słowa babci odbierają mi życie!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » słowa babci odbierają mi życie!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: słowa babci odbierają mi życie!!!

Dziewczyny,zaczne od tego,że  złożyłam wniosek o rozwód.Sprawa odbędzie się już tego września...problemem jednak nie jest sam rozwód ale problemem stała się.....moja babcia.Od miesiąca zaczyna mnie nękać żebym do niego wróciła.Mówi: to też jego dziecko!Jesteście przed Bogiem małżeństwem!Za dużo gadasz i dlatego wychodził z siebie. Jest bardzo atrakcyjny.Każdy będzie cię lał tak jak on bo wszyscy już wiedzą!Nikt nie będzie chciał ciebie z dzieckiem...i tak mogę wymieniać jeszcze długo. Moja babcia była świadkiem jak mój mąż zastraszał mnie i popychał.Widziała,jak chodził z nożem i jak zamknął się z nami   w pokoju córki.Odbierała telefon jak wzywałam pomoc.Widziała jak kopał zabawki,widziała moją czerwoną twarz i szyje,obitą szybę,naczynia... Jest najwiarygodniejszym świadkiem dla sądu. Zaczynam się bać,że nie będzie chciała zeznawać.Ona cały czas,dzień w dzień powtarza mi i truje o powrocie do niego. Pytam ja:dlaczego mi to robisz? Babciu,przeciez on chciał mnie zabić! On jest niepoczytalny. Ona mi odpowiada: ty potrafisz wyprowadzić z równowagi...
Ręce mi opadają. Ostatnio tak mnie wytrąciła z równowagi,że tak zaczęłam przeraźliwie płakać,że prawie zwymiotowałam,nie mogłam dojść do siebie,czułam się jak pjana. Mówie jej i tłumacze,że to boli jak to mówi.Pytam ją dlaczego i jak długo zamierza mnie gnębić...prubowałam już wszyskiego.Rodzice są bezsilni.Ojciec wogóle nie ma z nią i nigdy nie miał db relacji, mama przestała wieszać z babcią koty od kiedy mieszkamy razem a jak staje w mojej obronie to i tak to nic nie pomaga. Rozwarzałam nawet wyprowadzkę ale za bardzo się jeszcze obawiam mojego męza,bo wiem że on jes zdolny do wszystkiego(ostatnio nachodzi mnie w pracy i pod domem).Nie jestem jeszcze na tyle silna na samodzielnośc a tak wogóle to córcia jest za mała na przedszkole a na nianie mnie nie stać póki co.
Myślałam,że rozwód okarze się tym najgorszym...ale jednak nie.
Moja babcia nie kochała dziadka.Dopiero po jego  śmierci odczóła wielka miłość do niego.Cały czas sugeruje,że będe tego żałować tak jak ona.A ja jej na to: babciu,dziadek cię nie bił,nie chciał udusic i skręcić karku,nie rzucał tobą...itd... Delikatnie uświadamiam ją,że zeznania na policji zostały złożone i że nie może się z nich wycofać. Ona mówi,że to wszystko ją przerasta,że nie może na mnie patrzeć i nie chce się w nic mieszać. Ja zaczynam krzyczeć i wpadam w płacz.I tak się kończą rozmowy o moim mężu.Nie dość , że zrujnował mi prawie trzy lata mojego życia to nawet teraz mu się to udaje...
pRUBUJE Sobie tłumaczyć,że babcia ma 74lata,że jest wiekowa ale po jej słowach to ja czuje się jak tyran.Czuje się winna.Mogłam milczec?Jakim prawem wogóle ośmieliłam się założyć mu sprawę rozwodową?! To jakać paranoja!  Na domiar tego córeczka ubóstwia prababcie.. .

moja decyzja w stosunku do rozwodu brzmi: ide dalej,mam córeczke a Wy jesteście kobietami które potrafiły więc mi tez się uda!!!
Pozostaje pytanie:jak życ z kobietą która DOBIJA MNIE PSYCHICZNIE!!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Hmm..

Zaproponuj babci, żeby wyprowadziła się do Twojego eks męża. Rzuć jej pytaniem, czy może nie wolałaby z nim pomieszkać skoro to taki dobry człowiek, a Ty ją tylko irytujesz.

A poza tym cóż, musisz ją olać, no nie ma rady, bo wnioskuję, że razem mieszkacie. Konsekwentnie zbywaj jej zaczepki milczeniem i nie przejmuj się. Uratowałaś siebie i dziecko, nie daj się za to potepić. Babka ma wyrzuty sumienia przez dziadka i pewnie próbuje odkupić swoje winy, próbując pogodzić Cię z mężem, a że wiekowa, śmierci się pewnie boi i nie ogarnia sytuacji tak dobrze jak Ty to gada takie farmazony.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

3

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

To co robi Twój mąż pozostawię bez komentarza - bo komentarza nie wymaga.
Dwa słowa odnośnie babci. Po tym co napisałaś myślę, że babcia jest bardzo bogobojna. Ludzie kiedyś też mocno się krzywdzili i nie wnikam czy chodziło o przemoc czy zdradę albo o coś jeszcze innego, ale byli jednak skłonni wybaczać. W dzisiejszych czasach szuka się najprostszych środków. Rozwód i koniec.
Nie śmiem twierdzić, że to co robisz - czyli wniosek o rozwód jest w tym przypadku nieuzasadniony. Jeśli jednak Twój mąż nie ma zamiaru się zmienić to rozwód jest chyba najkorzystniejszym rozwiązaniem niestety

zyczę naprawdę dużo siły i wytrwałości!!!
3mam kciuki

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

4

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Przede wszystkim nie poddawaj się, jesteś silna i nie łam się, broń konsekwentnie swojej drogi, nie masz innego wyjścia. Choć wiem, że nie jest Ci łatwo, bardzo Ci współczuję.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

5

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Co za Babcia, będąc świadkiem tyranii ze strony Twojego meżą, ona jeszcze jest po jego stronie.. brak słów.....
Ja mam nowoczesnych Dziadków, chociaż też baliśmy się powiedzieć im, ze mój brat się rozwodzi ( żona go zostawiła dla innego, zabierając dzieci i ogałacając mieszkanie i pozostawiając z kredytami, które mój brat brał na siebie dla niej ). To starsi ludzie, seniorzy rodu, bardzo bogobojni, ale nie fanatycy religijni. Ale podeszli do tego bardzo życiowo. Trudno, stało się, nie udało się. I dlatego dziwię się Twojej Babci, według mnie boi się opinii publicznej, co ludzie powiedzą, że lepiej tkwić w beznadziejnym związku, skoro brało się ślub przed Bogiem niż być rozwódką z dzieckiem. A ja Ci powiem tak..... jak mówi moja mama nie ma domku bez ułomku. W każdej rodzinie są mniejsze lub większe problemy, ale są. I nie powinniśmy oceniać nikogo. Zrozumie tylko ta osoba, która przeżyła to samo. Jeśli Twoja Babcia dopiero zrozumiała, ze kochała Twojego Dziadka po smierci, to bardzo zła, zimna, wyrachowana osoba Przeprowadz się do Rodziców ( czytam, ze oni też nie mają z nią dobrego kontaktu ), bo ona zamiast wspierać jeszcze Ciebie dołuje. Moze jak się wyprowadzisz, to zrozumie swoje postępowanie i zachowanie. Trzymaj się i powodzenia.

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

6 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-08-03 08:20:22)

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Obawiam sie, że nie dasz rady ani Ty, ani nikt inny przemówić babci do rozumu, niestety starych drzew sie nie przesadza, poza tym nikt nie zmieni już jej myślenia, nie poprowadzi go na właściwy trop.

Gadanie co za człowiek i co ona wyprawia i jak ona może - nie pomoże! Tak po prostu jest i będzie, nie przegadasz.

To stara osoba.. ja tez miałam babcie, która dożyła sędziwego wieku, Bog jeden wie, jakie głupoty czasem przyszło jej gadać, a zaznacze, ze nie miała sklerozy, żadnej choroby uciązliwej, umarła na serce, bo już słabe było, długo zyła..

Ufam, że jak babcia będzie zeznawać w sądzie, to w momencie gdy usłyszy że zeznaje pod przysięgą i że składanie fałszywych zeznań .. itp powie prawdę, poza tym mysle, ze może sie też trochę wystraszyć, samego sądu! Zeznawać będzie musiała, podasz ją za świadka, a nie stawienie się w sądzie jest karalne.

Co zorbić dziś? wyprowadzić się od babci, skoro męczy Cię psychicznie, nie ma innego wyjscia, bo zwariujesz, za dużo masz na głowie!

Tisha też zapodała fajny pomysł, z tym wyniesieniem sie babci do męża, powiedz jej to moze całkiem poważnie.

... you make me feel like a natural woman ...

7

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Rety co to za babcia,! nie miałam okazji  mieć babci wcześnie zmarły,moja mama jest babcią ale nigdy nie słyszałam z jej ust nic podobnego w stosunku do swoich wnuczków.
Dobry pomysł z tą przeprowadzką babci do Twojego męża.a tak serio to jak możesz to wyprowadż się do rodziców, bo to Cię wykończy. Widziała jak Cię poniewiera i nadal każe Ci z nim być jak ona może,nawet jak bardzo się boi ludzi co powiedzą , Boga i grzechu, nie jej osobistego,nie obchodzi ją że Cierpiałaś,że mógł Cię zabić,  mało tego sama Cię gnębi. nie rozumiem jak można być tak bezduszną nawet w stosunku do obcych a tu do własnej wnuczki. Zostaw ją niech mieszka sama niech zobaczy jak to fajnie być samotnym. Być może z czasem zrozumie,co robi.  A na sprawę to pewnie się zjawi jak pisze Kaja83  przed sądem pod przysięgą powie prawdę.
Trzymaj się Jesteś dzielna. POWODZENIA.

Jeśli wiara czyni cuda muszę wierzyć że się uda.!

8

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Dziękuje za rady.Napewno wezme je pod uwagę.Tylko rozchodzi się o to,że my wszyscy:ja z córcią,babcia i moi rodzice i rodzeństwo mieszkamy RAZEM. I tu jest pies pogrzebany. Pracuje jako kelnerka.Moja praca wiąże się z pracą nocną.Co drugi weekend spędzam po 16godz. w pracy(wesela). Babcia fantazje snuje także odnośnie mojej pracy. Najgorsze jest to,że jej gadanie działa na wszystkich domowników. Dzisiaj po powrocie z pracy usłyszałam od mamy,że to nie jest praca dla mnie bo moją córke wychowuje tylko babcia i prababcia. Wcześniej miałam wielkie wsparcie od mamy.Mówiła,że ważne w zyciu jest to,żeby robić to co się lubi.Kelnerowanie jest moją pasją od dawna i nie zamierzam z tego zrezygnować. Babcia ma wielki wpływ na całą atmosfere.Ona dobija nie tylko mnie ale wszystkich domowników. Biorę pod uwag ę,aby dać od września małą do przecvzkola.Będzie z dziećmi i w duzym stopniu babcia a moja mama odpocznie. Nie wyobrażam sobie,żebym się wyprowadziła juz teraz.Nie poradze sobie.Jestem za słaba.Będe musiała przecierpieć a w ostateczności chyba zrezygnuje z pracy którą kocham.Chyba nie będe miała innego wyjścia.

9

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Maniu
Skoro mieszkacie razem, to rzeczywiście klops, ale zawsze znajdzie się wyjście. Ta niezbyt miła atmosfera udziela się wszystkim, babcia napuszcza Twoja mamę. Skoro wytrzymałaś to wszystko, dasz radę. Kobiety są bardzo silne, nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Czy jest możliwość zmiany pracy na jakąś 8-godzinną od rana do popołudnia? Jeśli tak, to moze byś zmieniła ( tylko dla dobra dziecka, jeśli chcesz zostać w domu rodzinnym ), czasami z czegoś dobrego trzeba zrezygnować. Moze masz przyjaciółkę, która przygarnęłaby Was do siebie? Jesteś silna, poradzisz sobie we wszystkim.

Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem - Fiodor Dostojewski

10

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Mam taka sama toksyczna babkę Na pierwszy rzut nobliwa,starsza pani........Dziury nie zrobi,a krew wypije.Tez mieszkalam z nia i moim byłym męzem.Do wszystkiego sie wtrącała,oczywiscie twierdzi,ze nigdy tego nie robiła.Byłam jej słuząca,pielegniarka(tak jak dla mojej matki).Nigdy nie usłyszalam złowa pochwały,wieczne tylko pretensje......
Ale wracajac do tematu,  jedyne wyjscieto wyprowadz sie od niej,wynajmij cos.
Wiem,ze to trudne,pewnie finansowo.Ale to jest jedyne rozwiazanie,ja tkwila w takim układzie wiele lat,doprowadzajac sie do załamznia nerwowego.
Pomysl co mozesz zrobic dla siebie i dziecka(oprocz rozwodu)
Ja wykupiłam mieszkanie mojej babci,wziełam kredyt zeby ona je wykupiła,bo  tylko miala do tego prawa.
A teraz  ja wynajmuje inne,spłacam kredyt i nie wiem czy babka mnie nie wydziedziczy,bo uciekłam od niej.Moge zostac bez mieszkania i z kredytem  do spłacania
Ale jestem wolna i nie musze znosic jej humorów.Wiem,ze żyje
Pomysl nad tym,bo wiem jak sie musisz czuc.

11 Ostatnio edytowany przez gracjana (2011-08-04 12:50:58)

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

A i tez przez wiele lat mówiłam,ze sobie nie poradze i to byl moj bład.
Pamietaj z kazdej sytuacji jest wyjscie.
A to,ze rozwiedziesz sie z męzem nie zmieni Twojej sytuacji w domu ,ja tez tak mysłałam-bład
Trzymam kciuki

12

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!

Pamietaj z kazdej sytuacji jest wyjscie.
A to,ze rozwiedziesz sie z męzem nie zmieni Twojej sytuacji w domu ,ja tez tak mysłałam-bład



Gracjana jak mam to zrozumieć?

13

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!
Mania892 napisał/a:

Pamietaj z kazdej sytuacji jest wyjscie.
A to,ze rozwiedziesz sie z męzem nie zmieni Twojej sytuacji w domu ,ja tez tak mysłałam-bład



Gracjana jak mam to zrozumieć?

Witaj!
Ja myślę,że Gracjana dobrze Ci radzi. Ona napisała, że sam rozwód, nie zmieni Twojej sytuacji rodzinnej.
Pozostaniesz nadal w tym samym miejscu, z Babcią w tle.
Dopóki nie zmienisz miejsca zamieszkania to nic się w Twoim życiu nie zmieni.
Będziesz tylko rozwódką z dzieckiem, ale problemy mogą być większe.
Babcia w Sądzie, ze względu na pokrewieństwo, może być zwolniona z zeznań, a jeżeli będzie zeznawać, to nie
będziesz miała spokoju z Jej strony.
Będzie Ci wypominać, że włóczysz Ją po sądach, a Ona chce tylko w spokoju dożyć swoich dni.
Dopóki Rodzice nie staną murem po Twojej stronie, Babcia będzie Ci dokuczać.
A czy Twoi Rodzice nie widzieli, jak Twój mąż znęca się nad Tobą?
Prawdą jest, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, ale trzeba próbować....do skutku:)
Życzę Ci pomyślnego rozwiązania Twoich problemów.
Nie rezygnuj z pracy, która daje Ci satysfakcje i odskocznię od narzekań Babci.
Może w pracy poznasz kogoś, kto Ci pomoże?
POWODZENIA MANIU:):):)

Każdy ma swoją gwiazdę szczęścia,
która jest tylko jego.
Ale nie każdy potrafi
uważnie patrzeć w niebo.

14

Odp: słowa babci odbierają mi życie!!!
Mania892 napisał/a:

Dziewczyny,zaczne od tego,że  złożyłam wniosek o rozwód.Sprawa odbędzie się już tego września...problemem jednak nie jest sam rozwód ale problemem stała się.....moja babcia.Od miesiąca zaczyna mnie nękać żebym do niego wróciła.Mówi: to też jego dziecko!Jesteście przed Bogiem małżeństwem!Za dużo gadasz i dlatego wychodził z siebie. Jest bardzo atrakcyjny.Każdy będzie cię lał tak jak on bo wszyscy już wiedzą!Nikt nie będzie chciał ciebie z dzieckiem...i tak mogę wymieniać jeszcze długo. Moja babcia była świadkiem jak mój mąż zastraszał mnie i popychał.Widziała,jak chodził z nożem i jak zamknął się z nami   w pokoju córki.Odbierała telefon jak wzywałam pomoc.Widziała jak kopał zabawki,widziała moją czerwoną twarz i szyje,obitą szybę,naczynia... Jest najwiarygodniejszym świadkiem dla sądu.(...)
Mówie jej i tłumacze,że to boli jak to mówi..Rodzice są bezsilni.Ojciec wogóle nie ma z nią i nigdy nie miał db relacji, mama przestała wieszać z babcią koty od kiedy mieszkamy razem a jak staje w mojej obronie to i tak to nic nie pomaga. Rozwarzałam nawet wyprowadzkę ale za bardzo się jeszcze obawiam mojego męza,bo wiem że on jes zdolny do wszystkiego(...) babciu,dziadek cię nie bił,nie chciał udusic i skręcić karku,nie rzucał tobą...itd... Delikatnie uświadamiam ją,że zeznania na policji zostały złożone i że nie może się z nich wycofać. Ona mówi,że to wszystko ją przerasta,że nie może na mnie patrzeć i nie chce się w nic mieszać. Ja zaczynam krzyczeć i wpadam w płacz.I tak się kończą rozmowy o moim mężu.Nie dość , że zrujnował mi prawie trzy lata mojego życia to nawet teraz mu się to udaje...
pRUBUJE Sobie tłumaczyć,że babcia ma 74lata,że jest wiekowa ale po jej słowach to ja czuje się jak tyran.Czuje się winna.Mogłam milczec?Jakim prawem wogóle ośmieliłam się założyć mu sprawę rozwodową?! To jakać paranoja!  Na domiar tego córeczka ubóstwia prababcie.. .

moja decyzja w stosunku do rozwodu brzmi: ide dalej,mam córeczke a Wy jesteście kobietami które potrafiły więc mi tez się uda!!!
Pozostaje pytanie:jak życ z kobietą która DOBIJA MNIE PSYCHICZNIE!!!

A mnie się wydaje, że twoja babcia jest zwyczajnie PRZERAŻONA
Spadłaś jej na głowę wraz ze swymi problemami i żądasz bezgranicznej współpracy i poparcia. A dla niej jest to sytuacja zbyt trudna do udźwignięcia. ONA też może się bać twego męża i waszych awantur pod swoimi oknami.
Piszesz: "Ona mówi,że to wszystko ją przerasta,że nie może na mnie patrzeć i nie chce się w nic mieszać. Ja zaczynam krzyczeć i wpadam w płacz" ZACZYNASZ KRZYCZEĆ? A co ona ma zrobić? Przecież to NIE ONA nawarzyła tego piwa! TO ONA nie ma spokoju we własnym domu - czy ze swojej winy?
Pomyśl jak TY byś się czuła na jej miejscu, uwięziona w sytuacji, której nie chciała, ubezwłasnowolniona...?
Przyjmij trochę odpowiedzialności za sytuację na siebie. POPROŚ babcię o wsparcie. Powiedz: "nie bój się - razem TO przetrwamy, dla dobra małej. Po rozwodzie będzie już tylko LEPIEJ" Załóż niebieską kartę, żebyście WSZYSCY razem z babcią poczuli się trochę BEZPIECZNIEJ.
Nie oczekuj zrozumienia tylko OD niej, spróbuj znaleźć w sobie zrozumienie dla niej. I rób swoje...
Życzę dużo sił

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » słowa babci odbierają mi życie!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018