Przyjaciółka wzbudziła dzisiaj we mnie dziwne uczucia... Napisałą mi meila, w którym naszło ją na przemyślenia dotyczące mojego faceta i Jego związku z niejaką Kaśką - przyjaciółką mojej przyjaciółki - Magdy. Magda pisała mi, że różnie to w życiu się układa. Że np. Kaśka i mój Paweł, na początku było wszystko ok. On tak o nią zabiegał, tak się starał, gotował dla niej, zapraszał ją do restauracji, kupował kwiaty, jeździli razem w ciekawe miejsca, robił jej prezenty bez okazji i to tylko markowe, co podkreślał. Zdziwiłam się, bo to dość niepodobne do mojego mężczyzny. Nie chodzi mi o te głupoty, ale poczułam się jakoś.... dziwnie, bo o mnie nigdy tak nie zabiegał. Owszem, przygotuje coś dla mnie, czasem (chociaż dość rzadko) pojedziemy gdzieś na obiad, le nie robi mi prezentów bez okazji, nie kupuje kwiatów. Nie zrozumcie mnie źle - nie jestem materialistką - chodzi mi o sam fakt starania się. Usłyszałam, że on to robił nawet gdy ona nie chciała tych rzeczy. U mnie jakoś nigdy nie wpadł na prezent bez okazji. Rozmawialiśmy kiedyś o tym i powiedział, że ta Kaśka oskarżyła Pawła po zerwaniu o to, że próbował ją przekupować prezentami (to On z nią zerwał, bo ona Go zdradziła). trochę namieszało mi to w głowie. A może ja jestem mniej warta niż ona? Ale to ze mną chce mieszkać, zakładać kiedyś rodzine, to ze mną planuje przyszłość. Sama już nie wiem. Jestem szcześliwa, ale naszły mnie dziwne myśli.
Podobne tematy
oj przyjaciółka zrobiła ci mętlik w głowie ale tak na prawdę nie wiem po co?
nie kochana wcale nie jesteś mniej od niej warta..
"Kaśka oskarżyła Pawła po zerwaniu o to, że próbował ją przekupować prezentami"
może po prostu ma uraz,to że nie kupuje ci prezentów jeszcze o niczym nie świadczy.
powiem ci szczerze ,że bardziej zmartwiło mnie zachowanie twojej koleżanki..chyba sieje nie potrzebny zamęt..
może nawet działa na dwa fronty.
Nie, ona tak po prostu ma, raczy mnie calkiem zbednymi informacjami na temat bylych mojego faceta. Ze one takie och i ah byly, tak za nimi biegal. Ale jedna sprawa - kaske porownywal do Pauliny, ona sie wsciekala. Paulina to 1 kobieta mojego Pawla, mieli sie pobrac. Mnie nigdy do Pauliny nie porownal Ani do Pauliny, ani do Kaski. Gluypie to takie, ale zaczelam o tym myslec...
a długo jestescie ze sobą?
15 miesięcy. Stosunkowo krótko. Za miesiąc będę z Nim mieszkała, teraz pomieszkuję tam weekendami.
15 miesięcy to jednak troszkę jest,zdążyłaś go już poznać.nie porównuje cię do swoich byłych ,więc ich w tobie nie szuka:)myśle ze nie powinnaś się zamartwiać kochana:)może twój facet po prostu uważa ,że wiesz o tym ,ze cię kocha i bez prezentów
a może po prostu myśli,że z tego "wyrósł"
nie odszukuj się problemu na siłę,bo się zamęczysz:(
a jeśli tak bardzo chciała byś dostac od niego jakąś pierdułkę czy kwiaty to zasugeruj mu pół żartem ,pół serio: "kochanie a może kupił byś jakiegoś kwiatuszka swojej kobietce od tak żeby było mi miło"
Dzięki.
Ale jakbym tak powiedziała, to na pewno by kupił, jednak nie poprawiłoby mi to humoru, bo myślałabym, że to takie troche "wymuszone". ![]()
heh, mój facet też nie kupuje mi nic bez okazji... o przepraszam 1 się zdarzyło!
domyślam się (z jego opowieści), że swoją byłą rozpieszczał - przez co był wykorzystywany, i w gruncie rzeczy zraniony. Może dlatego nie robi tego samego ze mną. Ale za to jest moim mężem nie jej i nie innej. Faceci zazwyczaj nie są za bardzo wylewni i romantyczni - trzeba ich takimi kochać. Cóż innego pozostaje
To nie jest jeszcze tak duży powód by się tym martwić, czy też (co gorsza) kłócić.
Sama przeanalizuj, spotkałaś się w życiu z różnymi sytuacjami i wyciągałaś wnioski - to samo może zrobił i on. ![]()
W sumie tak, jakos nas ta przeszlosc uksztaltowala. On ja rozpieszczal, Ona go zdradzila. Nawet jesli On nie robi tego samego ze mna, nie dlatego, ze sie boi, ze i ja go zdradze, to jakies tam pietno ta sytuacja na nim chyba pozostawila, czy sie myle?
mój mnie rozpieszczał na początku:D hehe w październiku minie 2 lata jak ze sobą jesteśmy i wiem,że żaden prezent nie jest w stanie odzwierciedlić tego co do mnie czuje:)
no ale taki nie winny kwiatuszek bez okazji byl by fajny:)
W sumie tak, jakos nas ta przeszlosc uksztaltowala. On ja rozpieszczal, Ona go zdradzila. Nawet jesli On nie robi tego samego ze mna, nie dlatego, ze sie boi, ze i ja go zdradze, to jakies tam pietno ta sytuacja na nim chyba pozostawila, czy sie myle?
nie nie mylisz się:)myślę,że po prostu się boi...
ech ci nasi faceci:)
Wiem co czujesz jakiś czas temu też to przechodziłam tylko,że ja dostaję prezenty od mojego mężczyzny i bolało mnie to,że tamtą też obdarowywał prezentami dość drogimi itd tak naprawdę wyrobił ją na kobietę,bo nie była zbyt ciekawa jak ją poznał,ale pokochał. Ona go zdradziła i to nie raz w końcu to zakończył i związał się ze mną. I naprawdę to co ja przechodziłam to moja psychika już nie wytrzymywała po mału... nawet dzisiaj dałam post na temat jego byłej,żeby ktoś mi pomógł,bo nie umiem przestać sama się męczyć psychicznie już wysiadałam,nawet gdy on mi mówił,że kocha tylko mnie itd i nadal mi to powtarza do momentu gdy dostałam bardzo mądrą odpowiedź od pewnej dziewczyny z forum i stwierdzam,że już nigdy więcej głupio nie będę pytać,bo wiem że kocha tylko mnie i ze mną też mieszka i planuje życie itd dlatego to my jesteśmy te odpowiednie i nas traktują jak prawdziwe kobiety swojego życia a nie dziewczynki,które trzeba obdarowywać prezentami,bo są takie niedojrzałe jeszcze
głowa do góry
Dzięki, jakoś mi tak raźniej. Naprawdę głupia i bezsensowna sytuacja, a jednak może zasmucić człowieka...
Nie, ona tak po prostu ma, raczy mnie calkiem zbednymi informacjami na temat bylych mojego faceta. Ze one takie och i ah byly, tak za nimi biegal. Ale jedna sprawa - kaske porownywal do Pauliny, ona sie wsciekala. Paulina to 1 kobieta mojego Pawla, mieli sie pobrac. Mnie nigdy do Pauliny nie porownal Ani do Pauliny, ani do Kaski. Gluypie to takie, ale zaczelam o tym myslec...
Wiesz jakaś dziwna ta Twoja koleżanka. Powiedz Jej, że nie masz ochoty na wysłuchiwanie o przeszłości Twojego faceta. Jest Ci dobrze tu i teraz, i to jest najważniejsze. Życzę dużo szczęścia i miłości (nawet bez dodatkowych prezentów):))
Mam prośbę, czy mogłybyście coś poradzić w moim temacie? Nie wiem jak mam porozmawiać. Temat: Kłotnie w ciąży.
Mam prośbę, czy mogłybyście coś poradzić w moim temacie? Nie wiem jak mam porozmawiać. Temat: Kłotnie w ciąży.
już kochana czytam:) jak będę mogła to poradzę:)
Dziękuję, jest właśnie dużo miłości i bez tych prezentów - ale wiecie gadanie ludzkie, a ja dość dużo analizuje i łatwo włącza mi się funkcja "przeżywania".
Też uciekam poradzić na kłótnie o ciąży.
Wiem co czujesz ja miałam to samo nawet podczas jakiś czynności miałam nawet myśli jak on dotykał swoją byłą jak z nią spędzał czas co jej kupował
obiecałam sobie,że to koniec mam tylko faktów,które świadczą,że nawet jak by ona chciała wrócić do niego i będzie się starać a wiem,że tak będzie to nic nie wskóra. Z nami to oni są mieszkać i zakładać rodziny. Mój był ze swoją eks 5 lat i nie mieszkał z nią w ogóle a ze mną nie znając mnie dość długo i mieszkamy razem już 7 miesięcy i ciągle nam siebie brakuje
a jak gdziekolwiek wyjeżdża to wtedy miałam masakrę w głowię myślałam tylko o jednym eh.
też mam funkcje przeżywania
nawet byle czego boję się wrzodów żołądka w późniejszym czasie...
ach ta nasza wyobraźnia kobietki:) chyba powinnyśmy bardziej się wyluzować:D
przezywamy wszystko ze zdwojoną siłą-wrażliwce:P
Swoją drogą nie pogniewałabym się gdyby sam z siebie wpadł czasem na pomysł kupienia kwiatka bez okazji. Jutro sobie kupię sama i powiem Mu, że kupiłam - może wzbudze przemyślenie. ![]()
Kobiety chyba tak mają.. że dopisują sobie niestworzone historie...
Wszystko najgorsze.. A może on właśnie nie chce Ci pokazać jaki był kiedyś.. bo boi się że go w końcu zranisz.. Człowiek z czasem zmienia się dla własnego bezpieczeństwa..