Myślę, że każdy w swym bogatym zbiorze wspomnień ma takie, które przywołują dawno nie odtwarzane przez nas - szczególne smaki, zapachy, które przypominają nam beztroskie chwile dzieciństwa.
Być może już je powtarzacie, niekoniecznie dla siebie, ale już dla swoich pociech.. A może ulepszacie, wzbogacając z
swymi pomysłami?
Moje wspomnienia tego typu są bardzo prozaiczne - kaszka manna z sokiem malinowym, czy zupa mleczna z zacierkami i odrobiną cukru. Takie małe, proste tęsknoty..
Wspominam też racuchy i placuszki z jabłek - teraz mama piecze takie dla swej wnuczki ![]()
A tak z innej beczki - pamiętacie oranżadki w woreczkach? Podobno to jakieś straszne świństwo, ale smakowało wybornie ![]()