Sebastiana poznałam, kiedy byłam w pubie ze znajomymi (jest kolegą kolegi). Od razu się polubiliśmy. Kilka dni później natknęliśmy się na siebie przypadkiem. Ja szłam z 5 koleżankami (ładniejszymi ode mnie) a on z kolegami. Wtedy właśnie usłyszałam najcudowniejsze "cześć" w moim życiu. Nigdy nikt nie wyglądał na tak zadowolonego na mój widok (chyba, że przyjaciółka i mamcia).
Później sporadycznie na siebie wpadaliśmy. Np na imprezie. Zawsze się do mnie ładnie uśmiechał, zaczepiał, wpatrywał. Raz na jednej z imprez widział jak przez godzinę gadałam z kolegą (którego rok już nie widziałam). Przytuliliśmy się do siebie kilka razy, śmialiśmy się (jest dla mnie jak brat). Od tamtej pory Sebastian się trochę zmienił. Patrzył się na mnie dużo ostrożniej, ale jeszcze głębiej. Za każdym razem wpatrywał mi się w oczy z bardzo zgaszonym uśmiechem. Nie widziałam go kilka dobrych miesięcy. Wpadłam na niego dopiero tydzień temu, kiedy byłam ze znajomymi w pubie. Kiedy weszłam...był tam. Jeszcze przystojniejszy niż zawsze. Grał w coś był roześmiany. Kiedy mnie zobaczył uśmiech przygasł, ale oczy mnie po prostu pożarły. Aż poczułam się nieswojo. Jakby "zajrzał we mnie"
Dziwne. Kiedy szłam do baru, albo łazienki, było to samo. Nie wiem co mam o tym myśleć. Zawraca mi w głowie.
Podobne tematy
Bardzo to może być trudne, ale chyba warto. Spotkać się z facetem i zapytać go wprost. Czyli postawienie wszystkiego na jedną kartę - albo rybki albo akwarium. Spróbuj, może będziecie szczęśliwi razem, a jak nie to z pewnością znajdzie się następny.
mógł pomysleć że masz chłopaka albo że do każdego sie przytulasz, ale wyrazne coś mu sie nie spodobało i miał do Ciebie żal, ale ewidentnie go interesujesz tylko teraz w jaki sposób, musisz poprostu zagadac, poproś go do tańca, napisz czemu Ci sie tak przygląda moze uda Ci się czegoś dowiedzieć, innego wyjścia żeby sie czegokolwiek dowiedzieć chyba nie ma
nie wiem w jakim jesteście wiku ale wyglada mi to niedojrzale.zadna ze stron choć -wyczuwa niepisany pociąg i fascynacje-nie chce sie ugiąć i dać odpowiedzi jak to jest ?
skoro ów facet wpatrzony jest w ciebie jak w obraz swiety a ty masz nogi jak z waty kiedy na niego wpadasz to chyba warto byłoby sie porozumieć.jesli jestescie w jednym pabie-po prostu podejdz do niego i zacznij rozmowe.zrob to w dojrzaly sposób,nie w halasie i przy milioonie gapiów.zaproś do baru,postaw drinka i zacznij~!zapytaj skąd to jego zainteresowanie bo ewidentnie je wyczuwasz i jak on sie zapatruje.wowczas rozmowa sie rozkreci a ty zdobędziesz upragnione odpowiedzi.
postaw na otwartośc i dojrzałą rozmowe.nie graj z nim inie baw sie w podchody.zamiast snuć niedomysly ,postaw na dialog.