Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Witam wszystkich.
Mam pewien problem i nie jestem pewna czy słusznie chcę interweniować, czy może inaczej załatwić sprawę.
Opowiem od początku o co chodzi:
Moja znajoma zaocznie chodzi do Uzupełniającego Liceum i teraz w maju miała podchodzić do matury. Warunkiem podejścia do matury jest zdanie wszystkich egzaminów z różnych przedmiotów. Dziś właśnie miała egzamin z matematyki i na egzaminie miała 3 zadania do rozwiązania, które rozwiązała poprawnie ale nie potrafiła uzasadnić jak to zrobiła. Nauczycielka doszła do wniosku, że skoro nie potrafi wyjaśnić to nie rozumie zadań i tyle. Dała jej ultimatum albo postawi jej 2 na koniec roku (dzięki temu zda szkołę) i zrezygnuje z podejścia do matury, albo nie zrezygnuje z matury i dostanie 1 na koniec roku ( wówczas też nie mogłaby podejść do matury bo poprawki we wrześniu ). Koleżanka zestresowana wypisała oświadczenie o rezygnacji z matury.

Podpowiedzcie mi, czy nauczycielka miała takie prawo?
Czy koleżanka powinna zgłosić sprawę do dyrekcji szkoły, kuratorium oświaty? A może inaczej to załatwić?

Proszę o pilną pomoc (bo matury już w maju, więc trzeba działać)

...I jeśli odwrócisz się do nieba zdasz sobie sprawę, że zostały miliony gwiazd i każda jedna jest marzeniem do spełnienia...
...Chociaż niektóre się wypalą, znajdziesz wiele, które dopiero zaczynają świecić...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Powinna znaleźć podstawę programową, tam powino być opisane, co ma wiedzieć, umieć i rozumieć, jeśli chce mieć 3. Nie jestem pewna, czy nauczycielka miała prawo zapytać ją o uzasadnienie zdania, szczególnie jeśli egzamin był pisemny. Na pewno nie może dawać jej ultimatum odnośnie matury.
Niech koleżanka zadzwoni do kuratorium oświaty lub miejskiego zarządu oświaty (one są w każdym mieście) i zapyta, czy nauczycielka mo prawo tak zrobić. Ja na jej miejscu poszłabym też na skargę do dyrekcji szkoły.

3 Ostatnio edytowany przez koma5 (2011-04-10 22:42:16)

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Oczywiście, że nauczycielka ma prawo zapytać o sposób rozwiązania zadania, jeśli ma podejrzenie, ze zadanie zostało rozwiązane niesamodzielnie.
Sądzę, że sama tego nie rozwiązała...i nauczycielka o tym wie, że dziewczyna do orłów nie należny.

W ocenianiu nauczyciel jest autonomiczny.

Co do propozycji...
Myślę, ze nauczycielka chciała pójść dziewczynie na rękę - nie mogła przecież wiedzieć, czy chce ona zdawać maturę czy też ukończy szkołę bez matury. Jeżeli tylko ukończyć - to ją po prostu puści...
Jaki sens w powtarzaniu roku??

Nie widzę powodu, aby latać z tym gdzies dalej. W jakim celu? Dziewczyna dostanie wtedy niedostateczny i powtarza...

4

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?
koma5 napisał/a:

Nie widzę powodu, aby latać z tym gdzies dalej. W jakim celu? Dziewczyna dostanie wtedy niedostateczny i powtarza...

No pewnie, i niech płaci, skoro liceum uzupełniające to pewnie prywatne. Ciekawe czy w tej szkole takie traktowanie to powszechna praktyka? Moim zdaniem warto iść z tym dalej, niech nauczycielka nie myśli że jest świętą krową i wszystko jej wolno.

5 Ostatnio edytowany przez koma5 (2011-04-11 00:23:22)

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Powtórzę więc: nauczyciel w ocenianiu jest a u t o n o m i c z n y.

Dziewczyna nie umiała - więc powinna dostać ocenę niedostateczną.

Propozycja nauczycielki była logiczna - mimo ze nieprawna, to jednak mogła dziewczynie pomóc.

Tak czy inaczej - nikt nie ma prawa wpływać na nauczyciela, aby wystawił taką czy inna ocenę.

Dlaczego to uczennica ma być święta krową?? Nie umie, a chce ocenę pozytywną, bo nie będzie płaciła drugi raz??? Ciekawe podejście...

6

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Pauli, a mnie się wydaje, że twoja znajoma nie bardzo umie i rozumie tę matematykę..... gdyby była pewna swojej wiedzy.... to potrafiłaby wytłumaczyć jak doszła do rozwiązania zadań....

widać nauczycielka ma obawy.... czy w tej sytuacji dziewczyna zda tę maturę..... więc zaproponowała jej "umowę": kończysz szkołę ale bez matury już teraz.... albo bierzesz się do roboty.... uczysz się matematyki i spokojnie zdajesz w przyszłym roku....

Jakie ty tu widzisz nadużycie?
Nadużyciem jest podpisanie się własnym nazwiskiem pod zawyżoną oceną..... i dopuszczenie do matury kogoś, kto nie ma wiedzy, żeby ją zdać....

Jeśli dziewczyna jest obryta z maty... niech poprosi o jeszcze jeden egzamin......

Jeśli myśli, że jak narobi rabanu.... a potem na maturze jakoś to będzie........ to moim zdaniem jest w błędzie..... ty ją dokładnie wypytaj o co z tą matą chodzi.....

7 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-04-12 00:08:15)

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Uważam tak jak poprzedniczki, że nauczycielka raczej żadnego prawa nie złamała. No, ale mimo wszystko trochę chyba przesadziła z ultimatum, moim zdaniem powinno być tak : albo daje przepustkę i osoba albo przystępuje do matury , a jak nie chce to nie - bo obowiązkowa nie jest albo po prostu jak uznaje, że nie umie na dwóje , to daję tę dwóję i tyle. No bo dając uczniowi dwóję jakby pokazujemy, że ten uczeń umie na tę dwóję i może podejść do pisania matury. Tak to widzę. No chyba, że chciała pójść na rękę, w stylu, że nie będzie musiała pisać poprawki czy powtarzać roku.. lecz przecież jeśli dziewczyna chce mieć maturę , to jak wstawi jej tę dwóję, to może i dziewczyna nie będzie zdawać matury w tym roku, ale będzie np zdawać w kolejnym i co jej nauczycielka zrobi ? big_smile

Co do proszenia, by wyjaśnić jak zrobiło się zadanie, to ja wiem, że to niekomfortowe, ale nauczyciel ma do tego prawo. Być może ona ściągała od kogoś i napisała sam wynik, także wiadomo. No, albo napisała rozwiązanie, ale nauczycielka wie, że ma problemy duże z tym przedmiotem , więc zapytała.
No, ale z jednej strony wiadomo jako uczennica rozumiem frustracje, ja też nie cierpiałam nigdy matmy, aż dwa razy przez nią w liceum miałam zagrożenie i w końcu nie zdałam, ale poszłam do zaocznego liceum. Tam matma była juz lepiej tłumaczona i dawałam sobie radę smile Podczas, gdy wcześniej ciągle miałam jedynki z matmy. Także z matmy nigdy dobra nie będę tongue
Mimo tego dałam sobie radę z matma na maturze, łatgwa była , nauczyciele czasem przesadzają smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

8 Ostatnio edytowany przez pauli890 (2011-04-16 23:31:33)

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Dziękuje za odpowiedzi. Sprawa się wyjaśniła.
6 osób z grupy mojej koleżanki zostało potraktowanych identycznie bez znaczenia czy zadania były dobrze/źle rozwiązana oraz wytłumaczone bądź nie. Dyrektor osobiście pozwolił uczniom zniszczyć podpisane oświadczenia, tym samym dopuszczając ich do matury.
Nauczycielka prawdopodobnie dyscyplinarnie zostanie zwolniona.

PS. To,  że ktoś nie potrafi wyjaśnić rozwiązanego zadania nie znaczy, że nic nie umie. Uczeń jest od rozwiązywania a od tłumaczenia nauczyciel.
Poza tym ściągać nie mogła bo każdy siedział gdzie indziej, a rozwiązania i obliczenia miała wszystkie zapisane idealnie.  Chodziło o samo wytłumaczenie zadania.

...I jeśli odwrócisz się do nieba zdasz sobie sprawę, że zostały miliony gwiazd i każda jedna jest marzeniem do spełnienia...
...Chociaż niektóre się wypalą, znajdziesz wiele, które dopiero zaczynają świecić...

9

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Pauli ale pomyśl - skoro zadanie jest rozwiązane idealnie - to skoro je koleżanka sama rozwiązała - to powinna mieć choć cień pojęcia, jak to zrobiła.

Działanie Ducha Świętego jest tu tylko cząstkowym wytłumaczeniem.

No nic, czekajmy na maturę, ona zweryfikuje smile

Gdy Ty i Ja, cały świat jest dla nas ...

10

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?
pauli890 napisał/a:

Dziękuje za odpowiedzi. Sprawa się wyjaśniła.
6 osób z grupy mojej koleżanki zostało potraktowanych identycznie bez znaczenia czy zadania były dobrze/źle rozwiązana oraz wytłumaczone bądź nie. Dyrektor osobiście pozwolił uczniom zniszczyć podpisane oświadczenia, tym samym dopuszczając ich do matury.
Nauczycielka prawdopodobnie dyscyplinarnie zostanie zwolniona.

PS. To,  że ktoś nie potrafi wyjaśnić rozwiązanego zadania nie znaczy, że nic nie umie. Uczeń jest od rozwiązywania a od tłumaczenia nauczyciel.
Poza tym ściągać nie mogła bo każdy siedział gdzie indziej, a rozwiązania i obliczenia miała wszystkie zapisane idealnie.  Chodziło o samo wytłumaczenie zadania.

Dzięki Bogu czasy, gdzie nauczyciel był święty, a uczeń służył po to, żeby sfrustrowane paniusie nauczycielki miały się na kim wyżyć i wyładować już minęły. Mam nadzieję, że babę rzeczywiście zwolnią. Im więcej takich przykładów, tym mniej zadufanych w sobie, przekonanych o własnej wszechwiedzy i nieomylności pseudonauczycieli.

11

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

A no to teraz moje zdanie się zmienia i zgadzam się z Emilią - dobrze, że zwolnili ją. Co innego pytać o to jednego ucznia, gdzie są np podejrzenia ściągania a ie np 6 osób, tym bardziej, gdy nie mieliby nawet jak sciągać. Z drugiej strony, to nawet może się zdarzyć, że ktoś wykona zadanie i nie wie jak - ja tak miałam pewnie dlatego, że po prostu ja z matmy cienka, to weź jeszcze wytlumacz jak zrobiłeś big_smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

12

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

ja konczyłam kolegium nauczycielskie angielskiego i jeżeli ucznia za reke sie nie złapie to po fakcie nie ma prawa  sprawdzać jego wiedzy,fakt faktem nikt nie jest głupi ale zeby stawiac jakies ultimatum phi.

13

Odp: Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Dokładnie. Po fakcie nie ma co ucznia obwiniać i cofać ocenę... Poza tym mi też często zdarza się, że nie potrafię wytłumaczyć tego co zrobiłam dobrze a mimo wszystko potrafię to "w myślach" wykonać.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Nadużycia nauczycieli.. Co jest dozwolone?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021