jestem z moim chlopakiej juz prawie 3 lata a przez ten czas prawie wcale nie rozmawialam z jego matka brat mojego chlopaka tez ma dziewczyne jej rodzine zaprosila na swieta moja nie nawet nie moglismy siedziec z nimi przy jednym stole nic jej nie zrobilam co ze mna nie tak:-( :-(
Podobne tematy
A co mówi na ten temat Twój chłopak? Rozmawiałaś z Nim o tym?
jestem z moim chlopakiej juz prawie 3 lata a przez ten czas prawie wcale nie rozmawialam z jego matka brat mojego chlopaka tez ma dziewczyne jej rodzine zaprosila na swieta moja nie nawet nie moglismy siedziec z nimi przy jednym stole nic jej nie zrobilam co ze mna nie tak:-( :-(
nie myśl tak, że z Tobą jest coś nie tak
jesteś z całą pewnością wartościową kobietą, dowodem jest Wasz trzyletni związek
a Jego matka? no cóż, jest taka jaka jest. pewnie inaczej wyobrażała sobie kandydatkę dla syna, ale przecież nie Jej zdanie tu jest najważniejsze
bądź sobą może z czasem przekona się do Ciebie (czasami trzeba czekać latami!!) a jeśli nie, to trudno. na siłę nie zaskarbisz jej akceptacji. najważniejsze, żeby nie stanęła pomiedzy Wami. życzę powodzenia!!!
tak rozmawialam z nim na ten temat pytalam jak to sobie wyobraza ze jego matka do jego brata bedzie przychodzic a do nas nie chciala bym miec z nia dobry kontakt ale jak ze mna rozmawia to tylko o jej szwagrze a moim ojczymie (nie jestesmy spokrewnieni) jezeli mam z nia tak rozmawiac to wole wogle sie nie odzywac nie wiecie jak wazny jest dla mnie kontakt z nia zebym mogla z nia o wszystkim rozmawiac tak jak z wlasnw mama ktora mnie zostawila
nie chciala bym zeby kiedys powiedziala mojemu chlopakowi ze nie jestem dla niego bo dla niego zdanie matki jest najwazniejsze
jak Cię kocha to si ę jej nie posłucha.
ważne, że znim masz dobry kontakt, bo to z nim będziesz żyć.
moje zdanie jets takie.
nic na siłe. nie chce,, niech nei przychodzi.
oazuu, całkowicie sie z Toba zgadzam.
Ja tez nie mam lekko, moja tesciowa mnie lubi a ja jej nie.
A ja (póki co) nie narzekam na teściową, tzn. narzekam, ale w sumie powody mam liche :-) Z tego co wiem jest bardzo zadowolona z mojego związku z jej synusiem (bo w sumie trochę jestem do niej podobna, domatorka, spokojna, inteligentna, poukładana). Przyznam jednak, że nie zawsze czuję od niej sympatię, a w sumie nie czuję wcale, ale staram dostrzegać takie małe gesty. Bardzo nam pomagają w urządzaniu mieszkania, a ona z nami po sklepach jeździła :-) Zawsze jak do nich przyjeżdżam to stara się zrobić dla mnie coś wegetariańskiego :-) Kiedyś to nawet ugotowała 2 barszcze: jeden dla rodziny z mięsem i jeden dla mnie bez :-) Masakra, wtedy to myślałam, że z krzesła zlecę :-) A i przy każdej możliwej okazji kupuje mi prezenty, imieniny, mikołaj, święta. Czasem mnie to denerwuje, bo wiem, że moi rodzice mojemu chłopakowi nie będą kupować prezentów, gdyż są biedniejsi a ona jak już kupi to taki, że szczęka opada. Jednak mam nadzieję, że się dogadamy :-) bo jak nie, to najbardziej ucierpi na tym osoba, na której obu nam zależy i sama nie wiem której bardziej :-)
ja też nie narzekam. coraz lepszy kontkt mam, ale tez mnie nie lubila, co ja calkowicie zignorowalam .
Mnie moja lubi
Może dlatego, że myślałam, że jej syn jest gejem, a skoro przyprowadził pannę to zburzone zostało jej złe przeczucie ;p;p;p
Mnie moja lubi
Może dlatego, że myślała, że jej syn jest gejem, a skoro przyprowadził pannę to zburzone zostało jej złe przeczucie ;p;p;p
Moja teściówka z założenia na początku nikogo nie lubi, ja wyjątkiem nie byłam. Pomogło, jak mój luby i ja stwierdziliśmy, że zamieszkamy razem. Chyba zdała sobie sprawę, że to nie następna na parę miesięcy, ale ta "ostatnia" ![]()
Mnie moja lubi
Może dlatego, że myślałam, że jej syn jest gejem, a skoro przyprowadził pannę to zburzone zostało jej złe przeczucie ;p;p;p
łooo losie xD
to nieźle.
moja coraz częsciej zagaduje, za to wszystkie ciotki mojego misia mnie kochaja i koledzy, i wujki xDDDD
ja planuje z moim zamieszkac od lutego nie wiem jak to bedzie
Panna Katarzyna napisał/a:Mnie moja lubi
Może dlatego, że myślałam, że jej syn jest gejem, a skoro przyprowadził pannę to zburzone zostało jej złe przeczucie ;p;p;p
łooo losie xD
to nieźle.
moja coraz częsciej zagaduje, za to wszystkie ciotki mojego misia mnie kochaja i koledzy, i wujki xDDDD
No widzisz, jestem wybawieniem, uratowałam Jej syna ;p
Jak tu mnie nie lubić? ![]()
Ciotki i wujki to pierwszy krok do sukcesu ![]()
No proszę......... a ja ciągle zabiegam o życzliwość.......... synowej. Patrzcie...... jaki to trudny układ...... synowa teściowa i teściowa- synowa.Jedno zauważyłam- nic na siłę.Życie samo pokaże jak będzie.Macie rację- najważniejsze - by układało się z ukochanym - Jego matka nie jest osobą z którą będziecie dzielić życie i tylko od rozsądku zależą wzajemne relacje.
nie chciala bym zeby kiedys powiedziala mojemu chlopakowi ze nie jestem dla niego bo dla niego zdanie matki jest najwazniejsze
a może Jego matka już skrytykowała Cię do syna
ale On najwidoczniej Jej nie posłuchał
dalej chce być z Tobą
jesteście szczęśliwi
chcecie zamieszkać razem
rozumiem, że chciałabyś mieć dobre relacje z teściową, chciałabyś pozyskać matkę, której Ci brakuje... nie możemy jednak mieć wszystkiego, mimo, ze czasami się wydaje iż inni mają wszystko... to pozory. najważniejsza jest Wasza Miłość
pielęgnujcie ją i dbajcie o siebie. skup się na tym co masz, pielęgnuj to a reszta przyjdzie sama
powodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku !!
U mnie w rodzinie to sa skrajnosci.
Ja bylam mocno przerazona przed pierwszym spotkaniem. Moj maz jest ode mnie starszy o 14 lat i pochodzi z dosc tradycyjnej rodziny, wiec taka roznica wieku delikatnie mowiac nie uchodzi. W dodatku poznalismy sie gdy ja bylam na poczatku studiow, wiec wnioski same sie nasuwaly. Mloda panna z prowincji chce sobie ulozyc zycie w duzym miescie. Najgorsze bylo to ze moj malzonek sam mnie i siebie nakrecal i byl nie mniej przestraszony.
Jakież było zdziwieie nas obojga gdy jego mama przywitała mnie tak ciepło i serdecznie niczym dawno nie widziana corke. Mamy ze soba świetny kontakt i szczeze mowie ze bardzo kocham moja tesciowa. Rownie doskonale dogaduje sie z moja mama. Jako ze dzieli je spora odleglosc to obie zapisaly sie na krs komputrowy i teraz co ieczor plotkuja na skypie albo GG. ![]()
Po drugiej stronie medalu jest, a wlasciwie była, moja siostra. Ktorej tesciowa szczerze i otwarcie nie znosila, dogadywala jej na kazym kroku, wytykala najmniejszy blad, a jesli cos bylo zrobione dobrze, to ona i tak by to zobila innym sposobem i bylo by lepiej. Siostra probowala wszytskiego, rozmow z mezem, bycia mila i sympatyczna, na kazde zawolanie, ale bez rezultatow. W koncu przy kolejnej potyczce nie wytrzymala. Zamknela sie z tesciowa w kuchni i wprost zapytala co ona ma do niej, bo obie wiedza, ze siostra robi wszytsko tak jak trzeba, wiec w czym rzecz. W tym momencie tesciowa sie do niej usmiechnela i powiedziala ze cieszy sie ze moja siostra w koncu zdobyla sie na szczerosc i otwartosc stosunku do niej i ze to jej zachowanie mialo moja siostre nauczyc tego zeby nie dawala sobie w kasze dmuchac innym ludziom. Od tamten pory wszystko miedzy nimi OK.
Powiem tak relacje z teciową są wazne...ja przez swoją tesciową rozwiodłam sie z męzem bylismy 10 lat ona wszystko zepsuła gdzie diabeł nie moze tam ja posłał zrujnoała mi zycie a nigdy jej niczego złego nie zrobiłam.Starałam sie by mnie polubiła tymbardziej ze niemam mamy chciałam by ona mi ja zastapiła ale nie doceniła tego.A mój maz na to wszystko pozwalał wszedzie sioe wtrącała upokarzała,wysmiewała,robiła wszystko by pokazac ze jest lepsza odemnie ale po co?zniszczyła zycie tylko syna bo przez nią odeszłam....
Nie ma gotowej recepty na to , żeby teściowa polubiła , albo odwrotnie.To jest kwestia dobrej woli i....charakteru.Jest tak , że kogoś lubimy od pierwszego spojrzenia , rozmowy , albo musimy pracować na czyjąś sympatie bardzo długo.Ja ze swoją teściową żyję bardzo dobrze.Czuję , ze mnie lubi , a ja to odwzajemniam.Dzwonię czasami , żeby zapytać jak się czuje , czasami jak jestem na zakupach , to i o niej pomyślę i kupie coś dla nie bez okazji drobnego np.do kuchni.Cenie jej dobre rady , choć nie zawsze się z nimi zgadzam, ale co tam , popieram , że ma rację , po czym robię swoje
Pytam ją o zdanie w różnych kwestiach , najbardziej się cieszy jak doradzam się w sprawach domowych , kulinarnych itd , itp.Teściowe muszą się czuć potrzebne !Wiem , że muszę doceniać jej doświadczenie i życiową mądrość.Jak trzeba pomóc teściowej , to nie protestuję.Bywa tak , że sama namawiam męża , żeby to zrobił , żeby zadzwonił , w końcu to jego matka.W rywalizacji z nią nie mam żadnych szans , w końcu to ONA go urodziła , wychowała i " zrzekła się "na moją korzyść:)Wiem , że są zołzy na tym świecie rodem z dowcipów , ale gdy tak jest , to wszystko jest w rękach naszych mężów.Oni mają najtrudniej , bo muszą żyć w zgodzie z dwoma najważniejszymi kobietami w swoim życiu.Jednak musi mieć na uwadze to , że nie ze swoja matką żyje , tylko z żoną.
Nie wiem skąd Twoja przyszła teściowa tak chłodno Cie traktuje, albo raczej nie zauważa... Ja nie mam żadnego sposobu na teściową, po prostu od samego początku staram się pokazać z tej lepszej strony, jestem miła, ale nie mówie na swój temat za dużo, nie wychwalam się i nie podlizuje, po prostu jestem sobą i to bardzo mi się opłaca
Do tej pory mam dobre relacje z mamą mojego partnera, rozmawiam z nią często przez telefon, widujemy się, dogadujemy
Ale kiedy mamy odmienne zdania potrafię wprost powiedzieć jej, że nie zgadzam się z nią i argumentuje skąd taka decyzja. Ona to szanuje i traktuje mnie bardzo dobrze. Często zwraca się do mnie zdrobniale np.Karolinka ![]()