Czy Wy też czasem macie ochotę odciąć się od wszystkich i od wszystkiego?Miewacie takie stany?Do tego stopnia,że nie chcecie nikogo widzieć,z nikim rozmawiać,ani odpisywać na sms-y i maile?Cy musicie odciąć się od świata,aby pobyć samemu ze swoimi problemami i smutkami?
Podobne tematy
Tak całkiem się odciąż, wszystko rzucić, to tylko w młodości chciałem.
Teraz na pewno nie od wszystkiego!
W zasadzie nie ma w tym nic aż tak nadzwyczajnego, wiele osób w pewnych momentach swojego życia czuje się do tego stopnia przytłoczona problemami dnia codziennego, że ma ochotę rzucić wszystko i zaszyć się w ciemnym lesie.
Cisza i samotność faktycznie pomaga, ułatwia rozmowę z samym sobą, bardzo przydatną aby poukładać sobie w głowie cały dotychczasowy mętlik.
Jedyne co mogę polecić, to wziąć jeden dzień urlopu (jeżeli pracujesz) i udać się na kilka godzin w miejsce, gdzie można znaleźć zieleń i zbiornik wodny - patrzenie na powierzchnię jeziora i rozchodzące się co jakiś czas kręgi na wodzie sprzyja wyciszeniu i przywróceniu naturalnego przepływu fal mózgowych. Przydałyby się jeszcze jakieś ćwierkające ptaki i drzewa, szczególnie takie, do których można się przytulić i postać tak przez jakiś czas, głęboko oddychając, by wyrównać rozchwiania pola magnetycznego, które emituje każdy człowiek.
Brzmi trochę ezoterycznie i abstrakcyjnie, ale polecam spróbować zanim wyda się własny osąd.
Oj nie raz szczególnie po ciężkim dniu w pracy gdzie mam styczność z klientami, którzy jak wiadomo potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi,wtedy jest czas, że uciekła bym na wyspę bezludną.
ulubiona muzyka mnie uspokaja.
oj tak tak, uciec i odciąć się od wszystkiego i wszystkich. Wziąc wolne na tydzień i wyjechać w ciche miejsce- w góry.. Tylko wtedy w samotnosci pewnie bym dużo więcej myślała o wszystkim- więc nie wiem czy to by było dla mnie takie dobre. I za dzieckiem moim bym tęskniła
ale czasem mam ochote uciec gdzies daleko sama. chyba każdy tak ma
wiecie,o tym przytulaniu się do drzewa już kiedyś słyszałam i w końcu muszę spróbować...a powiedzcie-potraficie przez dłuższy czas,np.kilka dni nie odpowiadać na sms-y,albo maile?bo ja czasem mam dość wszystkiego i nie chcę kontaktu z ludźmi,którzy wciąż czegoś ode mnie chcą,więc nie odpowiadam,a potem pytają dlaczego?bywam zmęczona,nie mam ochoty zwyczajnie,ale nikt tego nie rozumie:(
Ja też od jakiegos czasu..mam momenty,że czuje intuicyjnie,że mój organizm, moja dusza potrzebuje resetu :-) wyciszenia, zatrzymania na chwilę... uspokojenia, poukładania, przemyslenia... jak zwał tak zwał..
.. chyba specjalnie wybiore się do lasu.. przytule do drzewa.. i zobaczymy co będzie....
Odizolowanie się/ odcięcie jest bardzo dobrą metodą na to by odpocząć od rzeczy, które nas nurtują. Dla mnie nie ma problemu by nie odpisywać na maile lub sms-y. Zazwyczaj wychodzę nad jeziorko, karmię łabędzie i kaczki, obserwuję przejeżdżające pociągi, leżę plackiem na trawie i patrze w niebo. Wtedy czuję sie jak podczas medytacji. Wtedy kocham własne towarzystwo, rozmawiam ze sobą i dodaje mi to energii na powrót do normalnego życia. Każdy jeden człowiek potrzebuje czasami takiej izolacji. Oczywiście, każdy musi znaleźdż własną metodę na wyciszenie się i spokój. Polecam każdemu.