Witam! Zalogowałam się tutaj, bo są momenty kiedy nie daję sobie rady
Wszystko zaczęło się 2,5 roku temu , miałam wówczas niecałe 17 lat. Wyszło na jaw , że ojciec ma kochankę(młodszą o 12 lat z 3 dzieci każde z innym facetem), mama dała mu kolejną szansę powiedziała , że ona dla rodziny jest w stanie mu wybaczyć.. On nie skorzystał. Początkowo zaczął wracać np. co 3 dzien do domu lub 2 razy w tygodniu. Rodzice mieli wspólną firmę nie oddawał mamie pieniedzy, zaczeły sie problemy z rachunkami i wtedy pewnego dnia nie wrócił i już nie przychodził. Mama , żeby nas utrzymać (mam jeszcze brata) wyjechała i pracuje za granicą, a my zostaliśmy z babcią. Ojciec nie płaci alimentów, nie próbuje utrzymywać z nami kontaktu , ostatnim razem obicał mi , że zadzwoni, ale nic. Jestem naiwna:( Byłam u psychologa parę razy , to pani kazała mi zrozumieć że to normalna sytuacja, że mam mu wybaczyć bo jest chory itd. nie wiem
Jestem w trakcie pisania matury , jeszcze dwa przedmioty przede mną i jakoś sobie daję rade , bo w tej chwili to mój priorytet, ale czasem jest mi tak ciężko, tak przykro , praktycznie z dnia na dzień zostaliśmy tylko z babcią, mając dom , rodzinę nigdy bym nie pomyślała że takie coś może się wydarzyć
Mama wraca co jakiś czas, wiem że robi to wszystko dla nas i chyba w życiu nie zdołam się jej odwdzięczyć za to wszystko
A babcia? Kocham ją , też nam pomaga i finansowo i samą swoją obecnością. Zdaję sobie sprawę, że wolałaby być u siebie w mieście w swoim mieszkaniu i spokojnie żyć. Bardzo często sie z nią kłucę, nie moge nigdzie wychodzić, bo sie denerwuje, a ja tego nie chce bo choruje na serce, nie lubi mojego chłopaka, a on daje mi tyle wsparcia,wiem ze zawsze mogę na niego liczyć. Niedługo moje 19 urodziny, a mnie to nawet nie cieszy, nic mnie nie cieszy. Zawsze wieczorami jest mi tak strasznie przykro
Może mi poradzicie co mogę ze sobą zrobić ? Może ktoś kiedyś był w podobnej sytuacji ?
Podobne tematy
To wszystko jest bardzo przykre co piszesz. Tym bardziej, że jesteś w trakcie matury i potrzebujesz spokoju. Twoja mama powinna przede wszystkim wystąpić do sądu o alimenty dla Was. Ale pytasz o to, co Ty mogłabyś zrobić.
Zdaję sobie sprawę, że wolałaby być u siebie w mieście w swoim mieszkaniu i spokojnie żyć.
Czyli przeprowadziliście się do babci? Skoro macie jakieś mieszkanie, to ja spróbowałabym zamieszkać w nim na własną rękę. Kończysz szkołę, wybierasz się na studia? Podejmij pracę i spróbuj utrzymać się sama. Chociaż z drugiej strony nie byłoby dobre w Twojej sytuacji, abyś wieczorami wracała do pustego mieszkania. To niestety bywa przykre, lepiej być z kimś. Chociaż z drugiej strony babcia Ci zakazuje wychodzić wieczorami, spotykać się z Twoim chłopakiem więc nie wiem jak byłoby lepiej w Twoim przypadku.