Molestowanie- jak z tym zyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Molestowanie- jak z tym zyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1 Ostatnio edytowany przez baja73 (2011-07-14 21:49:12)

Temat: Molestowanie- jak z tym zyć?

Moje pierwsze wspomnienie z dzieciństwa to:
Obudziłam się w nocy, nie mogłam się ruszyć, coś mi przygniatało nogi.......
To był ON siedział na mnie miałam koszulę zadarta pod nos i coś robił,dziwnie sapał...

nie wiedziałam wtedy co, teraz jak mi sie to przypomina w koszmarach sennych to wiem że onanizował się.

Nie wiem ile miałam lat ale to jest pierwsze i "najłagodniejsze" wspomnienie mojego dzieciństwa

Teraz mam 37 lat i nie umiem żyć

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
baja73 napisał/a:

Moje pierwsze wspomnienie z dzieciństwa to:
Obudziłam się w nocy, nie mogłam się ruszyć, coś mi przygniatało nogi.......
To był ON siedział na mnie miałam koszulę zadarta pod nos i coś robił,dziwnie sapał...

kto? ile mialaś lat?

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

3

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Nie wiem, nie pamiętam ale chyba 5 albo 6. Piszę "ON" bo słowa ojciec nie używam, nie zasłużył na to.
Już nie żyje, zmarł 2 lata temu, a ja uważam że za mało cierpiał......i cieszę się że nie muszę go oglądać.....

4

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
baja73 napisał/a:

Nie wiem, nie pamiętam ale chyba 5 albo 6. Piszę "ON" bo słowa ojciec nie używam, nie zasłużył na to.
Już nie żyje, zmarł 2 lata temu, a ja uważam że za mało cierpiał......i cieszę się że nie muszę go oglądać.....

Czy byłaś na jakieś terapii? dlaczego akurat teraz dotykasz tego tematu, stało się coś teraz w Tw życiu? wiem, że takich rzeczy się nie zapomina, bo mam za sobą podobny epizod ...

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

5

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Nie wiem co powiedzieć dokładniej żal mi Ciebie,a z drugiej strony zbiera się we mnie ogromna złość na Twojego "ojca" i nie życząc nikomu,źle ale bardzo dobrze,że nie żyję ! hmm dziękuje Bogu,że mam ojca jakiego mam,otaczał mnie od małego miłością,ale miłością ojcowską a nie starego zboczeńca,który podnieca się na widok malutkiego dziecka. Może wybierz się do psychologa,a jeśli się wstydzisz,może psycholog internetowy Ci pomoże ... I naprawdę jestem z Tobą i trzymam kciuki na podniesienie się z traumy chociaż w połowię,bo nie zasłużyłaś na to...

Miłości nie przeszkodzi różnica wzrostu,bo i cóż z tego,że on zostanie garbaty,a ona będzie baletnicą? Ważniejsze jest dzisiejsze szczęście smile !

6 Ostatnio edytowany przez baja73 (2011-07-14 21:33:37)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Czy cos się stało? Nie wiem, może chcę po prostu zacząć żyć a nie wegetować,
może szukam pomocy bo teraz ten temat już nie jest taki "tabu" i jest możliwość powiedzenia tego nie patrząc nikomu w oczy, bo nigdy nie odważyłam się nikomu o tym powiedzieć,
Zdecydowanie potrzebuję pomocy ale nie wiem czy potrafię o nią poprosić i kogo

7

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

prośba o pomoc nie jest niczym wstydliwym.życie bardzo cię doświadczyło:(
to jest strasznie przykre:(
to nie ojciec,nawet nie człowiek to BYDLE,bydle którego zasranym obowiązkiem  bylo cię chronić a nie krzywdzić..
kochać...:(
szukaj pomocy dla siebie,zawalcz o swoje życie,daj sobie drugą szansę..
masz rodzinę,męża?

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

8

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Nie mam męża, nie zaufałam do tej pory żadnemu mężczyźnie,na tyle aby wyjść za mąż, nie umiem budować prawidłowych relacji, a dodatkowo paraliżuje mnie sprawa dziecka, nigdy nie pozwoliłabym przytulić mojego dziecka żadnemu facetowi.....
wiem to nie jest normalne ale tak czuję

9

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

kochana udaj się ,jak najszybciej na terapię. nie wstydź się to nie ty zawinilaś,jesteś jego ofiarą:( i nalezy ci się pomoc

piszesz ,że jesteś sama nie masz męża ,dzieci więc daj sobie szansę..
tak bardzo mi cię szkoda..:(ile to człowiek się nacierpi przez najbliższych:(

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

10

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
baja73 napisał/a:

Czy cos się stało? Nie wiem, może chcę po prostu zacząć żyć a nie wegetować,
może szukam pomocy bo teraz ten temat już nie jest taki "tabu" i jest możliwość powiedzenia tego nie patrząc nikomu w oczy, bo nigdy nie odważyłam się nikomu o tym powiedzieć,
Zdecydowanie potrzebuję pomocy ale nie wiem czy potrafię o nią poprosić i kogo

idz do psychologa na terapie indywidualna, na poczatku nie mow o co chodzi ... przepracuj sowje emocje ... jak mu zaufasz i poczujesz sie ok to powiesz. zacznij od tego że chcesz nauczyc się siebie ... pomalutku, zrob to poprostu dla siebie ... ja dopiero niedawno zaufalam komus i powiedzialam (a moje doswiadczenia były niczym w porownaniu z Tw). Nosilam je w sobie prawie 20 lat, próbowalam kiedyś powiedziec męzowi (nie wyszło) i mysle ze to tez był jeden z powodów mojej izolacji emocjonalnej (i juz nie jestesmy razem)... jedno jest pewne ze warto odblokowac te emocje, ta złość, krzywda musi zostać z ciebie uwolniona i dopiero pozniej mozna zaczac goic ranny

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

11

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
xpathx napisał/a:

idz do psychologa na terapie indywidualna, na poczatku nie mow o co chodzi ... przepracuj sowje emocje ... jak mu zaufasz i poczujesz sie ok to powiesz.

xpathx ... psychologa nie można okłamywać ! To warunek bezwzględny ...


baja73 ... bezwzględnie, stanowczo i natychmiast powinnas odwiedzić psychologa. Najlepiej uzgodnij sobie spotkanie telefoniczne i poproś o szybki termin (to moja wskazówka). Nie bój się psychologa i opowiadań o tym co Ci sie przydarzyło. Z psychologami rozmawiają różni ludzie, często opowiadają o problemach bardziej wstydliwych i trudniejszych. Jego zadanie natomiast określone jest jednoznacznie - pomóc Ci ! Twojego ojca już nie ukarzesz, ale pozwól komuś uratować Ci reszte życia i móc się uśmiechać jak normalny wolny człowiek.
Nie będe wskazywał Ci rodzajów terapii, ale mam już swoje przypuszczenia i uważam, że nie powinnaś z tym czekać ani jednego dnia dłużej ! Cieszę się, że zdobyłaś sie na odwagę i za pośrednictwem tego forum dałaś nam o sobie znać.

Jeśli naprawde bardzo obawiasz się, że ktoś się o tym dowie, zapewniam Cie, że żaden psycholog nie odważy się powtarzać komukolwiek Twoich tajemnic, bo grożą mu za to poważne konsekwencje. Możesz też dla własnego poczucia bezpieczenstwa odwiedzić psychologa w jakimś pobliskim mieście, nie koniecznie u siebie ...
Obiecaj mi, że mnie posłuchasz ....

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

12

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
The_devil napisał/a:
xpathx napisał/a:

idz do psychologa na terapie indywidualna, na poczatku nie mow o co chodzi ... przepracuj sowje emocje ... jak mu zaufasz i poczujesz sie ok to powiesz.

xpathx ... psychologa nie można okłamywać ! To warunek bezwzględny ...

Nie chodzi o okłamywanie, szczerość jest bezwzglednie potrzebna i to nie dla psychologa, a dla siebie. W mojej wypowiedzi chodzi o to że nie musi na pierwszym spotkaniu wywalić wszystkiego, te najtrudniejsze rzeczy przerabia się po jakimś czasie. Uważam, że musi być pewien rodzaj zaufania (szczegolnie w tego typu problemach) ... abstrahując już od faktu, że czesto pierwszy terapeuta, psycholog, czy lek psychiatra to dopiero początek na drodze do uzdrowienia. Ja dopiero za 3 razem spotkałam fajnego czlowieka i cieszę się że pierwsze rozmowy nie były aż tak intymne, bo pewnie odniosloby to odwrotny skutek.

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

13

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Psychologowi "od razu" nalezy powiedziec z czym się przychodzi. Nawet jeśli sie nie specjalizuje w problemach o których opowiemy, to podpowie gdzie szukać. Psychologowie to ludzie otwarci (w większosci), mają swoje metody, i natychmiast zauważą "zatajanie" faktów. W atmosferze braku zaufania, nie można liczyć na pomoc i wsparcie.

Masz rację xpathx. Ja też w swoim życiu trafilem na psychologa, który raczej nastawiony był na zarabianie pieniędzy jak na służenie pomocą. Ale wtedy to ja wyczułem i podziękowałem za współpracę. W większosci jednak jest inaczej.

Psychologii uczyłem się od jednego z większych autorytetów w kraju ale nie na kierunku - psychologia. Korzystałem z pomocy psychologów specjalizujących się w problemach dzieci wieku szkolnego, ponieważ mój syn wymagał takiej pomocy - a przede wszystkim opinii.

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

14

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Witam. Dziękuję za wszystkie porady i za wsparcie.
To dziwne ale jak czytam to co piszecie to rozpadam się na kawałki, rozkleiłam się, nie wiem co się ze mną dzieje. Siedzę czytam i płaczę. Przez te wszystkie lata te przeżycia ukrywałam głęboko w podświadomości.Postanowiłam poprosić o pomoc ale nie wiem czy dam radę i to wszystko wróciło

15

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
baja73 napisał/a:

Witam. Dziękuję za wszystkie porady i za wsparcie.
To dziwne ale jak czytam to co piszecie to rozpadam się na kawałki, rozkleiłam się, nie wiem co się ze mną dzieje. Siedzę czytam i płaczę. Przez te wszystkie lata te przeżycia ukrywałam głęboko w podświadomości.Postanowiłam poprosić o pomoc ale nie wiem czy dam radę i to wszystko wróciło

to normalne! jak chcesz pogadac to możesz też do mnie na priv @
trzymaj się

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

16

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

baja73 ...
Nikt nigdy nie sprawi, że zapomnisz. Ale można zmienić Twoj tok myslenia i powracających wspomnień. Uwierz mi, że metody psychoteriapii w obecnych czasach dają niespotykane efekty. Ty musisz z tego skorzystac. Koniecznie ! Jeśli chcesz w tym życiu odnaleźć się jako kobieta i jako normalnie funkcjonujący człowiek - po posłuchaj Devila ...

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

17

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
xpathx napisał/a:

to normalne! jak chcesz pogadac to możesz też do mnie na priv @
trzymaj się

Wskazane !
baja73 korzystaj z tego co proponują Ci przyjaciele tu na forum. Wierzę, że kobieta z kobietą rozmawia inaczej w "cztery oczy".
xpathx ... zrób to, co i ja bym zrobił ...

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

18

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Macie rację ale to musi potrwać to musi być proces tak od razu nie dam rady

Jestem świadoma tego że muszę udać się do specjalisty, a to już duży postęp w mojej głowie. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale może już go zrobiłam pisząc na tym forum...

Wiecie co dla mnie jest najgorsze?
Najgorszy był moment jak uświadomiłam sobie, że jestem nie normalna.

Dla mnie na całe szczęście On bardziej upodobał sobie moja siostrę, była zawsze ładniejsza i zdolniejsza a ja wkręciłam sobie, że nawet on woli ja a nie mnie i miałam raz taką myśl ze jestem taka beznadziejna. Trwało to chwilę i ciarki mnie przeszły po całym ciele nie mogłam złapać oddechu, uderzyłam się w twarz " JESTEM NIE NORMALNA" wtedy sobie to uświadomiłam.

Czy ktoś może sobie wyobrazić co się działo w mojej głowie.

Nie wiem jak mam to komuś opowiedzieć

19 Ostatnio edytowany przez xpathx (2011-07-15 20:31:43)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?
baja73 napisał/a:

Macie rację ale to musi potrwać to musi być proces tak od razu nie dam rady

Jestem świadoma tego że muszę udać się do specjalisty, a to już duży postęp w mojej głowie. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale może już go zrobiłam pisząc na tym forum...

Wiecie co dla mnie jest najgorsze?
Najgorszy był moment jak uświadomiłam sobie, że jestem nie normalna.

Dla mnie na całe szczęście On bardziej upodobał sobie moja siostrę, była zawsze ładniejsza i zdolniejsza a ja wkręciłam sobie, że nawet on woli ja a nie mnie i miałam raz taką myśl ze jestem taka beznadziejna. Trwało to chwilę i ciarki mnie przeszły po całym ciele nie mogłam złapać oddechu, uderzyłam się w twarz " JESTEM NIE NORMALNA" wtedy sobie to uświadomiłam.

Czy ktoś może sobie wyobrazić co się działo w mojej głowie.

Nie wiem jak mam to komuś opowiedzieć

Dobrze, małymi kroczkami ... Ty jesteś normalna!, to Tw ojciec był chory. To nie była Tw wina, że nie umialaś rozróznic co jest normalne w rodzine, w relacji ojciec-córka, byłaś dzieckiem które rodzice powinni chronić a nie je krzywdzić. Pamiętaj to nie Tw wina!, nie Twoją winą są też te myśli one muszą się pojawiać bo długo były w ukryciu.

... a i ja mogę sobie wyobrazić, ja zrozumiałam co sie ze mną stało po kilku latach, wybaczyłam sobie (!) po nastepnych kilku, a nad zrozumieniem siebie nadal pracuję ... odwagi! i nadal polecam sie na prywatnym @

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić.
Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz

20

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

baja73, nie wiem jak, to się dzieje, ale sporo kobiet z mojego otoczenia ma, mniej lub bardziej drastyczne doświadczenia, z molestowaniem seksualnym w dzieciństwie. Z opowiadań wiem, że oprawcami potrafili być ojcowie, wujowie, kuzyni...
Nawet trudno mi sobie wyobrazić ile bólu i strachu w sobie nosisz. Musisz zrobić wszystko, żeby sobie pomóc. Musisz wreszcie zrzucić z siebie ten ciężar i zacząć normalnie żyć. Uwolnić się od destrukcyjnych myśli i odetchnąć pełna piersią. Zawalcz o siebie ? proszę !

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

21

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

baja73

nie jesteś nienormalna
nienormalny był ten bydlak, który Ci to zrobił, to był chory na umyśle człowiek
z Tobą jest wszystko w porządku!

bardzo Ci współczuję i jak widzisz, wszystko co dzieje się w Twoim życiu jest podporządkowane myślom i wstrętnym wspomnieniom,
one blokują Cię, blokują Ci zdrową relację.
nie możesz się dłużej męczyć, musisz zwalczyć!
tak nie da się żyć, radze Ci iść na terapię, do sprawdzonego, polecanego psychologa i mów mu wszystko, bez kłamstw, musisz to zrzucić, psycholog po to tam jest,a  ukrywanie nic nie pomoże  a nawet pogorszy.
otwierać się jest ciężko, ale nie kłam.
ciesze się, że pierwszy kroczek masz za sobą,
trzymam kciuki za Ciebie!

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

22 Ostatnio edytowany przez baja73 (2011-07-17 18:37:37)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i dobre rady. Dobrze zrobiłam rejestrując się na ty forum.
Czy możne ktoś ma namiary na dobrego psychologa w Trójmieście?

"Dobry Duszek Forum" nie wiem jak do Ciebie napisać prywatnie, jestem tu nowa.

Czasami myślę, że mam rozdwojenie jaźni. Jestem w dwóch osobach. Jedna  wie to wszystko o czym piszecie, że to nie moja wina, że mnie okrutnie skrzywdzono i staram się "normalnie" żyć.
A druga osoba, która powraca w trudnych chwilach to ta, co przeżyła ten koszmar i nie  nawiedzi siebie i nikogo nie kocha i której nikt nigdy nie kochał.

To wszystko jest takie skomplikowane i nie da się odkreślić jedna linia i żyć od nowa, ale wiem już, że potrzebna mi pomoc może jeszcze spotka mnie w życiu coś dobrego.

23

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Bajeczko: Wiem, że moja słowa nic nie zmienią, ale bardzo mi przykro. Czytając tego typu wypowiedzi zbiera się we mnie złość i pytanie, jak tak można i wiele innych pytań, myśli... Również uważam, że potrzebujesz pomocy specjalisty. Mam nadzieje, że znajdziesz pomoc, jak najlepszą - tego Ci życzę. Pozdrawiam!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

24

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Jesli nie znajdziesz tu odpowiedzi, po prostu wyszukaj w googlach. Albo odwiedz dowolną przychodnie. Zacznij od pierwszego lepszego. Nie koniecznie od "dobrego". Jeśli nie bedzie umiał Ci pomóc to wskaże Ci gdzie masz się udać. Nie trać czasu. Zacznij od poniedziałku.

Powinnaś opowiedzieć o tym temu mężczyźnie na którym Ci zależy. To on powinien Ci teraz pomóc. Przede wszystkim on.

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

25 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-07-17 22:24:06)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Baja73,
odezwij się proszę meilowo (dobre-rozmowy@wp.pl) - mogę zaproponować godne zaufania kontakty doświadczonych terapeutów z Trójmiasta.

Jestem psychologiem, seksuologiem i terapeutą. W codziennej pracy prowadzę poradnictwo i terapię w zakresie zaburzeń życia seksualnego kobiet i mężczyzn, także terapię par i małżeństw. Oferuję również E-poradę psychologiczno-seksuologiczną drogą meilową - anonimowość gwarantowana!

http://dobre-rozmowy.pl Gabinet psychologiczno-seksuologiczny w Gdańsku.

26

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Właśnie. Dobrze, że Pani się pojawiła Pani Justyno.  Nareszcie.
Serdecznie pozdrawiam.

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

27

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Powinnaś udać się na jakąś terapię. Otworzyć się, przed psychologiem i ludzmi ktorzy przezyli cos podobnego. Wiem ze to napewno krepujące, ale napewno skuteczne. Nie mozesz sama tak z tym zyc. Jestes za mloda, zeby tyle cierpiec! napewno znajda sie  ludzie ktorzy beda chcieli Ci pomoc ! Skorzystaj z tego, bo sama nie dasz rady.

28

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Właśnie psycholog się nią zajął Inkes. teraz cierpliwości. Trzymajmy tylko kciuki. To wystarczy ...

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

29

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Pani Justyno napisałam meila, dziękuje za podanie adresu.

Wszystkim którzy mnie wspierają i trzymają kciuki- dziękuję, będę potrzebowała waszego wsparcia.
Do końca nie wiem czy cokolwiek i ktokolwiek może mi pomóc, nie wiem na czym polega terapia ale mi pomogłaby tylko chyba całkowita utrata pamięci.

Przeraża mnie fakt, że jest tyle ludzi z podobnymi problemami ale jednocześnie dobrze, że teraz o "TYM" się mówi.

My próbowałyśmy o tym powiedzieć naszej cioci,która była nauczycielką. Myślałyśmy, że nam pomoże ale..............

30

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Też byłam molestowana przez ojca.Powiedziałam o tym mamie a ta zwyzywała mnie od dziwek...
Porozmawiałam o tym z psychologiem.Pomógł mi on poukładać pewne sprawy.To właśnie pani psycholog wypowiedziała pierwsza zdanie: "Pani ojciec to pedofil".Najdziwniejsze że chciałam go bronić.Ale taka jest prawda bo molestował także moją młodszą siostrę która chciała popelnić samobójstwo.

To nie ja jestem zła,nie ja mam się wstdzić tylko ten zboczeniec.Byłam jego córką a on nie potrafił tego uszanować.Do dziś mam problemy z własną kobiecością.

31

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Dobrze Dario, że potrafisz o tym otwarcie mówić. Zostań w tym wątku, bo byc może bedziesz jeszcze potrzebna.
Porozmawiaj z Panią Justyną. Przyda Ci się. I życzę Ci szczescia i wiary w siebie ... i ludzi ...
mimo tego co sie wydarzyło.

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

32 Ostatnio edytowany przez baja73 (2011-07-21 18:58:59)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Witam

daria1968  mam nadzieję, że znajdę w sobie tyle siły co Ty, żeby zasięgnąć rady specjalisty.

To wszystko się wydarzyło w moim życiu to jeden wielki koszmar. Z jednej strony wydaje mi się, że jestem bardzo słaba psychicznie ale z drugiej to mam ogromna silę bo udało mi się wygospodarować w mojej świadomości taki zamknięty zaułek, w którym upchnęłam te wszystkie koszmarne wspomnienia i na co dzień jest on zamknięty, czasami tylko uwalniają się te zmory.....

Na co dzień zakładam maskę normalności i nawet uchodzę za wesoła i towarzysko kobietę tylko nie umiem zbudować intymnych relacji z mężczyznami ale to osobna historia.


Ogromnym wysiłkiem i dzięki pomocy finansowej obcej osoby skończyłam studia zaoczne, znalazłam dobra pracę, awansowałam i dostałam służbowe mieszkanie. To są elementy z mojego życia z których jestem dumna, ale przez 37 lat nie było dnia w którym mogłabym powiedzieć "jestem szczęśliwa"


chciałabym być chociaż przez chwilę szczęśliwa

33

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Ze sparaliżowanej ofiary musimy stać się tym, co spowoduje przerwanie błędnego koła.
Do tego potrzebne jest wsparcie, kogoś kto potrafi okazać zaufanie bez względu na sytuację, byśmy mogły na nowo wierzyć we własne siły. Prawdziwą podporą są ci,którzy poprzestają na samej obecności, na byciu do dyspozycji i którzy nie osądzają.                                         Musimy zdobyć się na odwagę i stanąć oko w oko z własną traumą.

file:///C:/Users/admin/Desktop/foty/nadzieja.jpg

34 Ostatnio edytowany przez baja73 (2011-07-22 21:11:40)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

Tylko jak te mądre słowa wprowadzić w czyn?

Pierwszy krok mamy za sobą. To tak, jak przy uzależnieniach, najważniejsze jest uświadomienie sobie problemu a potem szukanie pomocy.

Pisząc o tym mamy mały kroczek za sobą, piszę mały bo odważyłam się napisać, ale nadal pracuję nad sobą, aby z kimś porozmawiać i to będzie trudniejsze niż pisanie.

35

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

ciężko się z tym żyje lecz jeżeli poczujesz się kochana przez innego mężczyznę to wtedy jakoś inaczej się patrzy na świat - tak było w moim przypadku .

36 Ostatnio edytowany przez baja73 (2011-07-25 20:45:26)

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

luckydream- dziękuję za te słowa, mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie

Jak na razie mam za sobą 3 koszmarne związki, nie mam tyle szczęścia co TY.

Teraz jestem z kimś, ale to tez skomplikowane okrutnie bo On nie jest wolny, nie wiem co dalej z nami będzie.

Odp: Molestowanie- jak z tym zyć?

baja73 Czasami myślę, że mam rozdwojenie jaźni. Jestem w dwóch osobach. Jedna  wie to wszystko o czym piszecie, że to nie moja wina, że mnie okrutnie skrzywdzono i staram się "normalnie" żyć.
A druga osoba, która powraca w trudnych chwilach to ta, co przeżyła ten koszmar i nie  nawiedzi siebie i nikogo nie kocha i której nikt nigdy nie kochał.
To wszystko jest takie skomplikowane i nie da się odkreślić jedna linia i żyć od nowa, ale wiem już, że potrzebna mi pomoc może jeszcze spotka mnie w życiu coś dobrego.

Miałam tak samo parę lat temu i nadal mi się zdarza że wspomnienia z dzieciństwa o molestowaniu wracają. To nie zniknie z życia. Chodziłam do psychologa i tak jak Ty pisałam na tym forum też założyłam bloga dużo mi pomogło pierw pisałam do psychologów internetowych nie umiałam głośno mówić o tym co mnie spotkało pisać było łatwiej i do tej pory mam tak jak poszłam do psychologa miałam ze sobą napisaną kartkę zapisałam sobie co pamiętam. Bym radziła Tobie
żeby na początek jak się pojawiają wspomnienia żeby je zapisać i mówić głośno że to było kiedyś teraz jest dobrze pomyśl sobie o czymś miłym i zastąp to tymi wspomnieniami z dzieciństwa może to wydać  się trudne ale spróbuj . Czy mama wie o tym co ON robił Tobie jak jej ufasz to możesz powiedzieć. Na spotkaniu z psychologiem nie musisz się obawiać że będzie pytał o szczegóły tego co było w dzieciństwie tez tego się bałam ale to zależy od Ciebie ile powiesz i kiedy . Możesz napisać te wspomnienia na kartce i przeczytać je u psychologa albo dać tą kartkę żeby przeczytała.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Molestowanie- jak z tym zyć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018