netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

miłość w podwładny-boss?

6 odpowiedzi3 965 wyświetleńzałożony przez woleinkognito, 08.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » miłość w podwładny-boss?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: miłość w podwładny-boss?

Wszedłem na ten forum... tak, wszedłem, ponieważ jestem mężczyzną, ale uważam że kobiety bardziej pomogą mi w mojej sytuacji jakąś radą. Proszę smile Otóż pracuję w pewnej dużej firmie X. Nie długo pracuję, tylko rok. Rekrutowały mnie zupełnie inne osoby, ponieważ bezpośredniego kierownika nie było. Pracowałem spokojnie 3 miesiące i się stało. Wrócił kierownik. Jak się okazało - kobieta, kobieta moich marzeń. Jeden tylko raz poznałem miłość w życiu wiele lat temu ale życie nie pozwoliło nam być razem, dla tego znałem to uczucie, mimo tego że minęło 7 lat. Serce mi prawie stanęło jak ją pierwszy raz zobaczyłem. Było to na spotkaniu organizacyjnym (raporty, plany i takie pierdoły). Spotkanie trwało ze 2 godziny, ale to dla mnie nie miało znaczenia. Nie słuchałem co mówiła, po prostu nie mogłem się ruszyć i prawie nie mogłem oddychać. Mam 25. Zawsze podobały mi się kobiety starsze i z klasą. Takie bizneswoman, ponieważ dziewczyny studentki mają wiatr w głowie, i większość zero ambicji. I się stało: mój typ kobiety: Kobieta z  bardzo wysokim poziomem inteligencji, wysoka, niebieskie oczy, blondynka, nie małe piersi... Z tym że ... ma 2 dzieci i chłopaka(WTF?) którego kocha(?). Jest starsza o 5 lat w końcu. Każda kobieta chyba w tym wieku chce dzieci. Zagłuszałem to swoje uczucie ponieważ nie chce popsuć komuś życie. Ale chyba jakoś nie świadomie podawałem jakieś znaki. Coraz więcej zaczynaliśmy rozmawiać, aż w końcu złamaliśmy granicę podwładny-przyłożony. Zaczęliśmy rozmawiać o tym że chyba coś w powietrzu się unosi. Widzę że ona by wszystko rzuciła i uciekłaby na koniec świata, ale potrzebuje żebym ja ją porwał, ale ja cały czas powtarzam do niej że nie może nic się unosić, że ma każdy z nas swoje życie i na nie plany. Z tym że ...  kłamię! ja dnia nie mogę przeżyć nie słysząc jej głosu! Ale z drugiej strony - nie chce pokazać jej tego ponieważ ma rodzinę i nie chce żeby coś odwaliła. już nie mogę z tym walczyć... Chyba muszę się zwolnić. Męczy mnie codzienne udawanie przed wszystkimi obojętność do szefowej, poza tym może coś to zmieni jak nie będę tam pracował. Podsumowując: mózg mówi nie, a serce tak. Zgubiłem się...

2

Odp: miłość w podwładny-boss?

Przytomnie opisujesz sytuację, swoje uczucia i wątpliwości. Wiesz, co podpowiada Tobie rozum. Podjąłeś decyzję o kierowaniu się jego podpowiedziami. Zagubienia nie widzę. Zgubienia się - też nie.

3

Odp: miłość w podwładny-boss?

Więc bądż zdecydowanym facetem i porwij ja! Serca nie oszukasz! Decyzja,co zrobi ona i tak należała będzie do niej. Spróbuj!

4

Odp: miłość w podwładny-boss?

Zaufaj rozumowi, doradzam.

Mądrze myślisz opisując  ,że nie chcesz popsuć jej rodziny, słuszne przemyślenia.
O to w życiu właśnie chodzi ,żeby dostrzegać innych, tych z po za .

Dzieci są bardzo ważne i bezbronne , dorośli niestety często o nich zapominają podejmując podobne decyzje.
Nie daj ich matce możliwości skrzywdzenia ich , nie pomagaj jej w tym bynajmniej. Bez względu na to czy nadal będziesz tam pracował czy też nie.

Jedna "koleżanka" z forum opisała swój romans w pracy z szefem, polecam lekturę.

5

Odp: miłość w podwładny-boss?

posłuchaj rozumu, przede wszystkim dlatedo,że kobieta ma dzieci. kiedyś byś mógł usłyszeć od nich,że to przez Ciebie mama nie jest z tatą.by cię traktowały, jak wroga nr1.  pomyśl o tym w ten sposób-chciałbyś,żeby to twoje dzieci musiały przejść przez rozstanie rodziców?bo mamusia zobie kogoś znalazła? raczej nie.

6

Odp: miłość w podwładny-boss?

Mam podobną sytuację tylko odwrotnie...

Najpierw znaliśmy się jako współpracownicy. Zawsze mi się podobała, chemia była z obu stron.

Potem ja zostałem szefem. Chemia trwa nadal. Początkowo starałem się to ignorować, nawet nieźle mi szło. Ale teraz jest coraz gorzej. Czasem mam ochotę walić głową w mur - dosłownie. Jej obecność aż boli, a ja nie mogę nic zrobić, bo chcę pozostać profesjonalistą.

Żeby jeszcze bardziej skomplikować sprawę: ona ma męża i poza tym pracujemy w dwóch różnych krańcach kraju.

Czasem chce mi się śmiać: przecież w moim nadmorskim mieście jest tyle fajnych, pięknych, inteligentnych kobiet. A ja zakochałem się właśnie w Niej: mojej zamężnej podwładnej z Dolnego Śląska.........

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » miłość w podwładny-boss?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026