netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

22 odpowiedzi6 214 wyświetleńzałożony przez ceizkomi, 26.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Znamy się 3 lata. Nasz zwiazek był burzliwy. Bylismy mlodzi i glupi i zdradzalismy się, i klamaliśmy.
ale zawsze godzilismy sie. Jakies 3 tyg temu zerwała i zaczela sie spotykac z kolegą by zabic smutek. Stal sie jej bliski
bo w przeciwienstwie do mnie mozna bylo mu ufac. Po okolo tygodniu wrocilismy do siebie. Zerwali kontakt calkowicie. Pozniej ona zaczela mnie kontrolowac i znowu na jakims klamstwie mnie zlapała. Zerwala. Zaczeła spotkac sie ze znajomymi ciagle starała sie zapomniec o mnie. I zeszla się z tym pocieszycielem. Tzn wiem ze sie calują i mowi ze są ze sobą razem. Gdy pytalem czemu tak szybko sobie kogos znalazla powiedziala ze boi sie samotnosci i musi kogos miec. Nie kocha go ale mu ufa. 2 dni temu wyrwalem ją do klubu gdzie zaczelismy sie calowac, poczula milosc ale bardzo sie wzbraniala przed tym. Na drugi dzien rano spotkalismy się i tak na nią zadzaialem że kochalismy sie na łące. Ona Żaluje tego ze kochalismy sie. Dzisiaj sie z nią widzialem, porozmawialismy szczerze plakalismy namawialem by mi dala jeszcze jedna szanse. Powiedzilala ze nie chce i moze kiedys jak dojrzejemy. Płakałem strasznie, nigdy tak nie plakalem mowilem ze ja kocham, ją tez za serce zlapalo ale byla nieugieta. mowila ze nigdy by mi nie zaufala i ze to nie ma sensu, do tego ze ona sama sobie nie moze ufac.Tak samo nie mowi ze mnie kocha bo nie chce wypowiadac tego slowa.
i ze nie chce Marcina zawieżsc bo juz go zawiodla spiąc ze mną. Dzisiaj mu powie o tym co zaszlo miedzy nami przez te 3 dni. Chce
mu powiedziec, bo nie chce zyc w klamstwie jak to zyla ze mną gdy były różne nieprzyjemne sytuacje. Z mojej strony wiecej...

Z tym Marcinem ta ja rozumiem bo ja też boje sie samotnosci, przez te okresy gdy nie bylismy razem spalem z inną i kilka niezobowiazujacych pocalunków z jakimis dziewczynami uswiadczylem. Ale to mi nie pomaga, tylko chwilowo, wiem ze ja kocham i ze zrobil bym dla niej wszystko.

Tak to wyglada na dzien dzisiejszy. Wiem ze ten zwiazek z logicznego punktu widzenia nie ma sensu ale zrobie wszystko by wrocila. Co tu robic? Chcial bym zacząc od poczatku budowac ten zwiazek bez patrzenia w przeszlosc. Oparty na szczerosci.

2

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Dziwi mnie, że piszesz, że ją kochasz. Bo po tym co tu przeczytałam wątpię byś rozumiał co to słowo znaczy. Wg mojej oceny to jest jakieś chore co w tym "związku" się działo/dzieje. I jeszcze jak piszesz  o relacji opartej na szczerości - to już ww ogóle jakiś absurd. Może jest jakaś szansa odcięcia wszystkiego grubą krechą i zbudowaniu nowej relacji między Wami. Ja jakoś tego nie widzę.

Jak dla mnie powinieneś pobyć sam, dojrzeć, wiele rzeczy zrozumieć bo aż bije po oczach niedojrzałość emocjonalna.

3

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Również uważam, że nie wiesz na czym prawdziwa miłość polega. Wydaje mi się, że to raczej przywiązanie do jej osoby. Nie umiesz sobie wyobrazić, że jakaś inna mogłaby ją zastąpić, bądź żadna inna nie będzie nią. Związek powinien opierać się na szacunku, szczerości i wierności, a skoro Wy już będąc ze sobą takie numery sobie odstawialiście nie dziwie się, że ona doświadczyła lęku przez ufnością do Twojej osoby. Sobie również nie ufa, bo ma słabość do Ciebie, ale czy to jest miłość...

Najlepszym wyjściem będzie dać sobie spokój z jej osobą na jakiś czas. Nachalnością swoją nie zbudujesz podstawowych fundamentów na związek. W tym czasie zastanów się nad sobą. Czy naprawdę możesz dać jej zaufanie, szczerość, szacunek i wierność. Czy może jest to Twoja reakcja na to nie jest pierwszym objawem po rozstaniu i zdaniu sobie sprawy, że jesteś na przegranej pozycji...

4

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Wiem ze dal bym rade stworzyc zwiazek. tylko czy ona mi uwierzy ze sie zmienilem i czy sama tez pragnie sie zmienic. I kolejny problem ten Marcin.

5 Ostatnio edytowany przez Kalinka29 (2011-06-26 19:41:58)

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !
ceizkomi napisał/a:

Wiem ze dal bym rade stworzyc zwiazek.

Miałeś na tworzenie go 3 lata, POTRAFIŁEŚ ...... !!!!?????
Związek był tylko jaki ....!!!????

6

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

A czemu wcześniej nie próbowałeś się zmienić, tylko akurat właśnie teraz? Wiesz jest takie przysłowie, które mówi, że dopiero po stracie kogoś wiemy ile dana osoba znaczyła. Wydaje mi się, że Ty własnie tak myślisz i postępujesz...
Czujesz, że masz rywala, któremu ona ufa...Zaufanie jest trudno zdobyć po takich akcjach, jakie Wy nawzajem sobie robiliście...

7

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Tak po stracie wszystko zrozumialem. Jest mi ciężko strasznie. Ten Marcin obiektywnie rzecz biorąc nie może sie umywac do mnie ale widac ze zyskal jej szczerosc i zaufanie. To czego my nie mielismy. Nam zostalo uczucie ale czy to wystarczy?

8 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2011-06-26 19:56:52)

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !
ceizkomi napisał/a:

Ten Marcin obiektywnie rzecz biorąc nie może sie umywac do mnie

Hahaha ale się uśmiałam tymi słowami... No ale nie ma to jak podniesienie swojego Ego. Skąd wiesz, że nie może się do Ciebie umywać? Znasz go? Subiektywnie rzecz biorąc on szybciej zdobył jej zaufanie niż Ty - czyż nie??

Wami rządziły emocje, pożądanie, które owszem są ważne w związku, ale nie najważniejsze... Szczerość, wierność, zaufanie, bezpieczeństwo, partnerstwo, uczciwość... Mam wymieniać dalej? Chyba nie muszę

Biorąc subiektywnie to raczej Ty do niego się nie umywasz... Jeśli między dwojgiem ludzi dojdzie do nici porozumienia, zaufania to o uczucie nie trzeba bardzo zabiegać - samo przyjdzie... (tak ja uważam mym skromnym zdaniem).

9

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !
ceizkomi napisał/a:

Ten Marcin obiektywnie rzecz biorąc nie może sie umywac do mnie

Skoro to Twoje słowa to chyba subiektywnie, a nie obiektywnie ....!
A dlaczego nie może się umywać do Ciebie, może jest odwrotnie. Może ma pojęcie o istocie miłości i o szacunku czego u Ciebie deficyt. Oceniasz pewnie wygląd -  a to nie wszystko.

To jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że Twoje myślenie jest mocno skoncentrowane tylko na tym co Ty potrafisz dostrzec.

10

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Szukam tutaj pomocy jakis wskazówek, a nie dołowania mnie. Pomożecie mi ją odzyskac?

11

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Nazwałyśmy tylko pewne rzeczy po imieniu. Jeśli to dla Ciebie dołowanie ....
Zauważ że tam były wskazówki, dla Ciebie, na życie ....

12

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

dziękuje. Napewno je zastosuje w przyszlym zwiazku, bo wiele sam zrozumialem Tylko, że chcial bym najbardziej byc z moją dziewczyną i jej udowodnic ze sie zmeniam.

13

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Ja radę Ci dałam (gdybyś czytał uważniej wiedział byś jaką). Ale się powtórzę daj jej spokój... Zastanów się nad wszystkim, nie bądź w gorącej wodzie kąpany, bo to nie zawsze przynosi takie efekty jakie chcemy uzyskać... Przeanalizuj swoje zachowanie, przeanalizuj związek jaki tworzyliście i zastanów się gdzie pojawiały się błędy, gdzie kłopoty a kiedy było dobrze. Na nią nie naciskaj, przestań się narzucać. Po czasie przemyśleń (niech to nie bedzie kilka godzin, a na pewno kilka dni) zaproponuj spotkanie i opowiedz jej o tym co robiłeś przez ostatnie dni, że myślałeś, analizowałeś i postanowiłęś coś z tym zrobić. Ale za żadne skarby nie mów jej że ma się zmienić. Z tym poczekaj, aż wrócicie do siebie, aż pierwsze emocje radości opadną, wtedy podejmijcie kolejną poważną rozmowę na Wasz temat, na temat Waszego zachowania i wzajemnego stosunku względem siebie.

14

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Tak zrobie. Ale boje sie co z tym marcinem. A gdy zacznie sie pytac czy spotykalem sie z kims to co powiedziec?

15

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Słucham?? Nie wiesz co powiedzieć?? I Ty tutaj piszesz o zmianie, zaufaniu, uczciwości... Chłopcze załamujesz mnie swoim nielogicznym myśleniem... Zastanów się i pomyśl...

16 Ostatnio edytowany przez ceizkomi (2011-06-26 20:20:57)

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

nuta zazdrosci potrafi pomóc. Powiedziala mi 3 dni temu że najgorsze jest to ze mimo ze nie jestesmy razem to dalej jest o mnie zazdrosna. Tez przypomnialem sobie ze wspominala cos o tym że gdy rozmawia ze swoja najlepsza przyjaciolka to analizuje czy nie oklamuje jej a marcinowi przeglada smsy, mimo ze mu ufa..... Nasz zwiazek ją tak zmienil

17

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Drodzy forumowicze.!!!Proszę o pomoc.

Poznałem wspaniałą kobietę. Niestety trwa ona w nieudanym związku małżeńskim z którego ma 2 dzieci. Mąż jej nie interesuje się dziećmi i domem. Poniża ją, wyzywa, robi awantury przy dzieciach. Ona boi się odejść od niego bo uważa że sobie nie poradzi sama - przecież ja jestem wspieram ją. Jest ona osobą bardzo nieufną. Kochamy się, jest nam razem dobrze. Liczyłem na to że ona rozwiąże ten problem z mężem lub przy pomocy swoich rodziców. Tak się nie stało. Bardzo ją kocham i chce z nią być. Mam bardzo dobry kontakt z jej dziećmi. Dzieci mnie akceptują. Kocham jej dzieci jak swoje, jestem bardzo za nimi. Ona także odwzajemnia moje uczucie ale ona jest jednym wielkim kłębkiem nerwów. Jak jej pomóc??? Chcemy być razem zabiegam o nią, staram się. Zrezygnowałem z pracy podejmując inną aby jak najwięcej czasu z nią spędzać i z dziećmi aby mogła się przekonać do mojej osoby. Przekonała się ale boi się gdyż była zastraszana przez męża. Boi się odejść od niego. Nie wiem co robić jak postąpić ..... odejść bez walki???... sam nie wiem....... jedno jest pewne bardzo się kochamy.....

18

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Ona ma rację. Dojrzej, ona też musi. Kochacie się, mimo wszystko całujecie się / śpicie z przelotnymi osobami, bo wam smutno? Ludzie kochani, ona zdradziła tamtego, zdradzi i Ciebie. Znowu się okłamujecie. Jak dla mnie to nie ma sensu, wiem, że 3 lata to dużo i łatwo mówić, ale takie życie. Musisz sobie znaleźć partnerkę, której będziesz bezgranicznie ufał, a nie takie myślenie " co ona teraz robi, czy przypadkiem mnie gdzieś nie zdradza" .

19

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Game over. Wybrala tamtego. Powiedziala ze codziennie rano i wieczorem widzi moją twarz gdy zasypia. I wiele rzeczy kojarzy się jej ze mną w czasie dnia. Powiedziala ze znając zycie jeszcze sie kiedys zejdziemy na calkiem innych zasadach- zdrowych.
Tak samo czuje, że jest wypruta uczuciowo i mowi, że uczucia nie rządzą nią teraz jak kiedys.
Bardzo kochała potrafiła zrobic dla mnie wszystko... Wie że jeden pocalunek potrafi przywołac motylki w brzuchu ale tego nie chce.
Jak myslicie kobiety jest szansa ze sie ułoży kiedys??

Sproboje zyc normalnie, chce by zobaczyla ze jestem szczesliwy bez niej i wtedy moze wroci,Tylko czy ją będe chciał ? Na razie bardzo...

20

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

umieram sad

21

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Aleś Ty w gorącej wodzie kąpany... Każda z nas tutaj radziła Ci poczekać, zastanowić się, a Ty masz gdzieś nasze rady... Więc po co piszesz, skoro i tak zrobisz po swojemu... Owszem doszło do rozmowy, ale mogłeś się wstrzymać...
Z drugiej strony widać, że dziewczyna oczekuje o wiele więcej niż Ty sam możesz jej zaoferować w tym momencie i zadecydowała rozumiem a nie pożądaniem - chwali się to smile ...
"chce by zobaczyla ze jestem szczesliwy bez niej" a co to forma szantażu?? Wiesz zabawny jesteś - to Ci mogę przyznać...

22 Ostatnio edytowany przez ceizkomi (2011-07-01 20:15:46)

Odp: Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

"chlopak" jej  Jest zaborczy proboje ja kontrolowac i wsadza w klatke. Dlugo nie pociagną. Tylko czy mozna nazwac go chlopakiem gdy wecej czasu ona  przebywa ze mną i sie kochamy, jezdzimy po dyskotekach i na nocki?... Moze  ta sytuacja nas czegos nauczy. Ja robie to co chce puki co, ona ma "swojego" odpowiada mi to a wiem ze do lozka z nim nie pojdzie ani zadne tego typu rzeczy  , ze jednym moim telefonem do niego zalamuje chlopaka, gdy zacząl bym sie dopytywac gdzie "twoja dziewczyna" byla? ... Troche mi go szkoda i zle patrze na moją byla dziewczyne ze potrafi tak kogos robic w ciula...

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Walcze bo kocham, ona ma juz kogos !

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026