Witam.
Jestem osobą nieśmiałą. Z tego względu radzę sobie gorzej od innych w wielu czynnościach, głównie kontaktach z ludźmi co mnie bardzo frustruje, że jestem do niczego.
A mam już 23 lata, i nie umiem dorosnąć, jestem słaba.
W rodzinie nikt mnie nie wspiera, czy to jest normalne? Jak powiedziałam mamie, że się boje zrobić pewnej rzeczy, to mnie wyzwała że myślała, że będe inna i przez kilka godzin była zła. Może liczyłam na to, że mnie wesprze, powie że dam rade, że sobie poradze. Jej reakcja jednak całkiem inna i wiele razy tak było. W końcu nie zrobiłam tej rzeczy. Czy wy też nie wspieracie swoich dzieci? Może już jestem za stara i powinnam sobie radzić sama ze wszystkim, tylko że wcześniej też tego wsparcia nie było. Ojciec się mną w ogole nie interesuje, ale to inna sytuacja, i rodzeństwo też nie. Teraz jestem w bardzo ciężkiej sytuacji.
Zazdroszczę ludziom jak mogą tak po prostu do kogoś przyjść i porozmawiać. Ja zawsze byłam sama ze swoimi problemami. Nie mam już siły żyć w takiej samotności, jaki to ma sens. Codziennie o tym marzę, żeby ktoś mnie przytulił, porozmawiał ze mną.
Podobne tematy
Nemoo ,nie martw się,ja też jestem osobą nieśmiałą.Również tak jak i Ty, ja też zawsze byłam sama ze swoimi problemami,a było ich sporo.
Gdybym zaczęła liczyc na czyjąś pomoc ,że może ktoś z najbliższych mnie wesprze,poda chocby pomocną dłoń to szczerze chyba by mnie już nie było.
Nie mów o sobie ,że jesteś do niczego,na pewno jesteś Kimś.Też nie jestem orłem i nie wszystko potrafię.Zresztą każdy ma jakieś swoje wady czy zalety.
Skoro piszesz, że zawsze byłaś zdana na siebie,to wiesz co nie licz już na tych którzy Cie zawiedli,że raptem się zmienią i będą starali Ci się pomóc.Piszesz że jest Ci zle, ze swoją samotnością,ale tak myślę, że tak jak każdy masz pewnie jakieś zainteresowania,czy hobby.Może postaraj się wyjśc tak po prostu do ludzi.Dla mnie np już samo to, że pisze na tym forum jest czymś co daje mi satysfakcję.Chociaż może mamy trochę odmienne zdanie,ja czasem doszukuje się tej samotności,ja wolę byc sama w realu ze swoimi problemami.Nie liczę na nikogo,nie jest mi to potrzebne.Wiem przynajmniej potem, że sama do czegoś doszłam.A ludzie są jacy są,jedni będą rzeczywiście chcieli Ci pomóc,a inni sprzedadzą Cię przy pierwszej lepszej okazji.
Nemoo gdybym tylko mogła na pewno bym Cię przytuliła:))Jak piszesz masz 23 lata ,czyli jesteś dorosła i możesz tak pokierowac swoim życiem jak tylko będziesz chciała.Może spróbuj zacząc od drobnych spraw,postaraj się zając czymś co sprawia Ci przyjemnośc ,na pewno jest coś co lubisz robic,coś co dawałoby Ci satysfakcję.
Warto spróbowac,zmusic się do zrobienia samemu jakichś kroków ,bo życie mamy niestety tylko jedno i lepiej coś zaryzykowac i miec świadomośc,że np do czegoś się dążyło,coś osiągnęło,niż potem kiedyś pomyślec,iż miałam tyle rozwiązań do wyboru, ale przegrałam bo nie zrobiłam nic.A życie jest czasami piękne.
Ja w Ciebie wierzę ,skoro zaczęłaś już tutaj pisac to znaczy, że chcesz coś z tym zrobic.
Nemoo trzymam kciuki,pozdrawiam cieplutko:)))))
Nemoo, skąd ja to znam:P:( też nie mogę liczyc na nikogo,ani na matkę ani ojca.Żadne z nich sie mna nie interesuje.Podobnie ja Ty jestes w trudnej sytuacji i teraz kiedy najbardziej potrzebuje pomocy ich zwyczajnie nie ma:P ja zostałam bez dachu nad głowa i pracy w dodatku bez grosza przy duszy i nie wiem co robić..szukam pracy,pewnie ja znajde ale moj problem to ze nie mam gdzie mieszkac.
problem jest tak naprawdę z Twoja rodziną.. powinni Cie wspierac a nie krytykowac i odrzucac.. niestety teraz juz musisz sobie jakos sama radzic bo wiesz ze nie masz wsparcia wsrod najblizszych.. powiem ci cos.. ja kiedys tez bylam niesmiala.. czasem i teraz jestem.. mam problemz tym by zagadac do kogos nowego.. latwiej jest w grupie.. latwiej sie otworzyc w jakiejs grupie.. nie jestes słaba.. nieśmiałośc to nie slabosc.. jak trafisz na ludzi podobnych do Ciebie to sama sie zaskoczysz tym jak latwo sie otworzysz.. moze po prostu nie trafiasz na odpowiednie osoby.. czasem niektorzy sprawiaja ze zamykamy sie w sobie, ze nie umiemy byc naturalni.. powodzenia..
pracuj nad soba i szukaj bratnich dusz w takich miejscach ktore lubisz
a moze warto porozmawiac szczerze z mama.. moze nie jest swiadoma tego jak cie rani..
Hmm powiem szczerze, ze czytam i czytam posty na tym forum i za przeproszeniem kur..wica mnie bierze. Tyle tu młodych dziewczyn które z tego co piszą wydają się być NIETYPOWE. Bo dziś typowa dziewczyna to taka co ślini się na widok BMW, lata po imprezach, gardzi kimś kto nie ma respektu i imejdżu. Nieśmiała dziewczyna.... ? Kur..wa mać nie wiem czy to wy na tym forum nadajecie z innego wymiaru ? Boże.. kiedy ja widziałem nieśmiałą spokojną dziewczynę ? Wszystkie to odpicowane galerianki które potrafią Ci się ironicznie zaśmiać w twarz nie zamieniając ani słowa. Hej Nemoo chętnie z Tobą popiszę i razem może coś wykombinujemy byś pisała weselsze posty, jeśli chcesz wyślij mi swój numer gg na moją pocztę. Heh założe się że będzie nam się wyśmienicie pisać i się zrozumiemy i jak zwykle na złość będziesz mieszkać 500 km ode mnie.. Ehh