Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Piszac tutaj nie oczekuje zrozumienia chce poprostu wyzucic z siebie wszystko.
Jestem mezatka od ponad 7,5 roku, mamy trojke dzieciaczkow.
3 lata temu zostalam sama z dwojka maluchow i trzecim w drodze.Moj maz trafil do wiezienia za wspoludzial w morderstwie.Wtedy moje zycie sie zawalilo,nigdy nie przypuszczalam ze cos takiego moglaby sie wydazyc bo on nie byl jakims przestepca,byl kochajacy,dobry,dlatego wlasnie za niego wyszlam.Mielismy duzo planow na przyszlosc.Do tamtego dnia,a wlasciwie nocy..
Chcialabym zapomniec tamte dni,myslalam ze to jakis koszmar z ktorego sie obudze.
Wybaczylam mezowi,byl pod wplywem zlego towarzystwa,czuje sie troche winna ze nic nie zrobilam aby zerwal kontakt z tymi ludzmi tylko ze gluchy byl na moje prosby i grozby.
Staralam sie pozbierac po tym wszystkim,bol byl straszny i tesknota przez to zagrozona ciaza.Na szczescie synek urodzil sie w terminie.Potem zaczal sie proces,rozprawy na ktorych chcialam byc,widzenia,nadzieja wlasciwie nie wiem na co.Jestem swiadoma ze tamtemu czlowiekowi zycia nic juz nie wroci ze ta kara dotknela nie tylko mojego meza ale tez mnie i nasze dzieci ktore nie maja ojca.W koncu zapadl wyrok 25 lat...zalamalam sie totalnie.Zachorowalam na nerwice,nie moglam nawet wstac z lozka przez napady lekowe,wyladowalam w szpitalu,nie bylam w stanie zajmowac sie dziecmi jedna osoba ktora mi pomogla w tamtym czasie,byl przyjaciel,dzieki niemu dzieciaki byly co dzien w przedszkolu bo ja sama nie moglabym ich zaprowadzic,dzieki niemu dzieciaki sa za mna bo gdybym byla sama nie bylabym w stanie zajac sie nimi.
Wiem ze on ma do mnie uczucia ze zzyl sie z moimi dzieciakami,nie spodziewal sie niczego z mojej strony,wie ze kocham meza mimo tego co sie stalo a ja nie probowalam nawet dawac mu nadzi ze moglaby byc inaczej.Ale nastal taki dzien kiedy wszystko we mnie zaczelo sie kruszyc,sciana ktora w sobie zbudowalam,ktora pomogla mi przetrwac te lata zaczela upadac,nie chcialam juz czuc bolu i tesknoty chcialam przytulenia poczucia bezpieczenstwa i poczucia bycia kochana a on byl obok i mogl mi to dac.Zdradzilam meza,na dodatek jestem w ciazy czuje sie winna na calej lini bo teraz ja zgasilam ta reszte nadziei na odbudowanie zycia z mezem choc wiem ze moglaby to byc po wielu wielu latach.Dzis czuje bol choc kazdy mi mowi ze powinnam na nowo zyc,byc szczesliwa..
Wspominam tamte lata kiedy bylam.Wiem ze tamte dni nie wroca juz nigdy.Kocham meza chyba zwsze bede.Teraz nic juz nie zmienie moze i on mi kiedys wybaczy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Czy którakolwiek z nas mogłaby żyć bez męża 25 lat? Wątpię...
Według mnie to naturalna kolej rzeczy, nie chcę Cię usprawiedliwiać, bo zdrada to najgorsze, co może być - ale z drugiej strony patrząc - samotna kobieta z trójką dzieci z mężem w więzieniu. Nawet najtwardsza osoba by się w takiej sytuacji złamała.

3

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

nigdy nie rozumiem dlaczego ludzie zdradzają kogos kogo kochaja... a przynajmniej twierdza ze kochaja. Ale po przeczytaniu twojej histori jest zupełnie inaczej nie bronie Cie ale chyba rozumiem, twoj mąż zadając sie z nimi ryzykował swoja rodzina i dobrze o tym wiedział. udział w zabujstwie to nie lekkie zarzuty. Uważam że powinnaś sie spotkac z męzem powiedziec jemu co i jak, jezeli chcesz z nim byc i byłas przy nim w trunych chwilach to on powinien to zrozumiec i tez ci wybaczyc tylko ty sie zastanow czy lepiej tobie o twoim dziecia nie bedzie z tym drugim mężczyzna powodzenia!

4

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...
cyniczna napisał/a:

Czy którakolwiek z nas mogłaby żyć bez męża 25 lat? Wątpię...
Według mnie to naturalna kolej rzeczy, nie chcę Cię usprawiedliwiać, bo zdrada to najgorsze, co może być - ale z drugiej strony patrząc - samotna kobieta z trójką dzieci z mężem w więzieniu. Nawet najtwardsza osoba by się w takiej sytuacji złamała.

Jestem przeciwna zdradzie, choć w tej sytuacji mam mieszane uczucia.
Nie chodzi nawet o czekanie na faceta 25lat (co moim zdaniem jest raczej awykonalne), ale o sam fakt popełnionego czynu, nie mogłabym być z człowiekiem, który przyczynił się celowo do śmierci innej osoby hmm

Szczerze to nawet nie wiem co Ci poradzić, wypadałoby poinformować męża o zaistniałej sytuacji, ale biorąc pod uwagę fakt, że "wpadł w złe towarzystwo" i był zdolny do współudziału w morderstwie to zastanawiam się czy taka informacja nie przyczyni się do jego zemsty, rękami jakiegoś kolegi ze "złego towarzystwa" na tym człowieku, z którym jesteś w ciąży.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

5

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Zawsze potępiałam zdradę, Ciebie jestem w stanie zrozumieć.

Byłaś w bardzo ciężkiej sytuacji, stało się.. i jeszcze do tego ciąża.. masz swiadomość tego, że z mężem nawet jeśli byś go nie zdradziła, nie miałabyś już normalnego życia ..?

piszesz że go kochasz, ale to nie jest ten sam człowiek, w którym się zakochałaś i nigdy nim nie będzie... gdyby mój mąż zrobił to co Twój, to szczerze mówiąc nie wiem czy nie byłabym już po rozwodzie z nim, ponieważ jak sama piszesz wplątał się w złe towarzystwo, to nie była zbrodnia w afekcie, skoro taki wyrok.. cholera, gdyby potrącił przechodnia na pasach ze skutkiem śmiertelnym i dostał wyrok, to byłabym przy nim, ale w tej sytuacji..

co doradzić ... czy mężczyzna z którym masz to dziecko jest gotowy być ojcem dla pozostałej trójki? czy macie szanse na normalną rodzinę ?

jesli tak, to powiedz mężowi o wszystkim, moze nie wskazuj kto jest tym mężczyną, nie zdradzaj nazwiska.. bo może postąpi tak jak Tisha podejrzewa...
wiesz co ja bym zrobiła ? nie wiem moze to okrutne, ale chyba nie - wzięłabym rozwód z mężem i ułożyłabym sobie życie od nowa, ja go do morderstwa nie namawiałam, masz prawo być szczesliwa, żyć normalnie, Twoje dzieci mają prawo mieć normalny dom, .. tylko, że ty go kochasz, ja chyba bym już nie kochała

... you make me feel like a natural woman ...

6

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

zgadzam się z Tishą..lepiej powiedz mężowi wszystko, bo facet może chcieć się zemścić.

7

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

.... i uporządkuj emocje.. mówisz o miłości do męża..hmmhmh nie kochasz go juz tylko wspomnienie tamtego człowieka, za ktorego wyszłaś do momentu tego wszystkiego co opisałas w poście.. dziewczyno... masz prawo normalnie żyć.. Ty nie siedzisz za zabójstwo... i owszem szanuj ojca swoich dzieci ale układaj sobie życie jesli masz akurat taka okazję... uporządkuj emocje i wszystkie sprawy i żyj.. powodzenia.

Nie ma dwóch takich samych historii......

8

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Dziekuje za odpowiedzi nie sadzilam ze jakies sie pojawia.Pisalam ze kocham meza,tak kocham go takim jaki byl przed tym co sie stalo,za czesto wracam w myslach do przeszlosci do tych wszystkich pieknych chwil ktore przezylismy razem.wiem ze teraz jest juz inny pozatym wiezienie go zmienia.A jesli chodzi o tego drugiego to wiem ze chce ze mna byc,ze pokochal mnie i dzieciaki.
Wlasnie nie wiem jak moj maz zareaguje,nie wiem czy nie bedzie myslal o zamscie bo jest zazdrosny a pozatym chyba nie czuje sie winny..trudno to wytlumaczyc.
Z kimkolwiek na ten temat rozmawiam to kazdy mowi ze powinnam na nowo ulozyc sobie zycie, nawet moi tesciowie.

9

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Twój mąż zdradził swoja rodzinę uczestnicząc w morderstwie, za co otrzymał słuszną karę! I nawet nie czuje skruchy! Mało tego, twierdzi ze jest niewinny, ale prawie wszyscy siedzący w kiciu tak mówią.
Rozwiedź się z nim i ułóż życie na nowo. Wszyscy wokół Ciebie to mówią, nawet Twoi teściowie. I mają rację!

10 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-29 14:43:56)

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

zdrada to zdrada, i to co napisala wyzej jest tylko tlumaczeniem ktorym sama siebie chce przekonac ze nie zrobila nic zlego, jedne rzeczy moim zdaniem sa przekolorowane na potrzeby dobrego samopoczucia, czy tez tego postu ktory ma ja utwierdzic w przekonaniu ze ta zdrada jest do przyjecia, i mozna ja poprostu usprawiedliwic, otoz nie jest! bo mialas czas zeby mezowi powiedziec co myslisz o tym co zrobil, uczciwie rozstac sie z nim np na widzeniu. nie zrobilas tego, a inne prawdziwe, ale jakos jej wczesniej nie przeszkadzaly. ale trudno, stalo sie, ale mniej na tyle odwagi zeby sie do tego przyznac, chociaz sama przed soba, a doszukiwanie sie winy meza na twoja zdrade jest zalosne i smieszne. on zostal pociagniety do odpowiedzialnosci za to co zrobil, wiedzialas z kims sie wiazesz i nie czaruj ze nie, bo prawdopodobnie nie handlowal ziemniakami na straganie jak go poznalas. zastanow sie czy nie wypadalo by powiadomic meza ze jego dzieci beda mieli brata,siostre, i jednak zebrac sie na odwage i porozmawiac z nim co dalej bo watpie czy bedzie od ciebie oczekiwac zebys na niego czekala 25 lat.

najgłupsza kobieta potrafi kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety by kierować głupcem.

11

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Nie szukam w winie meza usprawiedliwienia zdrady nie ja wiem ze jestem winna i jest mi z tym zle,nie przekolorowuje ta sprawa o morderstwie byla glosna w gazetach,w telewizji itd,jestem swiadoma tego co zrobil, wiele razy mialam w glowie obraz tego czlowieka ktorego zabili,i do konca zycia tak bedzie bo czuje w tym jakas czesc swojej winny ze nie moglam nic zrobic aby temu zapobiec ,aby moj maz przestal zadawac sie z nimi.Maz wie o tym co ja mysle na temat tego co zrobili,choc moze on mysli inaczej,nie mam na to wplywu.Net-facet gdy go poznalam byl innym czlowiekiem i tego czlowieka kocham.Moze dlatego nie odeszlam i moze dlatego staram sie mu pomagac.A zdrady nie usprawiedliwiam.

12

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...
elunia85 napisał/a:

Nie szukam w winie meza usprawiedliwienia zdrady nie ja wiem ze jestem winna i jest mi z tym zle,nie przekolorowuje ta sprawa o morderstwie byla glosna w gazetach,w telewizji itd,jestem swiadoma tego co zrobil, wiele razy mialam w glowie obraz tego czlowieka ktorego zabili,i do konca zycia tak bedzie bo czuje w tym jakas czesc swojej winny ze nie moglam nic zrobic aby temu zapobiec ,aby moj maz przestal zadawac sie z nimi.Maz wie o tym co ja mysle na temat tego co zrobili,choc moze on mysli inaczej,nie mam na to wplywu.Net-facet gdy go poznalam byl innym czlowiekiem i tego czlowieka kocham.Moze dlatego nie odeszlam i moze dlatego staram sie mu pomagac.A zdrady nie usprawiedliwiam.

Heh,
Tak naprawdę to w tej sytuacji mąż zrujnował Wasze małżeństwo. Co z tego, że wyjdzie za 25lat, ile Ty wtedy będziesz mieć? 50? 55? Dzieci będą dorosłe, być może będą już mieć swoje rodziny i własne dzieci. Wydaje mi się, że realnie na to patrząc to małżeństwo skończyło się w momencie kiedy popełnił czyn karalny, a potem dostał wyrok.

Co do rozwodu, to rozmawiałam z siostrą (ma dwójkę dzieci z ex mężem i jedno z nowym partnerem) i tyle co mogę Cię powiedzieć to to, żebyś jak najszybciej załatwiła rozwód. Bo siostra jak odeszła od męża alkoholika to trochę ten rozwód przeciągała, ostatecznie pozew złożyła jak już poznała aktualnego partnera i zaszła z nim w ciążę. I problem jest taki, że urodziła przed orzeczeniem o rozwodzie i dziecko jest zapisane na nazwisko męża. Nie wiem jak to teraz dalej się rozwinie, może ktoś był w podobnej sytuacji to napisze. Ale lepiej załatwić to szybko.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

13

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Tisha ja zupelnie nie wiem jak to z tymi rozwodami jest,nie skladalam pozwu bo nie bylam w stanie po calym tym procesie wogole patrzec na sady no i brak pieniedzy to druga rzecz bo nie moglam zlozyc pozwu o alimenty przed zakonczeniem rozprawy.Rozprawa niby sie juz zakonczyla,zapadl wyrok ale nadal nie moge zlozyc pozwu bo niema jeszcze odpisu wyroku,w sadach maja na to czas.

14 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-29 15:25:17)

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

prawdopodobnie wyjdzie, za 8,9 lat chyba ze inne wyroki sie beda nakladac, co nie zmienia faktu ze jednak sprawe z mezem powinnas zalatwic. i zastanow sie czy ty tak naprawde kochasz meza czy raczej kilka milych wspomnien ktore o nim masz. nikt nie moze od ciebie oczekiwac ze bedziesz czekac dlugie lata na osobe ktora siedzi w wiezieniu za morderstwo.

najgłupsza kobieta potrafi kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety by kierować głupcem.

15

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...
elunia85 napisał/a:

Tisha ja zupelnie nie wiem jak to z tymi rozwodami jest,nie skladalam pozwu bo nie bylam w stanie po calym tym procesie wogole patrzec na sady no i brak pieniedzy to druga rzecz bo nie moglam zlozyc pozwu o alimenty przed zakonczeniem rozprawy.Rozprawa niby sie juz zakonczyla,zapadl wyrok ale nadal nie moge zlozyc pozwu bo niema jeszcze odpisu wyroku,w sadach maja na to czas.

Tutaj masz wszystko co trzeba wiedzieć:

Rozwód bez orzekania o winie:
http://www.twojeporady.pl/go.live.php/PL-H57/wzory-dokumentow/SNTQ%3D/pozew-o-rozwod-bez-orzekania-o-winie.html?f_catt=30&fcat=&fcat2=&fcat1=4

Rozwód z orzekaniem o winie:
http://www.twojeporady.pl/go.live.php/PL-H57/wzory-dokumentow/SNTQ%3D/pozew-o-rozwod-bez-orzekania-o-winie.html?f_catt=30&fcat=&fcat2=&fcat1=4

A tu darmowy wzór pozwu o rozwód:
http://dokumenty.nf.pl/Dokument/36/Pozew-o-rozwod/alimenty-pozew-rozwod-sad/

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

16

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Dziekuje Tisha

17

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Co do rozwodu, to rozmawiałam z siostrą (ma dwójkę dzieci z ex mężem i jedno z nowym partnerem) i tyle co mogę Cię powiedzieć to to, żebyś jak najszybciej załatwiła rozwód. Bo siostra jak odeszła od męża alkoholika to trochę ten rozwód przeciągała, ostatecznie pozew złożyła jak już poznała aktualnego partnera i zaszła z nim w ciążę. I problem jest taki, że urodziła przed orzeczeniem o rozwodzie i dziecko jest zapisane na nazwisko męża. Nie wiem jak to teraz dalej się rozwinie, może ktoś był w podobnej sytuacji to napisze. Ale lepiej załatwić to szybko
Co do tego to po urodzeniu dziecka, robi się sprawe o zaprzeczenie ojcostwa , oczywiście jej męża i nazwisko dajesz swojego partnera z którym jesteś obecnie

18 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-07-30 08:47:09)

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Dla mnie to w ogóle nie jest zdrada. Wnosząc z nicka, Elunia ma 25 lat, a jej facet na własne życzenie "opuścił" rodzinę na dokładnie tyle samo. Elunia, to on Ciebie zostawił, więc układaj sobie życie bez niego.

19

Odp: Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Alternatywą dla zdrady ostatnio stało sie swingowanie .  Z tego co wiem "swingowanie w Polsce " już się przyjeło. Temat jest szeroko przedstawiony  na  http hmm/filmsline. com/ seksnews/ news-swing-seks. php

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada-moja historia,taka jak inne a jednak zupelnie inna...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018