Witam. Jestem matką niepełnosprawnego chłopca (11lat) z MPDz.Utrzymuje się z zasiłków z OPSu. Od 2005 r mam zasądzone alimenty od ojca dziecka w wysokości 200zł. Od ok.2lat (po moim "jęczeniu") połaci 250-300zł miesięcznie. Niestety miesięczny koszt samej rehabilitacji to 600zł, nie wspominając już o sprzęcie i utrzymaniu dziecka. Obecnie ojciec dziecka ma drugą rodzinę ale też o wiele lepszą pracę z służbowym mieszkaniem, a do tego kupił sobie auto warte ok.25-30 tys.zł, a nie chce nawet dołożyć połowy na dofinansowanie do roweru wartego 2300zł, bo przecież nie każe mu płacić całości. Nie zabiera również synka do siebie, tak jak to robił przed założeniem drugiej rodziny. Pomóżcie napisać uzasadnienie i czy podniesienie alimentów do kwoty 700zł będzie w porządku?
Podobne tematy
Możesz tak napisać, zawsze lepiej jest napisać więcej, bo sąd może zasądzić mniej. Znam takie przypadki... Sama też dostaję 200zł i walczę teraz o 800zł (bo "tatuś" sporo zarabia) i mam nadzieję, że się uda chociaż te 600zł wysupłać...
Odsyłam do postu nr 14 w wątku "Wszystko o alimentach w pytaniach i odpowiedziach". W razie wątpliwości zapraszam do zadawania pytań w tamtym wątku.