netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jestem wredną małpą.

8 odpowiedzi3 659 wyświetleńzałożony przez katjaw89, 19.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jestem wredną małpą.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Jestem wredną małpą.

Jestem w związku od dwóch lat. Planowaliśmy w tym roku zamieszkać razem i rozmawialiśmy o tym często.. do czasu gdy termin zamieszkania razem zaczał się zbliżać. Wiadomo, mi zależy na tym by już coś znaleźć, wrzesień się zbliża, a my nadal nic nie mamy. Więc magluję ten temat trilion razy na dzień i chyba ma mnie już dość. Boję się, zwyczajnie się do jasnej choinki boję, że jak nie zamieszkamy razem to zwyczajnie się rozejdziemy. Bedziemy studiować od października w tym samym mieście (po dwoch latach widywania się co weekend, przeniosłam się na magisterkę do miasta, w którym on studiuje), ja pozapisywałam się na kursy, z myślą,że nawet jeśli będę wracać późno po zajęciach to i tak będę mogła z nim wieczorem posiedzieć. Z drugiej strony on ma rodzinny dom ok 20 km od miasta, i zwykle co weekend właśnie tam się widujemy. Jego rodzina jest fantastyczna, naprawdę, ale ja sama chciałabym juz czegoś więcej. Nie piszę tu o ślubie czy niczym takim, ale widywanie się znów tylko co weekend, ew. na 15 mint między zajęciami( dwie różne uczelnie), jakieś ew. odwiedziny u mnie(jak nie wynajmę z nim to będę musiała wynająć z jakąś dziewczyną), zero prywatności.. Wiem, ze naciskam na niego, ale nie wiem czy juz nie przekroczyłam pewnej linii.. Każde mieszkanie, które znajdę jest: albo za małe, albo nie tacy ludzie, albo daleko. Rozumiem go- to on musiałby się przenieśc (i dodatkowo płacić) z domu, w którym ma naprawdę wygodnie.. sama nie wiem co zrobić. Powinnam już zacząć przyzwyczajać się do myśli, ze nie zamieszkany razem?

2

Odp: Jestem wredną małpą.

Pytanie brzmi: Czy decyzja o mieszkaniu razem była wspólna? Czy on wypowiadał się pozytywnie: Tak, chcę, tak od września, tak już teraz? Czy to Ty powiedziałaś, że chcesz z nim mieszkać i to już natychmiast, a on tylko kiwał potakująco głową?

3 Ostatnio edytowany przez katjaw89 (2011-08-19 13:53:22)

Odp: Jestem wredną małpą.

Planowaliśmy to razem już od długiego czasu. Ostatnio nawet poprosiłam go, żeby mi wprost powiedział, że już tego nie chce, a ja wtedy już sama sobie z tym poradzę, znajdę jakiś pokój, i jakoś to zaakceptuję. A on nadal mnie zapewnia, że tak, ze chce ze mną mieszkać. Taka fałszywa nadzieja na wspólne mieszkanie jest gorsza niż powiedzenie mi wprost;/

4

Odp: Jestem wredną małpą.

on ma pretensje, ze chcę coś wiedzieć, że potrzebuję deklaracji, żebym na lodzie nie wylądowała bez mieszkania, pretensje, że sama szukam. Podesłał mi dwa razy jakieś linki do 3 ofert, żebym ja tam zadzwoniła, ale potem już jak zobaczył te mieszkania to już mu się nie podobały.

5

Odp: Jestem wredną małpą.

No skoro tak, to masz go posadzić przed kompem, dać herbaty i kazać znaleźć mieszkanie takie, jakie mu pasuje, a potem niech Ci pokaże do zaakceptowania. I bez dyskusji, żadnych wymówek, że on sam to zrobi u siebie itp. Albo- albo. To taki typ faceta, że on chce, ale nie chce i taki niezdecydowany. Wspólne mieszkanie to nie jest wyjazd gdzieś na kilka godzin. Zmieniłaś uczelnienie, miasto, potrzebujesz mieć gdzie mieszkasz i w sumie czas się kurczy, bo musisz mieć jeszcze czas na formalności i ogarnięcie tematu. Także przyciskaj go i do przodu smile

6 Ostatnio edytowany przez Ormianka (2011-08-19 22:24:47)

Odp: Jestem wredną małpą.

Być może to taki typ faceta jak pisze Teo, ale opowiem Ci moją story. Rok temu miałam podobny problem. Mieliśmy razem zamieszkać na 3 roku studiów. I też ja całe wakacje latałam jak pies z wywieszonym jęzorem, żeby znaleźć nam miejsce w Kraku gdzie studiujemy, a on nic, to nie, tamto nie, to za małe, tamte za drogie. W końcu przyszedł wrzesień i już było po ptakach. Nic nie można bylo znaleźć.. I wtedy , jak się kiedyś rozpłakałam już taką umęczona tym szukaniem, jego olewaniem i brakiem szukania i całą sytuacją wyznał ,że nie chce ze mną mieszkać. Nie że w ogóle, kiedyś może, ale nie teraz, tylko nie wiedział jak mi powiedzieć ... Było mi straaaasznie przykro, skończyło się awanturą, nawet otarło o rozstanie. Zostaliśmy w akademikach. Każdy w swoim. Niemal po dwóch stronach miasta Ale finał jest dobry - w te wakacje to ona szukał dla nas mieszkania co też powinien zrobić prawdziwy facet ! I za 3 tygodnie zamieszkamy razem !!!!!!!! Może ten Twój nie jest gotowy ?

7

Odp: Jestem wredną małpą.
Ormianka napisał/a:

I wtedy , jak się kiedyś rozpłakałam już taką umęczona tym szukaniem, jego olewaniem i brakiem szukania i całą sytuacją wyznał ,że nie chce ze mną mieszkać. Nie że w ogóle, kiedyś może, ale nie teraz, tylko nie wiedział jak mi powiedzieć ... Było mi straaaasznie przykro, skończyło się awanturą, nawet otarło o rozstanie. Zostaliśmy w akademikach. Każdy w swoim. Niemal po dwóch stronach miasta Ale finał jest dobry - w te wakacje to ona szukał dla nas mieszkania co też powinien zrobić prawdziwy facet ! I za 3 tygodnie zamieszkamy razem !!!!!!!! Może ten Twój nie jest gotowy ?

No to super ogarniętego chłopaka masz... ;/ Nie wiedział jak to powiedzieć? Normalnie! "Kochanie nie jestem gotowy na wspólne mieszkanie, jeszcze nie teraz" A jak będzie chciał z tobą zerwać to też nie będzie wiedział jak to powiedzieć i Cię zdradzi, żebyś miała powód go rzucić? Zastanów się dziewczyno z kim chodzisz...

8

Odp: Jestem wredną małpą.

No chyba nic z tego nie będzie.Nie naciskaj gościa do końca bo pęknie.Kobieto troszkę sprytu proszę.Pozdrawiam.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jestem wredną małpą.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026