Niskie poczucie wartości w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Niskie poczucie wartości w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Niskie poczucie wartości w związku

Witam serdecznie,
szukając porady przez internet,natknęłam się na to Forum.
Jestem w nieformalnym związku ok. 8 lat. Nigdy nie czułam się przy partnerze bezpiecznie , nigdy nie odczuwałam ,że chce ze mną tworzyć rodzinę. ja mam syna 13 lat,którego wychowuję,on ma córkę z poprzedniego zwiazku- 15 l. z ktorą ma ustalone widzenia.
Mój partner bardzo szybko zamieszkał ze mną ( mieszkam w domu wraz z synem i rodzicami), na początku było ok. lecz przyszedł moment gdzie przestało mi to wystarczać, poniewaz mieszkał z nami lecz bardziej wygłądało mi to na świadczenie usług sexualnych. Płacił tylko za siebie, jak w hotelu. Zaczełam nalegać na legalzację związku ,to po prostu odszedł. Upokarzałam się przed nim aby wrócił.  Ztwierdził,że popełnił błąd i chce ze mna być. Nie zamieszkał razem z nami poniważ tego nie chcieliśmy. Stwierdził,że możemy zalegalizować zwiazek jak podpiszę intercyzę. U niego zawsze wszystko kręci się wokół kasy ,zawsze skladanie się na pół ( zarabia 4x wiecej niz ja)On musi mieć wszystko, ja mam się cieszyc z tego co mam. Wpędził mnie w depresję leczylam się. Bardzo zanizyło sie poczucie własnej wartosci u mnie.Nadal jestem z nim,poniewaz uwazam ,że nikt nie jest tylko dobry albo zły,lecz juz nie wytrzymuję jego podejścia do zwiazku. Chce zyć we wspólnocie cielesnej ze mną , jak to nazywa ,,normalnie,, lecz wszystkie relacje ze mną traktuje cos za coś. Sobie kupi kurtkę za 2 tys. a mi da 200 zł. i mam szaleć z radości. Tak naprawdę w zadnym ze swoich planów mnie nie ummieszcza, jestem na szarym końcu. Moim marzeniem było otworzyc wlasny biznes a on doskonale o tym wiedział,lecz kupując sklep mnie nie wziął opd uwage jako wspólnika lecz brata. Teraz się budujemy, dostałam działke od rodzicow, polowę przepisałam na niego,kupil ja za cenę polowy zakupu za 32 tys. Po odrolnieniu działka jest warta jakieś 180 tys. czyli jego część ok. 90 tys. On tego nie widzi ,tylko uważa ,że jestem współwłascicielem i mam sfinansowac polowę budowy. Obecnie jestem bez pracy,mam troche oszczedności o których on wie, bo nie mam zwyczaju ukrywać takich rzeczy. on wariuje , że nie ma pieniędzy na zobowiazania budowlane i utrzymuje ,że mam dać polowę. Nadmienię ,że dotychczas finansowaliśmy zakupy na budowę względnie pół na pół . Cały czas słyszę ,że jestem slizgaczem,że szukam jelenia. doszło do tego ,że zaczynam go nienawidzić. Mialam wyrzygane wszystko : wczasy na ktore zabierał mnie wraz z synem itp... W tym roku wczasy sfinansowalam ja,on tak chciał. Swojej corce powiedział, że w tym roku nie jedzie z nami na wczasy, poniewaz placi za nie jego dziewczyna , czyli ja. Nie miesciło mi to się w głowie ,ale to byla jego decyzja. Na wyjezdzie wypruł mi jak ja mogłam na to pozwolić ,jestem przeciez kobietą ,powinnam wiedzieć jak zrobić. (Jego córka ma z nim dobry kontakt) Nie rozumiem go,wciąż są kłótnie o pieniądze. nie mam szacunku do siebie ,caly czas się leczę. nie mam juz siły,jestem klębkiem nerwów. Napiszcie co o tym myślicie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niskie poczucie wartości w związku

O Boziu,  dlaczego Ty sama to sobie robisz dziewczyno ???? Nie jestes na tego goscia skazana, masz wspierajaca rodzine, marnujesz swoje drogocenne zycie w imie czego? Jaki jest bilans? Co Ty z tego masz? Po co?

Sa dwie drogi, aby przezyc zycie. Jedna to zyc tak,jakby nic nie bylo cudem. Druga to zyc tak jakby cudem bylo wszystko.

                                                                                                                                         A. Einstein

3

Odp: Niskie poczucie wartości w związku

Do tanga trzeba dwojga. On tak, a nie inaczej Cię traktuje. Ty - na takie traktowanie się zgadzasz, ba, nawet prosiłaś go o powrót. Cóż, każda ofiara znajdzie swego kata.


Kilkakrotnie już cytowałam, przeczytaną gdzieś na forum, wypowiedź. Wkleję ją i u Ciebie:

Cherie Carter Scott napisał/a:

Gdyby istniało jedno podstawowe prawo, odnoszące się do energii miłości, to brzmiałoby ono następująco:  inni widzą i traktują cię dokładnie tak, jak widzisz i traktujesz siebie ty sam.
Nie mówiąc ani słowa, sam nieświadomie pokazujesz innym, jak traktujesz siebie. Ponieważ ty jesteś swoim pierwszym opiekunem, inni spoglądają na ciebie, poszukując wskazówek, dotyczących tego, ile miłości wymagasz. Dajesz im te wskazówki. To, jak ludzie mówią do ciebie, jak cię traktują, co myślą i czego oczekują od ciebie, odbywa się pod twoje dyktando. Czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie, sam tworzysz wzorzec, według którego inni nawiązują z tobą kontakt.

Zastanów się, po co tkwisz w takim związku.
Dlaczego pozwalasz mu na takie traktowanie?
Dlaczego traktujesz go jak udzielnego księcia?
Dlaczego (skoro on taki bogaty, a Ty - taka biedna) dałaś mu tyle pieniędzy (działkę)?
Dlaczego...?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4

Odp: Niskie poczucie wartości w związku

Dziękuję za odpowiedzi.

On w gruncie rzeczy nie jest najgorszym człowiekiem,lecz przeraża mnie jego materializm. Przez to jego podejście jestem dla niego strasznie złośliwa ,oschła i wiecznie niezadowolona.  On uważa,że to moja postawa jest nieodpowiednia,że ja wszystko psuję...
Jak mam się czuć bezpiecznie w takim związku??? Zaoferował się ,że na czas kiedy nie mam pracy będzie mi dawał 2 tys.  Mój facet uważa,że pieniedzmi mozna załatwić wszystko. Gdzies się pogubiłam. Doszło do tego, ze zastanawiam się czy mi nie brak czasem rozumu.Myślę ,że wczesniej czy pózniej będę musiała postawić za to jakieś wakacje albo podpisać wspólny kredyt na dalszą budowę. On nie tyka się niczego na czym mógłby stracić. Wszystko musi mu sie opłacać.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-17 08:31:51)

Odp: Niskie poczucie wartości w związku

To zobacz, czy TOBIE opłaca się być w takim związku.

Czy, przypadkiem, ponoszone przez Ciebie koszty nie przewyższają Twoich zysków.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

6

Odp: Niskie poczucie wartości w związku

Wiesz Wielokropku, mi nie chodzi o zyski , lecz teraz mam trudną sytuację a On nie potrafi tego zrozumieć. Mam doła ponieważ nie mam pracy,nie mam oparcia moralnego w partnerze i mam depresję. Biorę tabletki i chodzę do lekarza. Cały czas są kłótnie,przez cały okres związku muszę tańczyć jak on zagra. Mam wrażenie,że nie wie co to empatia. Cały czas dzwięczy mi w uszach,że nazwał mnie ślizgaczem,a nigdy mnie nie utrzymywał,nie obsypywał 5 x w miesiącu drogimi prezentami,nie finansował potrzeb mojego dziecka. Jego maxyma : inni mają gorzej!!!! W kłótniach wysyła mnie do lekarza,odbieram to-masz coś z głową. Wziął nas kilka razy na wakacje, co zostało oczywiscie wypomniane. Brak mi już słów.

7

Odp: Niskie poczucie wartości w związku

Twój partner Cię nie wspiera.
Twój partner sprawia, że czujesz się podle.
Twój partner Cię upokarza.
Twój partner gra, a Ty musisz tańczyć do jego melodii.
Twój partner Cię obraża.
Twój partner wypomina Tobie różne wydatki.

Te zachowania wypisałam tylko z jednego, ostatniego postu. To są Twoje straty, koszty bycia w związku.


Jakie widzę zyski tego Twojego przebywania z partnerem?
- dach nad głową
- jedzenie na stole.


Czy naprawdę wartość tych dwóch rzeczy przewyższa lub choćby równoważy poprzednio wymienione?

Może oprócz terapii farmakologicznej pójdziesz na własną terapię do dobrego psychologa? A jeszcze lepiej: obydwoje na terapię małżeńską (to nie szkodzi, że jesteście w związku nieformalnym).

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Niskie poczucie wartości w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021