>Moje drogie Panie...
Pozwolisz, że napisze w tym wątku facet?
...
...
- skoro nic nie piszesz, to uznaję, że tak.
>Od dłuższego czasu mam problem.
- ponieważ to tylko mężczyzną się nie wierzy, wierzę Ci że masz problem
>Czuje, że mój facet (z którym jestem 3 lata) zdradza mnie.
- iloma spośród 7 swoich zmysłów - pewnych namacalnych (plus jeden ten szczególny, szczegónie zawodny)
>Nie wiem czy to moja urojona fobia, czy fakt.
- masz jakieś inne fobie?
>Poznaliśmy się, przespaliśmy się ze sobą i oświadczył mi ze w momencie gdy ze mna jeszcze spał to miał dziewczynę.
- to nic nie znaczy, okazałaś się że lepiej mu dogadzasz, zatem zerwał z tamtą (kolejność przeciez nie ma znaczeni, prawda?)
>Był z nią co prawda 3 miesiace i jej nie kochał.
- z nią 3 (miesiące), z Tobą 3 (lata) może 3 to dla niego jakaś szczególna liczba
>Powiedział jej o zdradzie i moglismy być razem. (podobno jak ktos choc raz zdradzil to bedzie to robil zawsze... dlatego uwazam to za powod, ze mogl mnie niedawno zdradzic...)
- to akurat żaden argument, a na pewno blaknie przy tym, że czujesz, że on Cię zdradza
>Kolejny przykład to taki, że gdy byliśmy ze sobą pół roku, odszedł i zobaczyłam go w ramionach innej. Potem oczywiscie udało mi sie go odzyskać. Dowiedziałam się od Niej (przebiegła jestem, bo sie z nią zaprzyjaźniłam...)że nic nie było, choć on chciał.
- jako przyjaciółki, pewnie się wymieniłyście tajemnicami - Ty jej wszystko powiedziałaś i ona Tobie też... rzczywiśćie jestes przebiegłą, no popatrz.
>No i teraz przykłady z bieżącego życia...
- pewnie jakieś konkrety będą, szminka na telefonie, albo kołnierzyku, bo przecież sms, dziś różna przychodzą i każdy sobie słodzi.
>On jeździ do Krakowa na studia. Jest tam prawie co weekend. Często chodzi na imprezy ze znajomymi, na domówki. Zdarza się, że gdy dzwonie (praktycznie zawsze jak jest w krakowie!) , nie odbiera, ale oddzwania po 3 minutach, twierdzac ze nie słyszał telefonu.
- zmień mu dzwonek w tel, podbij wysokie tony
>Jego koleżanka ze studiów, wysyła mu ciągle jakieś dziwne podejrzane smsy : "misiaczku, nie zapomnij o rolnictwie!" (on studiuje geografie)... Pytałam go o te smsy, powiedział, że ona już taka jest.
- zapamiętaj sobie, kobieta i ziemia odłogiem leżeć nie może, jedno i drugie od czasu do czasu trzeba przeorać
to że on studiuje geografię, wcale nie zwalnia go z tego by twardo nie stąpał po ... (ziemi)
- a ja myślałem, że gdy moja żona pisze do mnie misiaczku, to takie wyjątkowe, a tu się okazuje, że jednak wszyscy do wszystkich tak piszą 
>Ta sama koleżanka, napisała mi na jednym z portali społecznosciowych, ze P. prosił ją kiedyś by mu pokazała biust.
- jeśli poprzestał tylko na biuście, to albo wcześniej przeorał inną działkę, albo to dobpiero był początek, nie mylić z grą wstępną, ona zaczyna się dopiero po ściągnięciu majtek
>Oczywiscie nie uwierzyłam...
- widzę, że słuchamy tych samych kawałków: nigdy nie wierz kobiecie, jedną rade Ci dam, bo przepadniesz z krestesem ......
>Choć w mojej psychice, zapadło to niesamowicie...
- widze, że zwracasz uwagę na szczegóły, fajna jest z Ciebie dziewczyna spostrzegawcza i przebiegła
>I jeszcze połączyłam fakty- obsesja P. na punkcie biustów.
- nie czepiaj się, masz zdrowego chłopa, jakbym miał biust taki jak ... to bym cały dzień siedział na fotelu i sie nim bawił
>Znalazłam kiedyś przez przypadek zdjęcie mojej koleżanki, w jego komputerze.
- to nie był przypadek, jesteś po prostu uzdolnionym poszukiwaczem, lubisz grzebać w cudzych rzeczach:)
- a były tam też Twoje zdjęcia?
>Było one sciągnięte z jakiejś strony przez Niego. Zdjęcie nie było zwykłe, bo ona była w dosyć kuszącej pozycji i w skąpym ubraniu. Cycki na wierzchu.
- poproszę kopię (adres obok nicka) - oczywiście w celach naukowych - dołączę do pozostałych 896 883 zdjęć moich koleżanek, które najczęściej wysyłają mi zdjęcia z odsłoniętym biustem, wrzucę do katalogu, obszar nizanay, do przeorania
>Zawsze kierowałam się zasadą, że ludzie mierzą innych swoją miarą... I zauważyłam, ze pewnego czasu, przez krótki okres (około miesiąc) P. był o mnie śmiertelnie zazdrosny i był pewny ze go zdradziłam. Potem mu o dziwo przeszło. Przez co ja wywnioskowałam, ze mnie w tym czasie zdradzał, dlatego tak tez mnie oceniał...
- skoro, zauważyłaś tę zależność, teraz Ty go podejrzewasz, to może jednak jego podejrzenia wcale nie były takie wyssane z palca
>Jest fanatykiem pornoli. Ma na komputerze kilkanaście giga !!!
- może się powymieniamy? mam jakieś 37 GB, ale głównie les, żona takie lubi
>W towarzystwie kobiet, popisuje się głupimi tekstami i udaje byc zabawny - co mnie cholernie irytuje !!!
- mnie też by irytowało, gdyby tylko udawał, może podrzucisz mu pare "mądrych" tekstów, wtedy nie będzie Ci tak głupio, co?
>Myślę, że to wszystko co zauważyłam. Jesli jeszcze sobie o czyms przypomne to napiszę...
Powiedzcie mi czy on mógł mnie zdradzić, czy to jużmoja paranoja ?
- więcej grzechów nie pamiętam, a o swoich pragnę szybako zapomnieć
Zamiast zdawać się na intuicję zaprzyjaźnij się z koleżanką z Krakowa. Powymieniajcie sie zdjęciami, może i ona Ci podeśle takie z nagim biustem, bedziesz miała kolekcję. Pozatym, masz już gotową receptę na prezent - dokup nowy dysk chłopakowi, niech się rozwija.
Paranoja to choroba, Ty jesteś zakochana (chyba), a na pewno zazdrosna - Zamiast pisać na forum bzdury, chodzić do wróżki, czytać Harrego Potera, porozmawiaj z nim.... rozmowa.... rozmowa... rozmowa.... rozmowa...rozmowa..., a jak to nie poskutkuje, zrób tak, żeby on był zazdrosny, cały czas, o Ciebie, wtedy nie będzie miał czasu myśleć o nawożeniu innych biustów, tfu, działek.