bedzie subiektywny ale co zrobic) zeby doradzili najmądrzejsze postępowanie.
Pozdrawiam

Jeśli psycholog dowie się, w jakim wieku jest osoba, której problem dotyczy zajmie się problemem Twoim, tzn. nieradzeniem sobie z posiadaniem siostry odbiegającej od Twoich standardów. Myślę jednak, że pomysł z psychologiem jest dobry.

7

Odp: notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

wiesz co manamana? wykup sobie jakas wycieczke zagraniczna i wyjedz, odpocznij, zrelaksuj sie.

a nie pomyslalas, ze Twoja siostra wlasnie tak jak zyje teraz jest szczesliwa? tak chce zyc? to jest wlasnie to co chce?
nie mozna nikogo uszczesliwiac na sile!!!

martwisz sie brakiem kontaktu... a ile sie nie odzywa ta Twoja siostra? na facebooku fotki daje, wiec zyje. 'dnt worry be happy!'.
(ja ze swoja chyba rok nie rozmawialam, tylko na swoje fotki patrzymy smile).

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » notoryczny kłamca - siostra. Jak jej pomóc?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026