Z moim mężczyzną jesteśmy od prawie 3 lat, z przerwami, dopiero rok temu stwierdził, że mnie kocha. Jesteśmy oboje bardzo impulsywni, doświadczeni przez życie i nieufni,szczególnie ja, choć się z tym biję.Fakt, faktem ON często dawał mi powody do różnych podejrzeń. To się zaczęło gdy poznał gościa w pracy i jego paczkę...Wtedy zaczął ćpać, mimo tego iż wiedział, że ja tego nie toleruję i choć o tym z początku nie wiedziałam, zdając sobie sprawę, że jego koledzy po to sięgają często rozmawiałam z nim o tym, pytałam się go czy bierze.Mówił że nie, w końcu się przyznał, bo miał wyrzuty sumienia. Poza tym dużo pił.Alkohol jest dla ludzi(sama lubię poszaleć i napić się czegoś dobrego),ale takich co umieją pić i potrafią powiedzieć stop gdy widzą,że tracą kontrolę.On nie miał umiaru(KAŻDA MOCNO ZAKRAPIANA IMPREZA KOŃCZYŁA SIĘ JAKĄŚ POTWORNĄ KATASTROFĄ,a to nos mu złamali,rękę złamał,napadli go, z kimś się pobił, a to wylądował gdzieś na jakimś zadupiu bez portfela i kurtki,policja go zgarnęła bo wszczął jakąś burdę), plus inne nieodpowiedzialne rzeczy.Prosiłam go, żeby tego nie robił,bo mnie to rani i niszczy(wpadłam w depresję),robił to, po czym mówił mi po czasie, skruszony. Ciągle przepraszał i mówił,że się zmieni ale nadal robił to samo.Nie wytrzymałam i zerwałam z nim, choć wcale mi nie ulżyło,bo GO KOCHAM. WIEM ŻE TAK NAPRAWDĘ TO DOBRY CZŁOWIEK,zawsze dbał o innych, jest rodzinny, choć rodzinę ma nieciekawą i gdy nie był z nowymi kolegami zachowywał się naprawdę zupełnie inaczej....Po naszym rozstaniu(miało być definitywnie), obiecał że się poprawi, oczywiście wróciłam do niego.Ostatnio dał mi duże świadectwo tego, że mnie kocha, zrezygnował z picia i ćpania,by mnie zatrzymać i pokazać, że kocha.widząc co się z nim dzieje, bo ciągle płaci za dawne błędy, postanowił się ustatkować....choć wiem,że go korci, często mi to mówi.....JESTEM WIERZĄCA I SEX PRZEZ ŚLUBEM BYŁ DLA MNIE PROBLEMEM,JEDNAK Z MIŁOŚCI DO NIEGO ZŁAMAŁAM TO....ostatnio SAM MI ZAPROPONOWAŁ,ŻEBYŚMY PRZESTALI TO ROBIĆ DO NASZEGO ŚLUBU(nawet nie było zaręczyn).... często mówi,że za tym tęskni,tęskni za bliskością ze mną(nie jestem zakonnicą i czułości,namiętne pocałunki nadal zostały
),ale z racji że mnie kocha poczeka do ślubu, bo ponoć potem odczucia są jeszcze głębsze.Mówi że nie chodzi mu o moje ciało,ale o mnie......JEDNAK ODCZUWAM, ŻE COŚ JEST NIE TAKa moje każde przeczucie wobec niego zawsze się sprawdzało). DZIŚ NA PRZYKŁAD ZADZWONIŁ DO MNIE I NAGLE SIĘ ROZŁĄCZYŁ ZANIM DOBIEGŁAM DO TELEFONU,OD RAZU ODDZWONIŁAM,ale on już nie odbierał(a był w domu)po czym nagle wyłączył telefon, włączył go dopiero po 2 godzinach, choć wysłałam mu smsa by odebrał i oddzwonił,bo mieliśmy się jutro umówić nie zrobił tego. Dzwoniłam do niego 3 razy po tym jak włączył telefon,ale nadal nie odbierał. Wiem, że z kimś się umówił, bo to że zadzwonił do mnie to była pomyłka, ale wiedząc że dzwonię czemu nie odebrał,tylko mnie zignorował,albo nie odpisał?
Jestem wyczulona na takie sprawy, wyłączał telefon lub nie odbierał zazwyczaj gdy chciał ukryć coś przede mną,bym nie zawracała mu głowy.....
Jezeli chodzi o mnie to jest bardzo zazdrosny, czasem pyta się czy nie mam kogoś na boku i sam mówi,że nigdy by mnie nie zdradził,a gościa który by mnie tylko dotknął powiesił by za j*j*.....ale ja już nie wiem,szczególnie po tym jak zrezygnowaliśmy z sexu do ślubu....mało który facet to wytrzymuje,a on jest bardzo pobudzony pod tym względem.Nawet dla mnie, odkąd wiem jakie to przyjemne jest trudno się od tego powstrzymać.....
Palenie trawki i picie alkoholu jakoś przeboleję,ale zdrady nie......
JAK POZNAĆ CZY ZDRADZA???JAKIE SĄ TEGO OBJAWY?????PROSZĘ POMÓŻCIE......................