Rozstania, dochodzenie do siebie, uczenie się na nowo żyć ?w pojedynkę?. Wszystko to ważne doświadczenie. W tym okresie najważniejsze nie poddać się negatywnym myślom, nie rozżalać się, ale iść do przodu. Nie wpadać w depresje, ale odnaleźć dużo pozytywnych drobiazgów i nimi się cieszyć. Generować siłę?
Rozumiem to, w sumie po ostatnim swoim związku nawet dosyć szybko się ogarnęłam. Żadnych przepłakanych nocy, żałowanych słów, złych decyzji. Wyszłam z tego jak sucha z wody i aż sama się zdziwiłam, że tak szybko mi minęło. Kilka dni ?niewiedzy? i ?niezdecydowania? , oraz tydzień, żeby wyruszyć w nową drogę, Myślę, że to jest bardzo fajna cena za te wszystkie niesamowite chwile spędzone we dwoje?
Jednocześnie, patrzę gdzieś w dal, nie tak, żeby kogoś na siłę szukała, ale teoretycznie? Po pewnej przerwie, zawsze jest kontynuacja. Tylko, myślę jak to jest, że człowiek już się czuje przyszykowany na kolejny związek? Kiedy się ma tego świadomość?
Na razie cieszę się czasem, który mam zupełnie gratis i zupełnie dla siebie i ?tylko SWOICH? planów, marzeń, czynności? Może i trochę tego też brakowało (z tej perspektywy, cena chyba jest pełna)?
Więc jak to się sprawdza: tak czy nie? Gotowość do rozpoczęcia nowego związku, nowej historii?
Podobne tematy
gotowość na nowy związek?? nigdy się tego nie wie... to przychodzi znienacka gdy sie spotka kogoś kto jest wart naszego zainteresowania... gdybanie czy jestem gotowa na nowy związek czy nie według mnie psuje relacje z płcią przeciwną. to tak jakby się gdybało co było gdybym tak zrobiła a nie inaczej. po co gdybać, szkoda życia gdybanie co było gdyby.... nie warto sie cofać, warto iśc do przodu osiagać nowe, cele, wyzwania, a mając wsparcie i ciepło drugiej osoby jest o wiele łatwiej.
gotowość na nowy związek??
A masz już związkowca partnerskiego czy tylko teoretyzujesz?
cichy_szept napisał/a:gotowość na nowy związek??
A masz już związkowca partnerskiego czy tylko teoretyzujesz?
w takich sprawach nie da się teoretyzować trzeba to przeżyć na własnej skórze, żeby o tym sie wypowiadać.