Mam wielki chaos w sobie odkad 3krotnie postawiony tarot przez przyjaciołke mojej mamy ma ten sam przebieg mojej przyszlosci. Wiele uslyszalam slow ktore faktycznie tycza sie mego zycia i dzieja sie takie rzeczy ktore powiedziala. Mianowicie zaczne od tego ze jestem zareczona od ponad roku . Wielka milosc (tak myslalam do czasu) zamieszkalismy razem. Piekne byly poczatki do momentu kiedy zaczely sie awantury z zazdrosci poczawszy od ograniczenia mi kolezanek i utrata przyjaciolki. Nie mam znajomych jedynie co to pozostala mi mama ale to nie jest material bym mogła jej sie zwierzac. Czuje sie zle w tym zwiazku nie mam wolnego tchu w tym poniewaz jest to Toksyczny Zwiazek jednak wiele jest powodow ze nie moge odejsc poniewaz ojciec jest alkocholikiem nie chce wracac do domu . Dosc nie dawno mialam postawiony 3raz tarot okazuje sie ze odejde od mojego aktualnego mezczyzny za sprawa tego ze zakocham sie w starszym odemnie mezczyznie ktory wiele mi pomoze az do spelnienia marzen i karta slubna z nim. Jestem wierzac kocham BOGA i wiem ze nie powinnam w to wierzyc ale taka nadzieja tkwi wemnie ze tak wydarzy sie za sprawa Boga ktorego prosze o te szczescie. Brzmi to dosc nie racjonalnie jak glupia nastolatka ktora wierzy w pierdoly a tu sie toczy prawdziwe zycie. Pogubilam sie i ciagle czekam na ta nowa milosc. Pomozcie mi co sadzicie o tym? Moze macie dla mnie jakies rady. Pozdrawiam cieplutko wszystkich czytajacych moj post.
Podobne tematy
No przykro mi ze nie ma nikogo kto by mnie utwierdzil w tym co napisalam
ja nie wierze w przeznaczenie, bo nie podoba mi sie zalozenie, ze cos za mnie wybralo.
to o czym mówisz, moze byc prawdopodobnie wytworem sprawnie działającej jak maszynka podświadomości.(nie wiem czi interesowałaś sie tym zagadnieniem?)
jeśli kochasz Boga, módl sie i powierz Mu te sprawę.
fakt-chrześcijaństwo przestrzega przed łamaniem 1 przykazania, właśnie to robisz.
nie układaj żadnego tarota juz więcej, bo zeżre Cię strach od środka. i po co Ci to ?
lękasz się i udajesz sie na tarota z małym,zakodowanym strachem ,ze cos znowu nie tak. podświadomość przechwyca i masz to w postaci realnego zdarzenia.
Niezmiernie dziekuje za odpowiedz. Fakt w tym masz racje z ta maszynka podswiadomosci bo na kazdym kroku probuje porownac wszystko do tarota. Zwiazku z tym ze jestem codziennie w dlugiej modlitwie mysle ze Bog wyslucha mojej prosby. Z tarotem zakonczylam nie chce wiedziec nic bo okropne jest sobie wszystko przypodobniac do tarota. Dzieki twojemu wpisu utwierdziles mnie w tym. Pozdrawiam ![]()
Kobieto, skoro prosisz Boga o to, żeby wróżba z tarota się spełniła (czyli żebyś poznała mężczyznę, którego pokochasz) to po co tkwisz w obecnym związku? Przecież tu żadnej wróżby nie trzeba, żeby ocenić, że powinnaś zakończyć ten związek i szukać szczęścia z innym!
Jak pisalam wiele jest przyczyn ze trudno mi odejsc. Ale czas pokarze ...
Tarot pokazuje droge ktora obecnie podarzasz, ale ona moze zostac zmieniona, jezeli bedziesz tego chciala. Malo jest rzeczy ktore sa nam tak naprawde przeznaczone. Poza tym jest takie niepisemne prawo, ze o dobrych wrozbach sie nie mowi, sie nimi nie chwali, bo mimo, ze sie spelnia to moga sie zakonczyc rozzczarowaniem. Tarot ma pomagac, ale nie jest wyrocznia. Idz swoja droga, ufaj intuicji, dzialaj, bo siedzac w miejscu i zamartwiajac sie czy sie spelni czy nie , nie osiagniesz nic. Tarot ma za zadanie motywowac do dzialania, przestrzegac, a nie ''uziemiac''. Poza tym nikt kto na powaznie sie tym zajmuje nie powie Ci, ze masz slepo wierzyc ze tak sie stanie, on powie ze taka jest Twoja obecna droga, ale... Poza tym nikt nie jest bezbledny. Zajmij sie swoim zwiazkiem, a przede wszytkim soba, a o Tarocie pamietaj ale w ramach zdrowego rozsadku ![]()
Ostatnio pisałyśmy o tym na forum. ![]()
Nie wierz i nie doszukuj się na każdym kroku tej przepowiedni. Nie napiszę odejdź, bo wyjaśniłaś już, że jest to zbyt skomplikowane.
Jeśli długo nie spotkasz tego pana z przypowiedni to zadaj sobie pytanie- chcesz mieć podobnego meża do ojca??? Narzeczony teraz jest chorym zazdrośnikiem, ojciec był alkoholikiem. Fakt- może niewiele mają wspólnego, ale choroba to choroba: szczęścia nie daje!
Poczekaj na to co przyniesie Ci los, na to co da Ci Bóg. On chce dla nas wszystkich dobrze. Czasem nas do siebie zaprasza i wyciąga rękę, ale my nie umiemy po nią sięgnąć i skorzystać z tego zaproszenia.
Dziekuje wam slicznie za swoje opinie na ten nurtujacy mnie temat . Wiele mi pomogly wasze poglady i dzieki temu mam teraz potwierdzenie swojego podazania w zyciu
Żeby stwierdzić, że facet zakazujący swojej narzeczonej kontaktu ze znajomymi jest toksyczny nie trzeba stawiać tarota, wystarczy trochę rozsądku. Poza tym nie stawia się tarota trzy razy na to samo pytanie..Co więcej, tak jak dziewczyny napisały tarot to nie wyrocznia, sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie..Nie chcesz wracać do domu, bo ojciec alkoholik, ale czy w domu nie byłoby Ci mimo wszystko łatwiej ze względu na to, że miałabyś mamę obok siebie? I jak sobie wyobrażasz budowanie nowego związku mieszkając ze swoim narzeczonym?
Hm. . . No nie wyobrazam sobie i nie chce z nim ciagnac zycia dalej. Jednak z ojcem mieszkac jest o wiele gorzej ale wcale nie lepiej z moim facetem. 3razy to samo pytanie nie bylo karty sie ukladaly w czasie gdy myslalam o wszystkim co aktulnie jest w moim zyciv glownie myslalam o moim szczesciu. Jestem zdania ze cos w tym jest skoro powturzylo sie tak samo w tarocie. Przystopowałam i nie przywiazuje juz do tego uwagi jednak nadal tkwi nadzieja juz moja wobec Boga ktoremu powierzylam moja intencje. Jesli chodzi o rozstanie z moim partnerem mam wstepne plany o tym i czekam na odpowiedni moment gdzie intuicja powie "czas odejsc to jest ten czas" jestem osobowoscia twarda w postanowieniach dlatego wiem ze odejde a na pewno poznam tego mezczyzne bo ufam Bogu i doprowadzi mnie do tej drogi szczescia
O wróżbie z Tarota ... już wogóle nie powinnas opowiadac .....
Biala Gejszo,
Na poczatek napisze Ci, ze bardzo wspolczuje Ci Twojej obecnej sytuacji. Meczysz sie w zwiazku, ktory nie ma przyszlosci i boisz sie, czy tez nie jestes w stanie sie z niego wyrwac. To musi byc trudne. Pamietaj jednak, ze Twoj los i Twoje zycie zalezy tylko i wylacznie od Ciebie. Tarot nie pomoze Ci w polepszeniu Twojej sytuacji, jedynie co pograzy Cie w zbednym mysleniu. Nawet jesli wierzysz w Boga pamietaj, ze wedlug wiary katolickiej Bog dal Ci wolna wole i to Ty podejmuszesz swoje zyciowe decyzje.
Trudno jest mi cokolwiek doradzac, poniewaz nie znam Twojej obecnej sytuacji. Wiem tylko tyle, ze musisz robic tak, aby nie byc uzalezniona od swojego ojca, jak i swojego partnera. Wez swoj los w swoje rece, a zobaczysz, ze wszystko sie ulozy.
Powodzenia.
Wzielam sie w garsc i dlatego daże glownie w strone intuicji ktora podpowiada mi jak isc dalej. Jesli chodzi o moja sytuacje naprawde nikomu takiej nie zycze trafilam jak "z deszczu pod rynne" niestety nie uklada mi sie w zyciu czesto stawiam sobie pytanie i Bogu - dlaczego akurat ja tak musze cierpiec w zyciu. Odpowiadam pozniej sobie - byc może po to bym nauczyla sie zyc a w odpowiednim czasie Bog wynagrodzi mi te wszystkie lata niepowodzen...
Nie dubluj postów!
moderatorka-apoteoza
15 2011-06-14 18:27:43 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-06-14 18:44:03)
off topic
16 2011-06-25 19:22:16 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-06-29 23:53:44)
Wróżka zapowiedziała mi datę mojej śmierci. 12 lipca 2053. Oczywiście podeszłam do tego z dystansem , ale dziś przez przypadek weszłam na stronę spam i podała tą samą datę... Niby to śmieszne, większość uzna, że marnowanie czasu ale jednak coś w tym jest. Mnie nie źle przestraszyło... Teraz zastanawiam się czy to przypadek, czy jednak prawda. Ciekawa jestem czy innym też wyszły by te same daty?
Droga "Anaria" ja slyszalam o kilka zdarzen z rodzin znajomych jak cyganki wrozyly o smierci w jakich okolicznosciach i tak stalo sie . Slysze teraz od nich takie slowa jak "mogł(a) uwierzyc i nie wsiadac do tego np. auta. Ale uwazam ze przeznaczenia sie nie da oszukac a tymbardziej smierci Bog decyduje kogo ma zabrac do siebie. Natomiast co do tego internetowego wytypowania daty smiesci to bzdura ogladalam reportaz o tym i to czysty zysk naciagaczy ktorzy stworzyli ten portal. Nie ma co sie sugerowac tym
a poki co nie mysl o smierci ciesz sie zyciem
pozostaw to Bogu kiedy ma przyjsc smierc twoja .
Nie wierzyłam w to dopóki mi się nie zaczęło sprawdzać, ciekawe czy tak jak wyszło wrócę do byłego..