Witam,
Mój facet ma problemy i nie wiem, jak mogę mu pomóc. I sobie. Otóż pochodzi z patologicznej rodziny. Ojciec pił, matka nieobecna. Nie skończył żadnej szkoły. Wychował się sam (nie powiem, całkiem dobrze). Próbowaliśmy jakoś nadrobić braki w wykształceniu, jest tak inteligentny, że dałby sobie radę nawet na studiach, jednak on nie ma czasu na naukę i musi pracować całymi dniami, by utrzymać rodzinę (matkę i ojca). Od początku ten stan rzeczy mnie denerwował. Boję się przyszłości z nim. Boję się, że całe życie będziemy musieli in pomagać. Że nasze przyszłe dziecko będzie na drugim planie. Ja wiele nie zarabiam, on również. Na szczęście mamy gdzie mieszkać. Ale wizja tego, że oni nie mają czasem na kromkę chleba przeraża mnie i odbija się to na naszych kontaktach. To dobry człowiek, ale zastanawiam się, czy przypadkiem nie idealizuję go. Boję się, że pewne zachowania odziedziczył po swoich rodzicach, że za parę lat stanie się taki, jak oni. Dochodzą też inne problemy, i włąśnie zstanawiam się jak mam mu pomóc uporać się z tym i czy mam prawo żądać od niego, żeby im przestał pomagać, przecież to jego rodzice? Bo gdyby on się oderwał od tego bagna byłoby mu lżej (przynajmniej finansowo), a tak jest mu bardzo ciężko.
Pozdrawiam
Podobne tematy
Witaj,
moim zdaniem nigdy nie da sie pomoc czlowiekowi,jesli on nie widzi takiej potrzeby.
cZY ROZMAWIALAS Z NIM SZCZERZE NA TE TEMATY? cZY MOWILAS O SWOICH OBAWACH?
Jaka jest jego kondycja psychiczna?
Jesli pochodzi z rodziny gdzie wystapil problem alkoholizmu - to czy obserwujesz u niego zachowania typowe dla DDA? Czy mowisz mu o tym co Cie niepokoi?
Jesli mu nie powiesz o tym byc moze on sam nie dostrzeze problemu..
Poczytaj o "typowych" zachowaniach DDA, zastanow sie, porozmawiaj z nim.
Byc moze zechce uczestniczyc w spotkaniach dla dzieci Doroslych alkoholikow,naprawde sa bardzo pomocne,jesli bedzie chcial popracowac nad soba to jest wiele w stanie zmienic.
Pozdrawiam.