Mój synuś ma prawie 3 tygodnie. Od dwóch dni męczą go uporczywe i najwyraźniej bolesne gazy. Robi się wówczas czerwony na buzi, pręży się i płacze. Taki atak nie trwa długo i najczęściej można Stasia uspokoić biorąc go na ręce, przytulając. Czasem jednak krzyczy bardzo głośno, budzi się. Zdarza się to co 15, 30 minut, czasem co godzinę lub dwie. Nie płacze długo, dosłownie kilka sekund i dalej śpi, ale widzę że go to boli. Wydaje się, że czasem ulgę przynosi jej leżenie na brzuszku. Pilnuję odbekiwania, masuję brzuszek, ale nie widzę wyraźnej poprawy. Zaznaczam że karmię butelką (karmiłam piersią kilka dni, pokarm niestety zanikał- było go malutko). Czy znacie jakąś metodę żeby ulżyć dziecku? O czym mogą świadczyć takie problemy? Nie wiem jak mam mu pomóc, boję się o niego.
Staraj się nadawać zakładanym wątkom tytuły, które mówią coś o ich treści.