netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

21 odpowiedzi7 443 wyświetleniazałożony przez braksił, 25.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

- robiłam wszystko co chcieli rodzice,
- skonczyłam studia które mnie nie interesuja,
- nie mam pracy,
- siedze w domu z rodzicami,
- mój ex chłopak bez którego nie wyobrażam sobie życia żeni sie we wrześniu!!!!
- nic mi sie nie udaje

najgorsza jest samotnosc z wszystkim innym bym sobie poradziła, nie wierze  w słowa: znajdziesz sobie kogos bo tą myslą żyje 7 lat i drugiej połówki nie spotkałam a inni się żenią mają rodziny...
nie wierze w słowa skoncz studia życie długie bo to kolejne 5 lat wyjete z zycia a tzreba sie powoli juz usamodzielniac i poprostu nie mam SIŁ WALCZYC O PRZYSZŁOŚĆ  dla siebie samej

czego bym chciała:   
żeby mój były chłopak dał mi szansę, porozmawiać z nim troche zeby mu wsztsko powiedziec ale nie mam odwagi na nic boje sie wstydze sie wszytskiego

nic mi sie nie udaje za jakie grzechy to wszytsko mnie spotkało

2

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

nie przesadzaj, poczytaj chocby to forum i pomysl ze inni ludzie maja gorzej. jestes zdrowa, mloda i wszystko przed Toba. mysl pozytywnie.

3

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Kochana uszy do góry uwierz że nie jedna osoba z forum oddałaby wiele by znaleśc sie na twoim miejscu. Zapewne myślisz że zwariowałam ale nie i juz wyjaśniam dlaczego. Mieszkasz z rodzicami,skończyłaś studia masz w nich oparcie i możliwość ruszenia tylka gdzie tylko oczy cie poniosą. Określ sobie cel,postaw na siebie i zacznij realizować swoje marzenia, cele. Nie odwracaj się za siebie tylko idz do przodu!!
To co było nie wróci już, a idąc śmiało do przodu zgodnie z samą sobą odnajdziesz na nowo siebie.Szczęscie jest blisko ale musisz mu wyjśc na przeciw.

Pamiętaj aby zawsze iść z podniesionym czołem i uśmiechcem na twarzy to sprawi że bedziesz pewniejsza siebie i juz będzie ci łatwiej. smile
Zamiast wybacz, uzalać się nad sobą rusz się i zacznij robić coś w kierunku zeby było lepiej.

Trzymam kciuki i powodzenia smile uszy do góry smile

4

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

U mnie bilans podobny, z różnicą, że były jeszcze się nie żeni. Wiem co czujesz...

5

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Moj bilans tez nie jest zadowalający.

1. mieszkam z rodzicami ktorzy mnie nie zauważaja,matka mnie traktuje jak wroga.
2. Zwiazałam sie z facetem który wyniszczał mnie psychicznie, a ktorego wciaz kocham i cierpie z tego powodu.
3. Jestem w ciazy a on powiedział mi że mam spier*ać

I uwierz ze mnie nie jest do smiechu, czasem nie chce mi sie wstać z łożka. Jestesmy w tym samym wieku i to ty,wy jesteście w znacznie lepszej sytuacji.

Zróbcie coś z tym i badzcie szcześliwe. Pamiętajcie chcieć to móc.

6

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

3. Jestem w ciazy a on powiedział mi że mam spier*ać

To straszne:( Bardzo Ci współczuję.

7

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

lecz ja nie wierze ze mi sie uda...., innym przychodzi wszystko łatwo mają wszytsko  bez zbędnych wyrzeczeń poprostu lepiej sie im żyje układa, mają wszytsko tak przypadkiem,

a jaka jest moja jakość życia? ile musze zadręczać się chocby myślami, chce  wreszcie ruszyć z miejsca, ale nie mam dla kogo mam poczucie straconego czasu, straconych szans itd wszędzie widze pary, myśle że zostane starą panną, ciągle mysle o mojej samotności nie mam nawet z kim wyjsc na spacer, potanczyć na weselu-szczyt marzeń, czy tak wiele chce...

8

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY
braksił napisał/a:

lecz ja nie wierze ze mi sie uda...., innym przychodzi wszystko łatwo mają wszytsko  bez zbędnych wyrzeczeń poprostu lepiej sie im żyje układa, mają wszytsko tak przypadkiem,

a jaka jest moja jakość życia? ile musze zadręczać się chocby myślami, chce  wreszcie ruszyć z miejsca, ale nie mam dla kogo mam poczucie straconego czasu, straconych szans itd wszędzie widze pary, myśle że zostane starą panną, ciągle mysle o mojej samotności nie mam nawet z kim wyjsc na spacer, potanczyć na weselu-szczyt marzeń, czy tak wiele chce...

Mam to samo, doskonale Cię rozumiem, też zaczęłam poważniej myśleć o tym, że będę sama. Kiedyś myślałam, że przecież każde będzie miał kogoś, ale teraz widzę, że życie jest inne, nie każdy wiąże się z kimś. Nawet zaczęłam zwracać uwagę na samotne kobiety i patrzeć jak moje życie wyglądać będzie w przyszłości. Też nie mam nikogo, tzn am tylko siostrę, która jest kilka tysięcy kilometrów stąd. Ktoś powie wychodź do ludzi, ale jak wychodzić do obcych sama? Na imprezę sama? Na wakacje sama? Wszędzie sama. Zawód mam taki, że pracują w nim same kobiety, więc, nawet nie mam możliwości jak kogoś poznać. Powoli, powoli dociera do mnie, że zostanę już sama.

9

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Uswiadom siobie, że prawdziwe problemy mają ludzie ktorzy np. - nie maja co jesc, nie maja dzieciom co dac jesc, sa ciezko chorzy, samotne matki itp itd. Takie jest zycie...

Ty - masz studia, masz wsparcie rodzicow, zycie przed Tobą. Facetami sie nie martw, z nimi jest roznie i nie zawsze daja szczescie -  szanuj siebie i zyj dla siebie, znajdz prace a zmieni sie wszystko na lepsze...

10

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Powiem wam , ze mnie i zatko kogo pociesza to ze inni maja gorzej , rozumie to i nawet im wspulczuje, ale kazdy ma swoje problemy ktore sa dlanas jagby najwazniejsze.
Ja tez jestem sam i mam duzo problemow , tez niemam zony i jestem po rozwodzie, moge sie nad soba uzalac, ale czy mi to cos pomoze, moze wkoncu sie ktos odezwie ?

Przepraszam za blendy.

11

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

własnie tak, nie jest lekarstewm na moje problemy to ze ktos ma gorzej....

12

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

a uzalanie jest lekarstwem? ;-)

13

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

zamiast skupiać się negatywnych aspektach swojego życia, skup się na pozytywach. Masz gdzie mieszkać, rodzice nadal Cię utrzymują - wiem, że to trochę dołujące, ale jednak jest. Masz gdzie mieszkać, masz co jeść, masz studia - nie interesują Cię, trudno. Poszukaj pracy, w między czasie zawsze możesz iść na kierunek, który Cię interesuje.
Zapewne myślisz, że gadam sobie głupoty i nie znam Twojej sytuacji. To prawda, nie znamy się, ale moje życie też nie jest super, ekstra, a jednak cały czas staram się skupiać na tych pozytywnych rzeczach. Nadal mieszkam z rodzicami - nie stać mnie na swoje mieszkanie, ale mam swój kąt. Moje studia też na początku nie bardzo mnie interesowały, ale dzięki nim znalazłam fajną pracę - co prawda nie zarabiam kokosów, ale czuję się spełniona wink
Faceta jak na razie nie mam. Mój były już się ożenił i ma dziecko, ale nie rozpaczam. Wierzę, że poznam kogoś nowego, choc na razie potrzebuję partnera na wesele koleżanki. Jesli nie wyjdzie, to pójdę sama wink

W życiu nalezy się skupiać na dobrych rzeczach i tylko takie kolekcjonować, bo jesli będziemy skupiać się na negatywach szybko można popaść w zniechęcenie i deprechę, tak więc uszka do góry. Pamiętaj teraz może być już TYLKO LEPIEJ!!!! smile

14

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Idź do pracy, to Cię wyleczy ze wszystkiego:) też tak mam, jestem w podobnej sytuacji jak Ty. Teraz ide do pracy i już mi lepiej, od razu inaczej myśle.

15

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Dziewczyno, masz dopiero 26 lat i juz myślisz o staropanieństwie? To grubo za wcześnie. Poszukaj jakichś miejsc, w których spotykaja się ludzie z pasją,  może żeglarstwo, może turystyka, może jazda konna? Jeśli będziesz siedziała w domu, to żaden królewicz na białym koniu Cię tam  nie znajdzie. Nie masz pracy? Nie trzymaj sie kurczowo swojego dyplomu, zrób jakieś kursy, bądź otwarta na zmiany! I pomyśl pozytywnie o swojej sytuacji, o tym, że masz oparcie w bliskich, że masz dach nad głową. O chłopaku, który się żeni zapomnij.

16

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

każdy z nas ma jakieś ciężkie przeżycia. Ja też mialam ich nie mało:
-Porzucenie przez biologicznych rodziców
- adopcja
- molestowanie seksualne (zrozumiałam to po latach, gdyż w momencie gdy się to działo byłam dzieckiem)
- odnalezienie biologicznej rodziny i związany z tym szok
- anoreksja i bulimia (z tą drugą walczę do dziś), które przyczyniły się do wielu schorzeń. Najgorsze dla mnie i zarazem najbardziej widoczne to utrata połowy wlosów.
- zdrada mężczyzny którego kocham 
- w ciąży mąż wyparł się dziecka i kazał mi odejść bo zagroził, że mnie pobije (nadal jesteśmy razem i jest całkiem dobrze)
- złe stosunki z rodzicami adopcyjnymi (ciągłe kłótnie, ostrącanie, spowodowane wspólnym mieszkaniem)
- jeszcze gorsze relacje z teściową, która zapragnęła odmłodzić się o jakies 30 lat i woli towarzystwo 20 - latek i zabawy z nimi niż własną wnuczkę, której nie widziała już od pół roku
- stany depresyjne, nerwica, brak wiary w siebie

Mimo tego co w życiu się wydarzyło nie traktuję tego jako jakieś straszliwej męki. Czasami się śmieję, że można by było książki o tym pisać. Z dania na dzień czuję się silniejsza i idę przez życie z podniesioną głową. Mam cudowną córeczkę, która odmieniła mnie w 100%. To ona jest jedyną istotką dla której warto się budzić każdego dnia, uśmiechać się cieszyć życiem.

17

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY
truskawcia napisał/a:

Mimo tego co w życiu się wydarzyło nie traktuję tego jako jakieś straszliwej męki. Czasami się śmieję, że można by było książki o tym pisać. Z dania na dzień czuję się silniejsza i idę przez życie z podniesioną głową. Mam cudowną córeczkę, która odmieniła mnie w 100%. To ona jest jedyną istotką dla której warto się budzić każdego dnia, uśmiechać się cieszyć życiem.

Mądra dziewczyna big_smile gratuluję pozytywnego nastawienia do życia. Użalając się wiecznie można tylko doprowadzić się do nerwicy, chcąc znaleźć sens w życiu trzeba po prostu pragnąć COŚ z nim zrobić. Powodzenia smile

18

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Bilans mojego życia;
- skończyłam studia medyczne, po których miałam trudnosci ze znalezieniem pracy, wiec poszłam na studia podyplomowe i kursy specjalizacyjne, by troche poszerzyc zakres umiejetnosci
- też nadal utrzymują mnie rodzice, bo ciągle sie dokształcam- dziekjue im za to i ciesz sie że mi umożliwili dalszą nauke, bo inaczej byłoby kiepsko, teraz skończyłam duwletni etap nauki i mam nadzieje że wreszcie uda znaleść mi sie prace
- po studiach gdy zderzyłam sie z rzeczywistością przeżyłam depresje (dosć poważną- leczenie antydepresantami)
- jestem singlem, wiem że nie młodnieje, aktywnie szukam faceta (choć to co znajduje doprowadza mnie czasem do rozpaczy), ale nie boje sie samotności, bo dobrze sie czuje sama ze sobą
- nie mam na szczescie byłego, który pierwszy szedłby do ołtarza
-nie mam na szczescie byłego którego ciagle bym kochała
- nie mam prawa jazdy, bo mam problem z odróżnieniem prawej od lewej (ale za to umiem pisac obiema rekoma- choc w CV raczej tego nie umieszcze)

Wiem co czujesz bo ja w przypływie czarnej rozpaczy też pytam ;dalczego ja mam ciagle pod górke????????
Dlaczego mnie wszystko tak cieżko przychodzi???????
Ale potem to przechodzi, bo te moje niepowodzenia nauczyły mnie pokory, wytrwałości i tego by sie nie poddawac (bo nie ma innego wyjścia trzeba iść naprzód i jakoś turlac to życie).
Nie jestem szcześliwa, ale co zrobić mam takie życie a nie inne i robie sporo by je troche ulepszyc.

19

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

po pierwsze nie zgadzam się z autorką, że jej bilans jest okropny
z bilansem troche bliżej mi do truskawci ... w ramach ogolnego dołowania zapodam swój bilans i mam nadzieję, że przynajmniej niekorzy zauwaza że mieszkanie z rodzicami to nie tragedia

jestem po magicznej 30, a "moj dorobek" to:
- dzieci brak (dziecko za kilka dni będzie miał za to mój ex-mąż)
- męża brak, po rozwodzie (od niecałych 4 miesięcy, po 14 latach związku; co gorsza nadal kocham ex-męża),
- partnera brak (nie wyobrażam sb nowego związku i nowego partnera)
- nienawidze swojego ciała, nieakceptuję swojej cielesności (j.w., nie wyobrażam sobie że mogłabym zaufać facetowi)
- rodzinny brak (mama właśnie zmarła - jestem w załobie, ojciec nieustanie pije i nigdy nie był dla mnie wsparciem, reszta jest całkiem mi obca ludzie których znam tylko z nazwiska)
- dziecinstwa brak przeżylam m.in. molestowanie seksualne, próbę gwałtu (cudem uciekłam), we wczesnej podstawówce byłam w domu bita, a wręcz katowana za male przewinienia (ulubione rzeczy do bicia to rura od odkurzacza i drewniany wieszak, "dobre bicie" to takie kiedy te rzeczy na mnie się łamały ... obok był sklep z agd więc można było szybko dokupic drugą rurę ...)
- zdrowia brak - mam nieustane stany depresyjne, lękowe, nerwicowe (a teraz zaostrzenie depresji), cierpię na nawracające choroby psychosomatyczne (problemy z oddychaniem, ukl. pokarmowym) ... mam również silny syndrom dda - destrukcyjnie działam na siebie, nie ufam ludziom, mam problemy z komunikacją jesli w grę wchodza głebsze relacje, uczucia .... itd

20

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

U mnie bilans podobny, z różnicą, że mam 27 lat mieszkam z rodzicami alkoholikami za których się wstydzę. Mam chore oczy i nie wiem jale nie chce już z nimi mieszkać ale nie mam szans by gdzieś się wyprowadzić. Nie zostałam jeszcze matką nie które młodsze kobiety mają już dzieci i tego męża. Nie mam nawet gdzie do robić nie mam przyjaciół na których można liczyć i polegać,byli owszem ale wredni,fałszywi itd; i facet z którym nie jest lekko ale chyba bardziej nie może już mnie zranić.

21

Odp: Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Hej Dziewczynki,

Ja mam 25 lat i też wcale nie jestem zadowolona z bilansu swojego życia ;(
Pochodzę z rodziny, w któej nadużywano alkoholu - wieczne awantury, wyzwiska, policja w domu itp,a co za tym idzie orgomny wstyd. Najbardziej dokucza mi samotność, mam bardzo mało znajomych, zresztą większość już pozakładało własne rodziny. Kontaktów z facetami dosłownie ZERO. Własnie prawie skończyłam studia (jeszcze tylko obrona), z tym że mam wrażenie żę kierunek który studiowałam jednak wcale mnie nie interesuje...Pracę mam, ale denerwuję mnie strasznie i czasem wykańcza mnie psychicznie. Dodam jeszcze jeszcze, że ze względu na swoje przeżycia musze chodzić na terapię DDA. Podobnie jak Xpathx mam problemy z zawieraniem bliskich relacji z ludźmi oraz okazywaniem uczuć...

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Bilans mojego 26 letniego życia jest OKROPNY

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026