Moi rodzice są alkoholikami. Mama nie pracuje już chyba 20 lat, utrzymuje ją ojciec, który jakiś czas pracował normalnie na umowę,a teraz pracuje na "czarno" ,bo boi się,że komornik mu wejdzie na pensję,gdyż mają pełno kredytów.Nie są ubezpieczeni,więc jak jedno zachoruje i pójdzie do szpitala to drugie nie będzie mialo za co opłacić tego pobytu w szpitalu ,więc wszystko spadnie na mnie i mojego brata,a przecież to są ogromne sumy.Chciałabym zrzec się majątku( he jak jakiś będzie) ,bo nie chcę od rodziców nic. I nie wyobrażam sobie kiedyś za nich coś płacić lub im płacić alimentów. No i moje pytanie jest takie czy ja mogę coś z tym zrobić??? Proszę o odpowiedź.
Podobne tematy
Ja bym spisała umowę z rodzicami, że zrzekam się spadku (dziedziczenia), gdy jeszcze żyją. Po śmierci (jeżeli takiej umowy by nie było), również bym się zrzekła. Powinno pomóc, ale czasem się naczytam historii jak to dług wędrował to mi się słabo robi. Nie wiem, jak jest z US, ale wydaje mi się, że tych długów nie łatwo się pozbyć, pomimo tego, że to nie nasze. Współczuje!
Dzięki Ci smutna123
za słowo. Może to i jakiś pomysł z tą umową między nami. Ale prawo jest prawem i to niestety my dzieci dostajemy po tyłku w takich sytuacjach. Dowiedziałam się ,że mogę iść do opieki społecznej aby ubezpieczyła rodziców w razie jakby poszli do szpitala. Dobre i to!!! pozdrawiam
Odrzucić spadek można tylko w pół roku od dowiedzenia się o śmierci spadkodawcy.
Poza tym - jeśli odrzucający ma dzieci, to dziedziczenie przechodzi na te dzieci (gdy dzieci są nieletnie - zgodę na przyjęcie/odrzucenie spadku przez nie musi wydać sąd rodzinny).
Na przyszłość - radzę zajrzeć do 1048 KC - i umownie zrzec się dziedziczenia jeszcze za życia spadkodawcy, w formie aktu notarialnego.
Osoba , która zrzekła się dziedziczenia uznawana jest tak jak gdyby nie dożyła otwarcia spadku. Jej udział w zależności od umowy przypadnie pozostałym spadkobiercom lub jej dzieciom.
Dzięki Wam bardzo. Będę starała się coś z tym zrobić. Pozdrawiam !!!! ![]()
Ale tutaj jest pytanie nie o zrzeczenie się spadku, tylko o zabezpieczenie się przed płaceniem rodzicom alimentów, tak?
No właśnie. Niechcianego spadku z długami ustrzec się nietrudno, ale z ewentualnymi alimentami na rodziców sprawa nie jest tak oczywista. Jeśli rodzice znajdą się w niedostatku czy chorobie i nie są w stanie sami poradzić sobie z sytuacją, mogą żądać alimentów od dzieci na takich samych zasadach jak dzieci od rodziców.
Jeśli rodzice utrzymywali Ciebie i brata co najmniej do pełnoletności, czy chociażby zanim popadli w kłopoty-alimenty na nich będą w pełni uzasadnione. Bronić się przed nimi można w sumie jedynie pojęciem (klauzulą generalną) niezgodności z zasadami współżycia społecznego-np. jeśli rodzice niewiele interesowali się wychowaniem i utrzymaniem dzieci, ale potem od dzieci pieniędzy oczekują. Jednak wówczas to na dzieciach spoczywać będzie ciężar dowodu, że takie okoliczności miały miejsce.
Oczywiście, nawet zasądzając alimenty na rodziców, sąd bierze pod uwagę również możliwości zarobkowe dzieci.
witajcie mam pytanie i prosze o pomoc tesciowi moi maja pare kredytow(slaski getin bank skok stefczyka) mieszkanie nawet dali pod zastaw.Tesciowa jest na recie.Tesc ma 1 grupe niepełnosprawnosci emeryt.Tesc przeszedł 3 lata temu zawał serca i był tydzien w spiaczce.My z mezem nie jestesmy zamozni ledwo wiazemy koniec z końcem.Maz ma 2 siostry młodsze maja juz swoje rodziny.co mozemy zrobic zeby nie płacic dłudow tesciow prosze o pomoc pozdrawiam
Jeżeli teściowie znajdą się w stanie niedostatku mogą pozwać Twojego męża o alimenty i nie ma instytucji pozwalającej się przed tym uchronić. Jednak sąd to też ludzie i sędzia weźmie wówczas pod uwagę możliwości finansowe męża.