Moja koleżanka zdradza męża... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja koleżanka zdradza męża...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Moja koleżanka zdradza męża...

Witajcie.

Szukałam podobnego problemu tu na forum, ale nie znalazłam. Mam nadzieję, że mimo wszystko nie dubluję. Jeśli tak to proszę o przeniesienie.

Mam taki... no nie wiem, problem? Wątpliwość? Liczę na Waszą pomoc i rady.
Otóż: wczoraj moja koleżanka przyznała mi się, że zdradza męża. Ja oczywiście nie zamierzam się w to zbytnio wtrącać, bo sprawa jest naprawdę bardzo delikatna i nie chcę mieć na sumieniu ich małżeństwa. Nie powiem Jej mężowi, chociaż naprawdę chłopak jest w porządku i nie zasługuje na takie upokorzenie. Jej romans trwa ok 3-4 tygodni. Jest dosyć intensywny. Z tego co mówiła, Mąż coś podejrzewa, bo nagle stał się bardziej wylewny, co Ją po prostu doprowadza do szału. Płakała, nie wie co dalej będzie. W czym rzecz. Ponieważ Mąż wie, że Ona mi się zwierza, bo jestem dla Niej jedyną bliską osobą, obawiam się, że nie uniknę pytań z Jego strony. Co prawda On nie ma do mnie numeru telefonu, ale wie gdzie mieszkam, więc może mnie któregoś razu zaskoczyć wizytą. I tu pojawia się mój problem: Co mówić, jak mnie zapyta czy wiem coś na temat czy Jego żona kogoś ma na boku? Czy zapierać się i kłamać Go w żywe oczy, że nic nie wiem? Czy raczej, bardziej dyplomatycznie, nie potwierdzić, ale zalecić Mu rozmowę z Żoną? Nie wiem... Z jednej strony chcę być lojalna wobec Koleżanki. Z drugiej strony nie chcę kłamać Jej Męża, ale też nie chcę, żeby dowiedział się wszystkiego ode mnie.

Poradźcie coś, bo ja chyba jestem za głupia, żeby znaleźć jednoznaczną odpowiedź... Liczę na Wasz obiektywizm i trzeźwe spojrzenie na tą sprawę.

Pozdrawiam.

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

czy koleżanka obiecała że romans zakończy?
jeżeli nie to jak przyjdzie jej mąż to należy mu powiedzieć o tym, sorry widzisz że ona najbliższą sobie osobę zdradza to za jakiś czas zdradzi i Ciebie więc czy warto kogoś kryć, tym bardziej kiedy ten ktoś nie zasługuje na to krycie?
skoro miała odwagę Tobie się zwierzyć z tego to niech ma odwagę i powie mężowi że go zdradza, miała odwagę iść z innym do łóżka, miała odwagę powiedzieć Tobie a nie ma odwagi powiedzieć mężowi czy nawet odejść?

3

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Droga Mars.

Koleżanka nie obiecywała, że romans zakończy. Powiedziała, że Kochanek daje jej to, czego nie daje Jej Mąż i że trudno jej będzie z tego zrezygnować. Totalnie pochłonęło Ją pożądanie do tego Mężczyzny. Ja uważam, że to jest tylko seks i prędzej czy później Jej przejdzie. Obawiam się jednak, że zanim dojdzie do takiego wniosku, zostawi Męża. Nie wiem jak On na to zareaguje, bo bardzo Żonę kocha. Tym bardziej, że zanim się z Nią ożenił, nie był w łatwym związku.
Mnie zdradzić nie zdradzi, bo ja Ją uważam, za zwykłą koleżankę a nie Przyjaciółkę, której mogę powiedzieć wszystko. Mało o mnie wie, więc jestem spokojna pod tym względem smile
Ale masz rację, Ona na krycie nie zasługuje. Powiem szczerze w pierwszej chwili jak mi o tym powiedziała, to pomyślałam tylko o Jej Mężu i jak On to przyjmie. Załamie się chłopak, bankowo... Wcale mi nie jest Jej żal. Sama nawarzyła piwa, to sama będzie musiała je wypić. Ja mam bardziej tutaj na względzie dobro Jej Męża.

Ech... ale jak kilka miesięcy wcześniej mówiłam Jej, żeby jeszcze nie wychodziła za mąż, bo do tego nie dorosła, to nie chciała słuchać...

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...

4

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
Megi87 napisał/a:

Ech... ale jak kilka miesięcy wcześniej mówiłam Jej, żeby jeszcze nie wychodziła za mąż, bo do tego nie dorosła, to nie chciała słuchać...

no i właśnie z tego względu nie posłuchała i niszczy bez skrupułów życie drugiej osobie to Ty też ich nie miej i jak jej facet będzie się Ciebie o to pytał to powiedz prawdę, szkoda życia na bycie z kimś kto tak postępuje. tym bardziej że dzisiaj dla seksu zdradza innego i za miesiąc z nowym będzie to robiła bo wiecznie czegoś jej będzie brakować.

5

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Tylko wiesz, Mars , obawiam się, że jak Mu o tym powiem, to coś sobie zrobi... Nie wiem jak On to przyjmie. Nie wiem jaki będzie skutek tej mojej szczerości. Zupełnie nie jestem w stanie przewidzieć Jego zachowania jak Mu o wszystkim, załóżmy, powiem... Bo większą krzywdę tak naprawdę zrobię Jemu a nie Jej. Ona ma tak naprawdę gdzieś, bo życie sobie ułoży, ale On...

Kurde, tyle tych wątpliwości... Już chyba wolałabym nie wiedzieć... hmm

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...

6

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Megi, nie mieszaj się, jeśli nie musisz. Wbrew pozorom on może wcale nie być Ci wdzięczny za tę wiedzę, a możliwe, że Ci w ogóle nie uwierzy. To ich sprawy. Jeśli nadejdzie ta chwila i on Cię spyta wprost - wtedy powiedz, ale moim zdaniem nie powinnaś się sama wyrywać z tymi informacjami. Koleżance natomiast uświadom, że całkowicie potępiasz jej zachowanie i, że jeśli będziesz musiała dokonać wyboru - będziesz lojalna wobec jej męża, nie wobec niej.

7

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

właśnie ona sobie życie ułoży i po niej to spłynie, więc lepiej aby dowiedział się o tym jak najszybciej bo im dłużej będzie żył w kłamstwie tym gorzej dla niego, a życie sobie ułoży bo dojdzie do siebie o ile oczywiście żonka nie zapragnie jak najdłużej korzystać z życia bo wtedy to psychikę chłopakowi zniszczy doszczętnie.

8

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Vinnga ja się sama wyrywać nie zamierzam. Sama niepytana się nie odezwę. Chodziło mi właśnie o chwilę, kiedy Mąż mnie zapyta czy wiem coś na ten temat. Ja mam nadzieję, że Jemu to nie przyjdzie do głowy, ale istnieje taka możliwość, że jednak może tak postapić. Tym bardziej, że Ona używa mnie jako alibi np kiedy Mąż do Niej dzwoni a Ona nie odbiera, bo akurat z Kochankiem seks uprawia. Potem oddzwania do Męża i mu mówi, że nie mogła odebrać, bo jest zajęta rozmową ze mną. Obawiam się, że wykorzystując moją osobę, mimowolnie Ona mnie w to wszystko wmanewruje a tego bym nie chciała. Tym bardziej, że nie raz, z tego co mi się przyznała, mówiła Mężowi, że jest ze mną a była z Kochankiem...

Boże... no masakra no... hmm

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...

9

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Powiedz jej wyraźnie, że nie chcesz być mieszana w jej rozgrywki. Powiedz, że Twoim zdaniem jej mąż powinien o tym wiedzieć i że sumienie nie pozwoli Ci tego ukryć jeśli zapyta. Parszywe jest zachowanie Twojej koleżanki. Wydaje mi się, że postawiona w takiej sytuacji zerwałabym z nią kontakt. No bo jakim prawem ona na Twoje barki składa tajemnicę, z któą sama sobie poradzić nie potrafi?

10

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
Megi87 napisał/a:

Vinnga ja się sama wyrywać nie zamierzam. Sama niepytana się nie odezwę. Chodziło mi właśnie o chwilę, kiedy Mąż mnie zapyta czy wiem coś na ten temat. Ja mam nadzieję, że Jemu to nie przyjdzie do głowy, ale istnieje taka możliwość, że jednak może tak postapić. Tym bardziej, że Ona używa mnie jako alibi np kiedy Mąż do Niej dzwoni a Ona nie odbiera, bo akurat z Kochankiem seks uprawia. Potem oddzwania do Męża i mu mówi, że nie mogła odebrać, bo jest zajęta rozmową ze mną. Obawiam się, że wykorzystując moją osobę, mimowolnie Ona mnie w to wszystko wmanewruje a tego bym nie chciała. Tym bardziej, że nie raz, z tego co mi się przyznała, mówiła Mężowi, że jest ze mną a była z Kochankiem...

Boże... no masakra no... hmm

postaw się w takiej sytuacji: gdyby Ciebie mąz zdradzał i obarczył tą tajemnica swojego kolegę, i gdybys cos podejrzewała chciałabys aby ten kolega powiedział Ci prawdą czy Cie okłamał?

prawda, chociaz najgorsza, sto razy lepsza jest niz parszywe kłamstwo które prędzej czy póxniej i tak wyjdzie, uwazam że kłamiąc jej męża będziesz juz całkowicie współuczestniczyła w tej farsie, ale na chwile obecną gdy mozesz jeszcze powiedziec stop to to powiedz bo facet ma prawo zadecydowac czy chce nadal być z takim czyms (wybacz,kobietę jej nie nazwe) czy ułozyc sobie życie na nowo z kimś kto go będzie przede wszystkim szanował jako człowieka

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

11

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Na litość boska nie mów jej mężowi ze żona go zdradza!!!!!!!!!!!!!!!!!Jeżeli nie wie niech żyje w tej błogiej nieświadomości. A na pewno będzie szczęśliwszy niż jakby się dowiedział. Skłoń koleżankę aby zakończyła ten romansik, bo krzywdzi przez to okrutnie męza. Ja dowiedziałam się o romansie mojego męża i uwierz mi nie chciałabym o tym wiedzieć, to mi złamało życie. Już nie jestem tą samą osobą.

12

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Tak na prawde nie wiesz co dzieje sie w jej zwiazku z mezem. Dlatego moim zdaniem sie nie mieszaj i nic nie mow. To bardzo przykre dowiedziec sie od osob trzecich o zdradzie. I moim zdaniem powinnas byc lojalna wobec kolezanki, widac ze ci bardzo ufa skoro sie z tego przed toba 'spowiada'

Mam zreszta kolezanke ktora zrobila to samo co ty chcesz, tamta para jest juz malzenstwem, dalej sa razem, ale nikt z nich nie chce sie juz przyjaznic z kolezanka.

Co innego gdy sam do ciebie przyjdzie i cie zapyta, ale sama sie nie mieszaj

13 Ostatnio edytowany przez sayonara (2011-06-08 11:20:21)

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
misiekpuszysty napisał/a:

Na litość boska nie mów jej mężowi ze żona go zdradza!!!!!!!!!!!!!!!!!Jeżeli nie wie niech żyje w tej błogiej nieświadomości. A na pewno będzie szczęśliwszy niż jakby się dowiedział. Skłoń koleżankę aby zakończyła ten romansik, bo krzywdzi przez to okrutnie męza. Ja dowiedziałam się o romansie mojego męża i uwierz mi nie chciałabym o tym wiedzieć, to mi złamało życie. Już nie jestem tą samą osobą.

Współczuję, naprawdę, ja też byłam zdradzona. Ale w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie chciałabym "żyć w błogiej nieświadomości" z tym gnojem.
" A na pewno będzie szczęśliwszy niż jakby się dowiedział"
- no pewnie niech rogacz żyje w błogiej nieświadomości!
"to mi złamało życie"
Ja też byłam załamana ale potem to świństwo, które mi zafundował pozwoliło mi się podnieść.  Ja też nie jestem już tą samą osobą- jestem dojrzalsza i mądrzejsza!
misiekpuszysty, ja Twoją wypowiedź rozumiem " wszyscy będą szczęśliwi, jeśli się nie wyda...."
-czyli mąż w stanie nieświadomości, że małżonka się ...puszcza
-małżonka kombinująca następną koleżankę jako pretekst do czasu przeżywania niewysłowionej rozkoszy,- taaaak, najlepiej zamknąć oczy smile
- co to nas obchodzi, prawda? jesteśmy wszyscy szczęśliwi, bo niczego nieświadomi !
Jak wolałabyś nie wiedzieć misiekpuszysty, że mąż cię zdradza to zamknij oczy i wbrew faktom bądź  błogo szczęśliwa.

14

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Nie mieszalabym sie w to na Twoim miejscu , powiedzialabym mu,ze nic nie wiem.Mialam podobna sytuacje , tylko ze oni nie byli malzenstwem. Moja najlepsza kolezanka i jej chlopak, moj dobry kolega. Nic mu nie powiedzialam,pozniej mial pretensje owszem , ale wolalam sie nie wtracac i nie zaluje.

?-my only love

15

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

przepede wszystkim powiedz zeby cie w to nie wkrecala, ze niechcesz nic mowic jej mezowi i niechcesz byc przymuszona do klamstaw agdyby jej maz zawital ze wtedy klamac nie bedziesz. ze nie zgadzasz sie na krycie i koniec!
nie mow jej mezowi, ale i nie pozwalaj byc czescia tej histori

16

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
sayonara napisał/a:
misiekpuszysty napisał/a:

Na litość boska nie mów jej mężowi ze żona go zdradza!!!!!!!!!!!!!!!!!Jeżeli nie wie niech żyje w tej błogiej nieświadomości. A na pewno będzie szczęśliwszy niż jakby się dowiedział. Skłoń koleżankę aby zakończyła ten romansik, bo krzywdzi przez to okrutnie męza. Ja dowiedziałam się o romansie mojego męża i uwierz mi nie chciałabym o tym wiedzieć, to mi złamało życie. Już nie jestem tą samą osobą.

Współczuję, naprawdę, ja też byłam zdradzona. Ale w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie chciałabym "żyć w błogiej nieświadomości" z tym gnojem.
" A na pewno będzie szczęśliwszy niż jakby się dowiedział"
- no pewnie niech rogacz żyje w błogiej nieświadomości!
"to mi złamało życie"
Ja też byłam załamana ale potem to świństwo, które mi zafundował pozwoliło mi się podnieść.  Ja też nie jestem już tą samą osobą- jestem dojrzalsza i mądrzejsza!
misiekpuszysty, ja Twoją wypowiedź rozumiem " wszyscy będą szczęśliwi, jeśli się nie wyda...."
-czyli mąż w stanie nieświadomości, że małżonka się ...puszcza
-małżonka kombinująca następną koleżankę jako pretekst do czasu przeżywania niewysłowionej rozkoszy,- taaaak, najlepiej zamknąć oczy smile
- co to nas obchodzi, prawda? jesteśmy wszyscy szczęśliwi, bo niczego nieświadomi !
Jak wolałabyś nie wiedzieć misiekpuszysty, że mąż cię zdradza to zamknij oczy i wbrew faktom bądź  błogo szczęśliwa.

Zgadzam sie - tutaj jak dla mnie jeden wybor.
POWIEDZIEC.
Ukrywanie swinstwa robi z Ciebie wspolwinna.
Teraz maz pewnie bardzo to przezyje ale lepiej teraz, bo po pewnym czasie moze poczuc sie nie tylko oszukany i zdradzony ale tez i jak ostatni idiota, ktory dowiedzial sie na koncu.
Nie rob mu tego. Im wczesniej takie sprawy wychodza tym lepiej. Po co ma zyc w tym klamstwie (czyt. malzenstwie)? Tylko bardziej sie nacierpi.

Scientists have finally discovered what is wrong with the male brain:
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left wink

17

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
nell999 napisał/a:

Im wczesniej takie sprawy wychodza tym lepiej. Po co ma zyc w tym klamstwie (czyt. malzenstwie)? Tylko bardziej sie nacierpi.

dokładnie tak, im szybciej się dowie tym szybciej będzie mógł zacząć nowe życie (lub ewentualnie zostać z żoną), będzie miał na to szansę a tak będzie żył jak idiota wierząc w to że żona go kocha i że jest z nim na dobre i złe (co jest kłamstwem), co będzie jak za jakiś czas zajdzie koleżanka w ciążę też będziesz ukrywała fakt zdrady i to że ojcem może być kochanek?
sprawa jest ewidentna, ona zdradza i nie zamierza najprawdopodobniej przestać ale i nie ma zamiaru odejść od męża, więc trzeba jej pomóc, po co ma niszczyć męża latami (nawet jak za miesiąc, dwa kochanek ją rzuci to potem pojawi się następny bo taka jak nie dostanie po dupie porządnie to nie uszanuje drugiej osoby i zdradzać będzie ciągle), niech dowie się będzie go bolało ale mniej niż gdyby dowiedział się po wielu latach o tym.

18

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Nell999 i Mars225 bardzo się cieszę, że nie jestem odosobniona w moim bardzo prostym rozumowaniu, że nie wolno oszukiwać. Nie róbmy z innych idiotów i nie zostawiajmy ich w sytuacji, kiedy wszyscy wiedzą o zdradzie, tylko nie osoba najbardziej zainteresowana. Co z tupet ma koleżanka ( tylko koleżanka), żeby zwierzać się ze zdrady. Może po prostu chciała się pochwalić jak jest atrakcyjna w męskich oczach. Bo po co to powiedziała? Chciała się wyspowiadać? Usprawiedliwić? Zaimponować ci?
Bardzo mi żal tego zdradzanego faceta. I tej jego błogiej nieświadomości. Ktoś tutaj na forum napisał mądre słowa " Wiedza boli, ale niewiedza zabija". Powoli, ale skutecznie.

19 Ostatnio edytowany przez mirabi (2011-06-08 19:42:06)

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Megi87 może pomyśl o rozluźnieniu kontaktów z tą koleżanką, skoro to nawet nie jest Twoja przyjaciółka tylko zwykła koleżanka. Ona zachowuje się strasznie egoistycznie, bo nie dojść, że zdradza męża, to jeszcze Ciebie w to pakuje, poniekąd bez Twojej zgody.  Uważa, ze skoro Ci się zwierza to może jednocześnie wykorzystywać Ciebie jako swoje alibi. Powinnaś z nią pogadać i jasno powiedzieć, że Ci się to nie podoba i nie będziesz jej kryła.
Poza tym jeśli dobrze zrozumiałam to Twoja koleżanka dopiero kilka miesięcy temu wyszła za mąż i już zdradza męża, tak? czy ona w ogóle go kocha według Ciebie?

..............

20

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

A ja bym się w to nie mieszała i nie mówiła prawdy. Powiedziałabym, że nic nie wiem. Nie chciałabym, aby póżniej było wszystko moją winą. Ich sprawa i oni to między sobą powinni załatwić, a ona nie powinna mieszac w to wszystko Ciebie. Zrobisz, jak będziesz uważała jednak ja bym do tego rąk nie przyłożyła.
Nie będę komentować zachowania Twojej koleżanki, bo to się nawet na komentowanie nie nadaję. Mogę powiedzieć tylko jedno - współczuję jej mężowi, bo na pewno na to nie zasługuje tym bardziej, ze jak sama stwierdziła, nie zamierza kończyć romansu. Mimo wszystko jednak nic bym nie mówiła.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

21 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2011-06-08 21:32:18)

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Witajcie Dziewczyny.

Vinnga napisał/a:

Wydaje mi się, że postawiona w takiej sytuacji zerwałabym z nią kontakt.

Mnie Jej zachowanie już od jakiegoś czasu denerwuje. I nie tylko chodzi mi tu o romans. Ona jest osobą bardzo egoistyczną. Podczas naszych spotkań potrafi cały czas nawijać o sobie. Od kilku miesięcy starałam się zerwać z nią kontakt, jednak w poniedziałek, po miesiącu milczenia, zadzwoniła do mnie z płaczem, że musimy pogadać. Szczerze powiem, przeraziłam się, bo myślałam, że ktoś umarł. A ona mnie uraczyła tą opowieścią... I rączki mi opadły do samej ziemi... Bo wolałabym o tym nie wiedzieć.

Kasian833 napisał/a:

postaw się w takiej sytuacji: gdyby Ciebie mąz zdradzał i obarczył tą tajemnica swojego kolegę, i gdybys cos podejrzewała chciałabys aby ten kolega powiedział Ci prawdą czy Cie okłamał?

Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta: gdybym ja sama zapytała tego kolegę, czy mąż mnie zdradza, to chciałabym usłyszeć prawdę, choćby najgorszą. Natomiast gdyby kolega SAM wyskoczył z tekstem, że mąż mnie zdradza, najprawdopodobniej bym mu nie uwierzyła i rzeczywiście mogła posądzić o to, że chce rozbić moje małżeństwo. Ale z drugiej strony rozbudził by we mnie czujność i pewnie obserwowałabym męża czy rzeczywiście na boki nie chodzi.

Majusia napisał/a:

Mam zreszta kolezanke ktora zrobila to samo co ty chcesz,

Majusia, problem właśnie polega na tym, że ja nie chcę pierwsza zaczynać tematu. W moim poście chodzi bardziej: co mówić, gdy Zdradzany Mąż do mnie zawita i zapyta czy coś wiem na ten temat. Powtarzam po raz kolejny: JA PIERWSZA ODZYWAĆ SIĘ NIE ZAMIERZAM, BO NIE CHCĘ SIĘ W TO MIESZAĆ.

Majusia napisał/a:

Co innego gdy sam do ciebie przyjdzie i cie zapyta, ale sama sie nie mieszaj

Pierwsza część tego zdania to jest właśnie problem, z którym się borykam.

Mars225 napisał/a:

co będzie jak za jakiś czas zajdzie koleżanka w ciążę też będziesz ukrywała fakt zdrady i to że ojcem może być kochanek?

No właśnie. Na dodatek wykazuje się totalną nieodpowiedzialnością i uprawiając seks z Kochankiem, nie zabezpiecza się... Więc realna szansa wpadki istnieje...

Sayonara napisał/a:

Co z tupet ma koleżanka ( tylko koleżanka), żeby zwierzać się ze zdrady. Może po prostu chciała się pochwalić jak jest atrakcyjna w męskich oczach. Bo po co to powiedziała? Chciała się wyspowiadać? Usprawiedliwić? Zaimponować ci?

Tak, to jest TYLKO koleżanka smile Ona często się chwali, jakie to ma powodzenie wśród facetów. A podejrzewam, że opowiedziała mi o tym ze wszystkich trzech powodów.

Sayonara napisał/a:

Bardzo mi żal tego zdradzanego faceta. I tej jego błogiej nieświadomości.

Wierz mi, mnie też jest Go żal... Tym bardziej, że On jest naprawdę w porządku facetem.

Mirabi napisał/a:

Poza tym jeśli dobrze zrozumiałam to Twoja koleżanka dopiero kilka miesięcy temu wyszła za mąż i już zdradza męża, tak? czy ona w ogóle go kocha według Ciebie?

Tak, wzięła ślub w listopadzie zeszłego roku. Czy kocha Męża? Z tego co mówi, to kocha, ale zarzuca mu, że nieodpowiednio się Nią zajmuje. Ona by chciała, żeby On ją ciągle adorował, przynosił śniadanka do łóżka, ciągle mówił, jak bardzo Ją kocha, jaka ona jest wspaniała. Już kiedyś tłumaczyłam Jej, że życie to nie bajka i trzeba się odnaleźć w codzienności, ale Ona oczywiście wie lepiej. Ma za sobą również romans z 50-letnim mężczyzną... A zaczęło się właśnie od tego, że poświęcał Jej mnóstwo uwagi i bardzo zabiegał o Jej względy. Ale nie potrafiła docenić tego, że Mąż haruje z daleka od domu, żeby ona miała za co żyć i za co ładnie ubrać. Na szczęście w porę zapobiegłam rozwojowi tego romansu, otwierając Jej oczy kim jest ten 50-letni podstarzały lowelas. Łatwo nie było, ale udało się. A teraz jeszcze to...

Wiecie co, jak się tak nad tym wszystkim zastanawiam to widzę, że Jej będzie trudno dochować wierności Mężowi. Bardzo jest podatna na czułe słówka od obcych facetów. Nigdy nie zapomnę jak mi w lutym oznajmiła, że dusi się w małżeństwie i że chciałaby odzyskać wolność... Wiem wiem, ręce opadają. Mnie już wtedy opadły. Ale jeszcze przed ślubem potrafiłam to przewidzieć, bo jednak trochę o niej wiem. Szkoda, że Ona nie posłuchała moich rad i wskazówek, zanim mogła wielu rzeczom zapobiec...

Z tego co wiem Jej Matka zaczęła się czegoś domyślać i wzięła Ją w krzyżowy ogień pytań. Oczywiście nie przyznała się, ale Matka nie dała się zwieść i powiedziała, żeby się opamiętała, dopóki jeszcze nie jest za późno...

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...

22

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

To zrób jak jej matka weź ją w krzyżowy ogień umoralnienia!
Moja koleżanka też jakieś 6miesięcy temu wplątała sie w romans po 10latach udanego małżeństwa-oczywiście, tylko czysty seks. ALe udało  Mi się z nią pogadać-spełniłam mój humanitarny obowiązek i już jest po romansie.
Kazałam jej się zastanowić, że tak się nie da i albo to kończy albo zabiera dzieci i się rozstaje z mężem.

siła jest kobietą...

23

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

no to pięknie skoro miała już jeden romans, to znaczy że nie uczy się na błędach więc jak masz jakiś namiar na faceta (numer telefonu, numer gg czy adres email) daj mu znać co jego żonka wyprawia.
zdradziła raz, zdradziła drugi i zrobi to po raz trzeci, więc należy to przerwać i uratować człowieka przed tym zerem (nazwanie jej kobietą byłoby obelgą dla tych normalnych, bo ktoś normalny nie postępuje tak jak ona) jakim jest jego żona...

24

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

współczuję temu facetowi.
zdrada to upokorzenie, jeszcze jak się ta kobieta boi przyznać.
zawaliła mu świat.

jednak, nie mieszaj się, nie bądź po żadnej stronie.
a kolezankę warto otrzeźwić, bo szkoda faceta, jeśli on jest w porządku.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

25

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Twoja kolezanka jest egoistyczna, niedojrzala intrygantka, ktora chce wplatac Ciebie w rozgrywki miedzy nia i jej mezem. Na Twoim miejscu nie troszczylabym sie zbytnio o krycie kolezanki, bo to nie ma sensu. Zdrada wczesniej czy pozniej i tak ujrzy swiatlo dzienne. Osoba tak plytka i skrzywiona moralnie, jak Twoja koezanka, nie jest warta tego, aby zabiegac o znajomosc z nia. Mezowi, gdyby przyszedl z pytaniami, po prostu powiedzialabym, aby poszedl zapytac zony, oczywiscie z wymowna mina. Dalabym mu do zrozumienia, ze jego obawy sa uzasadnione. On nie zasluguje na to, zeby byc ofiara takiej podlosci.

26 Ostatnio edytowany przez mirabi (2011-06-09 14:07:13)

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Megi myslę, ze Twoja koleżanka ma po prostu niskie poczucie własnej wartości i dlatego potrzebuje ciągle i ciągle, żeby faceci o nią zabiegali, adorowali, dowartościowywali, gadali czułe słówka, żeby była ciągle w centrum zainteresowania. Po tym co odpisałaś, wydaje mi się, że ona nie kocha męża, tylko wyłącznie siebie, niestety jest tak egoistyczna, że nigdy go nie doceni, chyba, ze coś nią wstrząśnie. To, że chwali się przed Tobą jakie ma powodzenie czy też swoimi romansami, to wydaje mi się, że ona po prostu chce się dowartościować. Żal mi jej męża, bo nie zasługuje na kogoś takiego i jeżeli on się szybko nie zorientuje kogo ma u swojego boku to będzie jeszcze bardziej cierpiał.

Megi87 napisał/a:

Już kiedyś tłumaczyłam Jej, że życie to nie bajka i trzeba się odnaleźć w codzienności, ale Ona oczywiście wie lepiej. Ma za sobą również romans z 50-letnim mężczyzną... A zaczęło się właśnie od tego, że poświęcał Jej mnóstwo uwagi i bardzo zabiegał o Jej względy. Ale nie potrafiła docenić tego, że Mąż haruje z daleka od domu, żeby ona miała za co żyć i za co ładnie ubrać. Na szczęście w porę zapobiegłam rozwojowi tego romansu, otwierając Jej oczy kim jest ten 50-letni podstarzały lowelas. Łatwo nie było, ale udało się. A teraz jeszcze to...

Tłumaczenie jej, że życie tak nie wygląda jak ona mysli, raczej nic nie da, bo ona jest po prostu niedojrzała.
Już raz jej wybiłaś romans z głowy, a tu kolejny się zaczął, nawet jeśli ten zakończy, to zapewne za jakiś czas rozpocznie kolejny. Może uświadom ją, że lepiej by było rozwieść się z mężem, a nie go tak ranić, bo on naprawdę nie zasługuje na takie traktowanie.

..............

27

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Witaj Megi smile

Cóż mogę powiedzieć. Na pewno nie rób niczego wbrew sobie, wbrew własnemu sumieniu. Jak już dziewczyny mówiły, lepiej żebyś się nie mieszała. Gdyby jednak zaistniała sytuacja, że mąż przyjdzie z pytaniami, grzecznie powiedz, że nie chcesz się wtrącać w ich prywatne sprawy, że wszystkie nieporozumienia i niedomówienia powinni załatwiać między sobą. Z drugiej strony, po co to wszystko ciągnąć. Skoro Twoja koleżanka zdradza męża i to niejednorazowy "skok w bok" to po co kontynuować ten związek? Przecież ona go tylko zrani. Spróbuj z nią porozmawiać, nakłonić do szczerej rozmowy z mężem bądź ukończenia romansu. Na coś musi się zdecydować, nie można mieć wszystkiego. Albo wygra miłość, albo pożądanie. Przy rozmowie, radziłabym przypomnieć jej wspólne chwile z mężem, podsumować, że pobrali się z miłości, a kochanka raczej nie darzy takim uczuciem. Dalej, niech pomyśli również o mężu, a nie tylko o tym, co dla niej jest przyjemne. Wiadomo, nie łatwo nam rezygnować z czegoś, co nam się podoba, ale nie możemy być egoistami.

Mam nadzieję, że sobie poradzisz, wiem, że niełatwo znaleźć się w takiej sytuacji, jak Ty. Chciałabyś być w porządku, wobec obu stron, a to przecież niemożliwe. Pozdrawiam :*

Badaj twarze, nie słuchaj tego, co mówią usta.

28

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Myślę, że powinnaś urwać kontakt z tą 'koleżanką'. To po pierwsze.
Po drugie nie powinnaś niczego mówić wprost niepytana. Po co Ci problemy? Wiadomo, ludzie są różni.
Jeden podziękuje za taką inormację, a drugi powie, że jego żona to 8 cud świata i że chcesz zniszczyć ich małżeństwo.

Poza tym facet widać głupi nie jest, już coś podejrzewa, więc prędzej czy później dowie się.
Jeżeli zapyta Cię wprost, to lekko daj mu do zrozumienia, że wiesz więcej niż on.

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

29

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Witam Was Kobiety.

Czarnaa86 napisał/a:

To zrób jak jej matka weź ją w krzyżowy ogień umoralnienia!

Dzisiaj właśnie próbowałam Ją naprowadzić na dobrą drogę. I z jakim skutkiem? Powiedziała, że po naszej poniedziałkowej rozmowie próbowała z Nim zerwać, ale nie potrafi. Za bardzo na Nią działa, za bardzo Ją rozpieszcza. Mówiła, że starała się do Niego nie pisać, że chciała o Nim zapomnieć, ale On szybko zorientował się o co chodzi i napisał Jej, że tak łatwo nie odpuści. Ona czuje, że to nie jest tylko zwykły romans. Że coś może z tego być. Że dopiero teraz jest szczęśliwa, bo widzi, że Kochanek się stara, bo mu zależy. Obiadki serwuje, dogadza. Niby tak bardzo Ją prosił, żeby wszystkiego nie przekreślała. Nie myśli o tym co będzie. Ważne jest tylko tu i teraz. Zapytałam Ją wobec tego czy by chciała, żeby Mąż Ją zdradzał to mi powiedziała: No pewnie, że nie. Zdrada jest okropna! Czy to nie jest prostackie z Jej strony?! Mąż od dwóch dni jest w domu a Ją Jego obecność denerwuje. I marzy tylko o chwili, kiedy znów wyjedzie w delegację. Na zakończenie napisałam Jej, żeby się nie okazało, że znów miałam rację, to mi tylko odpowiedziała: "Pożyjemy, zobaczymy."
Nie no, ja nie mogę pojąć tego Jej zachowania i postępowania... Wyznaję chyba trochę inne wartości. Całe szczęście...

Mirabi napisał/a:

Megi myslę, ze Twoja koleżanka ma po prostu niskie poczucie własnej wartości i dlatego potrzebuje ciągle i ciągle, żeby faceci o nią zabiegali, adorowali, dowartościowywali, gadali czułe słówka, żeby była ciągle w centrum zainteresowania. Po tym co odpisałaś, wydaje mi się, że ona nie kocha męża, tylko wyłącznie siebie, niestety jest tak egoistyczna, że nigdy go nie doceni, chyba, ze coś nią wstrząśnie. To, że chwali się przed Tobą jakie ma powodzenie czy też swoimi romansami, to wydaje mi się, że ona po prostu chce się dowartościować. Żal mi jej męża, bo nie zasługuje na kogoś takiego i jeżeli on się szybko nie zorientuje kogo ma u swojego boku to będzie jeszcze bardziej cierpiał.

Całkowicie się z Tobą zgadzam!

Mirabi napisał/a:

Może uświadom ją, że lepiej by było rozwieść się z mężem, a nie go tak ranić, bo on naprawdę nie zasługuje na takie traktowanie.

Tu się sprawa troche komplikuje. Ślub był po to, żeby wziąć mieszkanie na kredyt. Od marca zaczęli go spłacać, więc ewentualny rozwód nie będzie taką prostą sprawą...

Magda02 napisał/a:

Chciałabyś być w porządku, wobec obu stron, a to przecież niemożliwe.

No właśnie. Mam świadomość, że co bym nie zrobiła to i tak będzie źle...

Powiem Wam, że chyba zaczynam czuć do niej... nie wiem... odrazę? Wstręt? Nie rozumiem, jak można oszukiwać najbliższego człowieka, któremu kilka miesięcy wstecz składało się przysięgę małżeńską. Nastało totalne zezwierzęcenie obyczajów. Widzę to na każdym kroku...
Jednak wiem to na pewno - dzisiaj po raz ostatni z Nią na ten temat rozmawiałam. Już więcej nie zamierzam przeprowadzać żadnych gadek umoralniających, bo to i tak na nic. Ona jest mądrzejsza i nie da się Jej przetłumaczyć. Poza tym jest dorosłą osobą i chyba wie co robi. I podejrzewam, że przyjdzie czas, kiedy powiem Jej słynne: "A nie mówiłam?!" Tylko, że wtedy na ratunek dla Nich może być już za późno...

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...

30

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

więc sama widzisz że należy temu człowiekowi pomóc i go uświadomić o tym co robi jego żona w ich mieszkaniu kiedy go nie ma.
niech wie że wtedy kiedy pracuje poza domem, w jego łóżku z jego żonką zabawia się inny facet, niech wie o tym i zrobi co uważa za stosowne, ale niech przynajmniej nie będzie dalej okłamywany!

w ogóle ta panienka jest nienormalna, pieprzy że teraz jest szczęśliwa z kochankiem to niech odejdzie od męża, co ona jeszcze robi u boku kogoś z kim nie jest szczęśliwa, kogo nie kocha?
koleś ten jest niezły, widzi że kochanka chce zerwać to sam się narzuca, pewnie tylko czeka aż mężulek wyjedzie i znowu wpadnie z wizytą, a gdy wpadną to pierwszy ucieknie bo po co mu jakieś dziecko tym bardziej kiedy przyszywany ojciec już jest.

naprawdę pomóż facetowi i go uświadom, wiadomość na GG, NK czy innym wynalazku może temu człowiekowi życie uratować, bo póki co tylko to życie sobie marnuje u boku kochanej żony!

31

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
Megi87 napisał/a:

Tu się sprawa troche komplikuje. Ślub był po to, żeby wziąć mieszkanie na kredyt. Od marca zaczęli go spłacać, więc ewentualny rozwód nie będzie taką prostą sprawą...

Ooooooo kurczaki!
Czyli kredyt bardziej wiaze niz przysiega malzenska?

Megi87 napisał/a:

Powiem Wam, że chyba zaczynam czuć do niej... nie wiem... odrazę? Wstręt? Nie rozumiem, jak można oszukiwać najbliższego człowieka, któremu kilka miesięcy wstecz składało się przysięgę małżeńską. Nastało totalne zezwierzęcenie obyczajów. Widzę to na każdym kroku...
Jednak wiem to na pewno - dzisiaj po raz ostatni z Nią na ten temat rozmawiałam. Już więcej nie zamierzam przeprowadzać żadnych gadek umoralniających, bo to i tak na nic. Ona jest mądrzejsza i nie da się Jej przetłumaczyć. Poza tym jest dorosłą osobą i chyba wie co robi. I podejrzewam, że przyjdzie czas, kiedy powiem Jej słynne: "A nie mówiłam?!" Tylko, że wtedy na ratunek dla Nich może być już za późno...

Nie obraz sie ale na ratunek to tu juz nie ma co liczyc w tym zwiazku - to malzenstwo juz dawno lezy martwym bykiem tylko maz sie jeszcze o tym nie dowiedzial sad
Jedyne na co tu mozna liczyc to ze lasencja dostanie przy rozwodzie tak po d***e, ze oprzytomnieje i troche wydorosleje.
A chlopina odetchnie jak wytnie tego wrzoda. No i moze sobie bedzie mogl po ludzku zycie ulozyc. Oby.

Scientists have finally discovered what is wrong with the male brain:
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left wink

32

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...

Witajcie Moje Drogie.

Postanowiłam napisać, bo powstały nowe fakty w tej delikatnej sprawie.
Otóż wczoraj Żona odezwała się do mnie (pomimo że ja, idąc za Waszymi radami, starałam się z Nią pierwsza nie kontaktować w żaden sposób). To i tak nieuniknione.
Napisała mi, że 2 lipca chce wyskoczyć ze mną do klubu, bo tego dnia Mąż idzie na wieczór kawalerski i Ona obawia się, że spędzi wtedy noc z Kochankiem. Żeby zapobiec tej pokusie, chce wyjść z domu i na jedną noc o Nim nie myśleć. Na moje pytanie czy w ogóle stara się z Nim zerwać kontakty odpowiedziała, że owszem, ale ma do Niego słabość i choć już nie raz powiedziała Mu: "To koniec" to On wtedy walczy, stara się i wraca do Niego. W efekcie romans kwitnie a małżeństwo drży w posadach. Uważam, że gdyby naprawdę chciała to zakończyć to żadne starania nie robiłyby na Niej wrażenia. A wiecie co mnie śmieszy najbardziej? Tego dnia, gdy opowiedziała mi o wszystkim, wspomniała, że Kochanek powiedział: "Że nie chce niszczyć Jej małżeństwa". Gdyby naprawdę nie chciał tego zrobić, to gdyby Ona powiedziała, że to koniec, nie walczyłby. Przecież to i tak nie ma sensu. Wczoraj nawet sama powiedziała, że albo to wszystko zakończy albo się wyda i rozwód weźmie.
A Mąż? Podobno kłócą się codziennie. O wszystko. Ją męczy spanie z Nim w jednym łóżku. On, nie chcąc się kłócić, zamiast siedzieć z Nią w domu, spędzać z Nią wieczory, szuka okazji, żeby wyjść. A to na rower, a to do brata.
Opowiadała mi, jak którejś nocy obudziła się a Mąż siedzi na łóżku, podpiera głowę o kolana. Przeraziła się i zapytała co robi. Wtedy Mąż wylał Jej wszystkie żale. Że Ona nie chce się z Nim kochać, że czuje, że się oddalają, że myśli, że Ona kogoś ma. I zapytał Ją na końcu, czy Go kocha? Żona oczywiście dyplomatycznie uniknęła odpowiedzi na wszystkie pytania, każąc mu się kłaść spać a nie po nocy rozmyślać o bzdetach. Moim zdaniem to tłumaczy te ich ciągłe kłótnie. Mąż po prostu wyczuwa, że nie jest jedynym mężczyzną w życiu swojej Żony. Szkoda, że to przeczucie nie jest mylące...

Nell999 napisał/a:

Czyli kredyt bardziej wiaze niz przysiega malzenska?

Nie do końca. Oni chcieli wziąć ślub, bo naprawdę się kochali. Kredyt, można powiedzieć, tylko przyspieszył decyzję. No ale teraz, jak już jest po ślubie, kredyt na karku na najbliższe 35 lat, to decyzja o rozwodzie nie jest prostą sprawą. Tym bardziej, że w umowie jest zawarta klauzula, że tego mieszkania nie mogą sprzedać przez 8 lat. A w przeciągu tego okresu może się zdarzyć w Ich małżeństwie wiele rzeczy. Niekoniecznie dobrych... hmm

Całe szczęście ja za wszelką cenę staram się być poza tą sprawą i niech tak zostanie.

Daj spokój wspomnieniom. Daj się ponieść marzeniom...

33 Ostatnio edytowany przez mars225 (2011-06-25 21:07:48)

Odp: Moja koleżanka zdradza męża...
Megi87 napisał/a:

Wczoraj nawet sama powiedziała, że albo to wszystko zakończy albo się wyda i rozwód weźmie.

no i ona nie zakończy tego, gdyby chciała już by romans zakończyła a nie zrobiła tego, rozwodu również nie weźmie bo to się jej nie opłaca więc dalej będzie zdradzać męża (co on zresztą już wyczuwa i przez to cierpi) i dalej będzie ze swojego męża robić debila.
naprawdę szkoda faceta bo jak widać zależy mu na żonie (gdyby nie zależało to by tak się nie martwił o związek z nią) a jej na nim nie specjalnie, więc może naprawdę daj mu znać o tym co się dzieje w jego związku, ma podejrzenia a Ty wiesz o co chodzi to naprawdę warto przerwać ten cyrk bo tylko on straci nerwy i zdrowie a żonka zadowolona będzie chodziła po klubach.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Moja koleżanka zdradza męża...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018