Po miesiącach intensywnego zauroczenia, on nagle zamilkł....
Tłumacząc to pracą i zmęczeniem....
Prosił bym poczekała, że mi to wynagrodzi..
ale mija już miesiąc i cisza...
Zapytałam więc czy chce powrócić do poprzedniej relacji, czyli służbowej ?
Odpowiedział "Spoko to nie jest konieczne. Wrecz nie byłoby to beznadziejne."
Nie rozumiem.
Chcę go jeszcze zaskoczyć, chcę mu się wbić w głowę tak bardzo by nigdy mnie nie zapomniał, bez względu czy nam się uda czy nie... jak to zrobić?!
Podobne tematy
Czasem lepiej jest odpuścić. gdyby zależało mu na Tobie, pielęgnowałby tą znajomość. powinnaś to uszanować i nie dawać mu satysfakcji, że cierpisz bez niego.
mi również jak poprzedniczce wydaje się,że gdyby mu zależało bardzo to byłby w stanie wszystko zrobić ,żeby mieć czas dla Ciebie,może się wypalił jak oni często tłumaczą takie zachowanie,także najlepiej nic nie rób wiem ,że to nie jest łatwe ,ale sama przez to przeszłam ,co ma być to i tak będzie bez względu na to co zrobimy:)powodzenia
Odpuść sobie. Szkoda Twojego czasu.
5 2011-06-12 20:01:27 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-06-12 20:19:42)
Witaj.
Być może ten miesiąc był zbyt intensywny i Jemu po prostu przeszło. Bo wymówki typu, że zmęczony, że praca to właśnie typowe objawy. Gdyby tak naprawdę chciał to pomimo zmęczenia, pomimo nawału pracy, znalazłby czas na spotkanie.
Moja rada, być może Ci się nie spodoba, ale niestety jest chyba najlepsza: poszukaj kogoś innego, fajniejszego. Kogoś, kto będzie Ci poświęcał swój czas i nie będzie szukał idiotycznych tłumaczeń. W myśl zasady: Jak nie ten, to inny
W sumie miesiąc zauroczenia to wcale nie tak dużo. Jak nie będziesz Go widywać, kontaktować się z Nim, to szybko Ci przejdzie. A wiesz jakie podsumowanie mi się nasuwa?
Nie trać czasu z kimś, kto nie ma go dla Ciebie
Życzę Ci wytrwałości i powodzenia. Na pewno jesteś super dziewczyną, która zasługuje na kogoś wyjątkowego ![]()
Pozdrawiam.
dziękuje WAM bardzo !:*
Być może Twoja decyzja o rozstaniu wstrząśnie nim i coś się zmieni.
Chciałabym by się zastanowił nad tym i może zobaczył to co ja widzę ( uważam, że jesteśmy idealnie zgrani) ale macie racje, rozmowami, prośbami i narzucaniem się nic nie osiągnę. A może jak zniknę? gdzieś się kiedyś zobaczymy to mu się odmieni:)
a jak nie to trudno:) lepiej tak niż się prosić
Słuchaj, miej trochę godności i nie proś się
Nie On pierwszy i nie ostatni. Gdyby Mu naprawdę zależało, to by Cię nie unikał. Zapomnij o Nim i zamiast rozpaczać i rozpamiętywać, rozejrzyj się za kimś NORMALNYM ![]()
Tego kwiatu to pół światu. Poza tym zobaczysz, że jak kogoś poznasz to zapomnisz o Nim. I nawet jak Go kiedyś gdzieś tam ujrzysz, to nawet nie zrobi na Tobie ten fakt wrażenia ![]()
Trzymam kciuka. A nawet dwa
Powodzenia :*