Wszedłem na to forum aby spytać o zdanie kobiet/dziewczyn. Zacznijmy od podstaw - mam 23 lata i spotykam się od 2 miesięcy z pewną dziewczyną, na której bardzo mi zależy. Przed nią byłem w związku 2 razy, pierwszy był raczej zauroczeniem kilkumiesięcznym, kolejny trwał ponad 3 lata. Od ponad roku byłem samotny i raczej starałem się poświęcić ten czas na siebie - imprezy, spotkania z przyjaciółmi, ćwiczenia fizyczne, studia itd, itp. Żadnych randek, jedyne spotkania z kobietami to spotkania z przyjaciółkami, z którymi trzymam się od paru lat.
Wracając do głównego problemu - otóż w sobotę zaplanowałem kolację u mnie w mieszkaniu. Chciałbym aby to był ten "specjalny" wieczór. Wcześniej już robiliśmy różne rzeczy, jednak ostatnio gdy zaczynało robić się na prawdę gorąco powiedziałem, żebyśmy zaczekali bo chce żeby to było coś specjalnego. W odpowiedzi dostałem ciepły uśmiech i "chętnie zaczekam", więc myślę, że nie spieprzyłem sprawy i nie zrobiłem z siebie "ciepłej kluchy" (dzisiaj przeczytałem na forum parę wątków i... czasami mowę odbiera).
Ogólnie plan jest prosty, może trochę tandetny, ale właśnie po to tu piszę.
Kolacja - mistrzem kuchni nie jestem, ale coś tam potrafię i na pewno poradzę sobie z jakąś pieczenią, sałatką, ryżem, deserem. Oczywiście jakieś świece na stole, kwiatek na przywitanie, wino w kieliszku, muzyka w tle. To by było tyle jeżeli chodzi o początek.
Wiadomo, że chciałbym aby wszystko skończyło się w sypialni, więc mam kilkadziesiąt różnych świeczek/świec które zamierzam rozstawić po pokoju, muzyka oczywiście nagrana - jazz, Eric Clapton - wonderful tonight (podstawa), Norah Jones itd.
W pokoju mam dyfuzor powietrza, więc zapach jest zawsze przyjemny - lawendowo coś tam...
Burdelu w pokoju nie miewam, sam nie lubię jak coś leży na podłodze czy wisi na lampie.
No i teraz pytanie - o czym nie pomyślałem? z czym przesadziłem? co mógłbym zmienić? Co dodać? Bardzo mi zależy na tym dniu, więc proszę o szczere odpowiedzi ![]()