samotna w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotna w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: samotna w związku

Witam.Jestem mężatką więc nie powinnam być na tym forum. Ale jestem tak samotna że nie wiem już co robić. Mam urlop wychowawczy na moją córcię-Natalkę. Jestem w domu. Nigdzie nie wychodzę, nie mam przyjaciół. Kiedyś miałam, kiedy byłam panną, kilku ale za to fajnych.Teraz żadnych, nikt nie dzwoni, nikt nie odwiedza. Mam dziecko i teoretycznie wystarczająco dużo zajęć. Tak twierdzi mój mąż. Więc nie mogę pracować bo się nie zgadza, zresztą nie mam co zrobić z córcią na czas pracy. Jego nigdy nie ma-prowadzi własną firmę, dużo wyjeżdża.Poza tym żeby dorobić robi kurs na instruktora prawa jazdy. Kiedy jest w domu albo gra na komputerze albo śpi.Nie wiem gdzie jest ten facet, za którego wyszłam za mąż.Bardzo chcę mieć kolejne dziecko, pomyślałam że będę miała więcej zajęć, kiedy zajdę w ciążę będę myśleć o dziecku a nie o tym że praktycznie nie mam męża mimo że obrączkę noszę na palcu. Niestety mój mąż praktycznie od momentu kiedy zaszłam w ciążę z Natalką nie zbliża się do mnie. Dziś moje dziecko ma 7 miesięcy. Kiedyś mój mąż nie mógł się opanować-nawet podczas rodzinnych imprez wymykaliśmy się na chwilkę, dziś góra lodowa jego obojętności mnie przeraża.Doszło do tego że go błagam by poszedł ze mną do łóżka, ale on albo nie chce albo nie wiem.Nigdy nie miałam problemu z atrakcyjnością w oczach mężczyzn, nawet jako mężatka zawsze obok był ktoś kto mnie chciał dla siebie. Inna rzecz że ja nie chciałam, wychodzę bowiem z założenia że wierność stanowi podstawę małżeństwa. Nawet teraz gdybym wykonała jeden telefon.....nie wiem dlaczego mój mąż mną gardzi, upokarzam się przed nim prosząc by wziąl mnie do łóżka, proszę od kilku tygodni.... Gdyby nie dziecko.Gdyby nie natalia.....Gdyby jej nie było....Mnie już też by nie było...Mam silna psychikę
Wytrzymuję to wszystko.Jakoś.Ale tylko dlatego że jest Natalia/ Ona jedyna stanowi uzasadnienie mojego życia.Proszę Was napiszcie chociaż do mnie, może macie podobną sytuację. Może ktoś z Was uratować ,oje życie- nie wiem już czy to wszystko ma sen. Natalia ma juz 7 miesięcy, jest sporym bobaskiem, nie potrzebuje już tak bardzo matki, z drugiej strony chyba lepiej żeby mnie nie pamiętała. im bardziej będzie stawać się świadoma tym bardziej ta decyzja będzie trudniejsza.Więc to chyba najlepszy moment...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samotna w związku

Najlepszy moment, na co? Na odejście, samobójstwo, czy coś innego?
Moim zdaniem to nie jest tak, że Twój mąż jest wobec Ciebie obojętny, więc ten jeden telefon po kogoś innego nie wchodzi w gre - masz godne podziwu zasady o wierności, które są żadko spotykane, przynajmniej dla mnie.

Po prostu porozmawiaj ze swoim mężem, powiedz jak się czujesz, jakie są Twoje emocje, podobno Wy kobiety potraficie to najlepiej. W moim odczuciu Twój mąż przejął się dzieckiem po prostu. Z tego co piszesz wnioskuje iż Ty nie pracujesz, a ktoś małego człowieka musi utrzymać, więc jako ojcieć, Twój mąż pracuje w pocie czoła, aby Waszemu dziecku niczego nie brakowało - ja tak to widzę.
Z drugiej też strony, jak dziecko przychodzi na świat, matka bardzo często poświęca sporo uwagi swojemu maleństwu, tym samym często zaniedbując męża - nie wiem jak było, pisze tylko swoje odczucia.

Myślę, że Twój mąż mógłby wziąc 1-2 dni wolnego, to nic wielkiego, a rozmowa się przyda. Bez rozmowy nic nie ździałacie, a ja sam mógłbym polecić wizytę u psychologa. O ile pamiętam istnieje pewna przypadłość oziębienia stosunków po porodzie, ale nie wiem jak się nazywa i nie jestem pewien czy czegoś nie pokręciłem.

3

Odp: samotna w związku

Masz rację. Zdrada nie jest dla mnie.Tyle wiem napewno. Piszesz bym porozmawiała z mężem- możesz mi wierzyć że rozmawiałam. J wiem że nasze rodzicielstwo to trudny czas dla nas obojga. Naprawdę staram się, w domu zrobione wszystko na czas, przez jakiś czas dbałam nawet by wieczorna atmosfera była tylko dla nas.ale efekt zerowy. wiesz to nie jest tak do końca że tylko on pracuje- ja pracuję prowadząc handel na allegro, poza tym muślę że ta praca którą wykonuję w domu też nie jest do przecenienia.może ja po prostu stalam się przeźroczysta dla mojego męża.przestałam być dla niego atrakcyjna. wiem,że chodząc w powyciąganym dresie, majć pocożową nadwagę i ślęcząc ciągle z laktatorem na piersiach trudno stanowić obiekt westchnień nawet dla własnego męża. ale nawet zadbabie o ekstra bieliznę, świece i super kolację z szampanem nic nie daje.mój mąż zamienił się w głaz...teraz śpi a ja płaczę- kolejne błaganie już o fizyczny kontakt zakończyło się tym że on chrapie a ja nie wiem co robić. czasem myślę że gdyby zobaczył że obok mnie jest ktoś komu na mnie zależy może zrozumiałby że nie jestem meblem w jego mieszkaniu tylko człowiekiem, który ma potrzeby i nadzieje. nie wiem co będzie dalej.czas na co? ? od męża można odejść, od dziecka się nie da. więc rozwód

4

Odp: samotna w związku

Ja jednak twierdze, że przejął się dzieckiem i na nie pracuje.

Polecam wizytę u psychologa. Ciągle obserwuje ludzi, którzy byli ze sobą, zrobili dziecko, potem się rozwiedli z różnych, przeróżnych powodów. Wy kobiety macie dziwny zwyczaj wmawiania sobie, że jeśli Wasz mąż/partner się Wami nie interesuje to już jesteście nieatrakcyjne, mało seksowne i tak dalej. W historiach, które znam, wydarzenia tocząc się dalej doprowadzały zwyczajnie do zdrady, bo kobieta lub też mężczyzna chcieli sobie udowodnić, że są jeszcze seksowni, piękni w ogóle.

Jest jeszcze jedno zasadnicze pytanie - ile macie lat? Istnieje też przecież coś takiego jak kryzys wieku średniegu. Standardowo kobieta ma raczej starszego partnera i tym samym wcześniej go taki kryzys dotyka, co objawia się właśnie pracoholizmem i brakiem zainteresowania seksualnego, a jeśli tak jest do droga prowadzi do psychologa, a ten lekarz specjalista przecież nie gryzie. Rozwodem, taką pochopną decyzją można sobie li tylko zniszczyć całe dotychczasowe życie.

5

Odp: samotna w związku

Po przeczytaniu Twojego listu jest mi bardzo przykro.Ja tez juz pisalam na forum o swoim problemie.Mniej wiecej to samo-ozieblosc,brak zainteresowania-standard..(??)przerazajace,ale chyba tak.Moge tylko napisac,ze to naprawde przykre,wspolczuje i Tobie i sobie rowniez,bo mam podobna sytuacje,probowalam ja naprawic,ale chyba juz wszystko stracone.

6

Odp: samotna w związku

olasz po pierwsze , na tym forum nie ma znaczenia , czy ktoś jest mężatka , czy panna , młody cz stary.Potrzebujesz wsparcia , rady , to pisz.Forum jest dla wszystkich kulturalnych ludzi , którzy potrzebują z niego korzystać.
Smutne jest to co piszesz.Najgorsza rzecz w związku , to poczucie samotności .Szkoda , że nie wiem ile macie lat , jak długi jest Wasz staż małżeński.
Przyczyn takiego zachowania Twojego męża może być wiele.Może ma jakieś problemy w sferze seksualnej , może jest po prostu przemęczony swoją praca i dodatkowymi zajęciami , albo jest zazdrosny o dziecko?...A może po prostu Twój ciągły nacisk na seks go blokuje ?
Jesteś na urlopie wychowawczym.Cały swój czas poświęcasz dziecku.To jest cały Twój świat.Codziennie to samo.Wierze , że masz tego dość , pragniesz urozmaicenia , przeżycia czegoś nowego, akceptacji ze strony swojego męża i docenienia tego co robisz.Wiem , że siedząc non stop w domu można oszaleć, bo człowiek potrzebuje z kimś porozmawiać , rozerwać się, a twoje życie wygląda tak , że cały dzień zajmujesz się dzieckiem i czekasz na męża z nadzieja , że może dzisiaj się coś zmieni.Nie dziwię się , że masz takie , a nie inne myśli.Twoje życie wydaje Ci się bez sensu.
Piszesz , że rozmawiałaś z mężem niejednokrotnie o tym problemie.A co on na to ? Co powiedział ? Jak zareagował ?
Myślę , że na razie powinnaś przestać na niego naciskać.Staraj się dalej być atrakcyjną kobietą ,ale nie błagaj go o nic.Jeżeli nie ma innych przyczyn jego zachowania , to może przejrzy na oczy , odblokuje się , zobaczy w Tobie kobietę.
Nie możesz się tak załamywać.Masz wspaniałe dziecko , które musi Cię widzieć szczęśliwą dla swojego szczęścia.druga ciążą to nie jest najlepszy pomysł w tej sytuacji.Nie wiadomo , czy mąż też chciałby tego dziecka .To mógłby być " gwóżdz do trumny" nie tylko dla Ciebie , ale i dla Waszego związku.To musi być decyzja Was obojga.Pozdrawiam serdecznie.

7

Odp: samotna w związku

mam bardzo podobna sytuacje...niestety mimo iz godzimy sie kilka dni jest ok sytuacja wraca...wyzywa mnie, ubliza mi potem zgania to na nerwy..ale ja w nerwach nie mowie czegos czego bede zalowac..
mamy dziecko nie wiem co mam robic...jak wspominam o rozstaniu wpada w szal rzuca rzeczami sytuacja bez wyjscia..

8

Odp: samotna w związku

Znam podobny przypadek. Taka sytuacja doprowadzi do tego, że się znienawidzicie, a Ty będziesz (za przeproszeniem) tłumokiem, który zatrzyma się jedynie na obsłudze komputera i komórki.

Rozwijaj się zawodowo (oczywiście po urlopie), odnawiaj kontakty, a z mężem rozmowa przyda się

Obecnie
już
niesamotny dzięki forum
netkobiety smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotna w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018