netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

12 odpowiedzi3 791 wyświetleńzałożony przez Domi1982, 24.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Jestem kobieta po przejsciach. Od 5 lat bylam samotna singielka, ale nie szukalam milosci, raczej mozna by powiedziec, ze balam sie zakochac po raz kolejny odkad sie rozstalam z bylym mezem. W koncu w styczniu tego roku poznalam mezczyzne. Zakochalismy sie w sobie. Stwierdzilam, ze dam temu zwiazkowi szanse. Lecz dnia wczorajszego caly zwiazek sie rozpadl. I to przez glupi telefon. Bylismy nad jeziorkiem, on mial bole brzucha, wiec napil sie zoladkowej. Nagle, zadzwonil do mnie czlowiek, od ktorego kiedys odkupilam samochod. Ale postanowilam nie odbierac, gdyz nie mialam ochoty na rozmowe z tym czlowiekiem, poprostu nie lubie go. Nie wiedzialam w jakim celu do mnie dzwonil, nawet mnie to nie interesowalo. Nigdy wczesniej odkad powstal moj zwiazak, ten facet nie dzownil do mnie. Moj mezczyzna sie wkurzyl i pytal czemu nie odbieram ( a znal sytuacje jaka mialam z facetem, ktory mi samochod sprzedal ) odpowiedzialam, ze nie chce z nim rozmawiac. Telefon dlugo dzownil, a moj facet chcial sam ten telefon odebrac. Nie pozwolilam mu na to gdyz, widzialam, ze jest na lekkiej fazie. I wtedy odemnie odszedl. Napisal mi smsa, ze jutro ( czyli dzis ) zabiera swoje rzeczy odemnie z mieszkania. Minute wczesniej, teraz gdy to pisze, wlasnie do mnie zadzownil, i zapytal czy bede w domu, bo chce te rzeczy zabrac. Nawet nie wspomnial, ze chce porozmawiac, ani nic w tym sensie. Dalo mi to do zrozumienia, ze nigdy mnie tak naprawde nie kochal. Ale mnie to boli. Po raz kolejny wpadlam w pulapke milosci. Doslownie jak nastolatka. Jestem zalamana.

2

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Oj przykro mi, naprawde cię rozumiem. Szukał tylko pretekstu no i znalazł. Nie był Ciebie wart!! szkoda łez na niego...

Nie pokazuj że tak cie to za bolało, bedzie kiedyś tego żałował.
Czas go spuścić po linie!

Trzymaj sie ciepło

3

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Dziekuje za wsparcie Ellwiraa. Jak nigdy dotad jest ono mi bardzo potrzebne. Nigdy nie myslalam, ze w ogole kiedykolwiek napisze na forum, ze nie bede miala sie komu wyzalic. Ale jednak widze, ze nawet nieznajomi sa w stanie wesprzec czlowieka na duchu. Dziekuje raz jeszcze.

4

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Wiem jak sie czujesz, byłam w podobnej sytuacji gdzie słowo kocham było tylko pustym słowem.
Trzymaj sie ciepło smile

5

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Czyli znaliście się około 3miesiące. Jeśli odchodzi tzn, że nie był tak naprawdę zaangażowany jeszcze, myślę, że to dość krótki czas na coś poważnego, dlatego jemu łatwiej teraz odejść. Poza tym, dziwne żeby odszedł tylko z powodu głupiego telefonu. To tak jakby szukał pretekstu do odejścia. Może za bardzo uwierzyłam w tą miłość, może nie chciałaś zauważyć pewnych symptomów. Wg mnie to było tylko zauroczenie z jego strony:(

6

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

No własnie szukał pretekstu aby odejść i wymyślił byle pierdołe żeby Ci to powiedzieć. Świadczy to o jego niedojrzałości uczuciowej. Nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji, na Twoim miejscu wybuchłabym mu śmiechem w twarz.

7

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Dziekuje Wam wszystkim za wsparcie.

Zadzwonil do mnie, ze chce jednak porozmawiac. Zobaczymy co bedzie dalej. Jego zdaniem nie powiedzialam mu prawdy o sprzedawcy samochodu. Nie wiem skad takie przypuszczenie. Powiedzialam mu wszystko, a nie moja wina bylo to, ze ten gostek do mnie zadzwonil. Przeszkodzilo Sebkowi to, ze nie odebralam przy nim telefonu, stwierdzil, ze cos ukrywam. Nie umial zrozumiec, ze poprostu nie mialam ochoty rozmawiac z czlowiekiem, ktorego poprostu nie lubie. W sumie nie mam o czym z tym czlowiekiem rozmawiac. Istnialo kupno-sprzedaz i na tym sie zakonczylo.

8

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Takie sprawy wogole nie powinny byc powodem kłutni miedzy wami. To sa twoje sprawy i sama powinnas je zalatwic w taki sposob w jaki tylko bedziesz chciala. Nie spowiadaj się mu z każdej sekundy swojego zycia bo pozniej on to wykorzysta przeciwko tobie a co najgorsze ze staniesz sie niewolnica. Nie daj sie mu nie pozwól soba manipulować, to co on zrobil to szczeniackie zagranie, na ty etapie powinien sie skupic na was na tym jak pielegnowac wasze uczucie a nie na tym jakie ty masz sprawy do wyjasnienia. Przyjdzie czas i na takie rozmowy ale to bedzie znacznie pozniej narazie skupcie sie na sobie i dobrze sie poznajcie.Z własnego doswiadczenia wiem ze nie warto wprowadzac partnera od samego poczatku w nasza codziennosc mam tu na mysli domowe zwyczajne problemy bo to pozniej bardzo zobowiazuje.Owszem swiadczy o tym ze mu ufasz ale czy słusznie?czy wart jest tak duzego zaufania? jesli teraz z tak błachego powodu odszedl to co bedzie pozniej jak mu nie powiesz lub zwyczajnie zapomnisz poinformowac o jakiejs zaistnialej sytuacji. Pomysl, badz rozważna i pokaż ze ty tez masz jaja:)

Ps. uszy do góry smile

9

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Dziekuje Ellwiraa. Nie wiem skad jestes, ale czuje, ze mamy podobne przezycia i poglady ( chyba bysmy sie dogadaly ). Jakbys mieszkala w Malopolsce to rozmowa przy piwku poprawila by mi z Toba humorek jeszcze bardziej wink.

Jak na razie sprawa sie wyjasnila. Wydaje mi sie, ze rozmowa z jego bratem pomogla sytuacji i temu, ze zrozumial, ze zachowal sie jak palant ( ale to sa moje przypuszczenia, tego on mi osobiscie nie powiedzial ). Porozmawialismy i jedyne o co mnie poprosil to o zmiane nr tel. Zrobie to nie tylko dlatego, ze go kocham, ale takze dlatego, ze juz wczesniej o tym myslalam. Najgorszym problemem teraz jest, ze za zmiane nr tel bede musiala zaplacic 150zl. Cholerny orange mix zetafon.

Pozdrawiam wszystkich i badzcie mokrzy w lany poniedzialek wink

10

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

co ty chcesz zrobić???zadna zmiana numeru telefonu!!!absolutnie a pozniej co bedzie wybierał ci kolezanki do kawy??? ja jestem ze ślaska wiec zeby przyjechac na casting musialabym kupic bilet na pociag.Powrót na jago warunkach widze, teraz to on powinien błagać cie zebyś zechciala byc znow z nim. Poddałas sie uczuciu jakim go darzysz zamiast stac sie pania sytuacji by nigdy wiecej sie tego nie robił bo teraz moja kochana to on widzi ze moze robic wszystko a ty i tak mu wszystko wybaczysz. Przypomnij sobie jak kiedys cierpiałaś bo własnie w podobny sposob pozwolilas sie traktowac, proszę zastanów się i badz ostrożna bys znów nie cierpiała. Postaw i ty warunki nie poddawaj sie mu bezgranicznie.


Ps. Siostro mojej nie doli i doli:D kawa, piwko soczek co tylko zechcesz smile

11

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Jak sytuacja u ciebie? wszystko ok?

12

Odp: Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

uwierz,że facet to świnia!!!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie mam komu sie wyzalic. To jest zalosne.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026