netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

16 odpowiedzi4 459 wyświetleńzałożony przez wojta89, 28.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Witam,
Piszę trochę w nie mojej sprawie ale do rzeczy.
Mam brata 5 lat starszego ma żonę dziecko, od kilku tygodni rodzinka mojego brata przeprowadziła się do nas(mieszkam z rodzicami) właśnie z powodu trudnej sytuacji jaka ich spotkała,brat stracił prace i sie zaczęło nie ma dnia żeby sie nie kłócili padają straszne słowa bratowa ciągle płacze nie raz mówili o rozwodzie po niecałych 2 latach po ślubie!!!
Oni nie są jakąś przypadkową para która wpadła i dlatego są małżeństwem znają sie 6 lat zanim wzięli ślub mieszkali razem dziecko było planowane także wszystko było jakby w normalnej kolejności.
Słuchając ich kłótni wiem że wina leży po środku zamiast sie wspierać w tym trudnym dla nich okresie  obwiniają  się nawzajem.
Chciałbym im jakoś pomoc(na razie pomogłem na tyle ile mogłem finansowo) wiem że szczera rozmowa może dużo dać, Oni jakby nie zdawali sobie sprawy że to może być początek końca ale chciałbym to jakość delikatnie rozegrać bo nie chce żeby odebrali to tak ze ingeruje w ich związek.przecież nikt tego nie lubi.

2

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.
wojta89 napisał/a:

Witam,
Piszę trochę w nie mojej sprawie ale do rzeczy.
Mam brata 5 lat starszego ma żonę dziecko, od kilku tygodni rodzinka mojego brata przeprowadziła się do nas(mieszkam z rodzicami) właśnie z powodu trudnej sytuacji jaka ich spotkała,brat stracił prace i sie zaczęło nie ma dnia żeby sie nie kłócili padają straszne słowa bratowa ciągle płacze nie raz mówili o rozwodzie po niecałych 2 latach po ślubie!!!
Oni nie są jakąś przypadkową para która wpadła i dlatego są małżeństwem znają sie 6 lat zanim wzięli ślub mieszkali razem dziecko było planowane także wszystko było jakby w normalnej kolejności.
Słuchając ich kłótni wiem że wina leży po środku zamiast sie wspierać w tym trudnym dla nich okresie  obwiniają  się nawzajem.
Chciałbym im jakoś pomoc(na razie pomogłem na tyle ile mogłem finansowo) wiem że szczera rozmowa może dużo dać, Oni jakby nie zdawali sobie sprawy że to może być początek końca ale chciałbym to jakość delikatnie rozegrać bo nie chce żeby odebrali to tak ze ingeruje w ich związek.przecież nikt tego nie lubi.

sytuacja ,w której się znaleźli będzie dla nich sprawdzianem..
wiadomo,że teraz oskarżają siebie na wzajem..a tu nie o to chodzi:(
powinni znaleźć wspólne rozwiązanie..
ty oczywiście możesz pogadać z bratem czy z bratową..ale jak przyjaciel z przyjacielem..
bo tak jak napisałeś mogą pomyśleć,że się wtrącasz..

początek końca..:(
dobrze to ująłeś ...
daj im tyle wsparcia ile możesz...
ale każdą rozmowę musisz przeprowadzić delikatnie..

3

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Wojta, pomagaj słowem, nie materialnie!
Przyzwyczają się ze ciągną od Ciebie kasę, to im nie pomoze.
Problemy moze zaczęły się wcześniej, utrata pracy była kluczowym momentem przepełniającym czarę wzajemnych żalów.
Jeśli nie, to trochę gówniane mają małżeństwo.
Małe dziecko do tego (!).
Rozmowa na osobnosci pierwsze, pozniej z obojgiem. Tak sądzę.

4

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Zgadzam się całkowicie...jestem mężatką...nikt nie lubi jak ktoś wytka nos w nie swoje sprawy.

Niestety sprawy finansowe odgrywają dużą role w relacjach między dwojgiem ludzi.
Nie znam ich, ale jeśli faktycznie tak jak piszesz wszystko było planowane (ślub, dziecko itd) to oni naprawdę się kochają i jednocześnie ranią - bo każde z nich nie potrafi sobie poradzić z sytuacją w której się znaleźli.

Ciężko poradzić coś Tobie... to oni muszą zrozumieć, że powinni się wspierać. Dobrze by było gdyby znaleźli znów wspólny punkt zaczepienia - miłość, wsparcie. Trzymam mocno kciuki!

Kasa nie jest aż tyle warta, żeby rozwalić naprawdę fajny związek.

5

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Jeśli zależy Tobie, by małżeństwo Twego brata nie rozpadło się, wtrąć się.
Jeżeli zależy Tobie na szczęściu brata, wtrąć się.
Jeżeli widzisz, że dwoje bliskich Ci osób nie mogą się dogadać, wtrąć się.
Jeżeli chcesz im pomóc, wtrąć się.

Nie znam żadnego sposobu pomocy drugiej osobie, by nie było to wtrącanie się w jego sprawy.
Delikatnie, to znaczy rzeczowo, zdecydowanie, spokojnie, na temat, bez wyzwisk, bez krzyku.

Pamiętaj też, że dla niektórych temat braku pieniędzy jest bardziej intymnym problemem niż seks.
Pamiętaj, że niektórzy myślą stereotypowo o kasie, tzn. myślą, że obowiązek zapewnienia dobrobytu w domu jest wyłącznie mężczyzna.
Pamiętaj też, że brak pieniędzy w domu większości mężczyzn odbiera siłę, a ich poczucie własnej wartości spada do zera.


Trzymam kciuki. smile

6

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Witam ponownie,
Na pewno tej sprawy tak nie zostawię i coś wymyśle żeby chodź na chwilę zapomnieli o problemach i spojrzeli na tą sytuacje z boku to nie jest jakaś patowa sytuacja przecież.

7

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

przez problemy finansowe rozpada się masa związków nie przeskoczysz tego.
obojgu na pewno nie pomożesz albo bratu pomozesz załatwic niskie alimenty albo bratowej wyższe. tyle.

8

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.
wojta89 napisał/a:

Witam ponownie,
Na pewno tej sprawy tak nie zostawię i coś wymyśle żeby chodź na chwilę zapomnieli o problemach i spojrzeli na tą sytuacje z boku to nie jest jakaś patowa sytuacja przecież.

Zapomnieć nie zapomną.

Może jednak, dzięki Tobie, spojrzą na swój problem przytomniej.

Powodzenia.:)

9

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Jak mnie taka gadka wkurza jakiś problem i już rozwód!!!!!!!! może i jestem naiwny ale wierze w te słowa na dobre i na złe, uważam ze z każdej sytuacji jest jakieś wyjście tylko trzeba rozmawiać,szczerze rozmawiać to że teraz sie nie dogadują nie znaczy że w ogóle nie potrafią że sobą rozmawiać i pokonywać problemy w końcu są ze sobą trochę czasu i zapewne nie zawsze było dobrze.
Z mojej strony zrobię wszystko co się da i postaram sie to zrobić taktownie,
co to w ogóle za tekst ze mogę pomóc tylko w ustaleniu wysokości alimentów....

10

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

fajnie że tak bardzo zależy ci na pomocy bratu i bratowej:)
większość osob trzecich by sobie odpuściła..
wytrwałości i powodzenia zycze:)

11

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.
wojta89 napisał/a:

co to w ogóle za tekst ze mogę pomóc tylko w ustaleniu wysokości alimentów....

a jak chcesz więcej pomoc? jeżeli jednorazowo nie natrzepiesz 6-cio cyfrowej sumy to nie pomożesz w żaden inny sposób. rozmawiać to można o pogodzie, pięknych kobietach i szybkich samochodach.

rozmową nie rozwiążesz problemu to jedynie próba zamiecenia brudu pod dywan- dobre na chwilę.

12

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Wojta nie przejmuj się takim gadaniem. Ja też mam problemy finansowe, ale jakoś małżeństwo mi się z tego powodu nie rozpada. Tyle, że staram się nie kłócić o pieniądze. Bo jaki to ma sens? Jeśli mąż zarobi za mało w danym miesiącu to nie mogę go za to winić, zwłaszcza, że jest jedynym żywicielem rodziny. Bo jakby to wyglądało? Nie dość że sama nie zarabia to jeszcze się czepia smile Staram się go wspierać, co nie jest łatwe, zwłaszcza, że faceci często unoszą się ambicją (nie wiem czy zrozumiale napisałam, jakoś nie mogę dobrać słów).
Spróbuj porozmawiać choćby z bratową. Do kobiety zazwyczaj łatwiej jest dotrzeć. Spróbuj jej wytłumaczyć, że kłótnie nic nie dadzą. Niech wspiera Twojego brata, bo jeśli szuka pracy, to na pewno tego wsparcia potrzebuje. Nie ma sytuacji bez wyjścia. Ale te trudne chwile trzeba przetrwać na spokojnie. W nerwach popełnia się błędy. Najważniejsze żeby Twój brat na nowo znalazł pracę, a żona musi zrozumieć, że pomoże mu w tym tylko jeśli przestanie płakać, mieć pretensje i zacznie go wspierać. Kobieta w takich chwilach powinna być silniejsza od mężczyzny.

13 Ostatnio edytowany przez wojta89 (2011-08-29 23:35:18)

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Dr.Menel

Irytujące jest Twoje  podejście do życia udajesz cwaniaczka i myślisz ze komuś zaimponujesz,chyba pomyliłeś fora.

14

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

wojta89 masz rację - a gdyby pojawiła się w rodzinie choroba,coś na co nie mamy wpływu podobnie jak utrata pracy - to jeszcze należy dołożyć leżącemu?Ludzie nie z takimi problemami sobie radzą.Bratowa ma jeszcze dach nad głową,jest zdrowa- może więc podjąć prace.Może powinna poczytać o nieszczęściu innych ludzi np:"Człowiek w poszukiwaniu sensu" Viktor E.Frankl.Wspaniałe świadectwo o sile człowieka...

15

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Witam, właśnie jestem po szczerej rozmowie z bratową(od mojego pierwszego postu trochę sie zmieniło a mianowicie przekonałem sie ze mój brat wcale sie nie pali do pracy uznał ze teraz to kolej mojej bratowej na utrzymanie rodziny...)
Bałem sie że żona brata uzna iż wtykam sie w nie swoje sprawy ale okazało sie że ona właśnie czekała na tą rozmowę... zdeklarowałem sie że porozmawiam po męsku z bratem i sprobuje przypomnieć mu że istnieje takie coś jak ambicja bo najwyraźniej ją zatracił skoro nie przeszkadza mu mieszkanie na garnuszku u rodziców.
Wybieram sie właśnie z nim na północ kraju zawieść babci kilka rzeczy,więc będę miał trochę czasu na konwersację.
pozdrawiam.

16

Odp: Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Gratuluję i trzymam dalej kciuki.:)

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudna sytuacja materialna=ciągle kłótnie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026