Witajcie:)
Proszę Was o wypowiedź,co zrobilibyście na moim miejscu.Mam kolegę w pracy,spokojny człowiek,znamy się od dawna.On jest jeszcze kawalerem,ale niedługo zamierza się ożenić.Niedawno dołączyła do nas nowa koleżanka,mężatka,matka czworga dzieci.I nie wiem,jak się zachować,bo ona ma dość specyficzny sposób bycia:wciąż opowiada o seksie,niby w żartach,ale już sama nie wiem.Do tego krzyczy do ludzi co jej ślina na język przyniesie,czasem po prostu jest wulgarna.Uwielbia mężczyzn,opowiada co jej się w każdym podoba,wprost czasem napala się na tego,czy tamtego.Śmieje się bez przerwy,a właściwie "rechocze",zaczepia...No i bez przerwy podkreśla,ile wczoraj wypiła...Na początku myślałam,że jest wesoła,ale teraz jej obecność zaczyna paraliżować mnie i jak się okazuje inne kobiety też.No i odnośnie tego kolegi mojego,pewnego dnia naśmiewała się w mojej obecności z niego,nazywając "żulem","ciotą",szkoda słów...A następnego dnia dowiedziałam się,że na jakiejś imprezie przysiadła się do niego i postawiła mu piwo.W mojej obecności nabija się z niego,a zaraz potem udaje najlepszą jego koleżankę.I widzę,że on też ją uważa za najlepszą kumpelę,nie obojętne staje się dla niego jej zachowanie.
Czy to jest podwójna moralność?Nie umiem rozmawiać z tą kobietą,po tym co od niej usłyszałam i co widzę.Przebywamy razem,nie wiem jak się zachować...Już boję się odezwać,bo nie wiem,co będzie za moimi plecami...
1 2011-08-18 08:25:58 Ostatnio edytowany przez zieleń (2011-08-18 08:28:53)
Podobne tematy
Może ta kobieta w jakiś sposób próbuje się dowartościować, ale dlaczego w taki sposób? Może warto z nią porozmawiać i powiedzieć jej, że to jej zachowanie jest nie na miejscu i powinna czasem ugryźć się w język.
Jesli masz codzienny i bliski kontakt z ta pania i rzeczywiscie odbija sie to brakiem Twojego komfortu w pracy to chyba czas najwyzszy pogadac o tym z szefem. Nie skarzac sie czy wytykajac to i tamto (bez wchodzenia w szczegoly z imprez itp.), a proszac o delikatne zwrocenie uwagi waszej kolezance a jego podwladnej, ze jej zachowanie zakloca wasza prace.
Mialam podobna sytuacje (nie doslownie;) w pracy i ten sposob zadzialal, nikomu nic sie nie stalo a osoba "rozrabiajaca" wyciszyla sie.
Oby zadzialalo..choc niestety nie zawsze..a i rewanzu mozna sie spodziewac niestety. Lepiej aby szef nie wystepowal w niczyim, poza swoim, imieniu. Mozna go poprosic o dyskrecje.
szef jako jedynej osobie spośród całej naszej załogi dał jej podwyżkę,choć właściwie nikt nie wie za co...proszę,nie traktujcie moich wypowiedzi,jako zazdrości,czy mojego uprzedzenia,bo rozmawiam z wieloma osobami w pracy i wszyscy widzą to samo...
szef jako jedynej osobie spośród całej naszej załogi dał jej podwyżkę,choć właściwie nikt nie wie za co...proszę,nie traktujcie moich wypowiedzi,jako zazdrości,czy mojego uprzedzenia,bo rozmawiam z wieloma osobami w pracy i wszyscy widzą to samo...
no to masz nieciekawie. rozmowa z szefem moglaby sie skonczyc niezbyt pomyslnie dla Ciebie. Z kolei kazda uwaga zwrocona tej pani to tez ryzyko skoro ma "chody". A ew. zmiana pracy? To ostateczne wyjscie ale meczenie sie po 8 godzin dziennie z taka kreatura to moze na dluzsza mete odbic sie na zdrowiu.
Zieleń,
rozhamowanie, brak wyczucia norm społecznych, nadmierna intensywność przeżywanych stanów i emocji (zarówno pozytywnych jak i negatywnych), teatralność zachowania, nieustanne poszukiwanie zainteresowania i aprobaty mogą świadczyć o zaburzeniach osobowości. Prowadzenie regularnej współpracy (np. realizowanie wspólnych zadań zawodowych) z człowiekiem o takich skłonnościach bywa wyjątkowo uciążliwe. Wymaga stawiania jasnych granic i nie angażowania się w gry aranżowane przez taką osobą.
A co odpowiedzieć,kiedy pyta mnie,dlaczego nic nie mówię?Albo pyta czy coś czuję podczas stosunku?Ot tak,przy wszystkich...Czuję się skrępowana mówiąc obcym osobom o swoich intymnych sprawach,o swoim życiu,o swoich problemach...:(
A co odpowiedzieć,kiedy pyta mnie,dlaczego nic nie mówię?Albo pyta czy coś czuję podczas stosunku?Ot tak,przy wszystkich...Czuję się skrępowana mówiąc obcym osobom o swoich intymnych sprawach,o swoim życiu,o swoich problemach...:(
"bo nie jestem na zebraniu Anonimowych Nimfomanek tylko w pracy" - tyle jej powiedz.
9 2011-08-19 09:36:34 Ostatnio edytowany przez zieleń (2011-08-19 09:36:53)
ale się uśmiałam
![]()
strzał w dziesiątkę ten Twój tekst Mussuka!