Witam
Mam pewien problem, nie wiem już co robić. Straciłam chęci do życia.
Rok temu poznałam mężczyznę, niedługo po poznaniu wprowadził się do mnie bo miał problemy finansowe i mieszkaniowe.W zasadzie podobał mi się już od dawna ale nie miałam okazji go poznać. No ale w końcu się poznaliśmy. Przez jakiś czas było świetnie, idealnie. Nie będę pisała całej historii bo jest naprawdę długa i z "przebojami". Problem polega na tym, że za nic w świecie nie potrafię pogodzić się z tym, że jest jego była na którą cóż, jesteśmy skazani do końca życia bo ma z nią dziecko. On ma inne podejście do nas obu. Do niej mówi spokojnie, jest miły a na mnie patrzy z wyższością, ma mnie bardziej za kumpla a ją za ideał kobiecości. Wiele razy powiedział mi, że ona jest "gwiazdą porno" co bardzo mnie zabolało. Bo ze mną uprawia seks bardzo rzadko. Ciągle powtarza, że to córka jest ważna ale ja mu nie wierzę. Ona nie pracuje, mój mężczyzna chwilowo też....ogólnie ciężka sytuacja finansowa. Jego była bardzo lubi mężczyzn, nie ukrywam, że jest znana jako pani na k.... Bo robi to z każdym, sprowadza ich do domu i uprawiają seks przy dziecku. Zamiast wziąć się do pracy, żeby mieć na jedznie dla dziecka pisze smsy do mojego chłopaka a on wynosi jej jedzenie z naszej lodówki bo JEGO CÓRKA NIE MA CO JEŚĆ A MÓJ PIES MA. Bywały sytuacje że zabierał świezo kupiony chleb przez co my nie mielismy co jeść. Mój budżet to czasem 10zł na dzień..Wiele razy sie przez to kłociliśmy. Dziś zrobiliśmy duże zakupy, lodówka była pełna a w tej chwili nie ma w niej nic. Nie żałuje nikomu jedzenia i pieniędzy ale sama pracuje na pół etatu, opłacam sama studia, chłopak nie dokłada mi się do mieszkania ani do niczego do tego ma problemy z aloholem. Zdarza mu się podnieść na mnie ręke, ciągle krzyczy. Mam wrażenie że to ja prowokuje bo ciągle schodze na temat byłej ale o mnie nigdy nic dobrego nie powiedział, ciągle tylko ona mądra, inteligentna, wykształcona, seksowna, wszyscy faceci na nią lecą. On nawet siedzi całymi dniami i szuka jej pracy bo ona musi pisać z facetami na portalach i umawiać się na seks. Dziś mi powiedział, że życzy mi, żeby ktoś mi zrobił dziecko i się nim nie interesował. Mam już serdecznie dość, nie wiem co mam robić, mówię, mu że ona jest ważniejsza to on się denerwuje, dziś mnie poszarpał, zwyzywał ale przecież to wynoszenie jedzenia nie jest normalne to chore, nie moge tak żyć całe życie. Też chcę mieć swoją rodzine, dziecko, nie chcę ciągle żyć jego problemami i tym, że jego była (20lat strasza ode mnie) nie ma co jeść bo nie chce jej się dupy ruszyć do pracy... Nie wiem co mam robić....Prosze o pomoc.
Podobne tematy
Napisałaś, że ten Twój facet:
1. nie pracuje
2. nie ma pieniędzy
3. wprowadził się do Twego mieszkania, bo patrz pkt. 1 i 2
4. kradnie z twego domu (wynoszenie czegoś bez zgody właściciela jest kradzieżą)
5. wyzywa Cię
5. bije Cię
6. pije (za co?)
7. źle Ci życzy
i Ty się zastanawiasz nad tym, co masz zrobić?
Odpowiem w takim razie:
- przytul do serca,
- daj kasę na kolejną flaszkę,
- jego eks zaproś do swego domu,
- gotuj im,
- sprzątaj,
- ubieraj,
- bądź grzeczna.
aquarel... najważniejsze, ze wiesz czego nie chcesz...sama to dokładnie napisałaś... skoro po roku tak wygląda sytuacja to co będzie dalej?? skończ to... to jest jedyna rada, jedyna właściwa.. gość Cię ani nie szanuje, ani nie kocha, a wręcz perfidnie wykorzystuje...PRZECIEŻ tego nie chcesz...
4 2011-09-04 22:15:06 Ostatnio edytowany przez Monicy (2011-09-04 22:16:54)
aquarel
Zwróciłam uwagę w szczególności na jego "życzenie" ; "żeby KTOŚ zrobił Ci dziecko i nie interesował się nim". W moim pojęciu jest to już jasny sygnał, że nie traktuje Cię poważnie, jak partnerkę. Raczej coś na styl domu dla bezdomnych: ma gdzie spać, na głowę mu deszczówka nie kapie, ma co jeść, czym nakarmić córkę, gdzie się umyć i to wszystko za darmo! sielanka.
Z tego co piszesz wielokrotnie podkreśla, że robi to WSZYSTKO (ciekawe co) dla SWOJEGO dziecka. Może warto porozmawiać z nim, że zamiast szukać pracy dla byłej kobiety powinien zacząć szukać intensywniej pracy dla siebie? W końcu JEGO córka potrzebuje alimenty. Oprócz jedzenia z (Twojej - nie jego) lodówki potrzebuje też np. środki higieniczne, ubrania (zdaje sobie z tego sprawę?), których Ty nie zamierzasz sponsorować. A skoro jego była jest taka inteligentna, wykształcona, to znalezienie pracy będzie dla niej na pewno bułką z masłem
Dorzuć, że miło byłoby, gdyby w końcu dołożył się do opłat i zakupów.
Z jednej strony współczuję Ci, bo wpakowałaś się w niezłe maliny, ale z drugiej strony zastanawiam się czy jesteś tak naiwna czy po prostu (nie obraź się tylko, ale nie potrafię znaleźć bardziej subtelnego synonimu) głupia. Co ma wpływ na to, że z nim jesteś. Przecież u tego faceta wszystko jest na NIE. Jest życiową dupą wołową, darmozjadem, który ma problemy z alkoholem i za Twoje dobre serce obrywasz jeszcze od niego po głowie.
Jest życiową dupą wołową, darmozjadem, który ma problemy z alkoholem i za Twoje dobre serce obrywasz jeszcze od niego po głowie.
Zgadzam się ze wszystkim oprócz pierwszego epitetu.
Kogoś, kto nie pracuje, nie zarabia, ale ma wikt, opierunek, ma zapewnione jedzenie dla swej byłej i ich dziecka, może liczyć na darmowy seks i flaszkę można nazywać różnie, ale trzeba przyznać jedno: umiał się ustawić.
Witam
Mam pewien problem, nie wiem już co robić. Straciłam chęci do życia.
Rok temu poznałam mężczyznę, niedługo po poznaniu wprowadził się do mnie bo miał problemy finansowe i mieszkaniowe.W zasadzie podobał mi się już od dawna ale nie miałam okazji go poznać. No ale w końcu się poznaliśmy. Przez jakiś czas było świetnie, idealnie. Nie będę pisała całej historii bo jest naprawdę długa i z "przebojami". Problem polega na tym, że za nic w świecie nie potrafię pogodzić się z tym, że jest jego była na którą cóż, jesteśmy skazani do końca życia bo ma z nią dziecko. On ma inne podejście do nas obu. Do niej mówi spokojnie, jest miły a na mnie patrzy z wyższością, ma mnie bardziej za kumpla a ją za ideał kobiecości. Wiele razy powiedział mi, że ona jest "gwiazdą porno" co bardzo mnie zabolało. Bo ze mną uprawia seks bardzo rzadko. Ciągle powtarza, że to córka jest ważna ale ja mu nie wierzę. Ona nie pracuje, mój mężczyzna chwilowo też....ogólnie ciężka sytuacja finansowa. Jego była bardzo lubi mężczyzn, nie ukrywam, że jest znana jako pani na k.... Bo robi to z każdym, sprowadza ich do domu i uprawiają seks przy dziecku. Zamiast wziąć się do pracy, żeby mieć na jedznie dla dziecka pisze smsy do mojego chłopaka a on wynosi jej jedzenie z naszej lodówki bo JEGO CÓRKA NIE MA CO JEŚĆ A MÓJ PIES MA. Bywały sytuacje że zabierał świezo kupiony chleb przez co my nie mielismy co jeść. Mój budżet to czasem 10zł na dzień..Wiele razy sie przez to kłociliśmy. Dziś zrobiliśmy duże zakupy, lodówka była pełna a w tej chwili nie ma w niej nic. Nie żałuje nikomu jedzenia i pieniędzy ale sama pracuje na pół etatu, opłacam sama studia, chłopak nie dokłada mi się do mieszkania ani do niczego do tego ma problemy z aloholem. Zdarza mu się podnieść na mnie ręke, ciągle krzyczy. Mam wrażenie że to ja prowokuje bo ciągle schodze na temat byłej ale o mnie nigdy nic dobrego nie powiedział, ciągle tylko ona mądra, inteligentna, wykształcona, seksowna, wszyscy faceci na nią lecą. On nawet siedzi całymi dniami i szuka jej pracy bo ona musi pisać z facetami na portalach i umawiać się na seks. Dziś mi powiedział, że życzy mi, żeby ktoś mi zrobił dziecko i się nim nie interesował. Mam już serdecznie dość, nie wiem co mam robić, mówię, mu że ona jest ważniejsza to on się denerwuje, dziś mnie poszarpał, zwyzywał ale przecież to wynoszenie jedzenia nie jest normalne to chore, nie moge tak żyć całe życie. Też chcę mieć swoją rodzine, dziecko, nie chcę ciągle żyć jego problemami i tym, że jego była (20lat strasza ode mnie) nie ma co jeść bo nie chce jej się dupy ruszyć do pracy... Nie wiem co mam robić....Prosze o pomoc.
Po przeczytaniu tego postu jestem w ogromnym szoku i nie mogę przejść obojętnie obok tego.
Dziewczyno, niszczysz swoje życie!
To jakiś degenerat, który pasożytuje na Tobie. Poniekąd oszust matrymonialny, wiele o takowych się słyszy tu i ówdzie.
U Ciebie mieszka, bo ma ciepły kąt, lodóweczkę...No brak słów na tego gościa.
No i dodatkowo pije i bije Cię! Szanuj się, bo nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.
Ten facet Ciebie absolutnie nie kocha.
I jeszcze zabiera Ci jedzenie dla tej lafiryndy, uważa ją za ideał i powiem Ci, że są siebie warci!
Ja bym go kopnęła tak mocno w tyłek, że wyleciałby w kosmos i nie żartuje.Brrr.
Monicy napisał/a:Jest życiową dupą wołową, darmozjadem, który ma problemy z alkoholem i za Twoje dobre serce obrywasz jeszcze od niego po głowie.
Zgadzam się ze wszystkim oprócz pierwszego epitetu.
Kogoś, kto nie pracuje, nie zarabia, ale ma wikt, opierunek, ma zapewnione jedzenie dla swej byłej i ich dziecka, może liczyć na darmowy seks i flaszkę można nazywać różnie, ale trzeba przyznać jedno: umiał się ustawić.
Faktycznie ! Zwracam mu honor w tej kwestii .
Jak można takiego typa wpuścić pod swój dach??!!! Musisz w sobie znaleźć siłę i zerwać z tym typkiem. Wyrzuć go z domu najlepiej i zmień zamki.
W innym wątku znalazłam wypowiedź, która wiele tłumaczy (?):
ja mam 21 a on 34 :-)
W innym wątku znalazłam wypowiedź, która wiele tłumaczy (?):
aquarel napisał/a:ja mam 21 a on 34 :-)
"Dojrzały menścizna".
nie ma co tłumaczyć - że tak powiem kolokwialnie - za mordę i na bruk.
To świnia bez honoru
Piszesz że nie wiesz co robić? otrząśnij się! do tego wszystkiego jeszcze tylko brakuje żeby Cię gwałcił, nie ma nad czym się zastanawiać
Czyli sprawa może wyglądać tak, że wcale mnie nie kocha mimo, że czasem mówi, że tak? Że jest ze mną bo ma co jeść i gdzie mieszkać. W zasadzie mam na tyle trzeźwy umysł, że to co napisałyście do mnie dociera, niestety tak jest. Dziś znowu się kłóciliśmy bo po wczorajszym wyniesieniu jedzenia z lodówki przyszedł po miesiącu abstynencji kompletnie pijany bo uważam, że to nie fair wynosić coś z naszej lodówki..... ale się wypierał że nie był pijany, choć szarpał mnie krzyczał itd. Jednak zaczął mnie przepraszać, mówił, że kocha. Nie wiem co mam robić. Wiele razy próbowałam wyrzucić go z domu a kończyło się na awanturze i na pobiciu mnie. Sama już nie wiem co do niego czuję. Nie będzie mi miło jeśli usłysze od niego że był ze mną tylko dla kasy, mieszkania itd. Chyba go zabiję. Muszę sobie to wszystko poukładać. To naprawdę dla mnie za dużo. Tak ja mam 21 lat a on 34. Człowiek nie ma nic. Ani pieniędzy ani konta w banku ani ubezpieczenia ani szacunku. Do Siebie i do osób którego go otaczają.
Czyli sprawa może wyglądać tak, że wcale mnie nie kocha mimo, że czasem mówi, że tak?
Niektórym ludziom słowo "kocham" przechodzi przez gardło z zadziwiającą łatwością. Wcale nie odczuwają różnicy pomiędzy tym wyznaniem a zwykłym "dzień dobry". O prawdziwej miłości świadczą czyny. A co on zrobił w Waszym związku, abyś poczuła się kochana, szanowana i doceniona?
W zasadzie mam na tyle trzeźwy umysł, że to co napisałyście do mnie dociera, niestety tak jest.
Pozostaje pytanie co chcesz z tym zrobić?
Wiele razy próbowałam wyrzucić go z domu a kończyło się na awanturze i na pobiciu mnie.
Zadzwoń na policję. Od czego oni w tym kraju są ?
Nie będzie mi miło jeśli usłysze od niego że był ze mną tylko dla kasy, mieszkania itd. Chyba go zabiję.
Lepiej abyś usłyszała to teraz niż później .
Dobrze, przypuśćmy, że jest tak jak on mówi, czyli kocha Cię. Czy to jednak coś zmienia?
Kradzież jest mniejszą, gdy kocha?
Mniej bolą wyzwiska i siniaki od kochającego mężczyzny?
Nie pracuje, ale kocha, to więcej masz pieniędzy w portfelu?
Jeśli się upija, pamiętajmy o jego miłości do Ciebie, to jest mniej pijanym?
Zdradzając Cię ze swą byłą (raczej równoległą do Ciebie) czyni to z miłości do Ciebie?
Taak, jego miłość objawia się w przedziwny sposób.
Ty zaś, w przedziwnym sposób lubisz być tak traktowaną.
Jeśli tego wprost nie powie, to nie zdajesz sobie sprawy, że jest z Tobą dla kasy, mieszkania,itd.?
Ogarnij się, dziewczyno, bo żal serce ściska, gdy czytam takie brednie o jego "miłości" i Twojej naiwności.
Wymień zamki w drzwiach, wystaw jego ciuchy za drzwi. I, jeśli jeszcze raz facet wystartuje do Ciebie z rękami, to dzwoń na policję.
I powoli odbudowuj szacunek do siebie samej.
34letni stary facet, znalazł sobie młodą naiwną dziewczynę z mieszkaniem i żyje sobie jak król. nic dodać, nic ująć. Wykorzystuje Cie. Dałaś mu dach nad głową, żarcie i to mu wystarczy. Ach.. nie dałaś MU tylko żarcia, ale także jego byłej i jego dziecku. Karmisz 3 głodne sroki. A co w zamian masz?
Bicie, ubliżanie, kompletny brak szacunku.
Kobieto, ogarnij się i wywal tego pajaca z mieszkania,bo on tylko na Tobie żeruje!!!
piszesz że musisz sobie wsystko przemyslec,wiec pytam:"nad czym tutaj myśleć?"
nie zastanwaiaj sie dłużej,bo im wiecej bedziesz dumać i wzdychać tym glupej wygladasz w swojej roli.
okaż swoja dojrzałośc i pozostaw trudny los cięrpiętnicy za sobą.no chyba że piszesz tutaj bo masz ciekawy fetysz:lubisz jak ludzie okazują ci wspolczucie lub gardzą Tobą.
jesli chcesz uniknać takich opini na swoj temat-to "wystaw"PANA za drzwi i skoro jego wieczna milosc jest taka cudowana to ona mu pomoze ,razem odnajdą sens zycia,beda sie gzić na okrągło a lodówka sama sie napełni.skoro prawdą jest to co piszesz ,że on tak ją widzi -to ów kobieta ma "cudowną siłę i moc" i ze wszystkim sobie poradzą.
pozdrawiam i życzę podjęcia mądrych decyzji.nie zwlekaj!