netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzana...

33 odpowiedzi4 408 wyświetleńzałożony przez l_ukrecja, 20.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Zdradzana...

Witam wszystkich serdecznie.

I mnie przyciaglo Wasze forum i mnie dopadl podobny problem.

Bylismy ze soba 4 lata.
Owszem,bylo wiele sygnalow na ktore ja bylam slepa.Wierzylam ze ja go zmienie.
Najpierw zdradzil mnie z malolata-facet po czterdziestce.Potem sms a to w nocy,a to pomylkowo wyslal do mnie zamiast do innej,a to pornusy sciagal (jest uzalezniony od pornografi),nawet na nk uwodzil,czaty itp.Z tego na czym go przylapalam.Zawsze wypieral sie do konca i atakowal mnie ze przesadzam,ze mu nie ufam...
Dwa tygodnie temu-wydalo sie...pisal z 21-letnia kobieta,siostra chlopaka mojej corki.Ona byla u nas kiedy ja bylam w szpitalu...To byla jego inicjatywa...Do konca,nawet jak juz ona sie przyznala-on przysiegal na wszystkie swietosci,ze to nie prawda.Atakowal,ze dlaczego wierze im nie jemu.Wine widzial w mojej corce ktora to odkryla...

Myslalam,ze jestesmy inni,ze juz zawsze bedziemy razem.Oboje pokaleczeni w zyciu,razem damy rade.
Kocham go nad zycie...

Teraz jest cisza.Wyprowadzil sie.Ja zmienilam nr tel.

Od znajomych wiem,ze uznal sie za seksoholika,ze chce isc na terapie.
Ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie....jestem jedyna i najwazniejsza....


4 lata temu pomogl mi wyjsc z nalogu-alkoholizm.Jestem czysta.

Teraz wychodzi na to,ze on tez jest uzalezniony...i pewnie powinnam mu pomoc...
Tylko,ze ja bedac w dziecinstwie molestowana seksualnie...nie mam dystansu potrzebnego do wspierania i pomocy w wychodzeniu z nalogu....

Zawsze bede sie bala,ze znowu pragnie innej....

Co zrobic?

2

Odp: Zdradzana...

Myślę, że nie warto walczyć o ten związek, bo on się nie zmieni, nie w tym wieku.
Ale to do Ciebie należy decyzja.

3

Odp: Zdradzana...
l_ukrecja napisał/a:

Od znajomych wiem,ze uznal sie za seksoholika,ze chce isc na terapie.
Ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie....jestem jedyna i najwazniejsza....


....
Zawsze bede sie bala,ze znowu pragnie innej....

Co zrobic?

Jeśli jesteś pewna słów, które zaznaczyłem w cytacie. Jeśli na prawde rozpocznie terapię ... to warto walczyć, tak jak to napisała Lady_AL/F.
No i oczywiście musisz umieć odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jestes w stanie mu wybaczyc ... czy da sie zapomnieć, czy nie ma ryzyka, że za pol roku wykrzyczysz mu w kłótni ...

4

Odp: Zdradzana...

Wlasnie u mnie byl...
Przyjechal z pieknym bykietem kwiatow.
W poniedzialek idzie na miting seksoholikow.We wtorek zaczyna terapie.
Plakal.Mowil,ze nie chce taki byc.Zrobi wszystko zeby mnie odzyskac,ale zdaje sobie sprawe,ze moze to byc juz niemozliwe...
Rozmawialismy spokojnie.Myslal,ze go wyrzuce i ze nie porozmawiamy....
Nie wiem dlaczego z nim rozmawialam.Moze chcialam go wysluchac teraz kiedy emocje opadly...Moze chcialam moc powiedziec-zostan...Kocham go...
Tak bardzo chcialabym mu znowu zaufac...
Boli jak cholera.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-21 11:57:44)

Odp: Zdradzana...

I Tobie przekazuję moje ulubione, podchwycone przez innych i krążące tutaj na forum, powiedzenie: daj czasowi czas.

Zrobiłaś, jak chciałaś: wpuściłaś go do domu, wysłuchałaś, rozmawiałaś.
Zaufasz, gdy podejmiesz taką decyzję.

Gwarancji nie dostaniesz (rozumiesz przecież to doskonale jako osoba "czysta" lecz uzależniona).

Trzymam kciuki. smile

6

Odp: Zdradzana...

I ja tez wierze, że to się uda ... Widać wasze wspólne zaangazowanie smile smile smile
Ten ból minie l_ukrecjo ...

7 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-08-21 13:10:23)

Odp: Zdradzana...

Daj mu czas, nieh idzie na ten miting...Zobaczysz jakie beda efekty, może pozytywne....Podziwiam Cię, ze pomimo bolu, jaki Tobie zadal, tak go kochasz...ale moze faktycznie - to choroba i on chce to zmienic. Od niego teraz wszystko zalezy - czy bedzie konsekwentnie sie leczył.

8

Odp: Zdradzana...

Ale dać mu do zrozumienia,ze może kiedyś,czy nic nie robić i czekać na jego ruch?

Dziękuję ślicznie za Wasze odpowiedzi.
To forum dodaje mi sił.Nie czuję się już aż tak samotna...

9

Odp: Zdradzana...
l_ukrecja napisał/a:

Ale dać mu do zrozumienia,ze może kiedyś,czy nic nie robić i czekać na jego ruch?(...)

O jakim znaku myślisz?

Wpuściłaś go do domu.
Wysłuchałaś tego, co miał do powiedzenia.
Porozmawiałaś.

To mało?

10

Odp: Zdradzana...

Zmieniłam nr.tel. a teraz mnie korci, żeby napisać...dać znać...nie wiem:(

11

Odp: Zdradzana...

To zrób to, tylko po co tyle zachodu ze zmianą numeru telefonu.

Powodzenia.

12

Odp: Zdradzana...

Odpuść, jeżeli to on zawinił to powinien się starać.... a ty zadecyduj czy warto
Najlepiej zrobisz zostawiając to co było za sobą.

13

Odp: Zdradzana...

Lukrecjo.. a może daj sobie trochę czasu, co? to jest zbyt świeże, Twoje emocje są zbyt świeże i zbyt delikatne by podejmować jakiekolwiek decyzje..
Nie pisz do niego narazie. Zmieniłaś nr tel- wytrwaj, niech się stara, niech staje na głowie!

Widzisz.. nawet jak mu wybaczysz to nie zapomnisz, więc pytanie do Ciebie: czy jeśli dasz mu szansę jesteś gotowa dźwigać ten ciężar?
Życie życiem, ale nadejdzie napewno i gorsza chwila, a wtedy wszystko wróci ponownie- to jest najgorsze w tym wszystkim..
Masz na tyle siły? ..

14

Odp: Zdradzana...

iziaaaaak napisał:

Widzisz.. nawet jak mu wybaczysz to nie zapomnisz, więc pytanie do Ciebie: czy jeśli dasz mu szansę jesteś gotowa dźwigać ten ciężar?
Życie życiem, ale nadejdzie napewno i gorsza chwila, a wtedy wszystko wróci ponownie- to jest najgorsze w tym wszystkim..
Masz na tyle siły? ..



Nie wiem...nic już nie wiem...
Chyba jestem uzależniona od niego.Nie chyba.Na pewno.Potrzebowałam żeby mnie odrzucał tak jak odrzucana byłam w dzieciństwie.
To wiem...ale co z tego?
Nawet jak mu wybaczę i przyjmę to jak będzie wyglądało moje życie? Znowu depresje,myśli,podejrzenia,kontrola...wypominanie.
Kurde ja to wszystko wiem,ale co z tego???
Pobiegłabym pieszo do niego gdybym miała gwarancję,że juz nigdy wiecej...

15

Odp: Zdradzana...
l_ukrecja napisał/a:

iziaaaaak napisał:

Widzisz.. nawet jak mu wybaczysz to nie zapomnisz, więc pytanie do Ciebie: czy jeśli dasz mu szansę jesteś gotowa dźwigać ten ciężar?
Życie życiem, ale nadejdzie napewno i gorsza chwila, a wtedy wszystko wróci ponownie- to jest najgorsze w tym wszystkim..
Masz na tyle siły? ..



Nie wiem...nic już nie wiem...
Chyba jestem uzależniona od niego.Nie chyba.Na pewno.Potrzebowałam żeby mnie odrzucał tak jak odrzucana byłam w dzieciństwie.
To wiem...ale co z tego?
Nawet jak mu wybaczę i przyjmę to jak będzie wyglądało moje życie? Znowu depresje,myśli,podejrzenia,kontrola...wypominanie.
Kurde ja to wszystko wiem,ale co z tego???
Pobiegłabym pieszo do niego gdybym miała gwarancję,że juz nigdy wiecej...

A może zamiast biegu do niego, pobiegnij na własna terapię?

16

Odp: Zdradzana...

Poszedł na miting dla uzależnionych od seksu...Jutro zaczyna terapię.Widać,że bardzo żałuje i chce się zmienić.
Nie mieszkamy razem.Nie kontaktuję się z nim.Wiem od znajomych.

Bardzo chciałabym dać mu szansę-kiedyś.Dziś nie jestem gotowa.

Co Wy o tym sądzicie?

17

Odp: Zdradzana...

Czy ktoś z Was żyje z seksoholikiem po terapii?

18

Odp: Zdradzana...

Daj czasowi czas. Jemu też. Sobie również. smile

19

Odp: Zdradzana...
l_ukrecja napisał/a:

Czy ktoś z Was żyje z seksoholikiem po terapii?

Uzależnienie jest uzależnieniem.
Wszystko jedno czy ktoś jest uzależniony od alkoholu, czy od seksu. Mechanizm uzależniania się i wychodzenia z niego jest identyczny. Wiesz zatem wszystko.

20

Odp: Zdradzana...

Jak długo trwa abstynencja w tym uzależnieniu?

21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-22 22:15:54)

Odp: Zdradzana...
l_ukrecja napisał/a:

Jak długo trwa abstynencja w tym uzależnieniu?

To pytanie do specjalisty od uzależnień, może poszukaj w Poradni Zdrowia Psychicznego.

Poczytałam trochę w internecie. Długości abstynencji nie można określić a'priori, dla wszystkich seksoholików. Po okresie abstynencji uzależniony uczy się na nowo relacji seksualnych.

22

Odp: Zdradzana...

Dziękuję

23

Odp: Zdradzana...

Jestem wlasnie po rozmowie sms z nim.Przyznal sie ze jest uzaleznony od pornografi,onanizowal sie czesto.Ma fantazje o kobietach itd.
Zaczal terapie,chodzi na mitingi dla seksoholikow.

Prosi o szanse.Ze juz wie,ze uznal sie za uzaleznionego,ze kocha mnie i moje dzieci...

Boze! chce mi sie wyć!!!!!!!!!!!!!!!!

Jestem uzalezniona od alko i wiem co to wyjscie z nalogu....zadnej gwarancji....

Bylam molestoana przez wlasnego dziadka jak mialam 7 lat i ciagnelo sie to 4 lata.

Skutkiem tego jest,ze kazdy moj facet mial sfere seksualna zaburzona....

Co robic??????????????????????????????????????????????????????

Kocham go i zla mi go mnie nas...........

24 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-24 21:01:03)

Odp: Zdradzana...

Jedno masz już wyjaśnione. Już wiesz, że jest uzależniony, że rozpoczął terapię.

Teraz, wiedząc to wszystko i to, jak trudno wyjść z nałogu, odpowiedz sobie na pytanie: czy warto dać mu szansę? Najlepiej dokonaj bilansu, na kartce. Wypisz plusy i minusy jego powrotu.

25

Odp: Zdradzana...

Jestem obolala z bolu i chce mi sie pic a nie dokonywac bilansu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chce zapytac czy ktos z Was dal szanse i czy sie oplacalo:(

26

Odp: Zdradzana...

Nie wytrzymałam:(
3 lata i 8 miesięcy abstynencji alkoholowej poszło się.....................

Zapiłam.

Nie mogę sobie poradzić.

On walczy o mnie...a ja zaczynam sobie zdawać sprawę,że nie dam rady go wspierać.
Rozmawialiśmy bardzo szczerze.Jego przeraża monotonia,życie z jedną partnerką,rutyna.
Czyli życie dojrzalej osoby. Wiem,że musi przewartościować swoje życie i że może mu się udać,ale wiem,że może mu się nie udać.Boję się życia z nim i bez niego.Dotąd mnie niszczył.Ale dotąd nie było diagnozy i uciekał od rozmów,ze jest seksoholikiem........

Pomóżcie:(

27

Odp: Zdradzana...

Zapiłaś? Trudno. Nie popłyniesz teraz? Trzymam kciuki, mocno smile

Co postanowiłaś z nim dalej?
Rozstajecie się na dobre?
Przyjaźnicie się dalej?
Tworzycie związek?
Jak Ty chcesz i czego chcesz?

Pisz!

28

Odp: Zdradzana...

Byłam dziś na mitingu aa.Właśnie po to żeby nie popłynąć.
Wynajął mieszkanie w innym mieście.Tam chodzi na mitingi...Czeka na moją decyzję...a ja nie wiem...
Męczy mnie to,że ja jako nałogowiec często myślę o alko-nie napiję się,ale jako osoba uzależniona myślę.Wiec on tez bedzie myślał o innych kobietach i masturbował się...boże nie mogę tego znieść!

Dotarło do niego i chce aię zmienić-to wiem.

29

Odp: Zdradzana...

Świetnie, że poszłaś na mityng.
Świetnie, że dotarło do niego i podjął decyzję o zmianie. To dobrze rokuje.

Masturbują się nie tylko seksoholicy, nieuzależnieni - też. To przecież nic innego tylko jedna z form rozładowania napięcia seksualnego. Co złego w tym widzisz?
Co złego dla Ciebie, w Twoich oczach, że przez czas jakiś będzie myślał o innych kobietach?

30

Odp: Zdradzana...

Masturbacja u osoby uzależnionej to rozładowanie emocji-nie seksualnych.Dlatego też potrzebuje podniety-pornografia,czaty,sms,rozmowy.Ma silne obsesyjne fantazje....

Chcę być jedyną dla mojego mężczyzny czy to coś nienaturalnego?

31

Odp: Zdradzana...

Nic nienaturalnego w tym, że chcesz być jedyną.

Ale on dopiero kilka dni temu uświadomił sobie, że jest uzależnionym. Dopiero rozpoczął leczenie. Poczytałam trochę w internecie nt. seksoholizmu. Leczenie trwa, bo to uzależnienie, ale daje bardzo dobre rezultaty.


Daj czasowi czas. Jemu też. Sobie też.

32

Odp: Zdradzana...

Bardzo ci współczuję.Trzymaj się.Mój maż też jest seksoholikiem.Zdradzał mnie przez ponad 10 lat z prostytutkami,też uzależniony jest od stron pornograficznych,umieszczał swoje anonse na portalach randkowych.Ja nic o tym nie wiedziałam,ufałam mu bezgranicznie,żyłam w nieświadomości tyle lat.Jak chcesz poczytaj moją historię.....Zdrada po 35 latach małżeństwa jak dalej żyć.....Obecnie mieszkamy oddzielnie,on na wynajętym mieszkaniu.Ja chodzę na terapię do psychologa.Jest mi bardzo ciężko,co dalej będzie nie wiem.W tej chwili muszę leczyć swoją psychikę.On mówi,że jeżdzi na terapię do psychologa,chce wrócić,Ja na dzień dzisiejszy przyszłość widzę czarno.......

Pozdrawiam serdecznie.

33

Odp: Zdradzana...

Make, nic nie lepiej?
Coś po Twoich słowach czuję, że nie.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026