Witam, mam nadzieje, że doradzicie mi co mam dalej robic...
Mam 19 lat, rok temu moje życie zmieniło się diametralnie. Zginęli wtedy w wypadku moi rodzice... Nagłe zostałem sam, brak bliskiej rodziny. Myślałem nawet wtedy o samobójstwie. Nie umiem sobie z tym poradzić ... tak bardzo tęsknie ...oddał bym wszystko żeby ich tylko zobaczyć. Bardzo ciężko wracać mi do domu, jest on taki pusty i nikt tam na mnie nie czeka...Czuje se już zmęczony życiem, nie daje sobie juz z niczym rady. Nigdzie nie wychodzę, kompletnie nie mam na nic czasu. Oczywiście nadal się uczę, do tego dochodzą dodatkowe kursy w pon, sr, czw, pt. Do szkoły dojeżdżam autem, 40km. Muszę zająć się firmą i domem, mieszkam sam. Nawet w sobotę i niedziele nie mam czasu, muszę ogarnąć dom, zrobić pranie itd.. Jeszcze do tego mam psa, z którym muszę chodzić na spacery, gdybym wypuścił go na ogród wszystko by mi zdemolował. Kompletnie juz nie mam do niczego siły, marzę aby to jak najszybciej się skończyło. Nie mam nawet teraz z kim porozmawiać o moich problemach, poradzić sie. Miesiąc temu powiesił się najlepszy kumpel, a dwa tygodnie temu dwóch zginęło w wypadku...
Podobne tematy
Bardzo mi przykro... A nie myślałeś o tym, żeby z kimś zamieszkać?
Witam Cię, ciężko jest doradzać jak dalej żyć. Z pewnością jest Ci trudno, ale i tak gratuluję Ci Tego że jak do tej pory świetnie sobie radzisz. Bóg doświadczył Cię mocno w Twoim młodym wieku, ale jak słyszałam od wielu ludzi, że Pan Bóg rzuca nam takie kłody pod nogi jakie jesteśmy w stanie pokonać. Jest to dla Ciebie czas próby i nie poddawaj się, jeszcze spotka Cię w życiu wiele dobrego. Życie jest trudne ale na pewno sobie poradzisz. Jesteś młodym facetem ale radzisz sobie sto razy lepiej niż wielu dużo starszych mężczyzn od Ciebie. Trzymaj się i niech Ci nie wpadają żadne głupie pomysły do głowy:)
Wiesz, jak czytam, jak sobie świetnie radzisz...rewelacja. Rozumiem, że jest Ci źle samemu. Myślę, że z czasem wszystko się ułoży. Nie stroń od ludzi, chodzisz na kursy, więc może umów się z kimś, zaproś kogoś do domu, do ogrodu.
Wszystko się ułoży. Nie masz żadnej babci, cioci, kuzynostwa?
Wiadomo, zawsze możesz się tu wygadać, ale to nie to samo ![]()
W każdym razie nie chowaj się w domu.
Nadchodzi wiosna i na pewno będzie Ci lżej
bo więcej ludzi zacznie chodzić na spacery. Może kogoś poznasz na spacerze z psem? Postaraj się z kimś zakolegować.
matthew19 masz w sobie naprawde dużo siły , radzisz sobie ze wszystkimi obowiązkami to normalne że czujesz się zmęczony masz do tego prawo ,jednak nie poddałeś się mimo wszystko działasz , zapisałeś się na kusry i bardzo dobrze , ważne żebyś miał kontakt z ludźmi i mam nadzieje że spotkasz na swojej drodze osobę która chętnie wesprze Cię w tym wszystkim , ale ważne jest zebyś miał otwarte serce na innych ludzi , mimo że teraz tego nie widzisz to wszytko to co Cię teraz doświadczyło umocni Cię na przyszłość , Twoi rodzice zapewne chcieliby żebys stanął na nogi i jak najszczęściej uśmiechał się do życia , może to dziwnie zabrzmi ale myślę ze masz rodziców w sobie , oni dali Ci życie , miłosć , nauczyli wiele i tego Ci nikt już nie zbierze , z tego zawsze możesz czerpać siłę ....trzymam za Ciebie kciuki:)
A mieszkanie np z dziadkami? Skoro sam czujesz się samotny?