Mąż manipuluje 15 letnią córką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mąż manipuluje 15 letnią córką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Mąż manipuluje 15 letnią córką

No cóż klasyka! Żona odkrywa zdradę męża i postanawia się z nim rozstać po 15 latach małżeństwa które od początku nie miało racji bytu.
Być może należę do grona KKZB i chyba nie mam już nawet watpliwości, że tak własnie jest.
15 lat "mój małżonek" skutecznie mną manipulował, oszukiwał, zdradzał a ja nie mając możliwości logistycznych nie mogłam udowodnić jego drugiego oblicza. Tak naprawdę nigdy mnie nie szanował i niekochał a zdałam sobie z tego sprawę kiedy zobaczyłam jak żle traktuje swoją matkę.
Na poczatku małżeństwa myślałam, że złe traktowanie mnie, poniżanie i takie tam inne przykrości są przejściowe spowodowane zmianą sytuacji po urodzeniu się córki. Ale nie byłam w błędzie. Mój małżonek był zawsze bardzo dobry dla córki kupował jej ulubione przysmaki, zabawki itp. teraz wiem, że to były prezenty na zatkanie buzi dziecku żeby nie pytała gdzie tatuś idzie. A tatuś bawił się do rana na imprezkach zakrapianych alkoholem, narkotykami z panienkami. Teraz wiem, że tak było - a ja głupia czekałam martwiłam się o niego. 
Na szczęście w 2007 roku przebudziłam się ze snu i zaczełam myśleć o sobie. W końcu również spełniło się moje marzenie - wyprowdzilismy się od teściowej z jej 30 m kw ( tak to była kawalerka w której mieszkało 4 dorosłe osoby i dziecko).
Od urodzenia dziecka mieszkaliśmy z teściową - teraz wiem dlaczego nigdy nie mogliśmy zamieszkać osobno - kto by krył jego drugie oblicze.
Po przeprowadzce na swoje mieszkanie o które ja się w końcu po 15 latach postarałam mój szanowny małżonek wytrzymał 1,5 miesiaca ( mogliśmy tam zamieszkać przynajmniej rok wcześniej ale ciągle odwlekał przeprowadzkę). Robił już takie głupie rzeczy, że nie miałam wątpiwości, że mnie zdradza. Na dowód nie musiałam długo czekać - sms-y o treści jednoznacznej ( a to temat na inny ciekawy wątek) przeważyły szalę goryczy i podjełam decyzję o rozstaniu).
Tak jak wcześniej pisałam mąż zawsze rozpieszczał córkę na swój sposób i to właściwie mnie przy nim trzymało. Zawsze ja byłam ta gorszą - wredna matka - wpajał to dziecku przez całe życie.
Teraz kiedy odkryłam jego drugie oblicze przed córką cały czas choruje nawet starał się o rente. Tak naprawdę robi z siebie ofiarę i nieszczęśliwego chorego człowieka a tak naprawdę bawi się naszym kosztem. Miałam taką zabawną sytuacje bo spotkałam go z jego kochanką, jej dzieckiem i jeszcze jakąś panienką w aquaparku bawili się doskonale tylko problem jest w tym, że nie mógł spotkać się ze swoją córką bo: ma drugi etat, jest chory albo żle się czuł. Już nie pamiętam kłamstwo które na tamta chwilę wymyślił. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że moja teściowa bardzo skutecznie chroni swojego syna często nieudolnie kłamać. Długi weekend majowy tatuś wyjechała na szkolenie - czy inne kłamstwo. Tak naprawdę odciełam się od teściowej i jej synka bo nie chcę słuchać już tych kłamstw.
Problem jest w tym, że moja córka ma 15 lat i nie mogę zabronić jej kontaktów z ojcem i jego rodziną tylko zawsze jak stamtąd wraca jest bardzo agresywna. Na poczatku rozmawiałam z nią pytałam co u jej ojca ale była nieprzyjemna odburkiwała, krzywiła się itp. więc zaprzestałam pytać.
Mój mąż jest typem człowieka który wie najlepiej co ktoś myśli, zawsze obwiniał  mnie za swoje niepowodzenia a moje sukcesy były dla niego porażką np. na uroczysty odbiór dyplomu inżynierskiego musiał pojechać na szkolenie.
Myślę, że największą porażką dla mojego męża jest to, że sobie radzę mimo iż skutecznie unika sądu i nie chce łożyć na córkę. Na szczęście mam rodziców i przyjacił którzy wspierają.

Tylko jak rozmawiać z córką przecież jest w tak trudnym wieku?

Przeprasza, że tak się rozpisałam ale chciałam trochę przybliżyć sytuacje po za tym nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale w najbliższej rodzinie męża były dwa przypadki schizofreni a mój małżonek nie zachowuje się jak normalny człowiek. Wiem zaraz mi ktoś powie, że doszukuję sie choroby u męża - to mówię nie - bo mnie to już nie interesuje nie chcę i nie będę już z nim, jego życie to jego sprawa. Moja córka wie, że nie będę już z jej ojcem to koniec (rozwód po sprawie o alimenty).

No dobra kończę bo może nawet nikogo to nie zaintersuje i nie znajdę pomocy:)

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

Witam cię Lady.
Przeczytałam, nie wiem, czy pomogę.....

Lady_AL/F napisał/a:

Tylko jak rozmawiać z córką przecież jest w tak trudnym wieku?

Moim zdaniem... rozmawiać, czyli nie przestawać jak ona coś odburknie....
Jest w takim wieku, że to dopiero początek odburkiwania... i będzie to trwało do 18-tki... smile:) .... niestety

Jesteś w bardzo trudnej sytuacji, ale nie napisałaś jaki masz kontakt z córką i jak sie dogadujecie....
Czujesz, że ona jest przeciwko tobie?
Tak naprawdę nie przytoczyłaś jakiejś konkretnej sytuacji, czy słów, które skłoniły cię do szukania pomocy.....

piszesz

Zawsze ja byłam ta gorszą - wredna matka - wpajał to dziecku przez całe życie.

Czy teksty w tym stylu słyszysz od córki?

Czy twoim problemem w dalszym ciągu nie jest mąż?

3

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

czytając takie historie zastanawiam się-dlaczego my kobiety tak ślepo kochamy?,tak ślepo wierzymy,ufamy...dlaczego same skazujemy się na cierpienie trwając w związkach bez przyszłości?:(
niska samoocena?strach przed byciem samej?


Lady_AL/F

masz córkę w bardzo trudnym wieku...
wiem i doskonale rozumiem,że nie możesz jej zabronić kontaktów z ojcem,który dla niej był zawsze dobry itd...
na moje oko powinnaś porozmawiać z (jeszcze) mężem i wytłumaczyć mu,że nie ma prawa mieszać córki do spraw które są między wami i robić jej prania z mózgu:(
bo to jest nie fair względem dorastającej córki,bo ona jest w tym wszystkim najbardziej zagubiona:(
ni ewie za kim stanąc:(
bo kocha i ciebie i swojego ojca.
postaraj się wytłumaczyć córce jak się sprawy mają..ale nie każcie jej wybierać
sprawa jest trudna i trzeba ją rozwiązać delikatnie tak aby jej psychika ucierpiała najmniej:(
pewnie pomyślisz,że młoda jestem i nie wiele wiem o życiu..ale swoje przeszłam:(
trzymaj się cieplutko.pozdrawiam:)

Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.

4 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2011-07-02 00:14:14)

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

No własnie jestem po takiej rozmowie z córką czyli żadnej rozmowy nie było. Siedzi z nosem w komputerze a jak zaczynam coś mówić o naszej sytuacji to wstaje coś poprawia lub mówi - no, aha itp.
Mam takie wrażenie, że obwinia mnie za to co się stało to, że ojciec odszedł do innej kobiety. Chcę zaznaczyć, że kobieta z którą związał się mąż była notowana przez policje za kradzież ostatni raz 8 lat temu mając 29 lat, po za tym myślę, że towarzystwo w którym obraca się teraz mój małżonek jest przynajmniej dziwne - ale to już jego sprawa. Przypuszczam, że mój mąż i jego kochanką przyczynili się do śmierci męża kochanki. Facet powiesił się kilka dni po tym jak kochanka zamieściła w internecie ogłoszenie o wynajęciu pokoju w którym zamieszkiwał a sama w tym czasie mieszkała ze swoim dzieckiem i moim mężem w wynajętym lokalu - ale to tylko moją teoria. Dzięki temu ogłoszeniu wiem kim jest kochanka mojego męża.
Mój mąż jest bardzo złym i bezwzględnym człowiekiem i dużo bym musiała pisać w końcu przez 15 lat dużo się tego nazbierało.
Nie wiem może córka za dużo wie?


Złości się na mnie, że ingeruje w jej życie ale przecież nie mogę pozwolić 15 letniej dziewczynie wracać samej po nocach do domu?
Np. pojechała dzisiaj spotkać się z koleżanką a później poszła odwiedzić swoją babcie(teściową). Dźwonię do niej o g.20 z pytaniem o której wróci (do naszego domu od babci wraca ok.1 godz) a ona się złości bo nie wie? A pod tym kryje się niewiedza czy ojciec znajdzie czas aby ją odwieżć czy musi wracać sama - co jej się raczej nie uśmiecha.

Może córka ma mi za złe, że nie wierzę w choroby jej ojca? Bo od odkrycia zdrady - biedak cały czas choruje ale już nie wiem na co konkretnie bo słyszałam od teściowej wiele diagnoz związanych z różnymi narządami - ale ja myślę, że jednak to coś z głową:) Niestety moja teściowa opowiada córce jaki to tatuś jest chory tylko nie chce powiedzieć wnuczce na co konkretnie  chory jest jej ojciec - takie niedoinformowanie bardzo ją irytuje - co potem niewątpliwie odbija się również na mnie.

Wydaje mi się, że jest rozdarta i nie wie czego chce?
Kiedyś nie miała swojego pokoju a warunki bytowo-socjalnych były poniżej krytyki (grzyb, robactwo, zaduch) wstyd było kogo kolwiek zapraszać a jak przychodziły koleżanki do córki to trzeba było wychodzić z domu bo po prostu nie było miejsca - No ale był tatuś. W porównaniu do tego co gwarantował mój małżonek to moja córka mieszka teraz w luksusach - ale bez tatusia.

Wiem, że to całe nieporozumienie z córką wynika z braku porozumienia z jej ojcem ale on unika ze mną kontaktu nawet sąd nie może go zlokalizować i dostarczyć mu pozwu o alimenty. To on tworzy jakąś kosmiczną sytuacje - tylko po co w jakim celu?

Nie mieszkamy z mężem od 8 miesięcy wiem to świeża sprawa ale ja już "prawie" pogodziłam się z sytuacją i zrozumiała wiele rzeczy. Podczas swojego małżeństwa prowadziłam pamiętniki które pozwoliły mi zrozumieć to co było i jak tylko przychodzi mi do głowy, że moglibyśmy być jeszcze razem to zaraz do nich zaglądam - no i przechodzi mi. Moja córka wie jakie jest moje stanowisko i może za to ma do mnie pretensje? Jestem już zdecydowana, że nie będę z mężem ( on już dawno mówił mi, że nie chce, nie potrafi ze mną być - to było już w 1998 roku a i ostatnio w 2010r. po dkryciu jego drugiego oblicza).

Mój małżonek sugerował w sms-ie do córki, że musi o nia walczyć i że bardzo z tego powodu cierpi i on i ona i dlatego zaprzestał tej walki - a tak naprawdę to wymówka bo on chce "...przeżywać życie w prostych sytuacjach...." (cyt. z sms-ów do kochanki). Córka sama pokazała mi tego sms-a od ojca bo był bardzo długi i była zdziwiona taką wiadomością ale szczerze chyba źle zareagowałam po jej przecytaniu zwłaszcza na tekst o walce - bo z kim on walczy? kiedy nieutrzymuje ze mną kontaktu po za tym musiała bym być kompletną idiotką zabraniając kontaktów z ojcem 15-ej dziewczynie. Od tego momentu córka kasuje wszystkie wiadomości od ojca po za tym są tygodnie kiedy mąż w ogóle nie kontaktuje się z córką. 


Generalnie ja to wszystko wiem Madziu, że moja córka jest rozdarta i bardzo cierpi ale jak mam do niej dotrzeć? Wiem, że na początku popełniłam wiele błędów bo sama byłam w rozpaczy - ale to ja w pierwszych dniach po rozstaniu prosiłam córkę żeby napisała do ojca sms-a, że go kocha i takie tam.
Nigdy nie kłamię na jego temat wszystko co mówię jest prawdą a, że jest bolesna - no cóż:( 

Byłam z moim mężem bo myślałam, że jak wyprowadzimy się od teściowej to będzie normalnie.
Nigdy nie przypuszczałam, że mąż zrobi to samo co jego ojciec - który zostawił córkę i ciężarną żonę. On nigdy nie miał ojca i dlatego zawsze go tłumaczyłam bo nie miał wzorca.
Zawsze obawiałam się, że jest związany z matką pępowiną ale nie on po prostu jest złym człowiekiem takim klasycznym wiecznym studenten a jego matka głupio kryła i kryje syna. Miałam dość czasu aby przeanalizować całe swoje małżeństwo i teraz wiem, ze moja teściowa wiedziała o wszystkim ale chciała na siłę zatrzymać przy sobie syna.
I najważniejsze bałam się przez lata, że odbierze mi córkę. Byłam osaczona przez męża, jego matkę i ciotkę. Córka ma chorobę autoimmunologiczną i jak była małym dzieckiem bardzo często chorowała - to był koszmar bo mąż ze swoją rodziną zarzucali mi cały czas, że wydziwiam i niepotrzebnie chodzę po lekarzach. No a teraz mamy konsekwencje dziecko niepełnosprawne ruchowo z postępujacą choroba na szczęście po zmianie warunków bytowo-socjalnych dziecka choroba trochę przycichła.
Przepraszam, że jestem taka chaotyczna ale jak do tego wracam ( co ostatnio czynię już bardzo rzadko) to nie panuję nad emocjami - tego jest zbyt dużo w końcu to 15 lat.

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

5

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

Droga Lady_AL/F przeczytaj proszę jeszcze raz swoje posty. Mimo, że chodzi w zasadzie o twoje niepokoje związane z córką DUUUUżżżo więcej miejsca poświęcasz swemu mężowi, jego rodzinie i kochance.
Musisz to zmienić. TO akurat twojej córce do niczego nie jest potrzebne. Ona ma pełne prawo w tej sytuacji być skołowana. Ty nadajesz na nich a oni na Ciebie. Musisz to odciąć od dziecka.
Przytulaj ją do siebie, nawet gdy się odsuwa. Rozmawiaj na INNE tematy - szkoła, przyjaciele itp.
Jeśli od NIEJ usłyszysz o chorobie jej ojca nie wdawaj się w dywagacje tylko krótko zakończ temat - nie jestem lekarzem, nie wiem co jest twojemu ojcu, lekarze się nim zajmą. A tak to ona między młotem a kowadłem - tu mówią chory a matka co? Bagatelizuje, zarzuca kłamstwo a cóż ona wie, jak tam nie bywa. Jest nieobiektywna. To wprowadza niepokój, po co to dziecku?
Jeśli córka całe dotychczasowe życie przemieszkała u babci, TO tamta przestrzeń nie jest jej wroga a przeciwnie = dobrze znana. Dzwonisz, bo się niepokoisz o jej powrót, OK może zatem niech u tej babci zostanie na noc. Nie skrzywdzili jej do tej pory to pewnie teraz też tego nie zrobią.
Córka jest dużą dziewczynką i patrzy na sytuację swoimi oczami i na bazie własnych doświadczeń, nie twoich. Może mieć wrażenie, że TY z uporu nie chcesz przyjmować innych racji - jak napisałam wyżej - jest skołowana.
Sytuacja jest trudna dla wszystkich. Może byś poszukała psychologa, który by pomógł WAM OBU przejść przez ten okres transformacji?

Żeby nie było, że tak sobie teoretyzuję bez pojęcia o temacie - mam 15 letnią córkę. Z jej ojcem rozstałam się niecałe 2 lata temu. Wciąż pracujemy nad "niebolesnymi" sposobami na ułożeniem relacji między jej wszystkimi uczestnikami. Bywa trudno.
U Ciebie sprawa jeszcze bardzo świeża i naładowana emocjami - dla dobra dziecka trzeba je okiełznać smile
Powodzenia i życzę dużo sił

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

6

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką
Lady_AL/F napisał/a:

Nigdy nie kłamię na jego temat wszystko co mówię jest prawdą a, że jest bolesna - no cóż:(

ale to jeszcze dziecko...
zgadzam się z Anhedonią, że ona patrzy na tę sytuację od swojej strony....

jest skołowana, bo docierają do niej sprzeczne komunikaty...
widzi twoją złość.... słyszy, co do niej mówisz.....nie wie w co ma wierzyć...

spędzaj z nią dużo czasu, zabierz na zakupy, na spacer, razem gotujcie, wybierzcie się na wycieczkę rowerową... przytulaj ją.... bo ona tego potrzebuje, ale może nie umie o to poprosić...
Jeśli jest opryskliwa, licz do dziesięciu...
Mów: rozumiem, że jesteś zła...
Staraj się na nią nie krzyczeć...spokojem zdziałasz więcej

7

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

Chciałam podziękować Wam wszystkim za rady to bardzo mi pomaga i dodaje sił.
Wiem, że te wszystkie problemy z córką są przez to, że nie mogę dogadać się z mężem. On od momentu kiedy ujawniłam wszystkim jego drugie (to złe oblicze) robi z siebie ofiarę biednego chorego człowieka a tak naprawdę bawi się naszym kosztem. Chyba ta świadomość mnie złości i powoduje, że popełniam wtedy wiele błędów wychowawczych ale chyba to dobrze, że zdaję sobie z tego sprawę bo będę starała się ich unikać:)
Moja córka jest bardzo dobrą uczennicą właśnie dostała się do wymarzonego liceum ma dość sprecyzowane plany na życie, myśli o doktoracie z astrofizyki lub astrobiologii tylko jak ja mam sprostać temu wszystkiemu. Mąż nie bierze czynnego udziału w wychowaniu i utrzymaniu córki, a o dziecku przypomina sobie tylko w momentach kiedy gryzą go wyrzuty sumienia - no i wtedy jest jatka bo on nie liczy się z córką ma do niej pretensje,  że właśnie w tym momencie ona nie ma dla niego czasu, a wtedy kto obrywa - ja bo jestem najbliżej. On złości się na nią a ona na mnie bo nie potrafi sobie z tym poradzić. Wiele razy żaliła się na ojca, że traci czas bo umawia się z nią i nie przychodzi lub każe na siebie długo czekać. Albo ojciec mówi tekst do dziecka - typu co ja jestem kierowcą itp. Córka nie potrafi ojcu powiedzieć wprost co czuje. Kiedyś powiedziała mi, że nie mówi bo i tak jej nikt nie słucha, a w tej chwili to "każdy" (teściowa i ojciec) planują jej wakacje ale pretensje ma do mnie mimo iż na ich rzecz zrezygnowałam w tym roku z dłuższych wakacji z córką.
Wiem, że ja jestem od wychowania a on od rozpieszczania bo tak to zazwyczaj w takich sytuacjach jest ale to bardzo trudne.
Staram się wyciągać córkę z domu ale ona woli siedzieć z nosem w komputerze i najlepiej żebym dała jej spokój. Siedzi przy komputerze do późna w nocy a później ciężko ją dobudzić i wstaje w południe - tak funkcjonował jej ojciec i tak żyła 15 lat bo tak naprawdę co można było robić na 30 m kw w domu którym zamieszkiwało 5 osób - tylko spać, grać i jeść.
Dziękuję i pozdrawiam

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

8 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-02 15:31:04)

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką
Lady_AL/F napisał/a:

Córka nie potrafi ojcu powiedzieć wprost co czuje. Kiedyś powiedziała mi, że nie mówi bo i tak jej nikt nie słucha, a w tej chwili to "każdy" (teściowa i ojciec) planują jej wakacje ale pretensje ma do mnie mimo iż na ich rzecz zrezygnowałam w tym roku z dłuższych wakacji z córką.
Wiem, że ja jestem od wychowania a on od rozpieszczania bo tak to zazwyczaj w takich sytuacjach jest ale to bardzo trudne.
Staram się wyciągać córkę z domu ale ona woli siedzieć z nosem w komputerze i najlepiej żebym dała jej spokój. Siedzi przy komputerze do późna w nocy a później ciężko ją dobudzić i wstaje w południe - tak funkcjonował jej ojciec i tak żyła 15 lat bo tak naprawdę co można było robić na 30 m kw w domu którym zamieszkiwało 5 osób - tylko spać, grać i jeść.

Skąd przekonanie, że kiedy córka mówi, że NIKT jej nie słucha ma na myśli tylko ojca i teściową. Może w delikatny sposób daje Ci do zrozumienia, że Ty też NIE liczysz się z jej zdaniem?
Choćby to ICH planowanie JEJ wakacji i TWOJA rezygnacja z dłuższych wakacji z córką. JĄ to ktoś pytał o zdanie? POŚWIĘCIŁAŚ tę część wspólnych wakacji na JEJ ŻYCZENIE, czy żeby IM pokazać jak jesteś wielkoduszna? Ustalenia na ten temat czyniliście wspólnie czy za jej plecami?
Jeśli mówi żebyś dała jej spokój to spełniasz jej życzenie czy komentujesz tak jak nam: "tak funkcjonował jej ojciec i tak żyła 15 lat bo tak naprawdę co można było robić na 30 m kw w domu którym zamieszkiwało 5 osób - tylko spać, grać i jeść"?
Dlatego sugeruję pomoc psychologa - może córce dobrze zrobi wygadanie się do obcej, nie zaangażowanej emocjonalnie osoby smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

9

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

Byłam po tym wszystkim z córką u psychologa i zalecił terapię z psychologiem klinicznym ale córka nie zgadza się na terapię - nie mogę jej zmusić bo musi współpracować, z resztą pani psycholog skutecznie ją wystraszyła.
Generalnie wg pani psycholog dla córki najważniejsze są/były problemy w szkole ona jest perfekcjonistką - taką do bólu ( ma to po mnie tylko ostatnie lata mojego małżeństwa bardzo mnie zmieniły i nie jestem już tak chorobliwie dokładna i nie przejmuję się wieloma rzeczami). Jeśli chodzi o sytuację w rodzinie to nic nie mówiła.
Pójście do pani psycholog to był istny horror. Córka kilka dni przed wizytą powiedziała do mnie - chcesz żebym zdechła? Obruciłam to w żart, tłumaczyłam, że potrzebna jest ta wizyta i dla mnie i dla niej. Na to odpowiedziała mi, że jeśli jest mi potrzebna wizyta to sama powinnam iść.
Moja córka ma 15 lat ale rozmawia się z nią jak z dorosłym człowiekiem już jak była małym dzieckiem potrafiła zagiąć mnie swoją gatką a rok temu stwierdziła, że za cztery lata w zasadzie powinna być samodzielna 
To, że zrezygnowałam z dłuższych wakacji to nie z wygody z mojej strony ale brak funduszy:(
Córka od 4 r.ż wyjeżdzała ze mną i teściową do rodziny męża za granicę ma tam kuzynkę w swoim wieku do której jest bardzo przywiązana i traktuje ją jak siostrę. Nikt nie zapytał mnie czy chcę jechać z nimi tak jak zawsze - bo po co? Zawsze decydowano za mnie? Nie chciałam robić afery bo to wszystko jest za świeże. Myśle, że w naszej sytuacji czas zrobi swoje i wszystko się ułoży - ja muszę sobie to ułożyć.
Staram sie zmieniać nawyki córki ale to bardzo trudne i kosztuje mnie dużo energii.

I tak na to co przeszłam w domu mojego męża przez 15 lat jest ze mną całkiem dobrze i tak naprawdę nie chcę wracać do tego co było chociaż przyznam, że byłby to niezły wątek na tym potralu ku przestrodze dla KKZB.
Jeśli chodzi o psychologa dla mnie to właśnie mam termin na 12.07.
Dziękuję i pozdrawiam

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

10

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

Wracam do tematu, bo on jest nadal aktualny - niestety:)
Mój małżonek toczy jakąś walkę o córkę ale nie wiem z kim? bo ze mną nie utrzymuje żadnych kontaktów, nawet mogę powiedzieć, że traktuje mnie jak powietrze:)
Moje stosunki z córką bardzo się poprawiły i praktycznie wszystkie kwestie zostały między nami wyjaśnione i wiem już mniej więcej jaki stosunek do tej całej sytuacji ma moja córka.
Problemem jest jednak mój mąż, to typ egoisty.
Nie będę ukrywać, że rozstanie z nim bardzo mi ulżyło, ponieważ odzyskałam wiarę w swoje możliwości i w ogóle czuję się bardzo dobrze.
Niestety teraz jego ofiarą jest jego własna córka:( On tworzy jakąś dziwną sytuację i obwinia mnie za brak kontaktów z córką.
Tak naprawdę przynajmniej od roku nie uczestniczy w życiu dziecka i nie wie o niej w ogóle nic.
Wiem, że problemem tej sytuacji jest to, że nie mogę się z nim dogadać ale to jego wina, bo mnie unika i ucieka jak szczur kiedy mnie zobaczy, a wszelkie rozmowy z nim nie mają sensu, bo on i tak wie najlepiej co ja myślę.
Widzę jak bardzo córka odsuwa się od ojca ale, to na jego życzenie.
Moja córka jest bardzo mądrą osóbka, ma 15 lat ale pogląd na życie i relacje damsko-męskie bardzo dorosłe, to pewnie przez internet, po za tym jest nieporawną realistką.
Wiem z rozmów z córką, że nurtuje ją temat relacji męsko-damskich, ale chyba najbardziej zachowania mężczyzn. Na początku rozstania z mężem powiedziała mi, że nie wierzy w związek dwojga ludzi, ale staram się odbudować w niej tą wiarę, bo przecież nie zawsze musi skończyć się tak jak małżeństwo jej rodziców.
Teraz mam wyrzuty, że to tak długo ciągnełam i trwałam w tak chorym związku, ale to wszystko przez to, że myślałam jak większość kobiet, że on się zmieni.
Boję się, że przez swoje zachowanie mój mąż straci swoją córkę i tak naprawdę nie wiem jak mogła bym odbudować te relacje.
Tak naprawdę do napisania tego postu skłoniła mnie rozmawoa z córką i sms-y, które wysyła do niej jej ojciec. Wiadomości od jej ojca przepełnione są jego bólem, bo córka się z nim nie kontaktuje. Prawda jest tak, że córka wyczuła już manipulacje swojego ojca, które doprowadziły do tego, że zamiast wykręcić do niego numer i po prostu porozmawiać z nim, woli wysłać długiego treściwego sms-a. Zauważyłam również, że córką nie pisze już do ojca, że go kocha i w ogóle te wiadomości są takie zimne, bez uczucia.
Co mam coś z tym zrobić?

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

11

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

I tak potwierdziły się moje obawy. Mąż po długiej "nieobecności" w życiu córki postanowił ograniczyć mi prawa rodzicielskie i zarządał alimentów. Wiem, że to taki jego wybieg by mnie złamać ale jestem załamana, bo przeczuwałam, to przez całe małżeństwo.
Wiedziałam, że nie mogę od niego odejść, nie mając dowodów na zdradę i dlatego czekałam. Teraz gdy je mam nie mam pewności czy dam sobie radę, bo tak jak w tytule mąż manipuluje córką i to w sposób okrutny. Wciska dziecku rzeczy które nie mają miejsca np. że matka jest zła.
Maja 73 letnia teściowa i jej chory na depresję reakcji sytuacyjnej syn oświadczyli, że w związku z zagrożeniem negatywnego wpływu, utrudniania kontaktu do całkowitego ich ograniczenia - córki z ojcem i babcia.... oswiadczaja, że przejmą całkowitą opiekę nad dzieckiem.
Boże jacy to są źli ludzie, to potwory.
A gdzie ojciec był przez rok?
Gdzie był jak dziecko było w szpitalu czy u lekarza?
Dlaczego nie był na gali laureatów, rozdania świadectw, bierzmowaniu?
To chorzy ludzie - MASAKRA jakaś!!!
Proszę o słowa otychy, błagam bo tego nie wytrzymam, to mnie przerasta!!!

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

12

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

idż do dobrego prawnika i nie oszczędzaj na przykrych slowach. Wypisz sobie dokladnie te zarzuty wobec meża- brak zainteresowania corką w chorobie , Dlaczego nie był na gali laureatów, rozdania świadectw, bierzmowaniu?itp. brak czynnego uczestnictwa w zyciu corki itp. - same FAKTY. Prawnik jest ci potrzebny, bo w emocjach na sali sądowej zapomnisz polowę  albo i więcej. Zdrady notoryczne to tylko kwiatek do kozucha. Esemesy męża świadczące o zdradzie masz? Kto jescze widział spotkanie męża w spa, gdy mowił,że jest chory by się z corką nie spotkać?  Pisalaś dziennik, tam masz pewnie to zapisane. Z tym wszystkim do prawnika.

13

Odp: Mąż manipuluje 15 letnią córką

Jezu, Cataga, ta córka ma dzisiaj 22 lata, gratuluję udanych wykopalisk...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mąż manipuluje 15 letnią córką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018