netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Romans z jego bratem...

37 odpowiedzi7 011 wyświetleńzałożony przez czarnna, 13.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Romans z jego bratem...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Romans z jego bratem...

Hej nie wiem od czego mam zaczac moze od tego co w temacie jak juz wiecie zdradzilam ...
witam mam 20 lat z moim mezczyzna(26l) jestem juz 4 lata poznal nas jego brat... jakis rok temu zamieszkalam u niego on musial wyjechac na miesiac za granice ja nadal mieszkalam u niego co weekend spedzalam wieczory z jego bratem ma 27 lat jest sam. Siedzielismy i rozmawialismy tak bylo 2 tyg do mometu gdy on powiedzial ze ciagnie go do mnie ze nie moze sie oprzec ze to on powinien byc ze mna w ten wieczor troche wypilam max 2 piwa no i zaczelo sie tego wieczoru nic sie nie wydarzylo tylko sie calowalismy ale juz rano przyszedl do mnie i powiedzial ze wczoraj mowil powaznie po tygodniu kochalismy sie coraz czesciej w ostatnim tygodniu przed przyjazdem mojego chlopaka spedzilismy  cudowny ... wieczor powiedzial ze nie wyrabia boi sie ze sie zakochuje we mnie emocje byly bardzo silne.Obiecalismy sobie ze to bedzie nasza mala tajemnica ale nigdy sie to nie powtorzy.Na poczatku bylo cholernie ciezko meczylam sie dobre 3 mies ale powoli przeszlo do wczoraj... znow powiedzial ze ma na mnie ochote ja wiem ze to sie juz nie wydarzy ale obawiam sie ze wszystko powraca serce bije coraz mocniej nie chce zostawiac mojego mezczyzny tym bardziej ze to jego brat zawsze jak jestem z nim sama to ciagle mowi jak mu bylo ze mna dobrze czuje ze on tez sie meczy tylko to ukrywa.:(
to bylo rok temu od tamtego czasu nic sie nie zmienilo poza tym ze ciagnie nas do siebie widzimy sie codziennie i chyba to jest najgorsze ciagle o nim mysle mijamy sie prawie nie rozmawiamy tylko jak jestesmy sami nie wiedzilam ze to bedzie tak dlugo trwac myslalam ze zapomne ale gdy sie na niego patrze nie moge wszystko wraca... wiem ze uslysze na tym forum rozne opinie ale musze sie z kim tym podzielic

2

Odp: Romans z jego bratem...

Niezle elementy z Was (mowa o Tobie i bracie twojego jak to go nazwałas "mezczyzny"?!)
Szczerze to brak slow na takie ekscesy. szkoda mi chłopaka, bo wsrod jego najblizszych mu osob, sa sami zdrajcy.

3

Odp: Romans z jego bratem...

Nie życzę Ci, aby kiedykolwiek ktoś wyrządził Ci takie świństwo jakie Ty wyrządzasz swojemu chłopakowi. Zastanów się, czy nie lepiej powiedzieć mu prawdę, bo jak wiadomo lepsza jest najgorsza prawda od kłamstwa. A jeśli będziesz to ukrywać to prędzej czy później wszystko wyjdzie na jaw.

4

Odp: Romans z jego bratem...

super !
zaliczyłaś już brata swojego chłopaka, teraz chyba kolej na ojca....

5

Odp: Romans z jego bratem...

Najlepszym wyjściem jest rozstanie. Twój partner ma prawo do szczęścia u boku kobiety, która go pokocha. Ukrywając romans, pozbawiasz swojego partnera prawa do wyboru. Skąd masz pewność czy nadal by z Tobą był gdyby wiedział o Twoich sekretach?

Ciągniesz tą farsę od roku. A Twój narzeczony łudzi się, że go kochasz, snuje plany na przyszłość, a tymczasem jego luba tak mu się odwdzięcza?

6

Odp: Romans z jego bratem...
BOO napisał/a:

super !
zaliczyłaś już brata swojego chłopaka, teraz chyba kolej na ojca....

zastanow sie co piszesz gdybys miala choc troche tolerancji moglabys sie powsrzymac



A propo tematu fakt szkoda ze tak skrzywdzilas osobe ktora cie kocha (dobrze wiedzilas jakie konsekwencje cie czekaja piszac tutaj ) ja nie bede sie wypowiadac na ten temat to jest twoje zycie i to co zrobisz bedzie zalezalo tylko od ciebie tylko nie krzywdz wiecej osob ktore cie kochaja...

7 Ostatnio edytowany przez olinderka (2011-05-13 16:17:20)

Odp: Romans z jego bratem...

Jest tylko jedna rada. Uczciwość.
Komu służy to co robicie? Ani tobie ani braciom. Ktoś jest szczęśliwy? Bo Twój chłopak nie jest. Twój chłopak umrze z bólu gdy Sie dowie. Zawali mu Sie Swiat. Będzie cierpiał.
Wynieś Sie stamtąd. Odejdz. Nie wybieraj braci. Miej odwagę być uczciwa.
A jak odejdziesz. Poczekaj jakiś czas i wtedy podejmij decyzje czego chcesz.

8

Odp: Romans z jego bratem...

O BOO, ma rację. Ten Twój ma ojca, braci, stryjków, kuzynów? Masz pełne pole do popisu... Co za patologia...

9

Odp: Romans z jego bratem...

Skoro myślisz o jego bracie i coś Cie do niego ciągnie, to wciąż zachowujesz się nie fair. Ja nie wyobrażam sobie, że patrzysz swojemu chłopakowi w oczy po tym co zrobiłaś.
Zostaw go i pozwól mu być szczęśliwym. Może znajdzie kogoś, kto go pokocha i kogoś kto będzie go SZANOWAŁ.

10

Odp: Romans z jego bratem...

Łee cienizna....."Moda na sukces" lepsza!

11

Odp: Romans z jego bratem...

Aż ciężko o komentarz na to co zrobiłaś.... Nie dość, że zdradziłaś, to zrobiłaś to nie raz i dodatkowo z jego bratem. Nie widzę z Twojej strony miłości do Twojego chłopaka. Moim zdaniem powinnaś jak na razie być sama i dojrzeć do związków, bo na razie nie wiesz czego chcesz.

12 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-13 22:40:35)

Odp: Romans z jego bratem...
tygrysica napisał/a:
BOO napisał/a:

super !
zaliczyłaś już brata swojego chłopaka, teraz chyba kolej na ojca....

zastanow sie co piszesz gdybys miala choc troche tolerancji moglabys sie powsrzymac

Czy tolerancja to wg ciebie nienazywanie rzeczy po imieniu?

To co autorka zrobila jest swinstwem a takie rzeczy, uwazam, nalezy nazywac po imieniu.
Niech wezmie, do cholery, odpowiedzialnosc za to co zrobila!
Autorka tematu wywinela niezly numer kochajacemu ja partnerowi - i gdzie tu ta jej milosc do partnera, uczciwosc i oddanie?
Poszly w wulgaryzm !
Brak jakichkolwiek zasad, zero moralnosci, dno i 7 metrow mulu. Ehhhhhhh sad

Tutaj jedyna droga jaka widze jest uczciwosc - wyznac prawde partnerowi i zerwac.

Pozdrawiam

13

Odp: Romans z jego bratem...

Jezeli chcesz sie wykrzyczec zapraszam do lasu wink to nie jest ani moja ani Twoja sprawa wiec ok mozesz pisac jakie jest twoje zdanie ale pohamuj sie troszke...

14 Ostatnio edytowany przez akan7678 (2011-05-13 20:23:15)

Odp: Romans z jego bratem...
tygrysica napisał/a:
BOO napisał/a:

super !
zaliczyłaś już brata swojego chłopaka, teraz chyba kolej na ojca....

zastanow sie co piszesz gdybys miala choc troche tolerancji moglabys sie powsrzymac



A propo tematu fakt szkoda ze tak skrzywdzilas osobe ktora cie kocha (dobrze wiedzilas jakie konsekwencje cie czekaja piszac tutaj ) ja nie bede sie wypowiadac na ten temat to jest twoje zycie i to co zrobisz bedzie zalezalo tylko od ciebie tylko nie krzywdz wiecej osob ktore cie kochaja...

Gdyby wiedziała, gdyby zdawała sobie sprawę co robi - poczułaby natychmiastowy WSTRĘT DO SAMEJ SIEBIE!!
Tak mi się wydaje. I nie wykonałaby kolejnego PARSZYWEGO ŚWIŃSKIEGO KROKU ...

Prawdopodobnie uległa zwykłemu pożądaniu, podejrzewam że ma "południową krew" wink
A taki typ ludzi ma przerypane ...
Bo - albo są wiecznymi, tak naprawdę samotnymi łaknącymi seksu istotami (dla niektórych seks jest obłędem, wiem coś na ten temat), albo gdy dojrzeją psychicznie cierpią z powodu przeszłości. Jeśli maja w sobie odrobinę Dobra ...


Pozdrawiam, A.

15

Odp: Romans z jego bratem...

dokladnie sie zgadzam z ta opinia porzadanie.... widac ze swoje juz pszeszlas wiec masz wieksza tolerancje nie tak jak te "smarkule" ktore nic o zyciu nie wiedza a obrazaja osobe ktora chciala sie podzielic swoja nie mila historia... czasem warto sie zastanowic co ja byl zrobila w takim momencie a nie oceniac innych

16

Odp: Romans z jego bratem...
tygrysica napisał/a:

... czasem warto sie zastanowic co ja byl zrobila w takim momencie a nie oceniac innych

Jako "niesmarkula" powiem tylko tyle, że WARTO się zastanowić PRZED doprowadzeniem do takiego momentu wink
Szczególnie, że to nie był jednorazowy głupi wyskok "pod wpływem" a historia ciągnie się już rok!
Tolerancja i wyrozumiałości NIE są tożsame ze zgodą na wszystkie niegodziwości.

17

Odp: Romans z jego bratem...
tygrysica napisał/a:

dokladnie sie zgadzam z ta opinia porzadanie.... widac ze swoje juz pszeszlas wiec masz wieksza tolerancje nie tak jak te "smarkule" ktore nic o zyciu nie wiedza a obrazaja osobe ktora chciala sie podzielic swoja nie mila historia... czasem warto sie zastanowic co ja byl zrobila w takim momencie a nie oceniac innych

A to mnie rozbawiłaś! Turlam się po prostu po podłodze.
Zastanowić to powinna się autorka posta, zanim poszła w tango z (mam nadzieję niedoszłym) szwagrem.
O jakim obrażaniu Ty mówisz??? Obraża to MNIE - jako kobietę takie zachowanie jak zaserwowała autorka posta.
DNO!!!

18

Odp: Romans z jego bratem...

Temat zapewne prowokacja. Ktoś chciał wam podnieść ciśnienie. Kilka podobnych wątków już było na forum

19

Odp: Romans z jego bratem...

CIŚNIENIE CZY NIEE smile - ZBŁĄDZIŁA W ŻYCIU, ALE NIE ONA JEDNA . . .
A WY, MY - LUDZIE, NIE JESTEŚMY OD OSĄDZANIA. NIE MAMY TAKIEGO PRAWA.
JEDEN BÓG MA TO PRAWO.
WIĘC Z ŁASKI SWOJEJ PRZESTAŃCIE.
NIE MA ŚWIĘTEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI.

BYŁ, DAWNO, DAWNO TEMU JEDEN CZUJĄCY JAK CZŁOWIEK ...
ALE TO BYŁ SYN BOŻY ...

ALE MYY ?
NAM, DALEEEEEEEKO - DALEKO smile

JESTEM MĘŻCZYZNĄ. JESZCZE 5 LATEK I STRZELI MI CZTERDZIESTKA.
NIE JEDNEGO W ŻYCIU SIĘ WYCIERPIAŁEM i NAUCZYŁEM.

NIE OSĄDZAJCIE, A NIE BĘDZIECIE SĄDZENI ...
POZDRAWIAM, A.
wyłącz Caps lock, ponieważ pisanie dużymi literami w Internecie oznacza krzyk
Moderatorka-apoteoza

20 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-14 01:40:09)

Odp: Romans z jego bratem...
akan7678 napisał/a:

CIŚNIENIE CZY NIEE smile - ZBŁĄDZIŁA W ŻYCIU, ALE NIE ONA JEDNA . . .
A WY, MY - LUDZIE, NIE JESTEŚMY OD OSĄDZANIA. NIE MAMY TAKIEGO PRAWA.
JEDEN BÓG MA TO PRAWO.
WIĘC Z ŁASKI SWOJEJ PRZESTAŃCIE.
NIE MA ŚWIĘTEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI.

BYŁ, DAWNO, DAWNO TEMU JEDEN CZUJĄCY JAK CZŁOWIEK ...
ALE TO BYŁ SYN BOŻY ...

No to jako ateista mam szczęście - mogę osądzać. No bo skoro nie ja i inni ludzie to kto? Bóg? Przecież nie istnieje. Czyli nikt...

A tak poza tym, to CapsLock Ci się zaciął...

21

Odp: Romans z jego bratem...
akan7678 napisał/a:

CIŚNIENIE CZY NIEE smile - ZBŁĄDZIŁA W ŻYCIU, ALE NIE ONA JEDNA . . .
A WY, MY - LUDZIE, NIE JESTEŚMY OD OSĄDZANIA. NIE MAMY TAKIEGO PRAWA.
JEDEN BÓG MA TO PRAWO.
WIĘC Z ŁASKI SWOJEJ PRZESTAŃCIE.
NIE MA ŚWIĘTEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI.

BYŁ, DAWNO, DAWNO TEMU JEDEN CZUJĄCY JAK CZŁOWIEK ...
ALE TO BYŁ SYN BOŻY ...

ALE MYY ?
NAM, DALEEEEEEEKO - DALEKO smile

JESTEM MĘŻCZYZNĄ. JESZCZE 5 LATEK I STRZELI MI CZTERDZIESTKA.
NIE JEDNEGO W ŻYCIU SIĘ WYCIERPIAŁEM i NAUCZYŁEM.

NIE OSĄDZAJCIE, A NIE BĘDZIECIE SĄDZENI ...
POZDRAWIAM, A.

Ok, już nie osądzam , nie mniej jednak na miejscu jej faceta nie chciałabym już byc z nia i miałabym do tego prawo smile

22

Odp: Romans z jego bratem...
SonAndros napisał/a:

Temat zapewne prowokacja. Ktoś chciał wam podnieść ciśnienie. Kilka podobnych wątków już było na forum

Zgadzam się big_smile bo w głowie się nie mieści taki brak wyobraźni i i nieliczenie się z uczuciami osoby z którą jest się w związku.
Ponieważ wiecznie brak mi słów podeprę się cytatem z Kriss (mam nadzieję, że pozwolisz smile ) z innego wątku: "...warto wyrażać zdecydowany protest w momencie kiedy ktoś bezpardonowo, powodowany własną głupotą i nieumiejętnością rozwiązywania problemów dorosłymi sposobami - próbuje skrzywdzić dla jajec kilka osób i dorobić do tego miłą ideologię łatwo strawną dla ogółu.'

23

Odp: Romans z jego bratem...

Anhedoniu kochana - jestem zaszczycona. smile

Dla mnie też pojechało od razu prowokacją - matury pozdawane, dzieciarnia nudzi się w necie.

Do księdza proboszcza - uprasza się o wyłączenie kapsloka. W przeciwnym wypadku mamy krzyk z ambony.

24

Odp: Romans z jego bratem...

Ksiądz ma trochę racji ...
Każdy każdego ocenia ..po co to? Zajmijcie się osądzaniem samych siebie.

Uważam że w takiej sytuacji najlepiej jest spakować się i odejść.

25

Odp: Romans z jego bratem...
airwaves napisał/a:

Każdy każdego ocenia ..po co to? Zajmijcie się osądzaniem samych siebie.

Uważam że w takiej sytuacji najlepiej jest spakować się i odejść.

Opisując takie sytuacje na forum publicznym poddaje je się osądowi społecznemu. Takie ryzyko. Spotykając się z krytyką autorka ma szanse przemyśleć sobie swoje działania i zrozumieć, że nie są one akceptowane powszechnie. Może więcej nie będzie nikogo (w tym siebie) krzywdzić. Chyba twoja rada też do tego zmierza?

26

Odp: Romans z jego bratem...

Czarnna, nie będę Cię oceniać, nie mnie to robić...Zastanów się tylko, co daje Tobie tkwienie w tej sytuacji? Długo masz tak zamiar egzystować nic z tym nie robiąc? To dopiero jest  nie fair - nie dość ,że zrobiłaś coś takiego to jeszcze tkwisz w tym i nic działasz... Będziesz czekała aż sprawa się rypnie i inni zdecydują za Ciebie? Ja na Twoim miejscu postawiłabym wszystko na jedną kartę - powiedzieć prawdę, wyprowadzić się i zastanowić, co jest dla mnie ważne. W ten sposób niczego nie zbudujesz, nie możesz tkwić w tej sytuacji, po prostu musisz ją rozwiązać. Nie piszesz zbyt wiele o uczuciach do swojego chłopaka, a raczej do jego brata, więc chyba już wiesz, co robić, tylko się boisz.
Licz się z konsekwencjami, że lekko nie będzie, ale jak powiesz prawdę to może Ci się jeszcze wszystko ułoży.
Pozdrawiam:)

27 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-05-14 12:49:54)

Odp: Romans z jego bratem...

Proszę o trzymanie się tematu! Moderatorka Vinnga

28

Odp: Romans z jego bratem...

Bóg nie ma nic do tego. Jestesmy myslacymi jednostkami i to my decydujemy o swoim zyciu. Zwalanie winy na Boga, zwalanie na niego jakiejkolwiek odpowiedzialnosci jest zwykla hipokryzja i unikaniem odpowiedzialnosci za swoje czyny.

A slowa BOO sa jak najbardziej na miejscu..

29

Odp: Romans z jego bratem...
akan7678 napisał/a:

C
NIE OSĄDZAJCIE, A NIE BĘDZIECIE SĄDZENI ...

OK. Zatem ja osądzam i akceptuję, że sama będę sądzona big_smile Szczerze mówiąc.... dla mnie to oczywiste wink

30

Odp: Romans z jego bratem...
akan7678 napisał/a:

CIŚNIENIE CZY NIEE smile - ZBŁĄDZIŁA W ŻYCIU, ALE NIE ONA JEDNA . . .
A WY, MY - LUDZIE, NIE JESTEŚMY OD OSĄDZANIA. NIE MAMY TAKIEGO PRAWA.
JEDEN BÓG MA TO PRAWO.
WIĘC Z ŁASKI SWOJEJ PRZESTAŃCIE.
NIE MA ŚWIĘTEGO CZŁOWIEKA NA ZIEMI.

BYŁ, DAWNO, DAWNO TEMU JEDEN CZUJĄCY JAK CZŁOWIEK ...
ALE TO BYŁ SYN BOŻY ...

ALE MYY ?
NAM, DALEEEEEEEKO - DALEKO smile

JESTEM MĘŻCZYZNĄ. JESZCZE 5 LATEK I STRZELI MI CZTERDZIESTKA.
NIE JEDNEGO W ŻYCIU SIĘ WYCIERPIAŁEM i NAUCZYŁEM.

NIE OSĄDZAJCIE, A NIE BĘDZIECIE SĄDZENI ...
POZDRAWIAM, A.
wyłącz Caps lock, ponieważ pisanie dużymi literami w Internecie oznacza krzyk
Moderatorka-apoteoza

"wyłącz Caps lock, ponieważ pisanie dużymi literami w Internecie oznacza krzyk
Moderatorka-apoteoza"

Ok. smile

31 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-15 18:30:35)

Odp: Romans z jego bratem...
Kriss napisał/a:

Anhedoniu kochana - jestem zaszczycona. smile

Dla mnie też pojechało od razu prowokacją - matury pozdawane, dzieciarnia nudzi się w necie.

Do księdza proboszcza - uprasza się o wyłączenie kapsloka. W przeciwnym wypadku mamy krzyk z ambony.

smile Na głupoty nie zwracam uwagę smile

Pozdrawiam, A.

Ps: Nie jestem księdzem smile Mam własne doświadczenie i zasady, kieruję się właśnie nimi.
Osobiście brzydzę się wulgaryzm
Ale ludzie są tylko ludźmi . . .
Lub aż Ludźmi.
Nie zdajemy sobie sprawy ze zła które wyrządzamy lub doświadczamy - często z powodu zwykłego kuszenia, z którego TYM BARDZIEJ nie zdajemy sobie sprawy ...

A.

32

Odp: Romans z jego bratem...

Czarnna.
Nie będę Cię osadzać, bo nie mam do tego prawa, to Twoje życie, sama też nie jestem krystalicznie 'czysta'.

Po Twojej wypowiedzi odniosłam tylko wrażenie, że brat Twojego mężczyzny traktuje Cię tylko jako, odskocznię,takie urozmaicenie, po co ma kupować krowę skoro mleko ma za darmo, nic Ci przecież nie zadeklarował, a to że Cię w jakiś sposób pragnie to chyba oczywiste, ale to nie to samo co szczere uczucie moim zdaniem, tylko Cię zwodzi, bo widzi Twoje zauroczenie, a z drugiej strony wie, że z tego nic nie może wyjść. Poza tym radziłabym Ci przerwać ta chora grę, bo koniec końców z Was trojga najbardziej ucierpisz Ty, wyda się wszystko, zawsze się wydaje, Twój facet nie może wykreślić z życia własnego brata, a więc kozłem ofiarnym będziesz Ty. Szczerze nie wiem czy mogłabym zrobić coś takiego swojemu bratu, gdybym była facetem oczywiście, z tego co mi wiadomo nawet partnerki kumpli sa tak jakby niedostępne a co dopiero jeśli chodzi o brata.

33

Odp: Romans z jego bratem...
Dotty napisał/a:

Czarnna.
Nie będę Cię osadzać, bo nie mam do tego prawa, to Twoje życie, sama też nie jestem krystalicznie 'czysta'.

Po Twojej wypowiedzi odniosłam tylko wrażenie, że brat Twojego mężczyzny traktuje Cię tylko jako, odskocznię,takie urozmaicenie, po co ma kupować krowę skoro mleko ma za darmo, nic Ci przecież nie zadeklarował, a to że Cię w jakiś sposób pragnie to chyba oczywiste, ale to nie to samo co szczere uczucie moim zdaniem, tylko Cię zwodzi, bo widzi Twoje zauroczenie, a z drugiej strony wie, że z tego nic nie może wyjść. Poza tym radziłabym Ci przerwać ta chora grę, bo koniec końców z Was trojga najbardziej ucierpisz Ty, wyda się wszystko, zawsze się wydaje, Twój facet nie może wykreślić z życia własnego brata, a więc kozłem ofiarnym będziesz Ty. Szczerze nie wiem czy mogłabym zrobić coś takiego swojemu bratu, gdybym była facetem oczywiście, z tego co mi wiadomo nawet partnerki kumpli sa tak jakby niedostępne a co dopiero jeśli chodzi o brata.

Dokładnie. O tym nie wspomniałam... Kwestia brata, oczywiście, że brat postąpił okropnie, wcale nie lepiej jak autorka. Ja swojej siostrze nie zrobiłabym tego, mimo że kiedyś bardzo mnie zraniła. Po prostu takie mam zasady. Nie wiem jak można narażać stosunki z rodzeństwem dla parorazowego seksu czy flirtu.

34

Odp: Romans z jego bratem...

Post w tym wątku zostały edytowany, z powodu zaniżania poziomu naszego forum.   Są kwestie których nie możemy tolerować, zatem proszę o dokładne zastanowienie się przed dodaniem posta.Proszę o zaprzestanie używania wulgaryzmów. Niedostosowanie się do mojej prośby może skończyć się zbanowaniem konta.
Moderatorka- apoteoza

35 Ostatnio edytowany przez akan7678 (2011-05-15 02:36:51)

Odp: Romans z jego bratem...
czarnna napisał/a:

Hej nie wiem od czego mam zaczac moze od tego co w temacie jak juz wiecie zdradzilam ...
witam mam 20 lat z moim mezczyzna(26l) jestem juz 4 lata poznal nas jego brat... jakis rok temu zamieszkalam u niego on musial wyjechac na miesiac za granice ja nadal mieszkalam u niego co weekend spedzalam wieczory z jego bratem ma 27 lat jest sam. Siedzielismy i rozmawialismy tak bylo 2 tyg do mometu gdy on powiedzial ze ciagnie go do mnie ze nie moze sie oprzec ze to on powinien byc ze mna w ten wieczor troche wypilam max 2 piwa no i zaczelo sie tego wieczoru nic sie nie wydarzylo tylko sie calowalismy ale juz rano przyszedl do mnie i powiedzial ze wczoraj mowil powaznie po tygodniu kochalismy sie coraz czesciej w ostatnim tygodniu przed przyjazdem mojego chlopaka spedzilismy  cudowny ... wieczor powiedzial ze nie wyrabia boi sie ze sie zakochuje we mnie emocje byly bardzo silne.Obiecalismy sobie ze to bedzie nasza mala tajemnica ale nigdy sie to nie powtorzy.Na poczatku bylo cholernie ciezko meczylam sie dobre 3 mies ale powoli przeszlo do wczoraj... znow powiedzial ze ma na mnie ochote ja wiem ze to sie juz nie wydarzy ale obawiam sie ze wszystko powraca serce bije coraz mocniej nie chce zostawiac mojego mezczyzny tym bardziej ze to jego brat zawsze jak jestem z nim sama to ciagle mowi jak mu bylo ze mna dobrze czuje ze on tez sie meczy tylko to ukrywa.:(
to bylo rok temu od tamtego czasu nic sie nie zmienilo poza tym ze ciagnie nas do siebie widzimy sie codziennie i chyba to jest najgorsze ciagle o nim mysle mijamy sie prawie nie rozmawiamy tylko jak jestesmy sami nie wiedzilam ze to bedzie tak dlugo trwac myslalam ze zapomne ale gdy sie na niego patrze nie moge wszystko wraca... wiem ze uslysze na tym forum rozne opinie ale musze sie z kim tym podzielic

Jeszcze jedno:

Okazało się, że dzięki Twojemu występkowi wiesz co Cię kręci, a co nudzi smile
Moim zdaniem - NIE powinnaś zawierać JAKIEKOLWIEK związki.
Jesteś wolnym strzelcem. Będziesz ranić! Aż w końcu Sama zostaniesz skrzywdzona za jednym razem i to w takiej mierze, jaką wyrządziłaś wszystkim.
Nie życzę Ci tego.
Twoje życie w Twoich rękach.
Przekonasz się jeszcze, co jest Dobre, a co jest złe.
(Mama nadzieję)

P!
A.
Nie pisz posta pod postem. Użyj opcji edytuj
Moderatorka-apoteoza

36

Odp: Romans z jego bratem...

Z życia... Facet był dziewczyną data ślubu już wyznaczona, a tu okazało się, że szwagierka bardziej mu "przypasowała" i co ? Ślub był ale później ze szwagierką...
    Masz 20 lat... hmm... nie patrzysz wstecz, ani na przód... żyjesz i cieszysz się chwilą (rok!) ? lol Tak bywa czasem ku uciesze braci... Jak już będziesz wiedziała o co Ci chodzi, to pogadaj ze swoim facetem albo spłyń z jego życia, ale podaj mu powód żeby chociaż mógł być na Ciebie wściekły, bo ma do tego święte prawo. Facet powinien na końcu znać prawdę, co zrobi jego sprawa. A mając takiego brata, chyba pozbawiłbym się rodzeństwa...

37 Ostatnio edytowany przez kasian833 (2011-05-15 18:02:29)

Odp: Romans z jego bratem...

Tak, a potem twój biedny zdradzony przez dziewczynę i brata chłopak bedzie pisał posty na forum jak to go oszukali najbliżsi... jak zył w kłamstwie, jak został zdradzony... ironia, szok, brak słów !!!!

ja rozumiem, ze ty możesz lubieć rozkładać nogi ale własny brat bratu takie świństwo robi????
ciekawe co jego rodzina na to gdy to wyjdzie bo chyba nie myslisz że to zostanie między wami? kłamstwo ma krótkie nogi....

to jak Kain Ablowi... paranoja, biedny chłopka sad juz mi go szkoda sad

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Romans z jego bratem...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026