Zerwałam z chłopakiem, a dokładniej on mnie rzucił. Od tego momentu uważam, że jestem zbyt gruba i za wysoka.. Mam 178cm wzrostu oraz ważę 55kg. Wszyscy uważają, że jestem za chuda, ale ja uważam inaczej. Zaczęłam również dużo ćwiczyć. Chcę odtrącać od siebie mężczyzn. Ale do tego mam czasem napady jedzenia, a od razu po zjedzeniu wymiotuję...
Boję się, że zrobię wszystko, żeby schudnąć.
Podobne tematy
Zacznijmy od tego że Ty nie masz z czego chudnąć, chyba że z kości na ości, w takim przypadku rozumiem. Co do wzrostu to nic nie zrobisz żeby być niższa, taka już Twoja natura. A co do wagi to moim skromnym zdaniem dieta/ chudnięcie i innego tego typu rzeczy są Ci zbędne.
Dam sobie rękę uciąć że nie jedna kobieta by chciała mieć taki wzrost i zbliżoną wagę do Twojej.
Wydaję mi się że wmówiłaś sobie że chłopak zostawił Cię bo nie jesteś atrakcyjna prawda?
Wiedz że związki nie kończą się z takiego powodu, z reguły, a jeśli to już są skrajne przypadki. Związki kończą się przez wiele czynników, takich np jak: nie dogadywanie się, brak zaufania, chorobliwa zazdrość, brak miłości. Można by tak wymieniać w nieskończoność.
Chcesz odtrącać od siebie mężczyzn?
Tuż po rozstaniu to normalne, sam jestem świeżo po rozstaniu i nawet nie przychodzi mi do głowy flirt z jakąkolwiek inną kobietą. Cierpliwie czekam na ukochaną, gdyż jak twierdziła potrzebuję czasu na poukładanie sobie w głowie i by mnie nie ranić. Miałem zniknąć z jej życia, tak tez uczyniłem.
agusia5555524 - rzucił Cię jeden facet. Nie wiem czy warto z tego powodu psuć sobie zdrowie i utrudniać relacje z innymi mężczyznami. Rzucił Cię w jakiś nieprzyjemny sposób? Dział i tytuł mówią, że zdajesz sobie sprawę, że nie masz się z czego odchudzać. Masz ochotę coś w sobie popsuć? Zostawić wszystko? Przerwać wszelkie ciekawe aktywności? Popsuć zdrowie?
Nie warto. Zdrowa poczujesz się lepiej (w obie strony to działa, samopoczucie wpływa na zdrowie, ale i na odwrót). A w swoim czasie poznasz może kogoś ciekawego i wtedy nie będzie sensu, by go odtrącać, jak nie ma teraz pośpiechu czy przymusu szukania znajomości.
Jeśli Cie rzucił, widocznie nie był dla Ciebie, nie był Ciebie wart
bo nawet zobacz- przez niego psujesz sobie zdrowie .. a może potrzebujesz takiej wymówki że robisz coś przez niego, że cie rzucił?..
wg mnie masz idealną wagę, najchętniej kupiłabym Ci pudełko czekoladek ![]()
Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele dziewczyn chciałoby wyglądam tak jak ja. Ale mój brak akceptacji swojego ciała wynikł z tego iż mój były chłopak mi non stop mówił, że powinnam zacząć ćwiczyć, że wyglądam strasznie i że może za około 10 lat będę tak ładna jak moje siostry. Wydaje mi się, że żadna kobieta nie chciałaby usłyszeć takich słów od osoby na której jej zależy..
agusia więc widzisz, to nawet nie dżentelmen
powiem ci że widocznie on sam ze sobą miał jakieś kompleksy ![]()
Gdy ze mną zerwał powiedział mi, że nie ma zamiaru więcej mnie widzieć, ponieważ nie akceptuje mnie taką jaką jestem. I od tego czasu sądzę, że wróci do mnie jeżeli się zmienię, ale to chyba tylko złudne nadzieje, ponieważ kilka dni temu widziałam go z nową dziewczyną. Jest dużo niższa i szczuplejsza.
Niższa to uwierzę, ale szczuplejsza? Kobito, Ty jesteś na granicy anoreksji, to ona musi być "skóra i gnaty"
.
Nie jest może szczuplejsza wagowo, ale ma szczuplejsze nogi. Oraz ma większy biust..
I co z tego? Szczuplejsze nogi nie muszą być zgrabniejsze, a wielkość biustu ma znaczenie niewielkie.
Widocznie dla niego ma duże znaczenie..
A jakie ma znaczenie, co ma dla niego znaczenie?
Chyba już czas olać gościa.
Właściwie jemu wiele rzeczy we mnie przeszkadzało, ale wygląd najbardziej.. (takie jest moje zdanie, ponieważ najczęściej to ni wypominał)
To gdzie miał oczy jak się poznawaliście? Wtedy nie wiedział, że Twój wygląd mu nie odpowiada? Śmieszny facecik
Szczerze to próbuję to zrobić. Ostatnio gdy go spotkałam, ignorowałam go. Ale wspomnienia powracają...
Właśnie również się tego zastanawiam.. Ponieważ wtedy cały czas patrzył na moje oczy i mówił mi, że mam "prześliczne oczy", ale resztę również widział przecież. Więc dlatego tak postąpił.. Chciał być ze mną choć mu się nie podobałam..? Chciał się mną zabawić czy co...? ![]()
Zachow(yw)ał się wobec Ciebie jak świnia, więc nie masz się co przejmować jego opiniami. A czemu piszesz: Chcę odtrącać od siebie mężczyzn?
Ponieważ cały czas darzę go uczuciem i mam złudną nadzieję, że kiedyś do mnie wróci.. I właśnie dlatego nie chcę przyciągać do siebie mężczyzn. Nie chcę mieć nikogo, dopóki nie będę na to gotowa, dopóki nie zrozumiem, że on nie jest mnie wart..
To fakt, związek trzeba odchorować, przerobić i dopiero pchać się w następny. A - jeśli mogę wiedzieć - ile masz lat i ile czasu byłaś z nim związana?
Agusia .. on nie jest dla CIebie, zrozum go.. nie chcesz być z takim facetem przecież..
Minie trochę czasu zanim zapomnisz, ale staraj się nie myśleć, że wróci bo nie wróci a Ty nawet 20 kg mniej nie przyciągniesz jego uwagi a tylko sobie zaszkodzisz.
Myślę też, że on chciał i tak zerwaćz Tobą tylko szukał już wcześniej sposobu
po prostu Cie nie kochał i nie kocha ![]()
Ja mam 22 lata. A byłam z nim przez rok.
Młoda, ładna dziewczyna i tylko rok, szybko wrócisz do formy. Czego Ci życzę. Rozejrzyj się na pewno dookoła Ciebie jest masa facetów lepszych niż ten typek.
Droga iziaaaaak. Również tak sądzę, ponieważ wiele razy zaczynał kłótnie bez powodu.. Gdy zerwaliśmy pierwszy raz to pokłóciliśmy się o to, że do niego piszę gdy jest z kolegami na piwie.
Raczej to prawda. Ale szczerze to nie mam szczęścia do miłości. Kilka lat temu również się zakochałam w chłopaku, który był skończonym idiotą i do tego okazało się, że był również gwałcicielem ![]()
no widzisz agusia
życie przed tobą zobaczysz
nie ma sensu rozdrabniać zachowania twego eks
koleś nie zasłuzył na Ciebie i koniec. I moge się założyć, że z tą kolejną laska też długo nie pociągnie ![]()
A czemu zakochujesz się w takich typach, co Cię pociąga w mężczyznach? Może odpowiedź na to pytanie, pomoże Ci uniknąc takich wpadek na przyszłość.
Może to być niestety prawdą..
(może po prostu bawi się kobietami i myśli, że jest wielkim panem z tego powodu)
Dziękuję za słowa otuchy z waszej strony ![]()
o kurcze agusia.. no to nieźle trafiłaś..
Lupus czasem jakieś takie dziwne przyciąganie jest
ja przez jakiś kres czasu miałam samych facetów żołnierzy
nie wiem czemu ![]()
iziaaaaak
nic się nie dzieje bez przyczyny, tylko nieraz jej sobie nie uświadamiamy
iziaaaaak
nic się nie dzieje bez przyczyny, tylko nieraz jej sobie nie uświadamiamy
zgadzam się ![]()
Tacy mężczyźni najczęściej pokazują swoją inteligencję, a to mnie najbardziej pociąga u mężczyzn. To jak się wypowiadają, to, że można z takim człowiekiem porozmawiać o różnych rzeczach, nie tylko na jeden temat, który ich zdaniem nigdy się nie kończy..
Ale najczęściej po jakimś czasie okazuje się, że ta inteligencja jest udawana (jakby wyćwiczona)..
Nie wiem czy będę potrafić wybrać osobę, która jest inteligentna, ale nie udaje tego.. Po prostu taki jest..
Lupus napisał/a:iziaaaaak
nic się nie dzieje bez przyczyny, tylko nieraz jej sobie nie uświadamiamyzgadzam się
Również się zgadzam.. Tylko jestem ciekawa w jakim celu ja trafiam na takie osoby..
33 2011-08-06 22:27:46 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-08-06 22:28:25)
Inteligencja, z której nie robi się użytku jest g... warta. Zresztą łatwo pomylic błyskotliwość z inteligencją. Zanim się zakochasz, spójrz jakie i czy w ogóle facet ma zainteresowania, czym się te zainteresowania objawiają itd. Może się okazać, że okularnik przesiadujący w bibliotece bije tych maczo na głowę. Tylko jeszcze jedno - jeśli nie chcesz spaść ze zbyt wysokiego konia - facet, który ma zainteresowania i rozwija je, zazwyczaj będzie to samo cenił u kobiety.
Rozumiem i dziękuję za niezbędne informację ![]()
Rozumiem i dziękuję za niezbędne informacje ![]()
ja mam 178 wzrostu i 79 kg wagi ale nie mam z tego powodu wielkich kompleksów.zerwałam z facetem po 3 latac zwiazku też jestem w fazie "odchorowania" tego wszystkiego..mam nadzieje że z dam rade.teraz ciagle zastanawiam sie jak mogłam być tak sleeepaaa i nie widzieć z jakim człowiekiem jestem..żalllll
Gosiczek ja miałam bardzo podobnie.. Z czasem pogodzenie się z tą myślą, że się straciło daną osobę jest łatwiejsze, ale na początku spadło to jak grom z jasnego nieba.. Nie spodziewałam się tego.. I po prostu nie mogłam dojść do siebie.. Myślałam, że jak się zmienię to będzie ze mną, ale to jest nie prawda.. Albo ktoś akceptuje kogoś takim jakim jest, albo "fora ze dwora".
Zerwałam z chłopakiem, a dokładniej on mnie rzucił. Od tego momentu uważam, że jestem zbyt gruba i za wysoka.. Mam 178cm wzrostu oraz ważę 55kg. Wszyscy uważają, że jestem za chuda, ale ja uważam inaczej. Zaczęłam również dużo ćwiczyć. Chcę odtrącać od siebie mężczyzn. Ale do tego mam czasem napady jedzenia, a od razu po zjedzeniu wymiotuję...
Boję się, że zrobię wszystko, żeby schudnąć.
tak się trochę wetnę w dyskusję bez czytanie uważnego wszystkich postów powyżej - sry ![]()
agusia5555524 - każdy sobie inaczej radzi z nową sytuacją - czyt. zerwaniem czy odrzuceniem.
po pierwsze na pewno nie jesteś za gruba, wręcz przeciwnie, masz niedowagę.
wg mnie skuteczny sposób to przełamać się, poznawać nowych ludzi, i przekonać się że jesteś super.
Najważniejsze to zaakceptować samego siebie.
Wiem wiem ;P prosto się mówi gorzej robi, poniekąd sam to przerabiałem ^^
także powodzenia ^^
tylko skończ z tym odchudzaniem bo jeszcze w jakaś anoreksje nam wpadniesz czy coś ;/
Drogi almer.
Zgadzam się. Łatwiej jest powiedzieć, ale trudniej zrobić, ale uważam, że wszystko jest w życiu realne.. Więc muszę się za siebie wziąć..
Witam drogie Panie.
Dziś założyłam tu konto bo już sama sobie nie radzę. Nie wiem co się ze mną stało ale całkowicie straciłam zaufanie do mężczyzn a nawet powiem wprost dziwnie się w ich obecności zachowuję. Zacznę od początku.
Mam 25 lat.Zawsze podobałam się chłopakom i nie miałam problemu w kontaktach z nimi. Chodziłam na randki, tańczyłam na dyskotekach i lubiłam ich towarzystwo. Nigdy nie pomyślała bym że będę miała kiedyś taki problem jak ten Wszystko zmieniło się od czasu gdy rozstałam się z narzeczonym (byliśmy razem 2 lata) 1,7 roku jestem sama. To dla mnie i moich znajomych szok, bo zawsze z kimś się spotykałam.Byłam na paru randkach, ale trafiłam na uzależnionego od alkoholu i 2 oszustów (mieli żony i dzieci a nie powiedzieli mi).Mimo że bardzo boję się że zostanę oszukana i zraniona to chcę mieć męża i dzieci.Teraz czuję że zablokowałam się na mężczyzn. Nie potrafię swobodnie się zachowywać.Zaczęłam mężczyzn unikać. Głupio się czuję nawet gdy po chodniku idzie mężczyzna i mi się przygląda, nie mówiąc już o normalnej rozmowie.
W sobotę przeżyłam szok. Znajomi wyciągnęli mnie na imprezę. Wszystko było ok oprócz jednej rzeczy. Bylam tak spanikowana w stosunku do mężczyzn że nawet nie bylam w stanie patrzeć im w twarz a gdy prosili mnie do tańca wręcz się wyrywałam. Czułam niechęć i panikę.Nawet jeden zapytał czy jestem lesbijką! Całą niedzielę przepłakałam i nadal nie mogę się pozbierać.
Co się ze mną dzieje??Nie jestem wariatką. Błagam o pomoc.Bardzo chcę mieć męża i dzieci ale dopóki będę się tak zachowywać to nie mam szans nawet na nowego kolegę.Dosyć mam samotności. Koleżanki mają już swoje rodziny a ja ciągle sama.
Wiem że są gorsze problemy i zmartwienia na świecie ale to dla mnie bardzo przykre.