Ja jestem w szczęsliwym związku, ale ciągle brak mi przyjaciół. Mam kilkoro znajomych, ale dziewczyny mają już rodziny, dzieci i nie mają czasu na towarzyskie spotkania. A mi brakuje babskich spotkań, pogaduszek, wypadu do kina na romantyczną komedię. Mam 28 lat ,skończyłam studia pracuję, ale jakoś nie mam szczęścia do zawiazywania przyjaźni. Nie jestme chyba biegła w tej sztuce. Poradźcie, jak znaleźć przyjaciółke?
Podobne tematy
Może znajdziesz ją tutaj....Dziewczyny są wspaniałe....Zawsze chętne do pomocy i pogadania w razie jak by co....:)
w pewnym momęcie życia każda z nas pozostaje troche sama zazwyczaj to moment pojawienia się dzieci, i tak jest u ciebie tyle że tym razem chodzi o dzieci u twoich znajomych.
Zawsze możesz próbowac w pracy, ja mam niestety podobny problem tyle że to ja mam dziecko a inni znajomi nie w zwiąsku z tym ciężko mi z mini się spotkac ale ciągle staram się poznawac nowych ludzi.
Ps . i siedze godzinami na forum ![]()
No właśnie chyba jestem trochę zawieszona w próżni. Już nie studiuję, wiec etap towarzysko aktywny mam za sobą, nie mam dzieci, a moje koleżanki zyją już w innym swiecie. Ale czy nie ma już dziewczyn, które cenią sobie kobiece towarzystwo? Już wiem z doświadczenia, że facet i udany związek to nie wszytko i czasami potrzeba się komuś wygadać. Może jest na tym forum jakaś inna samotna dusza, która szuka przyjaciółki? Jestem do wzięcia. :-)
Mieszkam w Warszawie...
Ja mam 20 lat i nie mam ani jednej kolezanki "od serca" ktorej moglabym sie zwierzyć .Na studiach jest malo dziewczyn ,a ja trafilam do grupy z samymi chłopcami
Kiedys mialam przyjaciolke ,ale gdy zaczela chodzic z pewnym chlopakiem poprostu mnie olała i zostałam sama.
Doskonale cię rozumiem. Ja jakoś na studiach nie zawiązałam przyjaźni, może akurat nie spotkałam odpowiednich ludzi. . Moze za mało się starałam, a może nie umiem za bardzo nawiązywać znajomości...
Wydaje mi sie ze przyjacieli zdobywa sie poprzez wspolne doswiadczenia, to bardzo zbliza do siebie ludzi:) moze warto nawiazac jakies znajomosci w pracy, wyskoczyc z kims na piwko albo na kawe
Dlatego przebywam na forum bo po przeprowadzce do nowego miejsca też nie znam tu nikogo ![]()
Ale ciagle szukam jak bedziecie kiedyś koło Niepołomic to zapraszam ![]()
Miałem tu już nic nie pisać , ale jutro wyprowadzam się do domku moich starych , który znajduję się właśnie koło Niepołomic !!!!! spotkamy się
?
A to ciekawe jeżeli w celu rozmowy to ok bo ja mam męza i przygód nie szukam ![]()
Gdzie pracuje mąż ? Bo pracowałem kiedyś z gościem z Niepołomic . Jak masz męża to już nie tak fajnie
w jakiej wisoce dokładnie mieszkasz ?
Niepołomice centrum ale mieszkam tu 3 miesiące a mąż pracuje w krakowie.
Pracowałem z takim jednym właśnie w KrK , moim mieście
Ale to było ponad 3 miechy temu i koleś zdradzał żonę , więc to na szczęście nie Twój mąż . Poważnie mogłabyś się ze mną spotkać ?
Tak mogła bym a gdzie pracował?
Bo mój mąż pracuje w krakowie w jednej firmie od 8 lat ![]()
15 2008-12-15 00:41:46 Ostatnio edytowany przez ziomek (2008-12-15 00:45:30)
.
nie , a gdzie masz domek?
Szarów czy jakoś tak
Super mam tam powiedzmy wujka bardz niedaleko.
a gdzie dokładnie ? znam kilka pobliskich wiosek z wakacji 2006/07 ojj lała się wódka , lała . Lubią chłopaki z wiosek popić ![]()
Facet ma zakład kamieniarski jeden jedyny Manowita?
nie znam
za młody jesteś na picie z facetem po50 ![]()
mylisz się ![]()
no co do wieku to raczej nie
co do wieku nie ,ale co do drugiej kwestii tak. Szkoda ,że masz męża spotkałbym się z Tobą jak tak niedaleko mieszkasz ![]()
ziomek jak pisałam nie szukam przygód , rozmowa rada kawa śmiech tak bo to normalne relacje jeśli szukasz dziewczyny no to raczej nie na forum ![]()
A na sam koniec dodam chłopie jestem o 6 lat od ciebie sarsza jak szuksz znajomej to mam aktywnego mejla nie zaśmiecajmy wątku ![]()
daj numer gg , chwile porozmawiamy i nie będziemy już wątku zaśmiecać .
i tu mam problem zablokowałam gg zanim odblokuje to zajmie sporo czasu
po prostu usuń i zainstaluj je od nowa. Trwa to 5 minut .....
no dobra
Greenwood - w wątku - Samotność -sposoby na zmiane stanu rzeczy!! pisałam mniej więcej jak poznałam znajomych. Ale tak jak ktoś pisał wcześniej - to forum to skarbnica wspaniałych kobiet, więc dobrze trafiłaś ![]()
Witaj , ja również mam ten sam problem ... kiedys miałam mnostwo kloegów kolezanek nawet przyjaciólki ...niestety wszystko jakoś się urwalo a "przyjaciólki " ..cóż ...oszukały mnie . dlatego na studiach uważniej dobierałam znajomych ... zbyt uwaznie ...az do tego stopnia że dzis pracuje z ludzmi duzo starszymi ode mnie i brak mi kontaktu z równieśnikami . Mam Przyjaciela jest nim mój męzczyzna , ale czasem brakuje mi babskich spotkań ....plotek
ja również jestem do wzięcia . Interesuję się modą , filmem I ze względu na zawód choć nie tylko motoryzacja:) jestem z gdyni ... piszcie ![]()
Greenwood a skąd jestes jesli mozna wiedziec?
Karina 77- jestem z Warszawy. Jesli są tu kobietki z podobnym problemem, piszcie może pomożemy sobie wzajemnie ;-)
cały czas to robimy ![]()
Ale poznac kogoś z własnej okolicy na forum to sztuka ![]()
eee tak ? okazuje sie ze jest sporo osob z wawy tak jak ja czy greenwood ![]()
Tak ale z Niepołomic czy krakowa znalazłam ze 2 ![]()
Zgadzam się, że jest sporo osób z Warszawy i napawa mnie to optymizmem :-)
Stolica to centrum można było się spodziewac że wiele kobiet bądzie właśnie z Warszawy.
fenix, to dobrze ze sa chociaz te dwie osoby ! powinnaś się cieszyć a nie smutać ![]()
Ja też nie mam przyjaciół ale za to mam wrogów których aby sie rozweselić mogę zniszczyć
.
Głębokie przemyslenie, imponujesz mi ;/
fenix, to dobrze ze sa chociaz te dwie osoby ! powinnaś się cieszyć a nie smutać
Jedną z tych osób jestem ja .... więc nie wiem czy ma się z czego cieszyć .
A to dobrre:)
Ja tez generalnie ciągle siedze sama męzus w pracy..a ja siedze godzinami na necie:p.Niemam tu nikogo niedawno sie wprowadzilismy i nuuudy...nawet niema do kogo sie odezwac,dobrze ze chociaz dzieciaszki mam:)
Jestem w podobnej sytuacji,tyle że ja jeszcze nie znalazłam tego jedynego.
Od 6 miesięcy mieszkam w Irlandii Północnej.W momencie kiedy przyleciałam na urlop do Polski zdałam sobie tak naprawdę sprawę,że brak mi przyjaciół.Część moich znajomych wyjechało tak jak ja z kraju lub do większych miast,a część założyła własne rodziny i żyje już własnym życiem.
Siedzę już w domu od 3 tygodni i oprócz mojej rodziny z nikim się nie spotkałam.Przez to czuję e sercu pustkę.Chciałabym znaleźć bratnią dusze, która będzie mi wsparciem a ja dla niej.Mieć choć jedną przyjaciółkę przed którą mogę się całkowicie otworzyć.
Też mam podobny problem,
niby mam sporo koleżanek i kolegów poznanych na studiach i utrzymuje kontakty z nie którymi ludźmi ze szkoły, mam "przyjaciółkę" ale oddaliłyśmy się od siebie bardzo, szykuje się do śluby, nie spotykamy się już tak często jak dawniej, tez nie znalazłam jeszcze tego jedynego....
także brak mi bratniej duszy.... kogoś przed kim mogę powiedzieć wszystko, rozmawiać o wszystkim i o niczym, otworzyć się..
Zazwyczaj byłam osobą uśmiechniętą,optymistycznie patrzącą na świat.Teraz przez to,że nie posiadam bratniej duszy czuje się wypalona i niepotrzebna.Momentami czuje jakby coś ze mną było nie tak.
Powiem Wam, że ja mam ten sam problem. Za czasów szkoły i studiów miało się grono znajomych i przyjaciół a teraz większość pozakładała swoje rodziny albo wyjechała czy to do innego miasta czy gdzies w swiat. Jeszcze jakiś czas temu jak miałam faceta to jakos mi to nie przeszkadzało ale teraz momenty, ze nie ma się z kim pogadać czy wyskoczyc gdzies są dobijające. Ale może na tym forum znajdzie się jakąs dobra duszyczka z okolic Wodzisławia, Rybnika, która chciała by poznać nową osobę.
No ja tez za bardzo nie mam kolezanek z którymi bym mogła sie spotkac pogadac.Odkąd skończyłam szkołe to wszystko sie rozleciało,owszem mam kilka kolezanek bliskich mozna powiedziec ale one zajete i nie z mojej miejscowości. moje dni sa smutne pozna powiedziec raz w tyg.tylko spotykam sie z chłopakiem,reszta ucze sie w domu i siedze na necie i pisze z ludzmi poznanymi na gg.
mam nadzieje ze od wakacji wszystko sie zmieni
ehh ja mam tak samo.. też nie mam zabardzo przyjaciół.. paru kumpli i to przeciwnej płci... co bardzo przeszkadza mojemu chłopakowi ,który jest bardzo zazdrosny.. On całymi dniami pracuje a ja musze siedzieć w domu bo nie mam zkim wyjść,bo na spotkania zapraszają mnie zazwyczaj sami mężczyżni więc muszę odmawiać by mój Misio nie był zazdrosny i by przypadkiem się z nim nie pokłócic.. brak mi kobiet i pogaduch o wszystkim i o niczym
hy.. próbowałam przez różne czaty ale tam niestety sami mężczyżni którzy szukają przygód, a mi nie o to chodzi.. jestem dość nieśmiała i nie wiem co mogę zrobić by znaleść przyjaciółke..
dziewczyny wszystko co piszecie jest w duzym stopniu podobne do mojej sytuacji...
mam bardzo szczesliwy zwiazek i nie potrzebuje nikogo poza nim,
ale nie mozna odrywac sie od wszystkich znajomych,
bo kiedys mozna zrozumiec ze jestesmy sami na wyspie...
no ale co zrobić jeśli wiekszość twoich znajomych to mężczyżni , a Twój chłopak nie chce byś spotykała się z innymi facetami?? Trudno jest znaleść prawdziwą koleżanke.. ja wiele razy przejechałam się na kobietach.. mężczyżni jeśli chodzi o przyjażnie chyba są lepsi od nas.. choć i oni czasami mają swoje odrebne plany co do nas.. no ale jednak choć jedna przyjaciółka by się sprzydała.. nie zawsze mam ochote by powiedzieć swojemu facetowi o kłopotach..
doskonale wiem o co Ci chodzi niestety ![]()
mam dokladnie tak samo.
moj facet nie toleruje zadnych moich kolegow,
chociaz ja moge gwarantowac ze nigdy bym go nie zdradzila,ani bym nie pomyslala...
tyle ze teraz jestem w nowym miescie, w ktorym mam tu tylko jego.
i tez mam marzenie miec chociaz jedna kolezanke ![]()
ja również. Mam kilkoro znajomych, dwie przyjaciólki, ale nie mam z kim się spotkać oprócz tych 2 dziewczyn. Jakoś tak... pomagać innnym, owszem umiem i lubię, ale trwalsze znajomości, to juz problem. Jakoiś ludzie przy mnie nie zostają. tak było od kąd pamiętam. Źle mi z tym bo lubię ludzi, chciałabym nie być sama ( mam męża i dzieci ale z mężem tez nie mamy wspólnych znajomych). Jakoś smutno
bo chyba każda z nas potrzebuje przyjaciółki, nie ważne ile by ich nie było ale ważne żeby były prawdziwe
takie od serca , na które zawsze można liczyć , choćby nie wiem co się działo..
ja czekam na swoją drugą połówke " przyjaciółke" i mam nadzieje ,że nastepnym razem nie bedzie tak że to się rozpadnie.. i życze żeby i wam się udało znaleść bratnią duszyczke
wiadomo ,że facetowi nie powiesz o wszystkim ![]()
Mnie strasznie tego do szczescia brakuje..;(Tez mam chlopaka. Jest dobrze miedzy nami, ale kiedy przychodzi piatek i on chce spotkac sie z chlopakami ja zostaje sama, bardzo samotna!Marzy mi sie wtedy takie wyjscie z przyjaciolka, ktorej niestety nie mam..pracuje i mieszkam w warszawie, studia juz skonczylam wiec czas poznawania nowych osob mam juz za soba.Zazdroszcze tym wszystkim dziewczynom ,ktore spotykaja sie na kawki i plotki i licze na to ,ze i ja tak jak one zaczne sie cieszyc zyciem;)
Morze Ja coś napisze 25 lat co tygodniowe piątki i soboty były poza domem znajomi koleżanki nawet nie znalem a było super a teraz każdy jest wrogiem bo zazdrości byle co i tak naprawdę Przyjaciół poznaje się w biedzie ![]()
Hej
Ja mam jedną zaufaną przyjaciólkę , którą też poznałam przyadkiem
Myślę,że znajdziesz przyjaciólkę, chociaz by tutaj . Tu są wspaniali ludzie
którzy Cie zrozumią pociesza i pomoga i poplotkują na różne tematy ^^
Gorące buziaki
może jest ktoś z Poznania? kto szuka znajomych???
NO ja niestety nie jestem z poznania.. bo całkiem inne rejony naszego piknego kraju
łatwo nie jest by znaleść prawdziwą przyjaciółke ale zawsze warto próbować ;P
Mnie strasznie tego do szczescia brakuje..;(Tez mam chlopaka. Jest dobrze miedzy nami, ale kiedy przychodzi piatek i on chce spotkac sie z chlopakami ja zostaje sama, bardzo samotna!Marzy mi sie wtedy takie wyjscie z przyjaciolka, ktorej niestety nie mam..pracuje i mieszkam w warszawie, studia juz skonczylam wiec czas poznawania nowych osob mam juz za soba.Zazdroszcze tym wszystkim dziewczynom ,ktore spotykaja sie na kawki i plotki i licze na to ,ze i ja tak jak one zaczne sie cieszyc zyciem;)
Ja na poczatku mojego ostatniego zwiazku tez tak mialam. On mial tyle znajomych, wychodzil, spotykal sie, a ja zostwalam sama (zdarzalo sie, ze mnie tez zapraszal, ale jakos nie polubilam tych ludzi). I tak to trwalo 2 lata. Jak sie rozstalismy po raz pierwszy musialam oczywiscie znalezc sobie mieszkanie. Zamieszkalam z 2 dziewczynami i bylo super. Do dzis jestesmy w kontakcie, nie jest to jakas wielka przyjazn, ale wiem, ze sa i zawsze moge pogadac i zaszalec z nimi. Potem zaczelam chodzic na kursy i tam poznalam kolejne osoby. Zaczelismy sie spotykac w wiekszym gronie. Doszlo do tego, ze teraz wiem, ze mam wiele znajomych, tez bliskich, ale o wielkich przyjazniach na razie nie ma mowy. No i forum... Ciesze sie, ze jestescie.
Teraz musze sie przeprowadzic do innego miasta, a moze nawet do innego kraju i boje sie, ze odleglosc sprawi, ze strace z nimi kontakt. Ludzie sa najwazniejsi.
Ja jestem z Warszawy:) Chętnie poznam jakąs przyjaciółkę, też mi brakuje kogoś bliskiego. Tylko ze mam dopiero 21 latek
hej,
Także znajduje się podobnej sytuacji, niełatwo nawiązuje kontakty, jestem dość nieśmiała, ale miałam kilka koleżanek w Poznaniu, gdzie studiuję.
Teraz nie mam ani jednej. Oczywiście mam wielu przyjaciół-facetów ale jak ktoś tu zgrabnie zauważył to nie to samo (choć muszę powiedzieć że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli) ![]()
Choć jestem jeszcze młoda nachodzi mnie niemiłe uczucie że opisane tu sytuacje są wynikiem czasów w których żyjemy. Nieśmiali nie muszą już walczyć ze sobą, mają smsy, gg, internet, poznają ludzi jedynie wirtualnie i to im wystarcza, po drugie wszyscy wszystkim czegoś zazdroszczą, nieustanny wyścig szczurów, zawiść. Przez to coraz ciężej poznać prawdziwych przyjaciół.
Czuje się strasznie obco w obecnym świecie. Po prostu ciesze się ze inni maja lepiej i mimo wszystko staram się walczyć z nieśmiałością ![]()
Pomimo porażek mam nadzieje na poznanie wartościowych osób (tutaj na forum także
)