witam.chciałabym podzielic sie z wami moim problemem bo mam juz go kompeltnie dosc!!j zaden seks nie wywołuje we mnie orgzmu( współzyje od 6 lat tylko z jednym partnerem)-poza jedym małym wyjątkiem- dochodze do orgazmu tylko i wyłacznie wtedy kiedy oglądam w samotnosci filmy porno( może to chore ale to prawda -nigdy nie doszłam podczas stodunku ani francuzkiej miłosci)mało tego musze byc w pozycji leżącej z pełnym pęcherzemi z zaciśnietymi nogami wykonujac ruchy dolną częścią ciała jak podczas stosunku. i szcytuje góra 4 sekundy...mam już tego dosc( to trwa już 6 lat).jesli ktoś jest w stanie mi pomóc będe dozgonnie wdzieczna. pozdrawiam!
Podobne tematy
Ja pewnie jako facet Ci nie pomoge w orgazmie ale z moich partnerek to malo ktora dochodzila do orgazmu. Jednej udawalo sie wylacznie jak robilem jej minete a inna wlasnie dochodzila prosto w trakcie stosunku, gdzie mnie ujezdzala w pozycji na jezdzca. Sama musisz wyczuc swoje wlasne cialo i na co w jaki sposob reagujesz.
nie mam pojęcia jak Ci poradzić, bo sama orgazmu (po za tymi podczas snu) nigdy nie miałam i mam z tym kłopot ale to "lecze" w sobie i seks zaczął i sprawaić w końcu przyjemnośc.. ale mniejsza o to..
Zainteresowałaś mnie tym pełnym pęcherzem... ja np. jak sama się bawie (a zdarza się to jednak żadko zebym robiła sobie dobrze sama) i tu.. też dzziwne dla mnie... kiedy juz robie sobie dobrze przy dotykaniu łechtaczki i penetracji, w chwili kulminacyjnej tej zabawy (chociaż chyba nie nazwałabym tego orgazmem) poprostu sikam (słyszałam sporo o kobiecym wytrysku, ale nie wiem czy to jest to, nie wydaje mi się) jest to mocz, tak mysle, tylko taki bardziej metny i prawie bez barwy... jest tego sporo, naprawde, tak wiec tymbardziej mysle ze to nie wytrysk, po orgazmie jednak spodziewałabym sie silniejszych doznań, choć sama nie wiem..
Co do pornografii, to mam tak, że jak już włącze jeden filmik (np. ok.22) to czesto spedzam przy stronakch porno czas do ok. 3 w nocy... dlatego też czasami staram sie nie włączać w ogule..
Na szczescie mam faceta i pracuje nad tym żeby to z nim mi było dobrze a nie podczas "podglądania" seksu ludzi z ekranu..
Relacja z partnerem jest bezcenna...
Może poprostu podczas seksu sie nudzisz? (no nie tak zupełnie, ale może potrzebujesz wprowadzić w łóżku ze swoim partnerem, jakieś gadżety, albo ciuchy.. albo jakieś specyficzne zabawy, które znasz z filmów które Cie tak podniecają? albo sami nakręccie film, który potem możecie obejżeć razem, albo sama obejżysz...
Zastanów się co ma takiego porno czego nie ma Twój seks, skąd ta wyższość jednego nad drugim i czego bys potrzebowała w lóżku zeby to zmienić, pomyśl nad sobą, ze tak to nazwe...
w ostateczności proponuje psychoterapie... bardzo pomaga, po jakimś czasie, gdy sie juz zaufa terapeucie ![]()