Witam Nettkobietki?
Zastanawiałam sie długo czy napisac ale jednak napisze chodz pewnie byc moze znajda sie osoby co skrytykuja.
Chodzi o to ze przespałam sie z facetem który ma żonę jest mi strasznie głupio.
Wcześniej bylismy dobrymi przyjaciółmi nasz kontakt po tym zmalał odwróciłam sie od niego .
Choc powoli zaczyna mi brakowac naszej znajomosci.Ale nie mogę patrzeć na niego jakos jak po prostu kiedys.
Coś mnie odrzuca od niego.Jak mam o tym zapomniec gdy ciagle mysle o tym co sie stalo>>
1 2011-03-25 19:59:21 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-03-25 20:15:51)
Podobne tematy
Nie ma takich tabletek, niestety...
Masz wyrzuty sumienia? Niesmak?
Najważniejsze, abys w to nie wchodziła po raz drugi, bo wsiąkniesz.
Własnie nie wchodze odsunelam sie od niego
chodz zawsze dobrze rozumielismy sie bez slow a teraz jest inaczej
Witam Nettkobietki?
Zastanawiałam sie długo czy napisac ale jednak napisze chodz pewnie byc moze znajda sie osoby co skrytykyja.
Chodzi o to ze Przespałam sie z facetem który ma żonę jest mi strasznie głupio.
Wcześniej bylismy dobrymi przyjaciółmi nasz kontakt po tym zmalał odwróciłam sie od niego .
Chodz powoli zaczyna mi brakowac naszej znajomosci.Ale nie mogę patrzeć na niego jakos jak po prostu kiedys.
Coś mnie odrzuca ob niego.Jak mam o tym zapomniec gdy ciagle mysle o tym co sie stalo>>
Nie krytykuję Ciebie, nie potępiam, ale pytam: dlaczego chcesz o tym zdarzeniu zapomnieć? Jeśli mogę doradzić; zapamiętaj dobrze wszystko, a zwłaszcza to, jak się teraz czujesz. To doskonałe zabezpieczenie na to, by nie powtórzyć tego w przyszłości. Chyba, że chcesz...
wiesz co zapomniec chce bo jakos tak siebie zaczelam sie brzydzic
niewiem ciezko mi to opisac czemu tak jest
Zaczęłaś się brzydzić, to chyba tak musi być, skoro masz wyrzuty sumienia. To z czasem przejdzie, ale nie za 1-2 dni. Masz taki niesmak, musisz to przetrwać. Może postaraj się zabić czas "czymś" pożytecznym.
Staram sie na szczescie go nie widuje
tylko zbliza nam sie impreza i boje sie bo wiem ze on ma tam byc
mamy wspolnych znajomych a ja sie zastanawiam czy nie powinnam sie wycofac
8 2011-03-25 22:03:47 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-03-25 22:05:06)
Nie idź tam. Bo może zrobić się "gorąco".
Wydaje mi się, że on się zabawił i tyle. Unikaj go. Z czasem Ci przejdzie.
Tez tak mysle ze moze zrobic sie goraco
chodz kolezanki radza aby isc
namawialy mnie aby zemscic sie na nim powiedziec jego zonie o wszystkim
ale w sumie po co sie mscic
kolezanki radza aby isc
namawialy mnie aby zemscic sie na nim powiedziec jego zonie o wszystkim
ale w sumie po co sie mscic
No właśnie - po co??
Bo musiałabyś tez zemścić sie na sobie. Przecież on to zrobił z Tobą, dobrowolnie...Nie zgwałcił Cię, prawda??
Czemu winę zrzucasz tylko na niego????
Anita22 napisał/a:kolezanki radza aby isc
namawialy mnie aby zemscic sie na nim powiedziec jego zonie o wszystkim
ale w sumie po co sie mscicNo właśnie - po co??
Bo musiałabyś tez zemścić sie na sobie. Przecież on to zrobił z Tobą, dobrowolnie...Nie zgwałcił Cię, prawda??Czemu winę zrzucasz tylko na niego????
Zemścić się?
A za co?
Nie wiedziałaś, że idziesz do łóżka z żonatym facetem?
Powiedział Ci to dopiero po...?
Kto tutaj jest naiwny? Ty czy my wszystkie, które odpowiadamy na rozpoczęty przez Ciebie wątek?
A niesmak do siebie? A czemu nie? Zrobiłaś coś, czym można się pochwalić, być dumną?
"Zemścić sie"???? Może za to, że nic sobie z tego nie zrobił? Przestań się kochana maślaczyć, daj mu spokój, kopnij go (w przeności ) w tyłek i zajmij się swoim życiem. Co ci po nim?
Tez tak mysle ze moze zrobic sie goraco
chodz kolezanki radza aby isc
namawialy mnie aby zemscic sie na nim powiedziec jego zonie o wszystkim
ale w sumie po co sie mscic
Absolutnie nie rób tego! Narobisz bałaganu! Upokorzysz siebie. Co zrobisz jeśli jego żona na tę wieść "plunie" Ci w twarz i brzydko nazwie? Chyba nie potrzebujesz takich atrakcji.
To prymitywne podejście.
Poza tym nie zemścisz się na nim tak bardzo, jak na jego żonie (a co ona winna?) i na ich dzieciach (nie wiem czy mają), oraz na sobie i swoim chłopaku.
Tamten ma żonę, Ciebie "osika" (o ile już tego nie zrobił - oczywiście w przenośni) i będzie Ci tylko wstyd. Chcesz, żeby wszyscy na tej imprezie się z Ciebie śmieli? Nie tylko wtedy ale i potem.
Bądź mądrzejsza od swoich koleżanek.
Uderz się w piersi sama przed sobą i więcej nie wchodź z butami w czyjeś małżeństwo.
Uszanuj siebie, popełniłaś błąd i pokaż swoją dojrzałość, nie rób "zadymy".
A poza tym to chcesz komuś zepsuć imprezę wywołując "kłótnię"?
14 2011-03-26 09:54:47 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-03-26 09:56:01)
Anita,
wczoraj zareagowałam bardzo emocjonalnie, dzisiaj chcę dodać jeszcze jedno, już spokojniej.
Rozumiem to, jak się czujesz.
Rozumiem, że czasami nie możesz spojrzeć na siebie w lustrze.
Rozumiem (naprawdę), że przyszły Ci do głowy różne myśli o zemście.
Ale... czasu, niestety, nie odwrócisz. Jedyne co możesz dalej zrobić, to wyciągnąć z tego wszystkiego wnioski. I robić tak, by nie mieć kłopotów z lustrem. I zacytuję moje ulubione powiedzenie: co Cię nie zabije, to wzmocni.
Trzymam kciuki za Ciebie ![]()
Tak macie racje nie ma sensu zemsta
bo na co to nic nie da
wiem ze ja jestem winna>
16 2011-03-26 17:29:25 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-03-26 17:33:13)
Tak macie racje nie ma sensu zemsta
bo na co to nic nie da
wiem ze ja jestem winna>
Halo, proszę Pani,
zrobiłaś, co zrobiłaś.
Winna, niewinna, winny, niewinny, daj sobie spokój. Oboje jesteście dorosłymi ludźmi, wiedzieliście w co się pakujecie. Podjęliście oboje taką decyzję, a za nią, jak za każdą, idą konsekwencje (z Twojej strony - niesmak).
Z tego co piszesz wynika, że rozum wrócił na miejsce, więc nie katuj się więcej.
Dobrych dni, mimo wszystko. ![]()
Dziekuje za rady i w pewien sposob za wsparcie
tak rozum wrocil tylko pozno troche ale coz
czasu nie cofne niestety