netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

życie nas ciągle zaskakuje...

7 odpowiedzi3 966 wyświetleńzałożony przez marzu, 02.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » życie nas ciągle zaskakuje...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: życie nas ciągle zaskakuje...

Witam wszystkie kobiety na tym portalu.To moje pierwsze kroki na forum.Postanowiłam podzielić się moimi przeżyciami,tym co do tej pory doświadczyłam,może to kogoś zainteresuje,może któraś z Was ma podobne doświadczenia.
Do momentu wyjścia za mąż moje życie było beztroskie i bardzo się cieszyłam,że spotkałam mężczyznę,którego pokochałam i właściwie to ja dążyłam do tego abyśmy wzięli ślub i tak się stało.Miesiąc przed ślubem zaszłam w ciąże,urodziłam córeczkę,którą pokochałam od pierwszego wejrzenia.Po roku okazało się,że nasza córka ma dysplazje stawu biodrowego i zaczęło się leczenie najpierw 5 tyg. w szpitalu potem gipsy,po prawie roku okazało się to daremne i skończyło się operacją,która na szczęście się powiodła.Po 3 latach od urodzenia córki urodziłam drugą córeczkę,przez cesarskie cięcie,była reanimowana-prawie się udusiła pępowiną-miała zamartwice,bardzo to przeżyłam,ale szybko doszła do siebie i przez rok rosła i rozwijała się, było wszystko w porządku,a ja naiwnie myślałam,że już tak będzie,że skoro tyle przeszliśmy z pierwszą to teraz już będzie dobrze.Niestety po roku spuchł je paluszek u rączki,poszłam z nią do chirurga-kości były w porządku-chirurg polecił nam reumatologa.Tak też zrobiłam znalazłyśmy się u reumatologa,który stwierdził RZS(reumatoidalne zapalenie stawów),jest to choroba przytrafiająca się dzieciom w różnym wieku i rzadko zdarzają się jakieś powikłania,jeśli podjęte jest leczenie dzieci wychodzą z tej choroby bez większych problemów,czasami stawy są mocno zajęte i ograniczone ruchowo dlatego bardzo ważna jest rehabilitacja.Niestety u naszej córki zaczęły nakładać się inne choroby.Miała upośledzony system immunologiczny(autoagresja),to nie był rak,ale dla mnie to jest porównywalne.Przez 8 lat trwała nasza walka z tą chorobą,a właściwie moja,bo szukałam wszelkich możliwych sposobów aby ją uratować,chociaż bardzo długo nie zdawałam sobie sprawy z tego,że mogę stracić moje dziecko.Miesiąc przed swoimi 9 urodzinami moja córeczka odeszła...mam nadzieje,że w miejsce gdzie jest szczęśliwa.Od szaleństwa uratowała mnie moja starsza córka,dzięki niej wracałam do normalności,ale cały czas czuje ból i tęsknotę,czas zaciera te odczucia,ale ciągle wspominam i mam uczucie, że czegoś jeszcze nie zrobiłam żeby ją uratować.
Trzy lata przed odejściem córki umarł mój tata,miał 52 lata-długo też chorował,miał tętniaka w mózgu...
Po stracie córki mój cały świat się rozpadł,moja rodzina,nie umiałam się pozbierać.W tym samym czasie okazało się,że moja mam ma raka piersi,usunęli jej jedną pierś.Zaczęła się następna walka...Moje małżeństwo się rozpadało.Postanowiłam wyjechać do pracy w Anglii,moja siostra już tu była,więc nie trudno mi było podjąć tą decyzje,ale właściwie chciałam uciec,zacząć życie od nowa.Wniosłam sprawę o rozwód,prawie rok byłam już w Anglii jak umarła moja mama...znowu tragedia,ale pamiętałam ostatnie słowa mojej mamy,które powiedziała do mnie kiedy ostatni raz ja widziałam i nie chciałam jej zostawić-"córciu jedż i bądż szczęśliwa"...
Od tego czasu próbuje być szczęśliwa,bo szczęście to tylko chwile.Dostałam rozwód, a moja starsza córka jest ze mną w Anglii.Jesteśmy już tutaj 4 lata,szczęściem jest dla mnie,że córka realizuje swoje marzenia i uczy się tego co lubi i jest jej pasją.Ja też przeżyłam chwile szczęścia,poznałam człowieka,który odmienił moje życie całkowicie,poczułam się z powrotem kobietą-zakochałam się i choć ta miłość odeszła to mam teraz w sobie ogromną siłę.Jestem sama z nikim do tej pory się nie związałam i może tak jest lepiej...mam wrażenie,że nie potrafię być z żadnym mężczyzną...ale samej też mi żle...
Mam nadzieję,że nie zanudziłam, to wszystko tak pokrótce,ale potrzebowałam chyba to wszystko napisać...codziennie rozgrywają się ludzkie tragedie większe,mniejsze.To co doświadczamy w życiu zawsze dzieje się z jakiegoś powodu(tak myślę),już przestałam się pytać dlaczego ja?
Pozdrawiam wszystkich

2

Odp: życie nas ciągle zaskakuje...

Właśnie... Dlaczego ja?
Przykro mi, że musiałaś tyle wycierpieć, przez to wszystko przejść. Śmierć najbliższej osoby jest największą tragedią... Ale Ty żyjesz i żyj tak, ażebyś była szczęśliwa, prawdziwie. Właśnie tego Ci życzę.

3

Odp: życie nas ciągle zaskakuje...

Dziękuję Wolfciu za te słowa.Właśnie tak staram się żyć,ale to nie jest łatwe czuję się zagubiona i czasami nie wiem,w którą stronę mam iść...raz jestem w euforii,a raz w dołku.Nie potrafię odnależć spokoju...Pozdrawiam Cię serdecznie

4

Odp: życie nas ciągle zaskakuje...

Jesteś silną kobietą....
Tak wiele cię spotkało, a piszesz z optymizmem.

życie zaczyna się po czterdziestce.... smile:) ... podobno

sama piszesz, że życie nas ciągle zaskakuje.... trzeba wierzyć, że zaskoczy cię szczęściem...

pozdrawiam i tego ci życzę... smile:)

5

Odp: życie nas ciągle zaskakuje...

Dziękuję Katbe.Muszę być silna dla mojej córki,bo ona też wiele przeszła i gdyby ze mną coś się jeszcze działo to byłoby za dużo dla niej.Ale miałam takie momenty kiedy myślałam,że już wariuje i myślałam wtedy,że przecież chce mieć kontrole nad swoim życiem,chce widzieć jak moja córka dorasta i jak radzi sobie w życiu.I cały czas pamiętam,że moja mama też chciała żebym szła do przodu.Tak masz racje życie zaczyna się po 40-ce i coś w tym jest,ja w tej chwili czuję się w pełni kobietą i jest mi z tym dobrze smile Pozdrawiam serdecznie

6

Odp: życie nas ciągle zaskakuje...
marzu napisał/a:

ja w tej chwili czuję się w pełni kobietą i jest mi z tym dobrze smile

i to jest jak najbardziej właściwe podejście..... smile:)

będzie dobrze, trzymaj się!

7

Odp: życie nas ciągle zaskakuje...

Co nas nie zabije to nas wzmocni !!! Z taką zasadą trzeba żyć. Trudne ale prawdziwe. Przeżyłaś ogromną ilość życiowych start...jesteś silna, to Twój największy atut !!! Musisz żyć teraz pełnią życie, bo za takie cierpienie należy Ci się to !!!

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » życie nas ciągle zaskakuje...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026