witam ślicznie,
na moim blogu chcebyczyckochac.bloog zamieszczam fragmenty mojej książki ?Ołówek?, którą napisałam będąc już osobą całkowicie niepełnosprawną i według medycyny konwencjonalnej nieuleczalnie chorą. Napisałam ją korzystając z programu, dzięki któremu mogłam pisać jedynie ruchem głowy. Kiedy uświadomiłam sobie, że mam niewiele czasu, tak jak zrobiłam porządek w dokumentach i zakończyłam wszystkie sprawy (bankowe, rachunkowe, mieszkaniowe) chciałam zrobić również porządek ze swoim życiem, jakby spowiedź wewnętrzną, rozliczenie ?itp.
?Zamknęłam oczy i w marzeniach i realnym świecie.
- Boże - wyszeptałam - jeżeli kiedykolwiek będziesz chciał mnie uzdrowić, obiecuję, że docenię najmniejszy okruszek podarowanego mi życia.? - doceniać każdą chwilę życia, bo jutra może nie być ? to chyba najważniejsze przesłanie mojej książki.
Właśnie teraz jest w druku, a w lipcu już ukaże się w księgarniach...
o czym jest moja książka ...?
Pośpiech, ciągła praca, imprezy, pokazy mody, papierosy, alkohol, znane osoby ze świata artystycznego i biznesu, władza, ciągle większe ambicje i wymagania zostały dawno poza mną. Bezsilność, bezradność, niemoc, brak samodzielności, uzależnienie od innych, sny, rozmowy ze sobą i z Bogiem składają się na drugie życie i wywołują skojarzenia z dawnego, utraconego. Chronologia dotyczy jedynie bieżących wydarzeń, przeszłość jest niepoukładana, chaotyczna zależna od aktualnych myśli.
Zawarłam w niej najbardziej osobiste przeżycia ale starałam się nie popaść w tandetny ekshibicjonizm i utrzymać dystans do siebie i tego co mnie spotyka. Życie z wyrokiem śmierci zmienia całkowicie spojrzenie na świat, zmieniają się potrzeby, oczekiwania, wartości i ich hierarchia. Czasem moja książka jest krzykiem buntu, wyciem do Boga o pomoc, czasem balsamem nadziei i wyznaniem wiary, zawsze prośbą o miłość. Nie jest przeznaczona tylko dla osób chorych i ich opiekunów ale również dla najbardziej zdrowego, radosnego i beztroskiego człowieka.
Kaśka ![]()
Podobne tematy
Oddaj ją do dobrego wydawnictwa. Powodzenia.
podziwiam to co zrobiłaś !
pozdrawiam Cię ciepło! gdyby kiedyś książka wyszła na rynek ... chętnie przeczytam!
podziwiam to co zrobiłaś !
pozdrawiam Cię ciepło! gdyby kiedyś książka wyszła na rynek ... chętnie przeczytam!
Właśnie teraz jest w druku, a w lipcu/sierpniu już ukaże się w księgarniach...
Rozumiem Cię gdy okazało się że mam nowotwór złośliwy to do rana mogłam nie dożyć,ale udało się ,ciężka walka z chorobą ogromny ból przy stawianiu kroków chemie które dawały mi nadzieję i myśl że to może ostatnia wigilia w szpitalu a ja jestem bez dzieci ,które cierpią w domu ,bo mama zawsze była.Upokorzenia i uzależnienie od innych uświadomiły mi jaki to dar iść samemu do toalety.Ale na razie jest dobrze nie licząc moich osobistych problemów staram się cieszyć każdym dniem ale strach przed śmiercią pozostaje.Trzymaj się ciepło i walcz do końca.
dziękuję ;każdy dzień jest szalenie ciężki ale zrobiłam ze sobą dużo więcej teraz w chorobie niż dawniej
życie jest piękne w nas!