hej dziewczyny. To pytanie kieruje do wszystkich stresujących się! Otóż gdy ja obawiam się że jestem w ciąży mam wszyyyystkie objawy. byc moze to przez to, co czytam na forum. Mam dość dużą wiedzę a i tak obawiam się po stosunku. wtedy bolą mnie piersi i mam inne objawy. a wy ??? podzielcie się swoimi obserwacjami
Podobne tematy
Osobiście uważam, że takie "ciążowe schizy" nie świadczą zbyt dobrze o dojrzałości kobiety/mężczyzny. Jasne, obecnie dostępne środki antykoncepcyjne dają bardzo dużą pewność - ale nie 100%, więc jakieś tam ryzyko zawsze istnieje. Podejmując współżycie powinno wziąć się to pod uwagę.
Banalnie mówiąc - z seksu biorą się dzieci, a jeśli boisz się ciąży - to odpuść sobie do czasu, aż dojrzejesz.
Albo zmień metodę antykoncepcji.
Mi też tak się wkręca
I wiem, że wielu moim kumpelom także. Sądze, że tak już jest kiedy chce się uprawiać seks ale nie zajść w ciąże jednocześnie
Dużo ludzi mówi że skoro ktoś się tak boi panicznie to nie jest gotowy na seks, ale ja sądze że to nie jest prawda. Zawsze kiedy myślę, że jestem w ciąży (choć to w każdym moim przypadku było niemal niemożliwe) to bolą mnie piersi, podbrzusze. Raz nawet nudności mi się wkręciły, pewnie coś nieświeżego zjadłam. W takich chwilach szczerze mówiąc nie myślę już o sobie i niespełnionych marzeniach przekreślonych macierzyństwem, ale o tym maleństwie któremu nie potrafiłabym jeszcze zapewnić tego, co bym chciała. Ja radzę sobie w ten sposób, że zamiast próbować sobie wybić ciąże z głowy i ignorować wyimaginowane symptomy, myślę sobie "co by było gdyby jednak". I myślę realistycznie, nie popadam w skrajny pesymizm o treści "zamieszkam z dzieckiem na bruku, chłopak mnie zostawi a o własnym życiu będę mogła pomarzyć". Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ale mi pomaga to, że wiele moich koleżanek ma już dzieci mimo że są w moim wieku a nawet i młodsze. Patrzę na nie i widzę że sobie poradziły doskonale absolutnie nie rozygnując na rzecz dziecka z siebie. I jak tak sobie wmawiam, to w podświadomości chyba czuję że sytuacja opanowana i nie boję się aż tak bardzo nieplanowanej ciąży.
Alulla, a ja jestem ciekawa, jak w Twoim domu mówi się o seksie? Jak mówi o nim np. Twoja Mama? Czy rozmowy na temat seksu - jeżeli w ogóle mają miejsce - są sprowadzane do tematu zabezpieczeń przed ciążą? Oczywiście, antykoncepcja jest ważna, ale chodzi o to, czy jak jest temat seksu, to właściwie jest on przedstawiany tylko i wyłącznie jako bezpośrednia przyczyna ciąży?
5 2011-04-18 19:49:09 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-18 19:49:58)
Mi też tak się wkręca
I wiem, że wielu moim kumpelom także. Sądze, że tak już jest kiedy chce się uprawiać seks ale nie zajść w ciąże jednocześnie
Dużo ludzi mówi że skoro ktoś się tak boi panicznie to nie jest gotowy na seks, ale ja sądze że to nie jest prawda. Zawsze kiedy myślę, że jestem w ciąży (choć to w każdym moim przypadku było niemal niemożliwe) to bolą mnie piersi, podbrzusze. Raz nawet nudności mi się wkręciły, pewnie coś nieświeżego zjadłam. W takich chwilach szczerze mówiąc nie myślę już o sobie i niespełnionych marzeniach przekreślonych macierzyństwem, ale o tym maleństwie któremu nie potrafiłabym jeszcze zapewnić tego, co bym chciała. Ja radzę sobie w ten sposób, że zamiast próbować sobie wybić ciąże z głowy i ignorować wyimaginowane symptomy, myślę sobie "co by było gdyby jednak". I myślę realistycznie, nie popadam w skrajny pesymizm o treści "zamieszkam z dzieckiem na bruku, chłopak mnie zostawi a o własnym życiu będę mogła pomarzyć". Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ale mi pomaga to, że wiele moich koleżanek ma już dzieci mimo że są w moim wieku a nawet i młodsze. Patrzę na nie i widzę że sobie poradziły doskonale absolutnie nie rozygnując na rzecz dziecka z siebie. I jak tak sobie wmawiam, to w podświadomości chyba czuję że sytuacja opanowana i nie boję się aż tak bardzo nieplanowanej ciąży.
Mam podobnie
Z tym, ze tez nie sadze, by to byla jakas niedojrzalosc ogromna.
Z tym, ze Ty masz tak, bo boisz sie zajscia w ciaze, a ja tak mam chyba dlatego, ze bardzo chcialabym juz zajsc w ciaze, bo mentalnie jestem na to gotowa, ale wiadomo nie staramy sie jeszcze o dziecko, bo nie dalibysmy rady utrzymyac.. dlatego mam schizy.. z pragnienia dziecka ![]()
ale to nie non stop - czasem
wiem, ze gdybym mogla dziecko utrzymac, to juz bym sie intensywnie starala o nie - oczywiscie jak partner tez bylby mentalniw gotowy
rozmarzylam sie... ![]()
Tak się odrobinę podepnę, ale ciążowych schizów też się tyczy
Prezerwatywy mają skuteczność 95-98%.. Więc te 2-5% ciąż bierze się z nieumiejętnego stosowania prezerwatyw ( zsunięcie, pęknięcie ) i niezastosowania antykoncepcji "po"? Czy jakieś inne magiczne sposoby istnieją?
Nie ma co się przejmować i schizować, gdy prezerwatywa cała, bo wtedy nie ma szans na ciążę?
Asmo, tak z tego co wiem z wielu źródeł, to gdy prezerwatywa jest cała, to ciąży być nie może ![]()
Alulla, a ja jestem ciekawa, jak w Twoim domu mówi się o seksie? Jak mówi o nim np. Twoja Mama? Czy rozmowy na temat seksu - jeżeli w ogóle mają miejsce - są sprowadzane do tematu zabezpieczeń przed ciążą? Oczywiście, antykoncepcja jest ważna, ale chodzi o to, czy jak jest temat seksu, to właściwie jest on przedstawiany tylko i wyłącznie jako bezpośrednia przyczyna ciąży?
u mnie w domu o seksie rozmawia sie tak, ze jest on zabroniony. nie wolno mi go uprawiac az do slubu, prezerwatywy sa zawodne a tabletki niszcza zdrowie. i nie zgadzam sie z tym,robie po swojemu, ale wiem ze gdybym zaszla w ciaze to sprawilabym moim rodzicom duzy zawod, a ciaza przed slubem - albo bez slubu!!!! to jaka masakra. wiec to nie chodzi chyba o niedojzalosc ale o lek przed niesprostaniem wymaganiom- chyba jakas dysfunkcja z dziecinstwa. i teraz wlansie tak mam- boje sie ciazy w ktora musialabym byc straszna niefarciarą, zeby zajsc;/
Tak się odrobinę podepnę, ale ciążowych schizów też się tyczy
Prezerwatywy mają skuteczność 95-98%.. Więc te 2-5% ciąż bierze się z nieumiejętnego stosowania prezerwatyw ( zsunięcie, pęknięcie ) i niezastosowania antykoncepcji "po"? Czy jakieś inne magiczne sposoby istnieją?
Nie ma co się przejmować i schizować, gdy prezerwatywa cała, bo wtedy nie ma szans na ciążę?
Niestety tylko te dobre kupowane w aptece maja taka skuteczność...Te kupowane w sklepach już tylko 90% Czyli 10 kobiet na 100 może zajść w ciażę.
A tak odnośnie tematu, to żadna antykoncepcja nie ma 100% skuteczności, nawet wazektomia, no chyba, że podwiazanie jajowodów, ale to nieodwracalny zabieg i całkowicie nie dla kogoś kto chciałby w przyszłości mieć dzieci, tak, że trzeba liczyć się z nawet minimalna ewentualnościa zajścia w ciażę, kiedy decyduje się na współżycie. Ale jeśli ktoś jest dobrze wyedukowany pod względem zabezpieczania się i podchodzi do sprawy z głowa to szansa jest na prawdę niewielka.
Taki strach przed ciaza to normalna sprawa, ja tez jako facet gdy uprawialem kiedys seks z kobieta mialem takie obawy nawet gdy sie zabezpieczalismy, ale z perspektywy czasu gdy blisko juz dobiega 40tka uwazam ze bylem wtedy niedojrzaly, stad taki strach byl we mnie.
asmo napisał/a:Tak się odrobinę podepnę, ale ciążowych schizów też się tyczy
Prezerwatywy mają skuteczność 95-98%.. Więc te 2-5% ciąż bierze się z nieumiejętnego stosowania prezerwatyw ( zsunięcie, pęknięcie ) i niezastosowania antykoncepcji "po"? Czy jakieś inne magiczne sposoby istnieją?
Nie ma co się przejmować i schizować, gdy prezerwatywa cała, bo wtedy nie ma szans na ciążę?
Niestety tylko te dobre kupowane w aptece maja taka skuteczność...Te kupowane w sklepach już tylko 90% Czyli 10 kobiet na 100 może zajść w ciażę.
A tak odnośnie tematu, to żadna antykoncepcja nie ma 100% skuteczności, nawet wazektomia, no chyba, że podwiazanie jajowodów, ale to nieodwracalny zabieg i całkowicie nie dla kogoś kto chciałby w przyszłości mieć dzieci, tak, że trzeba liczyć się z nawet minimalna ewentualnościa zajścia w ciażę, kiedy decyduje się na współżycie. Ale jeśli ktoś jest dobrze wyedukowany pod względem zabezpieczania się i podchodzi do sprawy z głowa to szansa jest na prawdę niewielka.
skad to przekonanie ze durex z apteki jest bardziej skuteczny niz ten z marketu ?? przeciez sa takie same, tak sami zapakowane itp itd. czytalam gdzies ze farmaceuta pisal ze obnosza sie z nimi tak samo w tych hurtowniach farmaceutycznych. trudno uszkodzic taka prezerwartwe bo jest w opakowaniu foliowym kartoniku i kazda jest jeszcze osobno pakowana.
mysle ze te schizy to jest pewien przejaw nieodpowiedzialnosci.
mozliwe ze to u mnie spowodowane jest tym, ze jestem z moim chlopakiem od niedawna, nie wiem czy to na pawno ten na cale zycie....
12 2011-04-19 15:28:48 Ostatnio edytowany przez marynata (2011-04-19 15:29:28)
Moim zdaniem, nie jesteś ani niedojrzała, ani nieodpowiedzialna. Pomyśl - czy bardziej boisz się samej ciąży, czy tego, co na ciążę powiedziałaby rodzina? Bo jeżeli bardziej boisz się tego drugiego, to będziesz miała lat 30 i dalej będziesz się bać tego samego - lęki przed brakiem akceptacji.
Powiem tak - ja za każdym razem bałam się ciąży. Ale wiedziałam, że - jakby co - będę miała wsparcie ze strony mojej mamy. Dlatego nie miałam totalnych schiz.
Poza tym, przestań myśleć o sobie negatywnie! To jeszcze bardziej pogłębia Twoje lęki.
no własnie. boje się tego ograniczenia, nowej sytuacji ale głownie tego co powie rodzina i srodowisko z ktorego sie wywodze. I zapewne dlatego tak się boje. Nie wiem jak zachowaliby sie moi rodzice. sadze ze bylby to ogrony zal, z pewnoscia dowiedzialabym sie tez sie sie puszczam itp itd...
A, widzisz... I to tutaj jest problem. Antykoncepcja, jej skuteczność - nie ma tu większego znaczenia, choć, oczywiście...
Chodzi o akceptację rodziny i środowiska. Czy w innych kwestiach też podporządkowywałaś się otoczeniu?
Rozmawiałaś o tym problemie ze swoim mężczyzną? On powinien wiedzieć o Twoich lękach.
skad to przekonanie ze durex z apteki jest bardziej skuteczny niz ten z marketu ?? przeciez sa takie same, tak sami zapakowane itp itd. czytalam gdzies ze farmaceuta pisal ze obnosza sie z nimi tak samo w tych hurtowniach farmaceutycznych. trudno uszkodzic taka prezerwartwe bo jest w opakowaniu foliowym kartoniku i kazda jest jeszcze osobno pakowana.
mysle ze te schizy to jest pewien przejaw nieodpowiedzialnosci.
mozliwe ze to u mnie spowodowane jest tym, ze jestem z moim chlopakiem od niedawna, nie wiem czy to na pawno ten na cale zycie....
A kto tu mówi o konkretnych markach?. Po prostu mówiłam o takich prezerwatywach typu 3 w cenie jednej itp jak to zazwyczaj serwuja w kioskach ruchu nawet, sa o wiele tańsze więc ludzie, zwłaszcza młodzi, często gęsto sięgaja po właśnie tego typu 'promocje'.
Osobiście również się boję że mogłabym zajść w ciażę, pomimo że się zabezpieczamy, ale moje obawy maja trochę inne pobudki, już jedno dziecko mamy, a w tym momencie nie możemy sobie pozwolić na druga dzidzię, co jednak nie oznaczałoby końca świata.
Może nie mam 'schiz'
ale tak,boję się ciąży,mimo,że biorę tabletki,to jednak strach gdzieś tkwi we mnie.
Ale to wynika tylko z tego,że dziecko pokrzyżowałoby mi wszystkie plany. Psychicznie też nie byłabym na nie gotowa - ale myślę,że większość kobiet tak ma.
ja dziś zrobiłam test... piszę ze po 7 dniach od stosunku mozna... no i wyszedl negatyw. 2 tyg po 1 stosunku i 1,5 po drugim. to juz chyba daje 100% gwarancji nie ?
ja dziś zrobiłam test... piszę ze po 7 dniach od stosunku mozna... no i wyszedl negatyw. 2 tyg po 1 stosunku i 1,5 po drugim. to juz chyba daje 100% gwarancji nie ?
Allula, spokojnie! Czasami opóźnienie się zdarza. Przecież to zależy od wielu sytuacji, okoliczności. Może ostatnio czymś się zdenerwowałaś, może byłaś przeziębiona...
alulla007 napisał/a:ja dziś zrobiłam test... piszę ze po 7 dniach od stosunku mozna... no i wyszedl negatyw. 2 tyg po 1 stosunku i 1,5 po drugim. to juz chyba daje 100% gwarancji nie ?
Allula, spokojnie! Czasami opóźnienie się zdarza. Przecież to zależy od wielu sytuacji, okoliczności. Może ostatnio czymś się zdenerwowałaś, może byłaś przeziębiona...
ale mnie sie nic nie spoznia. okres mam dostac za tydzien
To najlepiej test robić w dniu spodziewanej menstruacji
No chyba, że przyjdzie o czasie, to wszystko jasne
Testy 7 dni, ale to po zapłodnieniu
a na nie można czekac nawet do kolejnych 7 dni po stosunku ![]()
To najlepiej test robić w dniu spodziewanej menstruacji
No chyba, że przyjdzie o czasie, to wszystko jasne
Testy 7 dni, ale to po zapłodnieniu
a na nie można czekac nawet do kolejnych 7 dni po stosunku
cytuje ulotke " test wykrywa nawet 2, 3 dniową ciąże, czyli nadaje się do użycia już 7 dni po stosunku"
Ja też mam czasami takie schizy. Nawet wydaje mi się,że brzuch mi rośnie. Ale dużo tez zalezy od chlopaka,bo jak wiesz,ze to juz ten jedyny to tez jest inaczej,zwlaszcza jak on Cie wspiera.
Ja też mam czasami takie schizy. Nawet wydaje mi się,że brzuch mi rośnie. Ale dużo tez zalezy od chlopaka,bo jak wiesz,ze to juz ten jedyny to tez jest inaczej,zwlaszcza jak on Cie wspiera.
no wlasnie, w tym tez problem...
Aniołeczek1313 napisał/a:Ja też mam czasami takie schizy. Nawet wydaje mi się,że brzuch mi rośnie. Ale dużo tez zalezy od chlopaka,bo jak wiesz,ze to juz ten jedyny to tez jest inaczej,zwlaszcza jak on Cie wspiera.
no wlasnie, w tym tez problem...
Właśnie byłam ciekawa, czy on Ciebie wspiera w jakikolwiek sposób. Czy rozmawiałaś z nim o tym? Jeśli tak, jaka jest jego odpowiedź? Bo to ma ogromne znaczenie. Zaufanie i zrozumienie to podstawa.
Allula007, wybacz więc, nie jestem chyba na czasie z najnowszymi testami ciążowymi ![]()
A gdybyś jednak zaszła w ciążę to jak myslisz,co on by wtedy zrobil?
Powiedzial,ze wszystko sie ułoży,czy bylby wściekły? Bo jak to drugie to nie wiem czy warto byc z takim chłopakiem,bo skoro on chce seksu to powinien wiedziec co moze byc tego skutkiem.
nie rozmawiałam z nim o tym. jestesmy razem 2 miesiące. i pewnie dlatego mam watpliwosci, bo nie wiem czy TO TEN NA ZAWSZE. Ale on by mnie nie zostawił. Tak czuje. Ufam mu, dlatego jestesmy razem i dlatego zdecydowałam się na seks. To raczej moje wątpliwości. Teraz gdy przy świętach się rozluźniłam, objawy jakoś zniknęły. kolo 30-stego bedzie okres, tabletki i juz nie bede się stresować. Oby!!!
Będzie dobrze :-D:-D I nie denerwuj sie mocno,bo się będzie spóźniał. A wyobraź sobie jak mi sie spóźniał okres ponad 2 miesiace to dopiero byl stres :-( A ja nie biore tabletek,bo mi sie strasznie okres spóźniał i sie bałam (Potem sie okazało,ze mam guza na jajniku i to przez to ),ale wracając do tematu skoro mu ufasz i czujesz,ze to ten to intuicja Cie zapewne nie zawiedzie :-D
A ja mam pytanie. Jakiś czas brałam tabletki antykoncepcyjne, później odstawiłam w połowie opakowania, dostałam okres. minął miesiąc bez tabletek, znów okres i okres skończył się we wtorek, a w nocy ze środy na czwartek uprawiałam seks bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. Może być możliwość, że zaszłam w ciążę?
Wydaje mi sie,że tak :-(
A ja mam pytanie. Jakiś czas brałam tabletki antykoncepcyjne, później odstawiłam w połowie opakowania, dostałam okres. minął miesiąc bez tabletek, znów okres i okres skończył się we wtorek, a w nocy ze środy na czwartek uprawiałam seks bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. Może być możliwość, że zaszłam w ciążę?
Prawdopodobieństwo jest niewielkie z racji tego, iż było to po okresie i w Twoim organizmie jeszcze mogą w pewien sposób oddziałyhwać substancje zawarte w pigułkach, ale zawsze prawdopodobieństwo ciąży jest. Zrób test.
Pomylka, pomyliłam się... nie odstawiłam ich w połowie, wzięłam do końca. Ostatnią tabletkę wzięłam 30 marca, 1 lub 2 kwietnia dostałam okres, skończył mi się 5 kwitnia a z 6 na 7 kwietnia uprawiałam seks bez zabezpieczenia (juz nie brałam tabletek).... Boję się...
jesli doszedl w Tobie to jest prawdopodobieństwo, bo w tym okresie powinnaś być jeszcze zwględnie niepłodna, ale względnie bo bezpieczny jest najbardziej ten czas przed okresem, po owulacji, tyle że nie wiadomo kiedy ty masz owulacje bo ona teraz świruje po tabletkach. jesli nie doszedl w Tobie to szanse sa mniejsze, ale oczywiscie tez są. jesli zdecydowałaś się na seks bez zabezpieczenia, to jest taka możliwośc i nikt Ci nie powie jak to bedzie. mozesz zrobic test, juz napewno coś wykryje. Poproś o pre test, jego mozna robic juz tydzien po stosunku, w ulotce wszystko jest napisane. I nie decyduj się na seks bez zabezpieczenia.
Dziękuję Wszystkim dobrym duchom forum! Mimo, że zabezpieczyłam się to mnie wspieracie i nie myślicie ze jestem chora psychicznie. Czekam na okres okolo 30-stego i bede Was informowac o jego nadejsciu. a potem zaczynam tabsy! i tez pewnie w 1 opakowaniu bede troche zeschizowana.
Trzymam kciuki :-* Bedzie dobrze :-D
czekam!
Nie doszedł we mnie, mieliśmy prezerwatywe. Tylko jakoś chyba się z niej ulało bo ok 30 później czułam, jak coś "ze środka" ulatuje. Na majtkach miałam białe ślady i byłam taka spanikowana to spróbowałam to i to była sperma
((( powinnam dziś miesiączkę dostać, ale kupiłam test i chyba jutro zrobię. Minęło już tydzień.
To zrób test i napisz co wyszło. Nie ma co gdybać, zapewniam Cię, że testy praktycznie ngidy się nie mylą, więc są lepsze niż gdybanie na forum\
pozdro ![]()
a ja nadal czekam.... moze ktos powiedziec czy zapalenie pecherza, grzybica pochwy lub przyjmowany w miesiacy antybiotyk maja wplyw na wystapienie miesiaczki? jej nieregularnosc itp?
dzis dzien 30-sty bez okresu. zrobilam jednak test- z pierwszego porannego moczu! jedna czerwona krecha, drugiej brak. czyli negatyw. moge mu zaufac?
a ja nadal czekam.... moze ktos powiedziec czy zapalenie pecherza, grzybica pochwy lub przyjmowany w miesiacy antybiotyk maja wplyw na wystapienie miesiaczki? jej nieregularnosc itp?
Wiele rzeczy może mieć wpływ na regularność miesiączki. Głupie zdenerwowanie może opóźnić miesiączkę, osłabienie, leki, choroby...
dzis dzien 30-sty bez okresu. zrobilam jednak test- z pierwszego porannego moczu! jedna czerwona krecha, drugiej brak. czyli negatyw. moge mu zaufac?
No, to poczekaj jeszcze troszkę. Może faktycznie doszło do opóźnienia miesiączki z powodu choroby, przyjmowania antybiotyku...
41 2011-04-29 17:14:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-29 17:15:16)
dzis dzien 30-sty bez okresu. zrobilam jednak test- z pierwszego porannego moczu! jedna czerwona krecha, drugiej brak. czyli negatyw. moge mu zaufac?
Testy się praktycznie nigdy nie mylą. Powie Ci to nawet lekarz. Dla pewności zrób drugi test, wtedy to już będzie pewne. Wtedy pójdz do gina i ustali przyczynę.
Mi teraz też się spoznia, ale mi z powodow hormonalnych - i potrafi sie spozniac nawet 3 miesiace, niedlugo ide do gina, w koncu muszą mi cos z tym zrobic, dobrac dobre tabletki, by uregulowac hormony itp.
dalej się zle czuje... boli mnie glowa, biust i podbrzusze. Robilam 2 testy. pre test 1,5 tyg po stosunku- wg ulotki powinien juz byc wiarygodny - byl negatywny i teraz drugi- w dniu miesiaczki z porannego moczu, na czczo nawet bylam.... także nie wiem sama... to już chyba powinna być pewność... co myślicie? spadły na mnie wszystkie plagi chyba.. ten antybiotyk, jeden na zapalenie pluc, drugi na zapalenie pecherza, i teraz ta infekcja. na dodatek dodam ze strasznie sie stresowalam, że moge byc w ciazy..... przypominam ze stosunkki byly w prezerwatywie i nie doszlo do wytrysku
dalej się zle czuje... boli mnie glowa, biust i podbrzusze. Robilam 2 testy. pre test 1,5 tyg po stosunku- wg ulotki powinien juz byc wiarygodny - byl negatywny i teraz drugi- w dniu miesiaczki z porannego moczu, na czczo nawet bylam.... także nie wiem sama... to już chyba powinna być pewność... co myślicie? spadły na mnie wszystkie plagi chyba.. ten antybiotyk, jeden na zapalenie pluc, drugi na zapalenie pecherza, i teraz ta infekcja. na dodatek dodam ze strasznie sie stresowalam, że moge byc w ciazy..... przypominam ze stosunkki byly w prezerwatywie i nie doszlo do wytrysku
Tak, to jest pewność. A objawy masz dlatego, że uroiłaś sobie ciążę, ja jak nie wiedziałam o problemach hormonalnych, to także miałam jakby objawy ciąży nawet nudności [ jak okresu nie miałam 3 miesiące ], ale wizyta u lekarza pokazała, że sobie to wkręcałam.
Idz do ginekologa, on wybada przyczyne.
cały czas zyje nadzieja ze zaraz dostanę ten okres.... mam dość długie cykle. więc może się uda! jesli nie to chyba odejdę od zmysłów... juz nawet testy mnie nie uspokajają....
Na pewno nie jestes w ciąży, możesz byc juz pewna :-) Ja jak sobie kiedys uroiłam ciążę to mi sie też dlugo spóźniał,masakra takie czekanie,a im bardzie sie denerwowałam tym on nie chciał przyjść. W dodatku miałam takie objawy jak w ciąży ( nawet poranne mdłości,hehe ). A dziewczyny taka rada...Jak faktycznie czesto nie macie okresu,albo dlugo sie spóźnia to idźcie koniecznie do ginekologa. Mi sie tez ciagle spóźniał i sie okazało,ze mam potworniaka na jajniku. Po operacji mam okres jak w zegarku. Lepiej isc,bo po co sie denerwowac :-)
ide do ogólnego... sikam krwią.... mam nadzieje ze to wplynelo na okres...
Alulla, ja rozumiem, że mlode, nieprzygotowane na macierzyństwo dziewczyny mogą obawiać się ciąży. Ale to co Ty wyprawiasz to już zakrawa o jakiś stan chorobowy kwalifikujący się do leczenia... Dziewczyno, masz problemy zdrowotne (infekcje, krew w moczu, antybiotyki) a tymczasem Ty za swoj największy problem uważasz brak okresu, którego spodziewałaś się dopiero 30 kwietnia, czyli dzisiaj a panikujesz juz przynajmniej tydzień!
Nie ma możliwości zajścia w ciążę używając prezerwatywy i bez wytrysku!
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że oprócz problemów psychologicznych, które masz teraz możesz jeszcze zrobić poważne kuku swojemu życiu erotycznemu w przyszlości. Teraz powinnaś uczyć się jak z seksu czerpać przyjemność, tymczasem dla Ciebie seks wiąże się glównie z obsesją ciąży. Jakoś nie sądzę, żebyś umiala się z niego spontanicznie cieszyć. Po to jest antykoncepcja, żeby ryzyko ciąży zminimalizować. Więc prawidlowo używając prezerwatywy czy stosując tabletki raczej w ciążę nie zajdziesz. I weź jakoś w tej swojej główce uznaj to za pewnik. Jesteś dorosła, sama podejmujesz decyzje. Jeśli masz odwagę uprawiać seks mimo, iż cała Twoja rodzina uważa to za złe to dlaczego tak bardzo boisz przeciwwstawić się im w sytuacji, gdybyś jednak była w ciąży? Moim zdaniem powinnaś udać się do psychologa. Bo Ty masz bardzo poważne problemy. Ta obawa przed negatywną oceną rodziny, uprawianie seksu, mimo, że się go boisz (może za daleko idący wniosek, ale uważam, że nie masz z seksu żadnej przyjemności i robisz to glównie dla chlopaka lub żeby sobie udowodnić, że rodzina nie ma na Ciebie wplywu) - to wszystko nie jest normalne u dorosłej kobiety. I obawiam sie, że sama się z tym nie uporasz.
zgadzam się z wszytkim poza radością z seksu;p podczas to ja się bawię wyśmienicie;p tylko potem mam problem.... i to, że jest to problem to ja wiem!!!! mam nadzieje, że mi przejdzie gdy wezme tabletki anty. one dają jednak większą pewność i sądze, że wtedy mniej się bede schizować. poki co... czekam nadal...!
Aulla, ja naprawdę podobnie schizowałam, ale raczej już dużo mniej. Vinnga ma rację. Ty traktujesz jakby opoznienie miesiaczi to byla tylko ciaza, a jest baaardzo wiele innych czynnikow, jak mowilam ja nie mialam nawet 3 meichy i nie bylam w ciazy.
Truskaweczko, weź pod uwagę, że jej się jeszcze nie opóźnia miesiączka! Ona panikuje od razu po seksie...
no jednak troche sie juz spoznia.... ostani okres mialam 4 marca potem 31 marca. a dzis juz 30 kwietnia. 31 dzien cyklu... ;/ i nic
no jednak troche sie juz spoznia.... ostani okres mialam 4 marca potem 31 marca. a dzis juz 30 kwietnia. 31 dzien cyklu... ;/ i nic
biorac pod uwage moje opoznienia okresu moge to wysmiac ![]()
wez wyluzuj, bo stres tez opoznia okres
alulla007 napisał/a:no jednak troche sie juz spoznia.... ostani okres mialam 4 marca potem 31 marca. a dzis juz 30 kwietnia. 31 dzien cyklu... ;/ i nic
biorac pod uwage moje opoznienia okresu moge to wysmiac
wez wyluzuj, bo stres tez opoznia okres
ale mnie się nigdy nie spozniał.... buuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!! mam nadzieje ze macie wszystkie racje!
54 2011-05-01 10:54:00 Ostatnio edytowany przez Aniołeczek1313 (2011-05-01 10:55:10)
Jak tak kilka dni sie spozni to jest normalne,nawet lekarz mi to powiedział. A ja jak mam regularnie to mam tak co 32 - 35 dni.
Uwaga dziewczyny !!!!!!!!!!!!! DOOSTAŁAM!
Mam praktycznie tak samo jak ty.Boję się strasznie ,że mogę zajść w ciąże ponieważ nie jestem jeszcze gotowa.Mam 18 lat i szczerz mówiąc nie zabezpieczam się.Ale partner nie kończy nigdy we mnie więc jakim cudem mam być w ciąży???Nie raz miałam schizy,że bolą mnie piersi,że coś mnie w brzuchu kuje,że coś,że coś tam..mam regularny okres zawsze mam punktualnie ewentualnie wcześniej nigdy nie pózniej...2 miesiące temu miałam taką sytuacje,że 1 dzień spóznił mi się okres.Tak panikowałam,że nie masz pojęcia,cholernie się bałam.Nawet jak test ciążowy zrobiłam wyszło,że nie jestem w ciąży a ja dalej swoje.Moja koleżanka stwierdziła,że jestem rombnięta na tym punkcie mam po prostu obsesje.Mówi mi skoro Ci wyszło,że nie jesteś to nie jesteś proste.Po za tym ona mi robiła test ja wyszłam z pokoju bo nie chciałam widzieć wyniku.Mówiła ,że bardzo szybko wyszło,że nie jestem i nie mam się o co bać.Mnie coś zaboli a od razu mówię,że to ciąża.Poprostu w psychice mam tak ustawione..
drabinka18- stosunek przerywany nie jest antykoncepcją. Nawet jeśli Twój chłopak nie dochodzi w Tobie, nadal masz szansę na zajście w ciąże, ponieważ w preejakulacie (płyn który wydziela się przed wytryskiem) znajdują się znaczne ilości plemników.
Ogarnij się i puknij w głowę! Tak bardzo boisz się ciąży, że nic nie robisz, żeby się zabezpieczyć?!
Mam praktycznie tak samo jak ty.Boję się strasznie ,że mogę zajść w ciąże ponieważ nie jestem jeszcze gotowa.Mam 18 lat i szczerz mówiąc nie zabezpieczam się.Ale partner nie kończy nigdy we mnie więc jakim cudem mam być w ciąży???Nie raz miałam schizy,że bolą mnie piersi,że coś mnie w brzuchu kuje,że coś,że coś tam..mam regularny okres zawsze mam punktualnie ewentualnie wcześniej nigdy nie pózniej...2 miesiące temu miałam taką sytuacje,że 1 dzień spóznił mi się okres.Tak panikowałam,że nie masz pojęcia,cholernie się bałam.Nawet jak test ciążowy zrobiłam wyszło,że nie jestem w ciąży a ja dalej swoje.Moja koleżanka stwierdziła,że jestem rombnięta na tym punkcie mam po prostu obsesje.Mówi mi skoro Ci wyszło,że nie jesteś to nie jesteś proste.Po za tym ona mi robiła test ja wyszłam z pokoju bo nie chciałam widzieć wyniku.Mówiła ,że bardzo szybko wyszło,że nie jestem i nie mam się o co bać.Mnie coś zaboli a od razu mówię,że to ciąża.Poprostu w psychice mam tak ustawione..
Kochana! jesli nie zabezpieczasz się, mimo iż partner nie kończy w Tobie, MOŻESZ BYĆ W CIĄŻY! Dlaczego tak robisz skoro boisz się ciąży? ja wiem, że nie jestem najlepsza osobą do pouczania, bo zawsze się schizuje, ale to już wina mojego zrytego beretu, a nie braku odpowiedzialności, bo nigdy w życiu nie kochałam się bez zabezpieczenia. Uwierz mi wizyta u ginekologa to nic strasznego. Poczytaj w necie o nnich, ktory jest fajny, naprawde oni nie gryzą. Umów się w NFZ a tabletki moje koleżanki mają, i chwalą, juz od 9 zł. Wiecej wydaje się na słodycze czy paczkę fajek niż na spokój na cały miesiąc. A jesli to za dużo, to gumy już naprawde nie wymagają wysiłku. Jesli masz 18 lat całe życie przed Tobą. Szkoda tak ryzykować. A jesli chodzi o te schizy to wspołczuje, wiem co to znaczy. Ja teraz zaczynam tabletki i nie zamierzam się martwic. Bede spokojnie czekać, bo przy nich to juz trudno wpasc. I może to jest dla mnie ratunek na te schizy. A Tobie proponuje wybór dobrej metody antykoncepcji i myśle, że to będzie dla Ciebie lekarstwo! NAPRAWDĘ NIE RYZYKUJ! NIE WARTO!
Drabinka uwierz mi,ze jak będziesz tak dalej robic to niebawem bedziesz mama.
ciążowa schiza dopadła i mnie.
wiem że moje pytania mogą wydać się niektórym dziecinne jakbym była totalnie niewyedukowana, no ale spróbuje..... dopiero killka razy kochałam sie z moim chłopakiem, jako zabezpieczenie mieliśmy prezerwatywe. odczuwałam silny ból kiedy próbował wejść więc on mi troche pomógł pieszcząc najpierw jednym, potem dwoma palcami i w końcu jakoś zmieścił się we mnie. No i moje pytanie... jeśli najpierw zakładał czy ściągał prezerwatywe, a potem mnie dotykał w środku to istnieje jakieś ryzyko ciąży? ja chyba świruje totalnie. bo z jednej strony wiem, że gumka nie pękła, nie zsunęła się no i on wycofywał się w ostatniej chwili, ale tak mnie martwi to dotykanie... nie wiem jakiej odpowiedzi oczekuję, bo nikt tu nie jest jasnowidzem... ale ciągle o tym myśle i myśle.....
Kobieto, pomyśl, że gdyby od zakładania prezerwatywy się w ciążę zachodziło to połowa żeńskiego społeczeństwa chodziłaby ciągle z brzuchem... Przy ściąganiu już leciutkie ryzyko istnieje, jeśli był nieostrożny i się w spermie upaprał a potem (od razu, nie po kilku minutach!) dotykał okolic Twojej pochwy. A jeśli wytrysku nie było to czy ją zakładał, czy zdejmował czy nie wiem co on z nią zrobił to w ciążę nie zajdziesz.
no i widzicie... niby to wiem, niby ogólnie jestem obeznana i wiem jak się w ciąże zachodzi a jak nie.... tylko szukając w internecie odpowiedzi na moje schizowate pytania przeczytałam dla mnie coś zupełnie nowego, wcześniej nie myślałam że to możliwe... chodzi o to, że myślałam że plemniki muszą się znaleźć głęboko we mnie żeby doszło do zapłodnienia a tymczasem często czytam że możliwe jest zapłodnienie -tak jak napisałaś, kiedy : 'dotykał okolic Twojej pochwy' mając być może jakieś ślady spermy na dłoniach. tzn że serio możliwe jest że plemniki przebędą taką droge? że dotknie się wejścia do pochwy i załóżmy że są dni płodne i one aż tyle mogą 'przewędrować'? może to sie komuś wydaje głupie, ale ja tego serio nie wiedziałam. tzn wiem że nie mógłby np mieć wytrysku na okolice wejścia... no ale kurde.. czuje się na prawde głupio, że niby tak dbaliśmy o zabezpieczenie, a nie pomyśleliśmy o takim szczególe....
Bloody_mary - każdy lekarz, każda ulotka ma obowiązek poinformować nawet o bardzo małym prawdopodobieństwie czegoś - na wypadek, gdybyś miała takie "mega szczęście" i zdarzyła się wpadka mimo bardzo małego prawdopodobieństwa. Wtedy się czepiać nie możesz, bo przecież informację dostałaś.
W praktyce nie jest tak strasznie. Owszem, można przenieść spermę na palcach, ale zapłodnienie w taki sposób to jak 6 w totolotka - czasem się zdarza, ale jakie są szanse? Podobnie wytrysk w okolice pochwy. Jak Ci coś schlapnie na uda i tam zaschnie - w ciążę nie zajdziesz, mimo dni płodnych. To musi być świeża sperma i plemniki muszą się dostać do pochwy, chociaż na początek, tam gdzie jest odpowiedni śluz aby mogły powędrować dalej. Na pewno Ci z warg sromowych nie ruszą w drogę i nie zawędrują tam gdzie trzeba. Nawet, jeśli plemniki na początek pochwy się dostaną - prawdopodobieństwo ciąży nadal jest małe. Długa i trudna droga przed nimi, musi być spełnionych kilka szczęśliwych dla nich zbiegów okoliczności, żeby udało im się tę drogę pokonać. No ale jakieś tam malutkie prawdopodobieństwo istnieje, więc nikt Ci nie powie, że na 100% w ciążę w ten sposób nie zajdziesz.
A więc podsumowując:
- jak paluszki ubrudzone spermą - nie wkładać kobiecie między nogi
- żadnych wytrysków na narządy rodne kobiety
A poza tym jest praktycznie bezpiecznie.
dzięki za odpowiedź. jestem panikarą z natury i wiedziałam że kwestia wpadki będzie mnie męczyć, ale nie wiedziałam że aż tak...
dzięki za odpowiedź. jestem panikarą z natury i wiedziałam że kwestia wpadki będzie mnie męczyć, ale nie wiedziałam że aż tak...
hehehe.. moze bardzo! ja polecam hormony! z gumami strasznie duzo roboty...