Mam problem z emocjami, a właściwie to sama nie wiem jak to nazwać. Na studiach jest znana jako osoba spokojna, małomówna, cierpliwa. Natomiast w domu jestem osobą rozgadaną, potrafię pokłócić się ze wszystkimi o głupoty, nie potrafię się bronić gdy ktoś mnie obraża. Reaguje płaczem lub złością. Krzyczę, pyskuje i sama doprowadzam do kłótni. Przez moje rozchwianie doprowadziłam do tego, że zraniłam mojego przyjaciela.A tak naprawdę tego nie chciałam. W złości napisałam mu przez sms'a, że nie chce go wiedzieć i utrzymywać z nim kontaktu. Choć nic złego nie zrobił bo nie odpisywał na sms'y, nie miał na to czasu. I ja o tym wiedziałam. Wcześniej były takie sytuacje, że robiłam mu awantury o to, że mi nie odpisywał, wypisywałam po kilkanaście sms'ów dziennie. I zazwyczaj kłócę się z nim tylko przez sms'y. Jak się spotkamy to jestem milutka i nie potrafię się pokłócić. Nie wiem co się ze mną dzieje. Dodam, że nie potrafię mówić o tym co czuje, łatwiej mi jest napisać, dużo rzeczy duszę w sobie. Jak płaczę to tylko w poduszkę, no i jak bronię się przed innymi. Jak sobie z tym radzić.?
1 2011-07-19 22:04:03 Ostatnio edytowany przez rudzielec123456789 (2011-07-19 22:05:53)
Podobne tematy
Może Twoje zachowanie jest tylko przejściowe i wywołane czymś co ci się nieudało hmm..? W każdym bądz razie przeanalizuj swoje zachowanie i dojdz do konkretnych wniosków. Jeśli w Twoim otoczeniu są osoby z ktorymi lubisz bardziej przebywać tak jak wspomniany przez Ciebie kolega, którego nieraz chamsko traktujesz i które mają na ciebie pozytywny wpływ to postaraj się odnieść do nich z takim samym pozytywnym nastawieniem. Twoi znajomi jak również rodzina pewnie zdążyli cię dobrze poznać i to zarówno z tej dobrej "grzecznej" strony jak również z tej drugiej nieco gorszej strony, kiedy to bywasz dla innych nieurzejma i opryskliwa, kłutliwa itd.. Jeśli tylko oni tolerują twoje zachowanie to zapewne zdązyli się do tego przyzwyczaić. A jeśli się z Tobą kłóca tak ja ty z nimi to może dlatego że w danym momencie poprostu przesadziłaś. Jeśli ktoś lub bliska ci osoba cię obraża zaareguj jak? no nie wiem może poprostu powiedz jej że sobie na to niezasłużyłaś i niepozwól żeby znowu cię ta osoba obrażała. Co do Twojego zachowania to różnie z tym bywa czasem złość i krzyki czy agresywne zachowanie wynikają z naszego temperamentu. Bo taki akurat jest! Przeproś przyjaciela i także inne bliskie ci osoby z ktorymi się pokłóciłaś, jeśli tylko potrafisz i jeśłi ci się to uda. Skoro nie jesteś wylewną osobą może być ci trudno naprawić relacje między wami jednak podejdz do tematu odważnie i nie buj się urzywać języka, niektore slowa jak choćby przepraszam znaczą więcej niż milony zdań wypowiedzianych bez pokrycia. Może warto też po tem trochę się wyciszyć wewnętrznie tak aby kolejna kłutnia znów nie przyszła zbyt szybko. Dobrym sposobem na to może być wsłuchanie się we własne myśli, skoro dużo rzeczy dusisz w sobie to zapewne masz jeszcze komuś wiele rzeczy do powiedzenia a więc nie powstrzymuj się przed tym! Płacz może oznaczać że tak naprawdę jesteś wrażliwą osobą dlatego nie rań innych wtedy sama nie będziesz raniona. Powodzenia!:-)