netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy zostać u niego na noc?

29 odpowiedzi11 040 wyświetleńzałożony przez niedzisiejsza, 09.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zostać u niego na noc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Czy zostać u niego na noc?

Witam Was Kobity. To mój pierwszy post, chciałabym Was prosic o radę i opinię. Mianowicie poznałam niedawno chłopaka, z którym widziałam się kilka razy, m.in. byłam u niego w domu na grillu. Poznałam jego rodziców i rodzeństwo, sporo wspólnie rozmawialiśmy. Tak jakoś znajomośc nam rozkwita, ale ja mieszkam w innym mieście oddalonym o 200 km od niego. Pracuję za to blisko jego miejsca zamieszkania. Do pracy jeżdżę co dwa tygodnie na parę tygodni. Teraz wróciłam do domu i mam dłuższy urlop. On zaprosił mnie teraz do siebie, żebym do niego przyjechała chociaż na dwa trzy dni. Problem w tym, że wydaje mi się ,że nie powinnam zostawac u niego na noc. Nie spalibyśmy razem to oczywiste, dopiero się poznajemy. Miałabym nocowac w pokoju jego siostry, ale głupio mi tak przed jego rodzicami. Fakt są to bardzo wporządku ludzie, ale nie chciałabym zrobic złego wrażenia na sobie. Co proponujecie ? Co zrobiłyście na moim miejscu? Może ja mam jakieś staroświeckie podejście do takiej sprawy?
Dodam ,że jego rodzice chcieli bym została na noc ze znajomymi u niego ,jak ostatnio byliśmy wszyscy razem na tym grillu, ale odmówiliśmy i wróciliśmy do siebie. Co zrobic teraz ? Chcę na pewno pojechac do niego, ale pół dnia zjamie mi podróż, a drugie pół będziemy mieli dla siebie. To niestety prawie 200 km pociągiem. Głupia sytuacja, doradźcie coś proszę.
Pozdrawiam

2

Odp: Czy zostać u niego na noc?

a co Ci szkodzi zostać na noc?
Ile masz lat? Jeśli 15, to Cię rozumiem, ale jeśli jesteś dorosła, to w czym problem?
Zgódź się, jedź, śpij i baw dobrze wink

3 Ostatnio edytowany przez truskaweczka2701 (2011-08-09 20:03:46)

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Powiem Ci, że niedawno miałam taką samą sytuację...mój chłopak chciał, żebym nocowała u niego, ale ja nie chciałam ze względu na to, że głupio byłoby przy jego rodzicach....długo długo nie mogłam zdecydować się na to, aż w końcu dałam się namówić, tym bardziej, że jego rodzice sami chcieli, żebym u nich została...my mieszkamy nieco mniej od siebie bo tylko 30 km, ale jednak jakaś odległość to jest....

uważam, że jeśli jego rodzice na prawdę nie mają nic przeciwko, to dlaczego nie miałabyś tam przenocować....200 km to spora odległość, a nie poznasz chłopaka widując się z nim raz na jakiś czas...są wakacje, macie trochę wolnego czasu, warto to wykorzystać smile:) jeśli boisz się reakcji jego rodziców, to zapytaj, czy na pewno nie będzie im przeszkadzać Twoja obecność??? a wierzę, że będą zadowoleni, skoro już wcześniej taka propozycja padła smile:)

wyluzuj smile:) nie przejmuj się tak wszystkim i nie martw na zapas....przecież kiedyś i tak będziecie u siebie nocować smile:) co za różnica kiedy zaczniecie smile:) z własnego doświadczenia wiem, że najgorzej jest za pierwszym razem,a później już z górki tongue

daj znać, jaką podjęłaś decyzję smile:) pozdrawiam smile:)

4

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Dzięki za szybką odpowiedź. Mam 21 lat, on 28. Jego rodzice ponoc pytają o mnie i również oto czy przenocuję się. Oczywiścię w grę wchodzi jedynie pokój gościnny. Z jednej strony wydaje mi się, że nie wypada tak na początku znajomości zostawac na noc u chłopaka. Zależy mi ,by dobrze wypaśc w oczach jego rodziców, żeby nie myśleli sobie o mnie źle. Z drugiej strony mają duży dom i pokoje gościnne, 200 km w jedną stronę mam, więc bezsensu też jechac na jeden dzień. Po prostu się martwię i głupio się czuję. Pewnie wypadałoby żebym coś kupiła dla nich z tej okazji ,że przyjeżdżam i mnie ugoszczą. Macie jakiś pomysł ?

5

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Ja bym proponowała kupić jakieś winko i upiec ciasto, wziąść kawałek.
Będzie ładnie z Twojej strony.
A śpij koniecznie w innym pokoju z szacunku do jego rodziców.

6

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Najlepsze w tym wszystkim, że już na grillu jego rodzice się śmieli z nas, bo wszyscy pili % poza mną i właśnie nim. Oboje w ogóle nie pijemy alkoholu. Nie umiem piec ciast, ale coś wymyślę. Też myślę, że nie powinno się z pustymi rękoma jechac w taką gościnę.
Nawet nie myślałam ,by nocowac z nim w jednym pokoju. Dopiero się poznajemy. Nie chcę zepsuc tej znajomości. Mam już dosyc spory bagaż przykrych doświadczeń z poprzedniego ,długoletniego związku, mimo mojego wieku, a chłopak jest na prawdę fajny z charakteru. Ma za sobą też nieudany 7letni związek. Trochę przeraża mnie różnica wieku, ale chyba najważniejsze by się dobrze dogadywac i mile ze sobą spędzac czas, reszta nie powinna grac roli.

7

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Dziewczyno nie ma co:)nocuj i sie nie boj to nic złego co innego jak byscie mieszkali dom w dom ale 200km t nie tak mało wiec nie ma co:Ppoza tym rodziece proponowali co nie^^

8

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Proponowali, ale wtedy nie byłam u nich sama. Był grill, byli ludzie których oni znają długo, a ja się z nimi zabrałam na tego grilla, więc sytuacja nieco inna. Ogólnie czuję się skrępowana, to ludzie na poziomie, dom mają piękny i ogromny, ale mimo to są bardzo otwarci i przyjaźni. Ja za to z biedy jestem ,że tak to nazwę, a rodziców mam .. jakich mam. Nie jestem przyzwyczajona do takich sfer. Chyba po prostu stres mnie zjada i kwestia tego, że mi zależy.
Dzięki za rady dziewczyny. Jeszcze jakby któraś z Was miała pomysł na to co by kupic w prezencie ,na mój przyjazd dla jego rodziców. Podajcie pomysły, a i może powiedzcie mi, czy wypada mi coś pomóc pani domu ? Przy obiedzie zaproponowac pomoc ,czy cos ? Nie wiem jak się powinnam zachowywac, jakie maniery obowiązują, żeby zrobic dobre wrażenie wink

9

Odp: Czy zostać u niego na noc?

200 km to spora odleglosc wiec moze kup im jakis regionalny smakolyk z Twoich stron? A co do obiadu to zawsze mozesz zaproponowac, ze pomozesz jego Mamie, ewentualnie nawet w zmywaniu naczyn wink I nie stresuj sie tak smile Powodzenia, usmiech na twarz, pakuj torbe/plecak i ciesz sie milymi chwilami smile

10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka2701 (2011-08-09 22:11:28)

Odp: Czy zostać u niego na noc?

przecież jeśli nie umiesz piec to możesz zrobić jakąś sałatkę...albo po prostu kup kawałek ciasta w cukierni i już smile:) a co do pomocy mamie, to oczywiście to wiadoma rzecz, że wypada ją zaproponować np. przy zmywaniu smile:) poza tym możesz pomóc w rozstawieniu zastawy do obiadu, a potem w sprzątnięciu jej tongue nawet, jeśli jego mama powie, że  nie musisz, to będzie miło, że jednak zapytałaś:)

11

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Nie martwiłabym się na Twoim miejscu na zapas. Mówisz, że Jego rodzice są w porządku to nie stresuj się. Na pewno zrozumieją to. W końcu mieszkasz 200km od nich.
Żebyś nie czuła się nieswojo to proponuje właśnie pomóc przy obiedzie czy nawet po, przy sprzątaniu. Zrobisz dobre wrażenie i na pewno przy okazji będziesz mogła trochę zaprzyjaźnić się z jego rodzinką. Prędzej czy później nastąpi taka chwila, że nocowałabyś u Niego.

12

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Już się do niego śmiałam, że mogę im pomóc w żniwach jak przyjade smile Do pracy i pomocy jestem chętna, byleby mnie tylko stres nie pochłonął i żebym żadnej gafy nie strzeliła z przejęcia.
Ciężko mi powiedziec, czy w przyszłości przyjdzie mi jeszcze u niego nocowac. Póki co się poznajemy. Ciężko mi uwierzyc w to ,że mógłby mi wyjśc pomyślnie jakiś związek z facetem po tym co przeszłam. Bardzo bym chciała, ale zaraze, ogromnie się boję, że znów coś się zepsuje albo że ja się zaangażuje, a on to wykorzysta jedynie. Chociaż nie wydaje mi się taki, ale dystans mam już z doświadczenia niestety.
Rodzice jego jak najbardziej wywarli na mnie pozytywne wrażenie. Obym tylko ja im przypadła w pełni do gustu, to byłoby świetnie.

13

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Nie wydaje mi się, żeby chłopak w wieku 28 lat myślał o dziewczynie, jak o przelotnej znajomości, tym bardziej, jeśli zaprasza Cie do domu, i chce żebyś została u niego.... myślę, że za dużo myślisz i niepotrzebnie się negatywnie nakręcasz....idź na żywioł, a na pewno nie popełnisz żadnej gafy smile a nawet jeśli przydarzy Ci się jakaś malutka, to co z tego??? błądzenie jest rzeczą ludzką.... nie ma ludzi doskonałych wink głowa do góry i ciesz się, póki jesteś młoda smile smile

14

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Oczywiście, że zostań u niego na noc. Przecież póki co jesteście kolegami, prawda? Ja wiele już razy nocowałam u moich kumpli, często nawet w tym samym pokoju i nie było problemu. Myślę, że miło jest coś ze sobą wziąć, ciasto z cukierni jest całkiem niezłym pomysłem, a i pomóc w przygotowaniach do obiadu też wypada. Dasz radę, to wszystko jest dość intuicyjne wink

15

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Myślę, że jak najbardziej powinnas zostać na noc smile Bez sensu tłuc się tyle godzin w pociągu, zobaczyć się chwilę i wracać. Jeśli rodzice jescze namawiają, to nie ma co się zastanawiać. a co do związku i różnicy wieku. Myślę, że nie gra ona dużej roli jeśli ludzie się dobrze i swobodnie przy sobie czują. Mój chłopak ma 27 lat, ja 22 i mówi, że jescze nigdy z nikim nie dogadywał się tak dobrze jak ze mną. Poza tym dojrzały partner to naprawdę ogromny plus, wcześniej byłam z chłopakiem 2 lata starszym to po prostu niebo a ziemia. Jeżeli poznał Cię już  z rodzicami to z pewnością też wiele dla niego znaczysz i ma wobec Ciebie poważniejsze plany. Myśl pozytywnie smile
pozdrawiam, trzymam kciuki

16

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Jak zatem widzisz wszyscy są za tym,żebyś pojechała, więc chyba nie masz innego wyboru tongue tongue hahahaha

nie pozostaje Ci nic innego, jak spakować się i wyruszać do chłopaka smile aaa....no i nie zapomnij zdać nam relacji z tego, jak Ci poszło wink czekamy niecierpliwie smile:)

buziaczki :*:* i miłego pobytu wink

17 Ostatnio edytowany przez niedzisiejsza (2011-08-10 14:18:17)

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Chyba zrobie tak jak mi radzicie Dziewczyny, zostanę na noc. Wezmę najpotrzebniejsze rzeczy i coś wymyślę z tym ciastem. Ponoc jego rodzice lubią czasem usiąśc sobie przy kominku wieczorem i wypic po lampeczce wina. Może więc i kupię jakieś wino, tylko że ja się na nich kompletnie nie znam. Mam nadzieję ,że nie przyjdzie mi tylko z nimi jeszcze wypic smile chociaż czego się nie robi ,by się wkupic w łaski rodziny tongue
Sytuacja nie byłaby dla mnie na tyle krępująca, gdybyśmy znali się mimo wszystko dłużej. Widzieliśmy się zaledwie parę razy, jeszcze nie do końca czuję się swobodnie w jego towarzystwie, pewnie i dlatego też ,że nie pozostaje mi on obojętny. Nieco się wczoraj zaskoczyłam, bo dzwonił kilka razy, a na wieczór napisał mi sms'a, że chyba się zakochał... Zmieszałam się po tej wiadomości, bo czy po 2 tygodniach znajomości i kilku spotkaniach 28letni chłopak może się zakochac ? Nie jestem jakąś szałową dziewczyną, ani z wyglądu ,ani w ogóle. Taka zwykła, a on z takim tekstem. Chciałabym żeby poważnie do tego podszedł, a ja teraz się nieco przestraszyłam, czy on czegoś nie kombinuje albo może zależy mu aż zanadto na tym aby miec w ogóle dziewczynę. Za dużo pewnie analizuję wink

Wyjazd będzie dopiero w przyszłym tygodniu, ale już spac nie mogę z przejęcia tongue
Dzięki Dziewczyny :*

18 Ostatnio edytowany przez truskaweczka2701 (2011-08-10 14:33:01)

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Jeśli nie znasz się na winach, to poproś panią w sklepie, żeby doradziła Ci....najlepiej kupić wytrawne, bo ono nie jest ani gorzkie, ani słodkie...jest takie po środku i raczej każdemu będzie smakować smile smile

jeśli po dwóch tygodniach wyznał Ci miłość, to może rzeczywiście zależy mu na Tobie i bardzo poważnie do tego podchodzi...jednak pamiętaj, że jesteś młoda i musisz uważać, żeby nie dać się zranić tongue widzę, że też Ci na nim bardzo zależy, tylko pewnie boisz się tego uczucia....ale to normalne...każdy na początku czuje taki malutki straszek przed tym, co będzie....nie rozmyślaj za dużo, bo zwariujesz smile hi hi hi

po prostu, będąc tam zachowuj się tak, żeby niczym nie urazić jego rodziców, a na pewno będzie dobrze smile:) głowa do góry wink

buziaczki :*:*

P.S. a co do tego wina...jeśli rodzice zaproponują Ci, żebyś wypiła razem z nimi, a Ty na prawdę nie lubisz alkoholu, to myślę, że nie ma co udawać, że masz na to winko ochotę....lepiej grzecznie odmówić, że bardzo dziękujesz, ale po prostu nie  pijesz i już tongue lepiej powiedzieć od razu, niż kłamać i męczyć się smile takie jest moje zdanie tongue ale w zamian za to możesz zaproponować, że posiedzisz z nimi pijąc herbatkę, czy tam kawę smile:) i już tongue:P

19

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Ja mam za sobą 5-latni związek z ... tyranem. Dużo złego się działo w tamtym związku, bardzo to się odbiło na moim zdrowiu. i fizycznym i psychicznym. Odeszłam od tego człowieka, po wielu próbach i tęsknocie, bo mimo wszystko go kochałam na swój sposób. Teraz z perspektywy czasu myślę, że dobrze zrobiłam. Narazie nie widziałam go od ponad pół roku i lepiej mi z tym. Nie chciałabym go spotkac i wrócic do tego co się kiedyś działo. Nieustanne wyzwiska, ubliżanie, zero szacunku, czułości, niustanne kłamstwa i porównywanie do innych dziewczyn, zdrady może nie całkiem czysto fizyczne, ale przykre było mi kiedy komplementował inne i robił do innych maślane oczy, a mnie mówił ,że jestem szkaradna. Byłam jego popychadłem i służącą. Ja głupia chciałam z nim zamieszkac, fundowałam mu życie, bo on ani nie radził sobie na studiach, ani nie chciał pracowac. Jeszcze czułam się winna, że za mało mu pomagałam. W zamian dostawałam to co napisałam wyżej. Nie pamiętał o moich urodzinach o rocznicy. Jak już kiedyś coś kupił, to oczywiście to co mi się nie podobało, nawet wtedy kiedy pytał mnie czy lubie takie rzeczy. Może to robił specjalnie. Trzymałam się jego i nie chciałam odejśc, to był ogoromny błąd. Pragnęłam bardzo bliskości ,a nie dostawałam nawet odrobiny czułości.
Teraz po tym co przeszłam kompletnie nie wiem jak zachowywac się przy chłopaku, na co mu pozwalac ,a na co nie. Co robic, by bardziej go zaintrygowac sobą, by bardziej mu się spodobac, a zarazem zrobic dobre wrażenie. Nie wiem też, co oznaczają różne zachowania u chłopaka, tak jak np. właśnie ten wczorajszy sms, że chyba się zakochał, że odkąd mnie poznał myśli o mnie i nie wie co się z nim dzieje, ale jest szczęśliwy. Nie wiem ,czy nie przesadza, czy to tak bardzo na serio. To wszystko mnie szokuje. Nie chciałabym też trafic w ręce jakiegoś desperaty, aczkolwiek znajomy który wymyślił całe to swatanie twierdzi ,że on i jego rodzina są na prawde bardzo wporządku. Najbardziej cieszy mnie fakt, że nie pije. Niestety jestem z domu ,w którym alkohol to codziennośc. Mam przykre doświadczenia z tego faktu, ale jakoś trzeba życ.
Dzięki dziewczyny za wsparcie. Postaram się byc po prostu sobą, może ktoś zaakceptuje mnie taką jaką jestem.

20

Odp: Czy zostać u niego na noc?

niedzisiejsza,

rozumiem Cię doskonale, że po takim związku, gdzie byłaś całkowicie zaangażowana i przeżyłaś taki zawód ciężko Ci teraz wierzyć w miłość...ale tamto, to już dla Ciebie rozdział zamknięty....przynajmniej tak powinno być...było minęło, a Ty masz prawo, jak każdy inny człowiek do miłości; do tego, aby ułożyć sobie życie...

rozumiem, że przez to, co przeżyłaś, do każdego kolejnego związku podchodzisz sceptycznie..z jednej strony dobrze, bo nie dasz się więcej zranić...z drugiej zaś, nie wariuj smile nie wszyscy faceci to przysłowiowe "świnie" tongue musisz poznać go bardziej i dać mu szansę....skoro pisze, że Cię kocha, że jest przy Tobie szczęśliwy, to znaczy, że tak jest...jeśli nie ma złej opinii wśród znajomych, więc nie martw się na zapas...gdyby bawił się dziewczynami i przebierał w nich jak w rękawiczkach, to na pewno ktoś "serdeczny" poinformował by Cie o tym smile takich rzeczy nie da się ukryć....

ciesz się, że trafiłaś na fajnego chłopaka, jesteś lubiana, szanowana i przez niego i przez rodzinę...a reszta przyjdzie z czasem...przecież nie planujecie ślubu, tylko chcecie się lepiej poznać...a czas pokaże, czy Wam się uda...czego  z całego serduszka Wam życzę :*:*:*

21

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Jedź. Tylko czego oczekujesz po tym wyjeździe? Piszesz:"nie wiem jak zachowywac się przy chłopaku, na co mu pozwalac" Kobitko, przecież masz intuicję. Jeśli facet będzie przeginał w jakikolwiek sposób, powiedz mu to prosto w twarz i tyle. Skoro nie do końca wiesz jak się w tej całej sytuacji odnaleźć, nie postępuj pochopnie. Myślę, że nie będziesz tego robić skoro zostałaś już nieźle doświadczona. Bądź sobą i dziel się z nim swoimi spostrzeżeniami i emocjami - to w sumie proste:) Powodzenia.

22

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Wiecie kiedys jedna z moich kuzynek stwierdziła ,że facet to taki wieczny łowca, że lubi zdobywac kobietę. Dlatego ja nie wiem teraz, czy mam odpisywac mu na każdego sms'a a pisze ich mnóstwo, czy odpowiadac wyczerpująco na temat co robię. Ona stwierdziła, że faceta trzeba przetrzymac, wtedy będzie bardziej zaaferowany mną, będzie bardziej chciał ze mną miec kontakt, że nie położe mu się na tacy sama ,że tak to nazwę.
Po tym wyjeździe to oczekuję, że będziemy dobrze się bawic, że mile spędzimy razem czas, że dużo sobie pogadamy. On już ma jakiś plan ,że mnie gdzieś będzie obwoził. Na grilla , który się odbył chciał załatwic u kolegi konie ,żebym mogła sobie pojeździc (jestem na etapie uczenia się jazdy konnej), ale niestety kolega musiał wyjechac więc nic z tego nie wyszło. Co na teraz planuje nie mam pojęcia, byc może zabierze mnie nad morze albo do Gdańska, bo wie że nie miałam kiedy go zwiedzic dokładnie. On mieszka na wsi, mają piękne tereny, śmiałam się ,że nawet mogę im pomóc w żniwach, jak będzie taka potrzeba. Sama wychowywałam się na wsi, więc lubię te klimaty smile Trochę mnie krępuje fakt, że on jest z bogatej rodziny, a ja nie. Jak przyjdzie mi go zaprosic do siebie to będzie problem.
Poza tym niestety jestem bardzo spragniona czułości i bliskości drugiego człowieka, nie mówię tu o seksie. Ten etap narazie po moich przeżyciach jest dla mnie zamknięty, pewnie w przyszłosci będę miała jeszcze przez to niezłe zmartwienia, pomijając już fakt ,że mam problem z zaakceptowaniem swojego wyglądu, ale staram się tego nie pokazywac, bo to ponoc odraża innych, szczególnie jak pokazuje się facetowi ,że jest się niepewną.
Ja tam najchętniej bym po prostu była sobą, ale jak to moja kuzynka stwierdziła za szybko się angażuję i nie umiem flirtowac z facetem, bardziej staję się kumpelą niż intrygującą kobietą. Nie wiem kto ma racje, dlatego Was oto dziewczyny pytam. Wy będziecie wiedziały lepiej niż ja wink

23 Ostatnio edytowany przez truskaweczka2701 (2011-08-10 16:32:20)

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Ale przecież właśnie o to chodzi że masz być sobą i nikogo nie udawać...spodobałaś się mu taką, jaka jesteś....moje koleżanki też mówią, że facetowi wszystkiego nie trzeba mówić i w ten sposób same sobie oszczędzamy kłopotu tongue  hi hi może i jakaś racja jest w tym....ale bez przesady...przecież jeżeli on do Ciebie pisze, to niby dlaczego miałabyś mu nie odp ???? nie baw się w żadne gierki, bo to dobre dla małych dziewczynek tongue tongue

jeśli brakuje Ci czułości, to nie odwracaj się, gdy będzie chciał Cię przytulić, dotknąć za rękę, pocałować....musicie rozbudować swoje uczucia smile:):) hi hi będzie fajnie...zobaczysz....a co on zaplanował, to już jest w jego interesie, a Ciebie niech o to głowa  nie boli tongue:P nie rozmyślaj nad tym...daj mu szansę wykazania się i sprawienia Ci niespodzianki :*

powiem Ci, że miałam ten sam problem, co Ty...bałam się chłopaka zaprosić do domu, bo nie wiedziałam, jak zareaguje na to, jak mieszkamy....bardzo długo go zwodziłam, aż w końcu on zaczął myśleć, że się go wstydzę, że bawię się nim itp....teraz przyjeżdża do mnie i jest super...zero stresu...a moje obawy okazały się niepotrzebne smile:)

nie martw się tym...jeśli będzie na prawdę mu na Tobie zależało, to nie będzie patrzył na to, jak mieszkasz....Ty będziesz najważniejsza, a nie dom, w którym mieszkasz smile:) uwierz mi :*:*:*

24

Odp: Czy zostać u niego na noc?
niedzisiejsza napisał/a:

Chyba zrobie tak jak mi radzicie Dziewczyny, zostanę na noc. Wezmę najpotrzebniejsze rzeczy i coś wymyślę z tym ciastem. Ponoc jego rodzice lubią czasem usiąśc sobie przy kominku wieczorem i wypic po lampeczce wina. Może więc i kupię jakieś wino, tylko że ja się na nich kompletnie nie znam. Mam nadzieję ,że nie przyjdzie mi tylko z nimi jeszcze wypic smile chociaż czego się nie robi ,by się wkupic w łaski rodziny tongue
Sytuacja nie byłaby dla mnie na tyle krępująca, gdybyśmy znali się mimo wszystko dłużej. Widzieliśmy się zaledwie parę razy, jeszcze nie do końca czuję się swobodnie w jego towarzystwie, pewnie i dlatego też ,że nie pozostaje mi on obojętny. Nieco się wczoraj zaskoczyłam, bo dzwonił kilka razy, a na wieczór napisał mi sms'a, że chyba się zakochał... Zmieszałam się po tej wiadomości, bo czy po 2 tygodniach znajomości i kilku spotkaniach 28letni chłopak może się zakochac ? Nie jestem jakąś szałową dziewczyną, ani z wyglądu ,ani w ogóle. Taka zwykła, a on z takim tekstem. Chciałabym żeby poważnie do tego podszedł, a ja teraz się nieco przestraszyłam, czy on czegoś nie kombinuje albo może zależy mu aż zanadto na tym aby miec w ogóle dziewczynę. Za dużo pewnie analizuję wink

Wyjazd będzie dopiero w przyszłym tygodniu, ale już spac nie mogę z przejęcia tongue
Dzięki Dziewczyny :*

Hej!
Około 2 tygodnie po tym jak zaczęłam spotykać się z facetem ( ma on 26 lat) również mowił mi wiele miłych rzeczy, że coraz częściej wydaje mu się, ze jestem tą  jedyną, że się zakochuje etc... Jesteśmy razem prawie 8 miesięcy razem ( z małą przerwą, z mojej winy) i jak widać nie zawsze facet, który po tak krótkim czasie wyznaje Ci, że się zakochał, musi oznaczać, że ściemnia.
Widać, że oczarowałaś go sobą, a z pytaniem jak się zachowywać w stosunku do niego to naturalnie smile Przeczytaj sobie książke : '' Dlaczego mężczyźni kochają zołzy'', albo '' Faceci są jak ryby''.
Przedewszystkim nie mów mu nic w stylu, że nie wiesz czy zasługujesz na faceta, takiego jak on, z wyższych sfer itd... Nie mów mu, o swoich obawach, tylko spotykajcie się, poznajcie, spedzajcie miło czas, i cieszcie się sobą smile aa i nie panikuj, bo nie ma powodu, jeśli tak będziesz myśleć to myśliwym zostaniesz tongue wrzuć na luz! wink

25

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Wrzuc na luz, wrzuc na luz ... ciągle to sobie powtarzam, ale coś mi się chyba biegi zacięły wink
Martwi mnie nieco fakt, że nie pociąga mnie on aż tak  bardzo ,jak co niektórzy inni faceci. Jednak z doświadczenia wiem że nigdy nic nie wychodzi ze związków z takimi niedostępnym, intrygującymi facetami, bo takim zazwyczaj zależy na jednym. Trochę boję się tej nowej znajomości. Boję się co będzie, jeśli jednak stanie się coś ,co sprawi że nie będę z nim mogła się dalej spotykac, jak mu wtedy o tym powiedziec. Nie chciałabym go zranic.
Dziś mnie nieco przestraszył, bo powiedziałam mu o tym , że w weekend jade ze znajomymi na koncert. Zapytał z kim konkretnie, czy sami faceci tam będą. W gruncie rzeczy jadę tam z kolgą i jego dwojgem znajomych (kolegą i koleżanką, oni są parą). Po rozmowie ,napisał mi smsa  z pytaniem, czy koniecznie muszę tam jechac. Zapytałam ,czemu miałabym nie jechac. Odpowiedział mi ,że ktoś jest o mnie zazdrosny, na co ja ,że nie ma powodów byc zazdrosny, bo to tylko znajomi, a poza tym z doswiadczenia wiem, że bez zaufania daleko się nie zajdzie i że musi mi zaufac. Nie był przekonany do mojej odpowiedzi. Trochę mnie jeszcze męczył z tym wyjazdem i zapaliła mi się w głowie czerwona lampka. Trochę mnie to przeraziło, ae może jestem przewrażliwona. Nie chcę, by było tak jak w poprzednim związku, gdzie ktoś od początku zaczął mnie ograniczac, przez co ja z czasem stałam się taka sama, bo skoro ja nie mogłam to dlaczego on miałby móc. To doprowadziło mnie do ruiny ,bo zostałam sama jak palec tylko z nim, z tym moim byłym. To był horror, 5 lat życ w samotności, odcięta od wszystkich i wszystkiego. Nie mogłam nigdzie wyjśc, nic zrobic, a sama potem popadałam w paranoje ,że on mnie zadradza. To była kompletna patologia. Nie chciałabym powtórki z rozrywki. Nie chcę rezygnowac z wyjazdu na koncert, bo dzięki temu zaczynam odżywac, chce korzystac z życia, nie siedziec w domu i tkwic wśród  czterech ścian.

26

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Oczywiście, że jedź na ten koncert! Raz ustąpisz, będziesz ustępować wiecznie. Myślę, że smsami to nie ma co z nim na ten temat dyskutować. Ale kiedy się spotkacie koniecznie musisz z nim porozmawiać i powiedzieć mu o swoich obawach - wszystko tak, jak nam tu opisałaś. Albo zrozumie i będzie dobrze, albo będziesz musiała się zastanowić, czy jest sens ciągnąć z takim zazdrosnikiem. Ja bym nie potrafiła.

27

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Pod wieczór już normalnie ze mną rozmawiał. Póki co jesteśmy nadal na etapie poznawania się, chociaż wirtualne buziaki już zostały przełane wink Wszystko byc może okaże się, gdy do niego pojadę.
Ja chcę i pojadę na ten koncert, poza tym już nie mogę tego odwołac, bo załatwiłam od siebie transport dla wszystkich. Kiedys wlasnie popełniłam błąd, bo pozwoliłam na to by ktoś mną zawładnął. Jednak w wielku kwestiach nie wiem jeszcze gdzie powinna byc granica w partnerskim związku. Mam nadzieję, że z czasem się tego nauczę i nikt przy tym nie będzie musiał cierpiec.

28

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Bardzo mądrze postępujesz, i nie jesteś ślepa. Jedź na koncert, baw się dobrze, a z chłopakiem porozmawiasz jak się spotkasz. Być może jest zaborczy, a być może martwi się, że na waszym etapnie poznawania się, Ty zainteresujesz się kimś innym. Nie masz co się zadręczać myślami, tylko poczekaj aż bliżej się poznacie. Za dużo w Tobie wątpliwości, za bardzo się martwisz tym. Powiem to raz jeszcze: Wyluzuj wink
A jeśli chodzi o kwestie pociągania, to masz na myśli fizycznie ? Czasem tak jest, że niektórzy faceci pociągają nas bardziej i czuć pożądanie, jednak ja jestem z facetem, który mnie tak na początku nie pociągał, a mimo tego nie zrezygnowałam z niego, i dziś jesteśmy szczęśliwą parą.
Pozdrawiam smile

29

Odp: Czy zostać u niego na noc?

Dziewczyny, sprawa mi się nieco zagmatwała. Czuję wyrzuty sumienia, czy słusznie ? Nie wiem, od lat nigdzie nie wychodziłam, nie imprezowałam, unikałam szaleństw, jakiś nieprzewidywalnych zwrotów zdarzeń. Pojechałam na koncert ze znajomymi. W gruncie rzeczy znałam jednego znajomego, a on zaprosił do nas dwoje swoich znajomych, bardzo fajni ludzie. Koncert jak koncert, śmiesznie było. Na ostatnim zespole mój znajomy zaprosił mnie do tańca, miło było. Potem nieoczekiwanie przytulił mnie ,wziął za ręke. Tak sobie staliśmy co jakiś czas, bo jak były brawa ja zabierałam ręke, potem za jakiś czas znów nadarzyła się okazja ,że mnie obejmował. Wczoraj dostałam od niego wiadomośc, czy dołącze do niego i jego znajomych do lokalu, bo poszli coś zjeśc. Długo nie wiedziałam co zrobic, ale pomyślałam sobie , że tyle czasu spędziłam w czterech ścianach, że co mi szkodzi. Poszłam. Wypiłam piwo, pogadaliśmy, potem przenieśliśmy się do innego klubu. Okazało się ,że to taka dyskoteka. Nie miałam pojęcia ,że takie miejsce istnieje w mojej mieścinie. Ogólnie jesteśmy z nieco innego klimatu, ale dla zabawy czasem i warto może pójśc w takie miejsce. Oczywiście po jakimś czasie poszliśmy tańczyc. Kolega po paru piosenkach pocałował mnie. Starałam się unikac tego, na krótki moment odwzajemniałam to co chciał, ale potem zabierałam głowe, odsuwałam się. Dla mnie to takie niecodzienne, choc śmiesznie to brzmi. Po tym wszystkim znów mnie przytulał i wziął za rekę jak czekaliśmy na taxi.
Teraz się martwię, bo w czwartek jadę do kolegi ,który mieszka 200km stąd. Nikomu nie powiedziałam, że kogoś kocham. Temu ,którego mam odwiedzic powiedziałam, że jeśli chodzi o kwestie uczuc to potrzebuję czasu, żeby poznac, zaufac. W gruncie rzeczy tak jest, boję się związku, boję się kolejnego zranienia, zarazem bardzo pragnę czyjeś bliskości, ciepła. Przechodząc do sedna sprawy, czy ja zrobiłam coś głupiego ? Martwię się, że nie tak powinnam się zachowywac. Niby nikomu nic nie deklarowałam, ale martwię się, że sprawa idzie w złą stronę. Fakt ten kolega z imprezy wypił parę piw więcej, poza tym nigdy w życiu nie przypuszczałam ,że będzie chciał czegoś więcej. To był dla mnie szok.
Z jednej strony czuję się fajnie, że coś się zmienia w moim życiu, że gdzies wychodzę do ludzi, że mam możliwośc się pobawic, z drugiej strony chyba nie jestem przyzwyczajona do tego uczucia, nie wiem w sumie czy ja mogę tak się bawic, czy tak powinno byc. Chyba mam problem z odnalezieniem się w sytuacji i z tym żeby spokojnie przeżywac radośc, ale może się myle. Co sądzicie na ten temat ?

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zostać u niego na noc?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026