Znamy się 3 lata. Nasz zwiazek był burzliwy. Bylismy mlodzi i glupi i zdradzalismy się, i klamaliśmy.
ale zawsze godzilismy sie. Jakies 3 tyg temu zerwała i zaczela sie spotykac z kolegą by zabic smutek. Stal sie jej bliski
bo w przeciwienstwie do mnie mozna bylo mu ufac. Po okolo tygodniu wrocilismy do siebie. Zerwali kontakt calkowicie. Pozniej ona zaczela mnie kontrolowac i znowu na jakims klamstwie mnie zlapała. Zerwala. Zaczeła spotkac sie ze znajomymi ciagle starała sie zapomniec o mnie. I zeszla się z tym pocieszycielem. Tzn wiem ze sie calują i mowi ze są ze sobą razem. Gdy pytalem czemu tak szybko sobie kogos znalazla powiedziala ze boi sie samotnosci i musi kogos miec. Nie kocha go ale mu ufa. 2 dni temu wyrwalem ją do klubu gdzie zaczelismy sie calowac, poczula milosc ale bardzo sie wzbraniala przed tym. Na drugi dzien rano spotkalismy się i tak na nią zadzaialem że kochalismy sie na łące. Ona Żaluje tego ze kochalismy sie. Dzisiaj sie z nią widzialem, porozmawialismy szczerze plakalismy namawialem by mi dala jeszcze jedna szanse. Powiedzilala ze nie chce i moze kiedys jak dojrzejemy. Płakałem strasznie, nigdy tak nie plakalem mowilem ze ja kocham, ją tez za serce zlapalo ale byla nieugieta. mowila ze nigdy by mi nie zaufala i ze to nie ma sensu, do tego ze ona sama sobie nie moze ufac.Tak samo nie mowi ze mnie kocha bo nie chce wypowiadac tego slowa.
i ze nie chce Marcina zawieżsc bo juz go zawiodla spiąc ze mną. Dzisiaj mu powie o tym co zaszlo miedzy nami przez te 3 dni. Chce
mu powiedziec, bo nie chce zyc w klamstwie jak to zyla ze mną gdy były różne nieprzyjemne sytuacje. Z mojej strony wiecej...
Z tym Marcinem ta ja rozumiem bo ja też boje sie samotnosci, przez te okresy gdy nie bylismy razem spalem z inną i kilka niezobowiazujacych pocalunków z jakimis dziewczynami uswiadczylem. Ale to mi nie pomaga, tylko chwilowo, wiem ze ja kocham i ze zrobil bym dla niej wszystko.
Tak to wyglada na dzien dzisiejszy. Wiem ze ten zwiazek z logicznego punktu widzenia nie ma sensu ale zrobie wszystko by wrocila. Co tu robic? Chcial bym zacząc od poczatku budowac ten zwiazek bez patrzenia w przeszlosc. Oparty na szczerosci.