netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

5 odpowiedzi3 663 wyświetleniazałożony przez Upsupsi, 20.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

Nie wiem, jak można opisać uczucia kochanki do byłego mężczyzny...zerwaliśmy prze zemnie, ja nawaliłam, nie zrobiłam nic strasznego ale nie powiedziałam mu o jednej imprezie , to zadecydowało o tym że stracił do mnie zaufanie. Bardzo tego żałuje, ale rozstaliśmy się w pogodnych warunkach...pisaliśmy smsy, i znów spotkaliśmy się, poszliśmy razem na urodziny jako przyjaciele. Po urodzinach trafiliśmy w jakieś totalne odludzie, wyjął dwa piwa siedliśmy na jakimś konarze i patrząc w gwiazdy rozmawialiśmy...po czasie spytałam czy się pogniewa jak go pocałuje ? Odpowiedział że jest teraz wolny, i może robić co chce i kiedy chce...zanim się do niego zbliżyłam powtórzył - Jesteś pewna ?, to będzie Cie bolało- stało się, zaczęliśmy się kochać. Po dwóch dniach znów pisaliśmy, na pytanie co robi, powiedział że jest w pracy, zapomniał wziąć śniadania. Miałam później zajęcia, a że do niego miałam blisko to z dobrego serca kipiałam mu coś na ząb. Dał mi buziaka w policzek i powiedział że jestem kochana,następnego dnia zaprosił mnie do siebie. Dobrze razem się bawiliśmy, graliśmy w gry , rozmawialiśmy a potem się do niego przytuliłam...Objął mnie ręką i głaskał mnie po ramieniu, z każdym oddechem czułam jak jesteśmy blisko, jak cali płoniemy, jak przebiera niespokojnie nogami. Znów nasze usta się dotknęły, tak namiętnie i szybko całowaliśmy nasze twarze , zaczęliśmy się pieścić i po godzinie znów było po wszystkim. Ogarnięta wyrzutami sumienia, załamana zdałam sobie sprawę że stałam się tylko kochanką bo on nie chciał wrócić. Kochanką która starała się o jego zaufanie, skakała i przyniosłaby mu wszystko. Po tym spieszyliśmy się do mojego domu, było późno a przystanek oddalony o 30 minut drogi od niego. Złapaliśmy się za ręce i biegliśmy razem przez te pola, domy, puste ulice znów pola a ja trzymałam go za rękę. Na przystanku siedzieliśmy objęci , dostawałam buziaki czułam się jak jego własność taka jak zawsze, tylko jego. Rozmawialiśmy o tym, że tak się nie chce czuć , że mi z tym źle...Napisał że bardzo go zraniłam, i nigdy nie wybaczy mi tego ze zrujnowałam mu jego marzenia- Byłaś kobietą którą chciałem mieć już tylko na zawsze przy sobie, i Ty jesteś winna...nienawidzę Cię z całego serca za to i kocham zarazem całym życiem- Znów się spotkaliśmy, poszliśmy na długi spacer, zaprowadził mnie do jakiegoś lasu , usiedliśmy blisko siebie...czułam się wtedy potwornie. Na początku zastygliśmy oboje w bezruchu, widział że nie reaguje na jego podrywy, cmoknął mnie w szyje , czoło, ucho i w końcu w usta, potem znowu, tak długo aż nie odwzajemniłam muśnięcia. Kolejny raz rzuciłam wszystkie moje moralne zasady i wylądowałam w jego ramionach , kochając się z nim. Tego kolejnego razu już nie wytrzymałam , popłakałam się...znów to samo. - Mnie też to boli- usłyszałam - To ze nie mogę do Ciebie wrócić, choćbym tego bardzo chciał-  Następnego dnia , zaprosił mnie do siebie , zjedliśmy razem śniadanie, umyłam mu plecy , obcięłam włosy i położyłam się obok niego, byłam śpiąca i chciałam odpocząć. Od razu się, do mnie przytulił , myślałam że zaśniemy w spokoju. Nagle poczułam jak nerwowo odwrócił się w drugą stronę... - Nie mogę, tak na mnie działasz, kusisz mnie, tak nie możemy !!-  mówił to tak błagalnie po czym odsunął się spory kawałek od mojego boku. Po chwili znów mnie przytulił - Przepraszam - wyszeptał i przybliżył się do mych ust, jedno muśnięcie, drugie, trzecie...nie odwzajemniałam, przy czwartym przytrzymał rozchylone wargi przy moich i się zaczęło. - Ostatni raz, już więcej nie - słyszałam w niczym letargu. Rozpłakałam się, leciały mi duże krople ust a do naszych ciał było coraz bliżej i bliżej. - Czy Ty mnie kochasz ?- spytał, - Całym sercem- odpowiedziałam łkając. Skończyło się tak że zaczęliśmy się rozbierać, wylądowaliśmy w dużym łóżku i uprawialiśmy seks analny. Drugim razem , poszliśmy się wykąpać razem pod prysznic, nie miałam już siły się z nim tam kochać...Po jakimś czasie wpada nasza wspólna koleżanka, jego daleka jakaś przyrodnia kuzynka z kolegą. My siedzieliśmy obok siebie, zaczepiał mnie, głaskał po włosach, położył mi rękę na ramieniu, trzymał mnie za rękę. Potem ta dziewczyna wygadała się że byli wczoraj na imprezie, nie powinnam być zazdrosna, przecież my nie jesteśmy razem ) Zrobiłam dobra minę do złej gry, nawet jeśli poczułam się dotknięta tym że był od razu po spotkaniu ze mną. I gadali o tym ciągle się śmiejąc, a ja miałam ochotę się zapaść pod ziemie.  Odprowadzili mnie na przystanek, po drodze dał mi rękę i ciągle się do mnie przytulał , dając mi buziaki. Nie wiem, czy on chciał coś udowodnić tym ludziom że ja jestem w nim tak zakochana ? Pojechałam do domu wbrew pozorom szczęśliwa, spędziłam dzień z moim byłym, pierwszym mężczyzną, kochaliśmy się, robiliśmy wiele rzeczy wspólnie i na koniec złapał mnie za rękę przy wszystkich ludziach. Jak się potem okazało, powinnam mieć świadomość że my być może już nie wrócimy do siebie... tak mi odpisał na gg. Ja nie wiem, czy on mnie straszy, czy on korzysta,czy jestem tylko do momentu aż kogoś sobie znajdzie  ? A może chce być ze mną i daje mi szanse, odbudować zaufanie  ?? A może to wszystko jest chore a ja ślepa... Kocham go ponad życie !!! On chyba też mnie kocha ?  Niedawno mi powiedział że kiedyś ktoś z nas nie wytrzyma bycia kochankiem, i on się nie zdziwi jak to on tą osobą będzie. A ja si wtedy tak załamałam, bałam się że znajdzie inną dziewczynę, a ja przecież oddałam mu wszystko bo myślałam że z nim zostanę do końca... swoje dziewictwo, on miał kogoś przede mną a ja nigdy nikogo, i nie chcę, boli mnie ta świadomość że jest teraz wolny ! Pomocy, ja oszaleje !

2

Odp: Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

Zawiodłaś a teraz jesteście kochankami, nie zdizwiłabym się jak robi to także z innymi dziewczynami bo jasno Ci mówi że jest wolny i robi co chce, wychodzi z innymi.
EHH ja bym przestała na Twoim miejscu wtedy on pokaże co dalej..a tak korzysta.. ma czym wypełnić czas , ma sex, ma bliskość.
Zostaw go.., niech Ci pokaże..

3

Odp: Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

nie:-(

4

Odp: Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?
słaba kobietka napisał/a:

nie:-(

Ma Cię na zawołanie... Wiem, że cierpisz na samą myśl oddalenia się od niego, ale będziesz gorzej cierpiała, kiedy pewnego razy przyprowadzi kobietę i przedstawi, jako swoją partnerkę- sama dopuszczasz taką możliwość, pisząc, że być może ma cię do momentu, kiedy kogoś znajdzie. Być może tak jest, być może nie. Pozwól mu zatęsknić, oddal się, niech sobie wszystko poukłada. Pozdrawiam

5

Odp: Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

Oj dziewczyno on nie wróci widać że nie może ci zaufać bo go zawiodłaś a teraz wykorzystuje to ze go kochasz, znajdzie sobie nastepną a ty będziesz w "między czasie"....im bardziej się w to angazujesz tym dłużej bedziesz cierpiec...ja wiem ze to nie takie proste zapomniec ale sama popatrz kocha sie z toba a za chwile pisze ze nie ma szans na powrot. Życie to nie bajka ale jak sie kogos kocha to mozna mu wybaczyc jezeli widac ze zalezy bardzo drugiej osobie a widac ze tobie bardzo....on tego nei docenia miesza ci w glowie i dobrze wie co robi bo ma cie na kazde zawolanie...lepiej bedzie dla ciebie jak pierwsza zakonczysz te jego gre

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy życie kochanki bywa kolorowe jeśli wciaż kocha swego byłego ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026