Obecnie wśród młodzieży w wieku od 12 do 20 lat króluje styl zwany emo. Emo odróżnia się przede wszystkim specyficznym ubiorem jak i mocnym, agresywnym makijażem, który jest nawiązaniem do gothic metalu.
Emo ma również swój światopogląd. Dominuje w nim żal i smutek. Jest to bunt przeciwko szerzącemu się złu, nienawiści i agresji. Młodzi ludzie wyznający tą filozofię, są wegetarianami. Nie piją alkoholu i nie zażywają narkotyków.
Część ludzi nie interesują się tyle filozofią i poglądami emo, co stylem.
A co Wy myślicie o emo jako stylu życia, emo- muzyce, emo-modzie, emo-fryzurach?
Podobne tematy
Moim zdaniem dzieciakom, które nie muszą się martwić o utrzymanie itd. po prostu się nudzi. Więc wymyślają jak im to jest źle na świecie itd. I "buntują się" zakładając ciemne ubrania, kolczykując się i farbując włosy.
Dla mnie to żaden bunt, tylko moda. Moda na bycie "innym", "nieszczęśliwym", "oryginalnym". A tak naprawdę i tak są szarą masą, tyle tylko, że wydają na stylizację znacznie więcej pieniędzy rodziców niż ich rówieśnicy nie-emo.
Subkultury i bunt ma sens, kiedy jest się przeciwko czemu buntować. A bunt to czyny i postawa, a nie ciuszki i kolczyki.
uuu emo to kilka lat temu wysypało.
emo zatraciło cały swój sens, teraz 3/4 to pseudoemo.
4 2011-08-18 19:35:47 Ostatnio edytowany przez madamecharlotte (2011-08-18 19:41:16)
Emo chyba można uznać już jako nową subkulturę. Jeżeli chodzi o wizualność to jest to połączenie raczej punka z gothem.
Nie słyszałam o tym, że wszyscy, co jeden nie je mięsa, nie pali papierosów i nie ćpa, tak samo jak nie każdy rani swoje ciało.
Wydaje mi się, że oni nie mają mocno zarysowanych poglądów na świat i cały system, być może większość emo, to wygląd i muzyka emocjonalna.
Aby było pseudoemo musi być też emo. Za bardzo nie rozumiem czym ma być to pseudoemo, udającym emo? chcącym być emo, ale nie mogącym być? niespełniającym norm emo?
Ciężko powiedzieć , dla niektórych pewnie bycie emo jest modą i chęcią pokazania, że są inni od reszty, a dla innych czymś więcej. Jednak też mam wrażenie jak Shanty, że teraz większość , to pseudo emo. Jednak no, nic do nich nie mam, ich styl, ich moda, mają prawo do tego.
Za bardzo nie rozumiem czym ma być to pseudoemo, udającym emo? chcącym być emo, ale nie mogącym być? niespełniającym norm emo?
Pseudoemo to Ci, którzy np preferują ich styl ubioru i muzykę, ale niekoniecznie utożsamiają się z ich filozofią i poglądem na życie.
Ja również odnoszę wrażenie, że dzisiejsze emo, nie za wiele wspólnego z ideologią emo.
Ponadto jakoś ta ich emocjonalność wydaję mi się lekko przesadzona.
ich emocjonalność wydaję mi się lekko przesadzona.
Zgadzam się z tym, myślę, że to manifestowanie i obwieszczanie całemu światu swojego nieszczęścia, bólu, wrażliwości jest zwykłą prowokacją i chęcią zwrócenia na siebie uwagi. Myślę, że często w podświadomości czerpią satysfakcję z tego, że są "inni", bardziej zauważalni, co reprezentują i przedstawiają, a nie z tego kim są.