Po rocznej kłótni z przyjacielem zaczęliśmy się odzywać w listopadzie .. Na początku pisał do mnie tylko i wyłącznie jak coś potrzebował, więc stwierdziłam, że pisze do mnie tylko dla pomocy, ponieważ nie miał sie do kogo zwrócić i dałam sobie spokój z nadzieją, że ta przyjaźń może narodzić się na nowo. W grudniu perwszy raz do mnie zagadał ogólnie od słów " co tam słychać" co mnie zdziwiło.. jakoś od tej pory odzywamy się do siebie 2 razy w miesiącu czasem nawet 3. Najbardziej dziwi mnie ta cała sytuacja, ponieważ jak pisaliśmy przed kłótnią normalnie to dawał nie raz oznaki zazdrości i spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu i pisalismy nawet dziennie smsy.. nawet niekiedy czytał moje smsy, które pisałam o nim do przyjaciółki i w tym momencie się zorientował że czuje do niego cos więcej niż przyjaźń a mimo to dalej ze mną pisał i dawał różne swoje oznaki... gdy wywinęłam mu numer ze sprawdzaniem go to powiedział mojej przyjaciółce że juz nigdy nie będzie do mnie pisał bo wie, że jestem w nim zakochana i ze nie chce mi robić żadnych nadziei, a nagle teraz jakos rozmawia ze mną normalnie tylko że ciut mniej..Na majówkę jadę do rodziny więc się spotkamy w końcu. Co o tym wszytskim myślicie... Czy on rzeczywiście chce odnowić naszą przyjaźn, a może też czuje coś więcej?
Podobne tematy